Skrót artykułu Strzałka

Witam serdecznie po raz kolejny czytelników tego poczytnego, a zarazem elitarnego periodyku medycznego. Dzisiaj przy zapadającym zmierzchu i słuchaniu muzycznej uczty w wykonaniu Jean Michela Jarre piszę ten felieton o zakończonym właśnie w grudniu 2025 roku kolejnego całorocznego cyklu turniejów w Szachach Szybkich o Mistrzostwo Dolnośląskiej Izby Lekarskiej. Początki tej imprezy sięgają 2012 roku, kiedy to po raz pierwszy rozegrano te mistrzostwa. Ku pamięci przyszłych pokoleń napiszę, że wygrał wówczas, wtedy jeszcze młodziutki, dr Jarosław Chrebor przed Jerzym Knapem i Pawłem Duszą (autor artykułu). Niestety, dr Knap już odszedł od nas na wieczną wartę, ja już nie posiadam tej siły gry co dawniej, jedynie Jarek Chrebor utrzymuje wysoki poziom gry do dnia dzisiejszego, a nawet zaczyna odnosić coraz większe sukcesy w turniejach szachów klasycznych.

 

Bartłomiej Śmieszniak z Konradem Kokurewiczem w restauracji „Bierhalle” przy Stoliku Szachowym.
Fot. z archiwum P.D.

Dr Konrad Kokurewicz najlepszym szachistą na Dolnym Śląsku wśród braci medycznej!

O, jakaż to chwała być królem nie z tytułu dziedzictwa tronu i nie z przypadku elekcji, lecz z mocy swego Rozumu
A.I. Kuprin

Witam serdecznie po raz kolejny czytelników tego poczytnego, a zarazem elitarnego periodyku medycznego. Dzisiaj przy zapadającym zmierzchu i słuchaniu muzycznej uczty w wykonaniu Jean Michela Jarre piszę ten felieton o zakończonym właśnie w grudniu 2025 roku kolejnego całorocznego cyklu turniejów w Szachach Szybkich o Mistrzostwo Dolnośląskiej Izby Lekarskiej. Początki tej imprezy sięgają 2012 roku, kiedy to po raz pierwszy rozegrano te mistrzostwa. Ku pamięci przyszłych pokoleń napiszę, że wygrał wówczas, wtedy jeszcze młodziutki, dr Jarosław Chrebor przed Jerzym Knapem i Pawłem Duszą (autor artykułu). Niestety, dr Knap już odszedł od nas na wieczną wartę, ja już nie posiadam tej siły gry co dawniej, jedynie Jarek Chrebor utrzymuje wysoki poziom gry do dnia dzisiejszego, a nawet zaczyna odnosić coraz większe sukcesy w turniejach szachów klasycznych.

(…) Szachy są miarą intelektu (…)

Johann Wolfgang Goethe

Jak to w życiu bywa (z czego się bardzo cieszę) wstępują w szeregi naszej Sekcji Szachowej, działającej przy DIL, nowi pasjonaci tej pięknej królewskiej gry. Wnoszą „świeży powiew” do naszej wspólnoty, co owocuje bardzo dużymi sukcesami, nie tylko na terenie Dolnego Śląska, ale przede wszystkim na arenie ogólnopolskiej. Wspomnę tylko, że w 2025 roku drużyna złożona z medyków naszej Izby została wicemistrzem Polski w czasie mistrzostw w Sielpi Wielkiej! W 2024 roku byli tam mistrzami Polski! Dlatego inne izby, będąc pod niebywałym wrażeniem gry naszych chłopaków, wzmocniły swoje ekipy, aby naszych Mistrzów zrzucić z piedestału na kolejnych mistrzostwach. Udało się tylko z jednego „schodka”, co pokazuje jak wielki potencjał drzemie w naszej drużynie. Kultowa jest już historia z tamtych mistrzostw, kiedy to po turnieju dr Tristan Baliński z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu chciał (albo i wszedł!) wejść na blok operacyjny ze złotym medalem zawieszonym na szyi, aby jako neurochirurg dokonać zabiegu. To się nazywa duma z sukcesu i moc pokazania tego innym!

Wracając jednak do podsumowania tegorocznych rozgrywek na naszym podwórku napiszę, że sukces i wygrana dr. Konrada Kokurewicza jest niepodważalna. Wygrał z wyraźną przewagą i zasłużenie. Przez cały rok grał równo i tylko chwilowe „wpadki” były jego słabością. Ale przecież z porażek wynosimy najwięcej motywacji do podniesienia swego poziomu. Konrad mieni mi się jednak jako cichy i czuły człowiek, szukający jeszcze jednak swojego miejsca w życiu. Jedno trzeba mu przyznać. Jest godnym do naśladowania lekarzem. Jego podejście do dzieci jest już legendarne i budzi duży szacunek wśród ich rodziców. Pisał kiedyś książki o tematyce medycznej. Może to będzie jego „drugie” hobby?! I miejsce w tegorocznych rozgrywkach zajął mój przyjaciel i wspaniały człowiek Jarosław Chrebor. Po kilku latach jego hegemonii znalazł godnego siebie następcę. Jarek to jednak typ wojownika i na pewno nieraz jeszcze pokaże swoje możliwości szachowe. Jak napisałem wyżej, chce się teraz sprawdzić w turniejach szachów klasycznych. Jaki poziom osiągnie, czas pokaże. Wszyscy trzymamy za niego kciuki!    Na najniższym stopniu podium, tj. III miejsce, znalazła się moja skromna osoba. Myślę, że tylko dlatego, że przychodziłem w miarę regularnie na nasze turnieje. IV miejsce zajął Marek Czyżewski, pierwszy młody zdolny członek naszej sekcji szachowej. Natomiast na V miejscu znalazł się Bartłomiej Ludwig. Gdyby miał czas na rozwój szachowy, na pewno byłby jednym z najlepszych w naszej grupie. VI miejsce zajęła Pani dr Marta Nowakowska-Kotas. Gdyby nie praca, poświęcenie się Rodzinie oraz przygotowania do habilitacji, ta dziewczyna byłaby jak Elizabeth Beth Harmon z filmu „Gambit Królowej”. W ciągu roku przyjechała tylko raz na nasz cykliczny turniej i po ludzku „zlała nam skórę”. Wygrała ze wszystkimi i pojechała do domu, dziękując za miło spędzony czas! Moim marzeniem jest, aby znalazła czas i pojechała w maju na Mistrzostwa Polski Lekarzy i tam udowodniła swoją klasę szachową. W tym miejscu wspomnę jeszcze o jednym wybitnym naszym młodym szachiście – lekarzu Bartłomieju Śmieszniaku! Dorównuje siłą gry dr Marcie, pokazując to na ostatnich Mistrzostwach Polski, gdzie zdobył brązowy medal indywidualnie. Robiąc specjalizację i pomagając swojej ukochanej żonie w wychowywaniu malutkich dzieci, nie ma czasu na udział w naszych dolnośląskich rozgrywkach, ale wierzę, że do nas wróci jak najszybciej i ustali hierarchię szachową w naszej sekcji.

W tym miejscu bardzo dziękuję wszystkim lekarzom, którzy starali się, aby chociaż raz czy drugi przyjść na nasze spotkania. Wiem, jak wam trudno nieraz pogodzić pracę zawodową (dyżury), życie rodzinne czy inne ważne sprawy z udziałem w naszych turniejach. Ale jeżeli szachy są dla kogoś pasją, to nie wierzę, aby w ciągu całego roku nie poświęcić tej przyjemności chociaż kilku godzin.

Na koniec przypomnę pasjonatom gry w szachy, że od grudnia 2023 roku w restauracji „Bierhalle” na Rynku wrocławskim (Ratusz 24-26) jest zarezerwowany Stolik Szachowy pod egidą Dolnośląskiej Izby Lekarskiej i Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu. Jest opisany i w godzinach działania lokalu można tam u menadżerów pobrać sprzęt szachowy, aby przy muzyce oraz kawie rozegrać kilka partii dla poprawienia sobie humoru. Takie miejsca funkcjonują w wielu miastach świata, jak np. w Nowym Jorku, Londynie, czy sławnej kawiarni Cafe de la Regence w Paryżu. Dołączyliśmy do tego elitarnego grona, dlatego wykorzystajmy te możliwości. Jedna sugestia: w weekendy trzeba wcześniej zadzwonić, aby zarezerwować stolik, bo nie jest on wyłączony z funkcjonowania restauracji. Dlatego przychodźcie tam Państwo, bo to miejsce powstało z myślą o Was!

I już naprawdę na koniec zapraszam wszystkich chętnych na kolejny szachowy sezon w turniejach rozgrywanych przy naszej Izbie Lekarskiej. Turnieje odbędą się 21 lutego, 14 marca, 11 kwietnia, 26 września, 17 października, 14 listopada i 5 grudnia 2026 roku. Spotkania odbędą się w wymienionych terminach w siedzibie Dolnośląskiej Izby Lekarskiej we Wrocławiu przy ul. Matejki 6 w godzinach 9.30.13.00. Wszelkie zapytania możecie państwo kierować do nas również telefonicznie. Informacje znajdują się na stronie DIL – Społeczność – Sekcja Szachowa. Serdecznie zapraszam.

 

Wyniki końcowe (po siedmiu turniejach) o Puchar Prezesa DRL we Wrocławiu

  1. Konrad Kokurewicz 17 pkt
  2. Jarosław Chrebor 14,5 pkt
  3. Paweł Dusza 8 pkt
  4. Marek Czyżewski 7,5 pkt
  5. Bartłomiej Ludwig 5,5 pkt
  6. Marta Nowakowska 5 pkt
  7. Michał Ciszyński 2,5 pkt
  8. Tristan Baliński 0 pkt
  9. Oleksandr Dikhtiarenko 0 pkt

 

Paweł Dusza

 

Fot. z archiwum P.D.

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?