Prawne i etyczne aspekty fałszywych informacji dotyczących zdrowia. Odpowiedzialność lekarza za słowo w gabinecie i przestrzeni publicznej

Fałszywa informacja dotycząca zdrowia jest poważnym problemem prawnym, etycznym i społecznym. W Polsce podjęto próbę wzmocnienia ochrony pacjenta przed dezinformacją.

Agata Wnukiewicz-Kozłowska
dr hab., kierownik Interdyscyplinarnej Pracowni Prawa Medycznego i Bioetyki oraz Studiów Podyplomowych Prawa Medycznego i Bioetyki na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, członek Odwoławczej Komisji Bioetycznej
Fot. z archiwum A.W-K.

W maju tego roku do Sejmu wpłynął projekt odpowiednich zmian w Ustawie z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/0/614A8C3C268D23EEC1258E030058A2EB/%24File/2598.pdf, data dostępu: 15.10.2026). Procedury legislacyjne zostały przeprowadzone sprawnie i szybko.
Już 31 lipca przekazano gotową nowelizację do podpisu prezydentowi (https://orka.sejm.gov.pl/opinie10.nsf/nazwa/2598_u/$file/2598_u.pdf, data dostępu: 15.10.2026).
Na tym etapie jednak zmiany zostały zatrzymane, ponieważ prezydent skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Nie oznacza to jednak, że pacjent pozostaje bez ochrony, a lekarz przedstawiający fałszywe informacje dotyczące zdrowia może czuć się bezkarny.

Problem jest na tyle poważny, że dostrzega się go nie tylko na poziomie krajowym.
Światowe Stowarzyszenie Lekarzy (WMA) kilka dni temu, 10 października na 77 posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego tej organizacji, przyjęło Stanowisko w sprawie przeciwdziałania fałszywym informacjom dotyczącym zdrowia (WMA Statement on addressing false health information, https://www.wma.net/policies-post/wma-statement-on-addressing-false-health-information/, data dostępu: 15.10.2026).

Samo środowisko lekarskie w Polsce zaś, przyjmując znowelizowany tekst Kodeksu Etyki Lekarskiej obowiązujący od 1 stycznia 2025 r., wyraźnie zakreśliło prawa i obowiązki lekarza wobec społeczeństwa, w tym kwestię zakazu propagowania postaw antyzdrowotnych w zdecydowanie bardziej doprecyzowanej formule niż w wersji poprzedniej.

Problem fałszywych informacji dotyczących zdrowia jest zatem zagadnieniem znanym. Niniejszy tekst porządkuje jednak prawa i obowiązki lekarza w tym zakresie, prezentując aktualny stan regulacji prawnych i etycznych oraz zapowiada oczekiwane zmiany.

Problem fałszywych informacji zdrowotnych należy analizować przynajmniej na czterech płaszczyznach:

  1. prawa pacjenta do informacji i świadomego podejmowania decyzji,
  2. obowiązku wykonywania zawodu zgodnie z aktualną wiedzą medyczną,
  3. etycznej odpowiedzialności lekarza za publiczne wypowiedzi, również w mediach społecznościowych,
  4. odpowiedzialności prawnej i zawodowej lekarza, gdy nierzetelna informacja prowadzi lub może prowadzić do szkody.

Prawo do informacji

W zakresie prawa pacjenta do informacji i świadomego podejmowania decyzji podstawowe znaczenie mają przepisy Ustawy o prawach pacjenta
i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz Ustawy o zwodach lekarza i lekarza dentysty. Ustawa o prawach pacjenta wyodrębnia wprost prawo pacjenta do informacji,
podkreślając równocześnie obowiązek przestrzegania praw pacjenta przez osoby wykonujące zawody medyczne.  Prawo to należy odczytywać razem z obowiązkami informacyjnymi lekarza wynikającymi z Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Informacja nie może być tylko formalnym „przekazaniem danych”. Powinna umożliwiać pacjentowi racjonalne podjęcie decyzji medycznej. Stąd wniosek, że fałszywa informacja może prowadzić do wadliwości zgody. Dzieje się tak wtedy, gdy pacjent otrzymał nieprawdziwe informacje o ryzyku związanym z określoną terapią, nie został poinformowany o realnych alternatywach, otrzymał nieuzasadnione zapewnienie o skuteczności określonej metody, został błędnie poinformowany o braku ryzyka, otrzymał fałszywą wiadomość o rzekomej nieskuteczności leczenia standardowego. W takich okolicznościach nawet jeżeli pacjent wyrazi zgodę, to jej autonomiczny i świadomy charakter staje się problematyczny, ponieważ autonomia pacjenta wymaga nie tylko wolności wyboru, lecz również dostępu do rzetelnej informacji pozwalającej tego wyboru dokonać. Wszelkie zatem działania osoby wykonującej zawód medyczny polegające na naruszeniu prawa do informacji mogą być podstawą roszczenia o naruszenie samego prawa do informacji jak też działania bez zgody pacjenta, która wyrażona na podstawie błędnych wyjaśnień, jest wadliwa.

Obowiązek wykonywania zawodu zgodnie z aktualną wiedzą medyczną

Podstawowym punktem odniesienia jest w tej kwestii art. 4 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Przepis ten tworzy standard wykonywania zawodu oparty między innymi na wskazaniach aktualnej wiedzy medycznej oraz należytej staranności. Ma to zasadnicze znaczenie w kontekście dezinformacji. Lekarz nie może traktować publicznej wypowiedzi medycznej jako oderwanej od profesjonalnego standardu wykonywania zawodu, szczególnie jeżeli: występuje jako lekarz, powołuje się na swoją specjalizację, udziela porad dotyczących diagnostyki, profilaktyki lub leczenia, kwestionuje skuteczność albo bezpieczeństwo określonych procedur, rekomenduje określone postępowanie zdrowotne. W takich sytuacjach społeczeństwo ma prawo przypisywać wypowiedzi walor wiedzy eksperckiej. I właśnie dlatego prawo do posiadania własnego poglądu nie jest tożsame z prawem
do przedstawiania dowolnego poglądu jako ustalonego faktu medycznego.

Lekarz ma oczywiście prawo mieć własne poglądy. Ma również prawo krytykować rekomendacje, polemizować ze środowiskiem naukowym, wskazywać błędy badań naukowych, kwestionować jakość dowodów, formułować hipotezy, uczestniczyć w debacie naukowej. Jednak problem powstaje wtedy, gdy hipoteza zaczyna być komunikowana jako fakt, pogląd osobisty jako konsensus naukowy, a korelacja jako dowód przyczynowości. Wszelka aktywność publiczna lekarza mająca za przedmiot medycynę musi odbywać się z szacunkiem do wiedzy medycznej opartej na dowodach naukowych.

Etyczna odpowiedzialność lekarza za publiczne wypowiedzi

Należy zauważyć, że lekarzem się jest, a nie nim bywa. Oznacza to, że nawet poza godzinami pracy, osoby wykonujące ten zawód zobowiązane są postępować i wypowiadać się
w oparciu o aktualną wiedzę medyczną, nie szkodząc swoją aktywnością pacjentom, którzy nie legitymując się fachowymi umiejętnościami, muszą polegać na zaufaniu do lekarza. W szczególności wypowiadanie się przez lekarzy w mediach społecznościowych rodzi odpowiedzialność za słowo. Medyk, zwłaszcza kiedy posługuje się należnymi mu stopniami,
tytułami i certyfikowanymi umiejętnościami, dla odbiorców jawi się jako ekspert, a nawet autorytet. Zatem wolno mu działać wyłącznie w zgodzie z aktualną wiedzą medyczną. Oczywiście lekarz przez sam fakt wykonywania zawodu medycznego nie staje się nieomylny. Wolno mu zatem popełnić niezamierzony błąd, ale nie wolno być nierzetelnym. Najbardziej wyraźnie obowiązek pozostawania w zgodzie z nauką wybrzmiewa w ustępie trzecim artykułu 78 KEL: Wypowiadając się na forum publicznym przy udziale osób niebędących lekarzami (także w mediach, internecie i w serwisach społecznościowych) na temat odkryć naukowych, technologii medycznych albo diagnostyki lub terapii, lekarz powinien mieć pewność, że jego wypowiedzi opierają się na aktualnej wiedzy medycznej.

W przywołanym we wstępie do niniejszego artykułu stanowisku WMA, podkreślono, że dezinformacja zdrowotna zagraża bezpieczeństwu pacjentów, osłabia zaufanie do medycyny, utrudnia profilaktykę i może prowadzić do możliwych do uniknięcia zachorowań i zgonów. W związku z tym w tym samym dokumencie opracowano wskazówki promujące prawidłową postawę etyczną lekarzy. Warto je przytoczyć, ponieważ są jeszcze bardziej skonkretyzowane niż te zawarte w KEL i wydają się pomocne w praktyce. Chodzi o to, aby lekarz nie tylko był źródłem rzetelnej informacji, ale aby równocześnie aktywnie przeciwdziałał dezinformacji, która może zagrażać zdrowiu pacjentów i społeczeństwa. Ten nakaz etyczny powinien być realizowany w następujący sposób:

  • mów zgodnie z aktualną wiedzą i dowodami naukowymi,
  • oddzielaj fakty od opinii i jasno komunikuj wątpliwości (niejasności),
  • buduj zaufanie, aby pacjent nie bał się pytać o zasłyszane poza gabinetem lekarskim informacje,
  • koryguj fałszywe informacje zdrowotne, gdy się z nimi spotkasz,
  • reaguj na dezinformację rozpowszechnianą przez innych lekarzy,
  • odpowiedzialnie komunikuj się w mediach i mediach społecznościowych,
  • nie rozpowszechniaj twierdzeń spekulacyjnych i niezweryfikowanych,
  • promuj kompetencje zdrowotne i ucz pacjentów rozpoznawać wiarygodne źródła wiedzy medycznej,
  • w uzasadnionych przypadkach zgłaszaj przypadki dezinformacji właściwym organom,
  • pamiętaj o grupach szczególnie narażonych na skutki dezinformacji.

Odpowiedzialność prawna i zawodowa lekarza

Fałszywa informacja może uruchomić kilka reżimów odpowiedzialności jednocześnie. Odpowiedzialność zawodowa może mieć miejsce w przypadku naruszenia zasad etyki lub wykonywania zawodu. Zwykle chodzi o działania naruszające godność zawodu lekarza oraz sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną i naruszające standard należytej staranności. Z kolei odpowiedzialność cywilna wchodzi w grę, jeżeli wskutek nierzetelnej informacji dojdzie do szkody lub krzywdy (np. śmierć pacjenta, wystąpienie niepełnosprawności, naruszenie dobrostanu psychicznego pacjenta) lub naruszenia praw pacjenta (np. prawa do wyrażenia świadomej i dobrowolnej zgody). Karne konsekwencje mogą być zastosowane wówczas, gdy konkretne zachowanie wypełni znamiona określonego czynu zabronionego. Samo zatem wypowiedzenie niezgodnego z prawdą poglądu medycznego automatycznie nie stanowi przestępstwa. Jeżeli jednak na skutek wprowadzenia pacjenta w błąd dojdzie do narażenia życia lub zdrowia pacjenta, uszczerbku na zdrowiu, śmierci, osiągnięcia korzyści majątkowej wskutek oszustwa, może ziścić się zagrożenie odpowiedzialnością karną.

Zawieszona nowelizacja Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta

Głównym celem nowelizacji przepisów powyższej ustawy, jak wynika z uzasadnienia, jest „zwiększenie poziomu przestrzegania praw pacjenta oraz przeciwdziałanie działaniom szkodliwym i niebezpiecznym dla zdrowia i życia ludzkiego, przez modyfikację, uzupełnienie lub uregulowanie nowych zadań i kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta”. Istotne zmiany polegają, między innymi, na określeniu na czym polegają praktyki pseudomedyczne i jakie konsekwencje groziłyby za ich stosowanie. Zgodnie z proponowanym art. 67zj ust. 1: „Przez praktykę pseudomedyczną rozumie się:

1) udzielanie świadczeń zdrowotnych stwarzających ryzyko uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, albo śmierci człowieka przez osobę niewykonującą zawodu medycznego,

2) oferowanie lub stosowanie metody diagnostycznej lub leczniczej niebędącej świadczeniem zdrowotnym, w przypadku której wprowadza się w błąd, że posiada właściwości świadczenia zdrowotnego w zakresie diagnostyki lub leczenia małoletnich, chorób onkologicznych, ciężkich nieuleczalnych chorób lub zaburzeń psychicznych,

3) wykonywanie działalności leczniczej bez uzyskania wpisu do rejestru, o którym mowa w art. 103 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, z uwzględnieniem art. 104 ust. 2 tej ustawy – podejmowane w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.

Ustęp drugi przywołanego artykułu zakazuje stosowania praktyk pseudomedycznych.

Zmiany, o których mowa, mają na celu wzmocnienie ochrony praw pacjenta, zwłaszcza praw zbiorowych, oraz zwiększenie bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów. Mają umożliwić Rzecznikowi Praw Pacjenta szybsze i skuteczniejsze reagowanie zarówno na naruszenia praw pacjentów przez podmioty lecznicze, jak i na działalność pseudomedyczną stwarzającą zagrożenie dla zdrowia lub życia. W zakresie fałszywych informacji dotyczących zdrowia oraz działania wbrew ustaleniom aktualnej wiedzy medycznej, nowelizacja ustanawiająca nową kategorię „praktyk pseudomedycznych” i obejmująca ich stosowanie nadzorem rzecznika ma służyć przeciwdziałaniu oferowaniu metod, którym bez podstaw przypisuje się właściwości diagnostyczne lub lecznicze, prowadzeniu działalności leczniczej bez wymaganego wpisu oraz określonym formom zarobkowej dezinformacji medycznej. Nowelizacja ma stworzyć bardziej prewencyjny i skuteczny system ochrony pacjenta. Jej zasadniczą ideą jest umożliwienie Rzecznikowi Praw Pacjenta szybkiej ingerencji nie tylko wtedy, gdy prawa pacjentów zostały już naruszone, lecz również wtedy, gdy określona praktyka stwarza realne zagrożenie dla ich zdrowia lub życia, w szczególności w związku z pseudomedycyną i świadczeniami niezgodnymi z aktualną wiedzą medyczną.

Skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta oznacza jednak zamrożenie zmian przynajmniej na jakiś nieokreślony czas. Należy jednak pamiętać, że nawet dotychczasowe mechanizmy prawne i etyczne mają moc ochrony praw pacjentów przed fałszywymi informacjami w zakresie zdrowia i skutkami decyzji podjętych na ich podstawie.

Istotne jest, że proponowane zmiany podążają za trendami międzynarodowymi. Dopóki nie wejdą w życie, a nawet po ich implementacji, warto stosować normy etyczne zawarte w KEL, interpretując je zgodnie ze wskazówkami opracowanymi przez Światowe Stowarzyszenie Lekarzy.

dr hab. Agata Wnukiewicz-Kozłowska, prof. UWr.

 

 

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?