-

Leszek Paradowski (1946-2026)

 

W chłodny styczniowy dzień pożegnaliśmy na cmentarzu św. Wawrzyńca prof. Leszka Paradowskiego. Odszedł od nas 2 tygodnie przed swoimi 80. urodzinami. Mszę żałobną koncelebrował biskup Ignacy Dec, który ciepło wspominał Zmarłego, z którym razem działali w Kolegium Rektorów w czasach ich jednoczasowego wspólnego rektorowania. Biskup Dec na Fakultecie Teologicznym, a prof. Paradowski w Akademii Medycznej w latach 1999-2005. Wspominając czasy działalności rektorskiej prorektor Uniwersytetu Medycznego prof. Piotr Dzięgiel powiedział o dwóch najważniejszych osiągnięciach Zmarłego. Pierwszym było doprowadzenie do otwarcia nowej Akademii przy ul. Borowskiej, a drugim ‒ powołanie Ośrodka Alzheimerowskiego w Ścinawie. O szczegółach i działalności, która doprowadziła do otwarcia nowej Akademii i wymagała wielu starań na szczeblu centralnym mówił działający jako prorektor jeszcze wtedy Akademii Medycznej prof. Marian Klinger. Natomiast o wadze Ośrodka Alzheimerowskiego i działalności fundacji mówił prof. Jan Miodek. Chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej zasłudze prof. Paradowskiego jakim było przeniesienie Oddziału Stomatologii na ul. Krakowską, co zaowocowało trzykrotnym zwiększeniem kubatury naszej stomatologii. Piękną klamrą było uzyskanie przez córkę Anię przed kilku tygodniami habilitacji na tym wydziale. Działalność Profesora cechowało zawsze wizjonerstwo i polot. Zainicjował i zrealizował ustanowienie Medalu im. Marshalla i Warrena, który stał się cenionym międzynarodowym wyróżnieniem za wybitne odkrycia w dziedzinie mikrobiologii układu trawienia, przyznawanym przez Europejskie Towarzystwo Mikrobiologii Gastrologicznej. Ustanowił też Medal im. Ludwika Hirszfelda przyznawany corocznie dla najlepszego absolwenta Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i medal Aloisa Alzheimera przyznawany osobom zasłużonym w propagowaniu idei profilaktyki i leczenia choroby Alzheimera. Z jego inicjatywy na wszystkich uczelniach medycznych w kraju obchodzono jubileuszowy rok Jana Mikulicza-Radeckiego.

Kolejnym mówcą był szef Stowarzyszenia Ordynacka we Wrocławiu Józef Dudziak.

Leszek, którego pamiętam z czasów studenckich, był wyróżniającym się i bardzo błyskotliwym studentem. Był wtedy redaktorem pisma studenckiego „Nowy Medyk”. Po wydarzeniach marcowych został po mnie przewodniczącym Rady Uczelnianej Zrzeszenia Studentów Polskich, a potem był przewodniczącym Komisji Rewizyjnej Rady Okręgowej ZSP. Od młodości był namiętnym palaczem papierosów. Palił wszędzie, nikt przecież nie odmówił rektorowi, gdy ten się pytał czy może zapalić, miał zawsze ze sobą małą popielniczkę. Byliśmy zaprzyjaźnieni, z podziwem obserwowałem jego działalność jako sadownika, którą dzięki żonie Barbarze, absolwentce Akademii Rolniczej, przez kilka lat w podwrocławskiej Gaci prowadził.

Następnie zabrali głos przedstawiciele liceum w Żaganiu, które przed laty ukończył. Ostatnim żegnającym prof. Paradowskiego była prof. Katarzyna Neubauer, jego następczyni w Klinice Gastroenterologii, którą kierował przez 20 lat. Wypromował w tym czasie 31 doktorów, był patronem 5 przewodów habilitacyjnych i recenzentem dorobku naukowego w 6 przewodach o nadanie tytułu profesora, recenzentem 11 przewodów habilitacyjnych oraz 38 przewodów doktorskich. Był autorem 350 prac naukowych, współautorem 5 podręczników akademickich. Odznaczony został między innymi Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem Komisji Edukacji Narodowej, medalem im. J. Mikulicza-Radeckiego. Uniwersytet Medyczny w Grodnie uhonorował go tytułem doktora honoris causa.

Żonie Basi i córce Ani składam kondolencje. Leszek będzie żył w naszej pamięci. Non omnis moriar.

Krzysztof Wronecki

 

Fot. z archiwum Rodziny

 

 

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?