Bliżej stomatologii - Podstępna choroba jam i przestrzeni (głowy i szyi) Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Podstępna choroba jam i przestrzeni (głowy i szyi)

Mylone ze schorzeniami zębopochodnymi, dobrze maskują się stanem zapalnym i niedrożnością nosa. Uwierająca proteza kryje pod sobą guz, ale zanim stwierdzi to lekarz, pacjent zdiagnozuje siebie… przez Internet. O nowotworach jamy ustnej z dr hab. Hanną Gerber, prof. nadzw., kierownikiem Katedry i Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu rozmawia Aleksandra Solarewicz.

Z dr hab. Hanną Gerber, prof. nadzw. rozmawia Aleksandra Solarewicz

DR HAB. HANNA GERBER Prof. nadzw. Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Lekarz medycyny i lekarz dentysta. Specjalista chirurgii szczękowo-twarzowej. Kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej UM we Wrocławiu (Fot. z archiwum H.G.)Aleksandra Solarewicz: Pani Profesor, stomatologa odwiedzam regularnie, ale o prewencji nowotworów jamy ustnej dowiedziałam się... na konferencji naukowej w ramach akcji „Polska mówi #aaa”. Czy mam rozumieć, że problem jest marginalny?

Dr hab. Hanna Gerber, prof. nadzw.: Wprost przeciwnie. W statystykach polskich nowotwory jamy ustnej są drugim co do częstości występowania nowotworem głowy i szyi, zaraz po raku krtani. W Polsce to szósty nowotwór pod względem liczby nowych zachorowań. Rocznie rejestruje się około 650 tys. nowych zachorowań.

A.S.: Który obszar jamy ustnej atakowany jest najczęściej?

H.G.: Aż w 40% przypadków nowotwory jamy ustnej zlokalizowane są na języku. Większość z nich to raki płaskonabłonkowe.

A.S.: Kto choruje najczęściej? Czy jest to zależne od wieku?

H.G.: Większość zachorowań w tej grupie nowotworów – 89% zachorowań u mężczyzn i 87% zachorowań u kobiet – występuje po 50. roku życia.

A.S.: Jakie są rokowania?

H.G.: 5-letnie przeżycie uzależnione jest od lokalizacji guza w obrębie jamy ustnej oraz stanu zaawansowania klinicznego i wynosi średnio 49%.

A.S.: Bardzo niekorzystne rokowania…

H.G.: Tak. Częstość zgonów z powodu nowotworów jamy ustnej w Polsce jest znacznie wyższa niż przeciętna dla krajów Unii Europejskiej. W Polsce umieralność wśród mężczyzn jest ok. 2,7 razy wyższa, a wśród kobiet 1,7 razy wyższa niż średnia dla krajów UE. Statystyka zachorowalności i wyniki leczenia skłaniają do smutnej konstatacji, że w Polsce sytuacja pacjenta cierpiącego na raka jamy ustnej jest znacznie gorsza niż w krajach Europy » Zachodniej. Zachorowalność jest podobna, zaś wyleczalność czy szansa przeżycia są niższe.

A.S.: Czy te nowotwory są tematem szczegółowo już opisanym?

H.G.: Ilość materiału jest skromna w porównaniu do badań dotyczących nowotworów gruczołu piersiowego, dalszych odcinków przewodu pokarmowego, krtani czy gardła. Stąd też doniosłość tematu podjętego przez redakcję „Medium”.

A.S.: Pani Profesor, jakie są główne czynniki zachorowalności?

H.G.: Większość raków jamy ustnej związana jest z narażeniem na dwa najczęstsze czynniki ryzyka: palenie tytoniu i nadużywanie wysokoprocentowego alkoholu. Wśród osób jednocześnie palących i pijących ryzyko zachorowalności wzrasta ponad 10-krotnie.

A.S.: A inne powody?

H.G.: To drażnienie błony śluzowej jamy ustnej np. poprzez źle dostosowane uzupełnienia protetyczne, brak higieny jamy ustnej, wiek. Potwierdzonym czynnikiem jest infekcja wirusem brodawczaka ludzkiego HPV. Najczęściej występującym onkogennym wirusem w tym obszarze jest typ 16 i 18. Infekcja wirusem HPV wiąże się głównie z rozwojem raka gardła środkowego i migdałków podniebiennych. Jest to udokumentowany związek z kancerogenezą w obrębie błony śluzowej jamy ustnej. Ponieważ wirus HPV jest również odpowiedzialny za zmiany w obrębie narządów rodnych (kłykciny kończyste), może być przenoszony na drodze kontaktów oralnych.

A.S.: Na czym polega odrębność nowotworów głowy i szyi?

H.G.: O tym decyduje złożona budowa anatomiczna tego regionu, wieloczynnościowe zaburzenia w zależności od lokalizacji nowotworu oraz często towarzyszące infekcje zębopochodne maskujące rozwój nowotworu. Głowa i szyja to obszar wielu jam i przestrzeni, w których nowotwór może rozwijać się bezobjawowo, nie powodując ewidentnych objawów zaburzeń funkcji.

A.S.: Jakie są pierwsze objawy, które niepokoją?

H.G.: Niegojące się owrzodzenia na błonie śluzowej jamy ustnej, białe, nieścieralne zmiany, żywoczerwone plamy, ograniczenia ruchomości języka, złe przyleganie protez zębowych, bóle zębów bez przyczyny próchnicowej, niedrożność nosa, krwawienia z nosa, bóle przy połykaniu, łzawienie, obecność guza na szyi czy objawy niedowładów nerwów czaszkowych są symptomatyczne dla nowotworów jamy ustnej.

A.S.: Czy lekarze dentyści są tego świadomi?

H.G.: Wieloośrodkowe badania przeprowadzone przez Katedrę i Klinikę Chirurgii Szczękowo-Twarzowej UM we Wrocławiu w grupie 420. pacjentów wykazały, że tylko 38% badanych deklarowało uzyskanie informacji o czynnikach ryzyka i objawach nowotworów jamy ustnej od lekarzy dentystów. Mniej niż 50% badanych nie miało wykonanego przeglądu jamy ustnej pod kątem nowotworów jamy ustnej w trakcie 12. miesięcy poprzedzających badanie. Niepokojący jest również fakt, że zmiany przednowotworowe na błonie śluzowej jamy ustnej nie były identyfikowane przez większość badanych.

A.S.: Wiadomo, że chętnie diagnozujemy się przez Internet. Kto robi to najchętniej?

H.G.: Czerpanie informacji o nowotworach z Internetu korelowało ujemnie z wiekiem pacjentów (im pacjent starszy, tym rzadziej korzysta z Internetu) oraz dodatnio z miejscem zamieszkania i wykształceniem. Mieszkańcy dużych miast i lepiej wykształceni częściej czerpali wiedzę z Internetu we wszystkich badanych ośrodkach. Badanie wykazało, że we wszystkich ośrodkach, kobiety niezależnie od wykształcenia i miejsca zamieszkania, mają większą wiedzę i świadomość niż mężczyźni.

A.S.: Specjalistyczne badanie zaczyna się więc późno?

H.G.: Niecharakterystyczne objawy kliniczne, trudności w różnicowaniu stanu zapalnego zębopochodnego i nowotworu, rzadkość występowania nowotworów głowy i szyi w stosunku do innych nowotworów, brak doświadczenia onkologicznego lekarzy dentystów oraz niska świadomość pacjentów odnośnie do czynników ryzyka i objawów są przyczyną późnego rozpoznania i rozpoczęcia leczenia.

A.S.: Zadam ostrożne pytanie: guz jamy ustnej i co dalej?

H.G.: Po zakończeniu kompleksowego leczenia, na które składa sie leczenie operacyjne i następowa radioterapia, pacjenci powinni podlegać regularnej kontroli, ponieważ do wznowy procesu nowotworowego w pierwszym roku dochodzi u 30% z nich. Chorzy zgłaszają się do leczenia w wysokim stopniu zaawansowania klinicznego nowotworu, czego wynikiem jest niska, bo zaledwie ok. 45-50% przeżywalność 5-letnia, a agresywne leczenie chirurgiczne powoduje dramatyczne pogorszenie jakości życia. Występowanie nowotworów jamy ustnej w Polsce co roku wzrasta, natomiast świadomość społeczeństwa pozostaje na niskim poziomie, a wczesne zmiany czesto są źle diagnozowane lub zlekceważone.