-
Dr Andrzej Dumański (20.04.1951-28.06.2026)
Drogi Andrzeju, Przyjacielu!
Żegnamy Cię łzami.
Nigdy nie ma dobrych słów, żeby wyrazić i nazwać majestat śmierci. Nie ma słów by wyrazić ogromny ból i nieopisany żal. Jest tylko jakaś przejmująca cisza przemijania i milcząca nieuchronność ludzkiego, krótkiego bytu na ziemi.
Kiedy zadzwonił Twój ukochany syn Paweł zrozumiałem, że nic już nigdy nie będzie jak dawniej, ale mamy coś czego nikt nam nie zabierze – nasze wspomnienia z bycia razem.
Poznaliśmy się w 1986 roku. Ty wróciłeś wtedy do Polski, a ja zaczynałem moją medyczną drogę.Od zawsze dzieliłeś się swoją wiedzą i doświadczeniem, byłeś nie tylko nauczycielem zawodu i sztuki kardiochirurgii, ale także bardzo dobrym starszym kolegą. Twoja osobowość, łatwość kontaktu z ludźmi, bezpośredniość w relacjach, a przede wszystkim Twoje wyjątkowe poczucie humoru powodowały, że zawsze byłeś duszą towarzystwa.
Najlepiej oddał to swego czasu docent Gruszka – szef Kliniki Endokrynologii, mówiąc o Tobie: „Prawdziwy pogodny Słowianin w tym smutnym towarzystwie”.
Twój pogodny charakter przynosił ulgę także pacjentom, którzy przychodzili do Ciebie po pomoc.
Byłeś mistrzem anegdoty i Twoje historie opowiedziane ze swadą i aktorskim zacięciem przeszły do historii.
Twój niezmienny image z długimi włosami i sumiastym wąsem stał się znakiem rozpoznawczym. Nawet jak ktoś zapominał nazwiska, po opisie fizjonomii nie było wątpliwości o kim mowa.
Z czasem nasza znajomość przerodziła się w przyjaźń. Wspólne spotkania, wyjazdy na urlopy dawały poczucie, że mam w Tobie najlepszego przyjaciela. Z czasem nasze drogi zawodowe się rozeszły, ale mimo to zawsze mówiliśmy o sobie ciepło.
Dziś trudno mi uwierzyć, że to wszystko tak szybko i bezpowrotnie minęło… znowu zabrakło czasu na to, co najważniejsze…
Dziękuję Ci Przyjacielu, że byłeś w naszym życiu. Pewnie zerkasz na nas z góry i przechadzając się z Małgosią pośród niebiańskich łąk zapalasz papierosa uśmiechnięty i radosny.
Takiego Cię właśnie zapamiętamy… ja będę pamiętał i wspominał…
Krzysztof Namięta
Fot. z archiwum K.N.