Skrót artykułu Strzałka

W ostatnich miesiącach podczas rozmów z kolegami i współpracownikami wielokrotnie słyszałem słowa: to prawdziwy narcyz, zachowuje się jak narcyz, narcystyczne zachowania, narcystyczny brak empatii, narcyz jak z podręcznika psychologii. Podobne sformułowania można często usłyszeć lub przeczytać w wielu mediach. Na pewno domyślają się państwo pod czyim adresem najczęściej kierowane były te słowa. Pewnie usłyszmy je jeszcze nieraz. Z tego powodu, ale także dlatego, że za chwilę w parkach i ogrodach zazłoci się od narcyzów (w końcu narcyz to popularna wieloletnia roślina cebulowa, w przeciwieństwie do narcyza człowieka, będąca źródłem wielu miłych doznań) przyglądniemy się dzisiaj narcyzmowi.

W ostatnich miesiącach podczas rozmów z kolegami i współpracownikami wielokrotnie słyszałem słowa: to prawdziwy narcyz, zachowuje się jak narcyz, narcystyczne zachowania, narcystyczny brak empatii, narcyz jak z podręcznika psychologii. Podobne sformułowania można często usłyszeć lub przeczytać w wielu mediach. Na pewno domyślają się państwo pod czyim adresem najczęściej kierowane były te słowa. Pewnie usłyszmy je jeszcze nieraz. Z tego powodu, ale także dlatego, że za chwilę w parkach i ogrodach zazłoci się od narcyzów (w końcu narcyz to popularna wieloletnia roślina cebulowa, w przeciwieństwie do narcyza człowieka, będąca źródłem wielu miłych doznań) przyglądniemy się dzisiaj narcyzmowi.

Dariusz Delikat
lekarz laryngolog i psycholog, trener komunikacji i coach. Absolwent Wrocławskiej Akademii Medycznej oraz Uniwersytetu SWPS. Czynnie wykonuje pracę lekarza i psychologa. Autor wielu programów szkoleniowych oraz artykułów popularnonaukowych, dotyczących szeroko rozumianych umiejętności psychologicznych. Od kilku lat prowadzi szkolenia dla lekarzy Dolnośląskiej Izby Lekarskiej. Stały współpracownik „Medium”

Narcyzm to zaburzenie osobowościowe, którego emanacją jest charakterystyczny wzorzec zachowań, dla którego typowe są:

‒ nadmierne/wyolbrzymione poczucie własnej ważności,

‒ przekonanie o własnej wyjątkowości,

‒ brak empatii,

‒ roszczeniowość (wszystko mi się należy),

‒ głęboka potrzeba podziwu (oczekiwanie i poszukiwanie uznania i podziwu od innych),

‒ wyolbrzymianie własnych osiągnięć,

‒ wrażliwość na krytykę,

‒ wykorzystywanie innych, transakcyjność.

Nazwa wywodzi się z mitologii greckiej. Narcyz to piękny młodzieniec syn Kefistosa i nimfy Liriope. W niemowlęctwie tebański wieszcz Terezjasz przepowiedział rodzicom, że dziecko umrze, gdy zobaczy swoje oblicze, dlatego przezornie chowali przed nim lustra. Był tak piękny, że kochały się w nim boginki leśne i nimfy. On jednak odrzucał ich wdzięki. Oddawał się polowaniu i łowom. Podczas jednej z leśnych eskapad zmęczony usiadł przy strumieniu i w tafli wody zobaczył swe oblicze. Tak wielkie sprawiło na nim wrażenie, że z miejsca się w nim zakochał. Zmarł z tęsknoty do samego siebie.

Psychologowie wyróżniają narcyzm wielkościowy i wrażliwy.

W typie wielkościowym dominuje poczucie wyższości, arogancja, agresja, przekonanie, że jestem ważny i wyjątkowy.
We wrażliwym obecne są często także niepewność oraz postawy i zachowania obronne.

Narcystyczne zaburzenia osobowości przejawia kilka procent populacji ogólnej.Chętnie używamy określenia narcyz, osobowość narcystyczna lub narcystyczne zaburzenia osobowości. Okazuje się jednak, że nazewnictwo psychologiczne nie jest całkiem jednoznaczne.

Termin narcystyczne zaburzenia osobowości ‒ czyli wzorzec opisanych wyżej zachowań ‒ znajdujemy w klasyfikacji zaburzeń psychicznych DSM 5 (Diagnostic and statistical manual od mental disorders) Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Ale aby określić je jako dysfunkcję, myśli i zachowania pacjenta muszą znacząco odbiegać od zachowań ludzi danej kultury, ich konsekwencją są zaburzenia relacji interpersonalnych w różnych obszarach, a ponadto tych trudności nie da się wyjaśnić chorobą somatyczną lub innym zaburzeniem psychicznym.

Natomiast w klasyfikacji ICD 11 Światowej Organizacji Zdrowia, takie określenie nie funkcjonuje, choć w ICD 10 wymienianie są „narcystyczne zaburzenia osobowości” w ramach kodu F60.8 (inne określone zaburzenia osobowości). Obecnie do zaburzeń osobowości podchodzi się nieco inaczej – brak jest sztywnych ram – zaburzenie osobowości to spektrum różnych zaburzeń u danego pacjenta w zakresie tzw. wiodących cech osobowości. Zaliczamy do nich:

‒ negatywną emocjonalność (negatywny afekt) ‒ to doświadczanie i koncentracja na emocjach negatywnych,

‒ zdystansowanie ‒ skłonność do izolowania się od ludzi, ale także od swoich emocjonalnych przeżyć,

‒ dyssocjalność – czyli brak empatii, koncentracja na własnych potrzebach, emocjach, przeżyciach,

‒ rozhamowanie – zachowania impulsywne zarówno w sferze emocji jak i decyzji,

‒ anankastyczność ‒ czyli skłonność do nadmiernej kontroli siebie i otoczenia

oraz

‒ wzorzec borderline (z pogranicza), dla którego charakterystyczna jest chwiejność emocjonalna, wysoka wrażliwość, impulsywność oraz naprzemienne okresy nadmiernego pobudzenia i obniżonego nastroju.

Stawiając diagnozę powinno się odnaleźć dominującą zaburzoną cechę i jej stopień wpływu na życie pacjenta. Idąc tym tropem u osoby z tzw. osobowością narcystyczną do dominują zaburzeni dyssocjalne, anankastyczne i rozhamowanie.

Diagnoza zaburzeń osobowości, także w tym przypadku opiera się głównie na obserwacji oraz rozmowie z pacjentem i jego bliskimi. Znaczenie wspomagające mają testy i kwestionariusze np. MMPI (Minnesocki Wielowymiarowy Inwentarz Osobowości).

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie skąd się biorą zaburzenia osobowości ‒psychologowie podkreślają znaczenie wczesnodziecięcych relacji z rodzicami. Zaburzeniom narcystycznym wielkościowym sprzyja unikowy styl przywiązania, do którego prowadzi chłód emocjonalny, dystans oraz ignorowanie dziecka i jego potrzeb. Narcyzm wrażliwy wiąże się ze stylem lękowym lub zdezorganizowanym (lękowo-unikowym). Styl lękowy powstaje, gdy opiekunowie byli niestabilni, nieprzewidywalni i niespójni w swoich zachowaniach wobec dziecka. Np. raz byli uważni i troskliwi, a innym razem ignorowali dziecięce potrzeby, raz byli dostępni, innym razem ich nie było. Styl zdezorganizowany powstaje, gdy miłość przeplata się z nienawiścią, a nadmiarowa bliskość (czasami na pokaz, czasami wywołana wyrzutami sumienia) z przemocą psychofizyczną.

Leczenie jest trudne i czasochłonne i polega głównie na psychoterapii (niestety, pacjenci zazwyczaj nie chcą się leczyć), dominuje nurt psychodynamiczny i poznawczo-behawioralny. Jeśli zaburzeniom towarzyszą zaburzenia lękowe, depresyjne czy ataki paniki, często potrzebna jest farmakoterapia.

Utrzymywanie relacji z „narcyzem” jest trudne, ponieważ dobre relacje to relacje, z których satysfakcję czerpią obie strony, obie strony realizują swoje cele, dochodzą do porozumienia nawet w obliczu sytuacji trudnych, a także potrafią akceptować odmienność poglądów. Takie relacje mają szansę zaistnieć, gdy strony interakcji są partnerami, dbają o wzajemną sympatię, starają się być dla siebie atrakcyjne, obdarzają się zaufaniem, jasno i konkretnie wyrażają poglądy i oczekiwania, nie wahają się mówić „nie” i akceptują różnorodność i niezależność. Relacja z „narcyzem” jest zazwyczaj jednostronna ‒ to on/ona jest ważniejszy, to on/ona ma prawo do zaspokajania własnych potrzeb. To narcyz sięga po manipulację i szantaż emocjonalny. A propos ‒ w artykule o szantażu emocjonalnym wymienialiśmy kilka typów szantażystów ‒ narcyz w roli szantażysty to zwykle „prokurator”, który sięga po groźby, krzyczy, zastrasza, obraża się, wywołując u swojej ofiary strach, niepokój, lęk lub „kusiciel”, który przymila się, jest słodki, chwali, komplementuje, obiecuje, aby wkraść się w łaski osoby szantażowanej. A wszystko po to, aby osiągnąć określony cel – po jego osiągnięciu szybko traci zainteresowanie i nie realizuje zapowiedzi.

W relacji z osobą z zaburzeniami narcystycznymi ważna jest ochrona własnej osoby. Ciągłe dbanie wyłącznie o drugą stronę, uleganie, poddawanie się szantażowi i presji prędzej czy później doprowadzi do kryzysu. Trzeba dbać o własną niezależność, stawiać granice, rozwijać asertywność, wzmacniać poczucie własnej wartości. Jeśli to nie wystarczy warto szukać wsparcia, sięgać po pomoc i rady terapeutów. W skrajnych wypadkach jedynym skutecznym lekarstwem jest zerwanie kontaktu.

A gdy jesteśmy tylko obserwatorami narcystycznych zachowań i nie mamy na nie jakiegokolwiek wpływu, aby chronić siebie, może warto zrobić coś bardzo prostego ‒ wyłączyć odbiornik lub zamknąć komputerową przeglądarkę.

Dariusz Delikat

Piśmiennictwo:
Rogoza R., Psychologia narcyzmu, czyli narcyzm w spectrum, Wydawnictwo Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej, Warszawa 2025.

Fot. na str. gł. Freepik

 

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?