logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 80 gości 
Plan finansowy NFZ na 2019 r. – pesymizm uzasadniony -Algorytm to przeżytek Drukuj
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

25 czerwca 2018 roku Rada Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia we Wrocławiu jednomyślnie podjęła uchwałę negatywnie opiniującą projekt planu finansowego DOW NFZ na rok 2019.

Algorytm to przeżytek

Uzasadnienie tej decyzji jest zwięzłe: „Rada DOW NFZ realizując swoje uprawnienia wynikające z ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, biorąc pod uwagę znaczny niedobór środków w perspektywie niezbędnych wydatków wynikających z zadań nałożonych na dyrektora DOW NFZ w zakresie kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej, w trosce o dobro pacjentów, w głosowaniu jawnym, podjęła uchwałę jak wyżej”.

Z Jerzym Chmielarskim, przedstawicielem Sejmiku Województwa Dolnośląskiego w Radzie DOW NFZ rozmawia Aleksandra Solarewicz.

A.S.: Dlaczego podjęto negatywną decyzję? Z czego to dokładnie wynika?

J.Ch.: Kwota, która została przeznaczona na budżet naszego oddziału w roku 2019, jest mniejsza o 0,00074% w porównaniu z założeniem na rok 2018.

Plan finansowy na 2018 rok wyniósł 5 826 647 zł, co daje udział w kosztach na poziomie 7,5174%. Projekt planu finansowego na 2019 rok to kwota 6 194 240, co daje udział w kosztach planowanych na 2019 rok na poziomie 7,5100%. Efekt? W 2019 roku środków finansowych w budżecie DOW NFZ będzie mniej o ponad 45 mln zł. To po pierwsze.

JERZY CHMIELARSKI Absolwent studiów podyplomowych z obszaru prawa, organizacji, zarządzania i finansowania służby zdrowia. Członek rad społecznych szpitali w latach 1995-2004, członek Rady DOW NFZ, wiceprzewodniczący i przewodniczący I, II i III kadencji Rady w latach 2004-2016 z ramienia wojewody dolnośląskiego. Doradca wojewody w latach 2001, 2006 i 2012-2015 w dziedzinie ochrony zdrowia. Członek Rady DOW NFZ IV kadencji reprezentujący Sejmik Województwa Dolnośląskiego. (Fot. z archiwum J.Ch.)Po drugie, za mało pieniędzy przeznaczono na realizację świadczeń poszczególnych rodzajów. Na przykład, w zakresie rehabilitacji leczniczej dokonana została zwyżka aż o 0,19%. Wysokość środków przeznaczonych na opiekę psychiatryczną i leczenie uzależnień oszacowano na poziomie 97,47% w porównaniu do 2018 roku. Natomiast środki przeznaczone na leczenie stomatologiczne są większe o 0,90%. Te kwoty są znikome w porównaniu z potrzebami.

A.S.: Zanim objaśni Pan dokładniej kolejne argumenty Rady, zatrzymajmy się przy wymienionej kwocie – 0,00074%. Ktoś by powiedział: „Co za problem?”.

J.Ch.: Policzmy zatem. Jeżeli my dysponujemy, dajmy na to, kwotą 6 194 240 zł i uszczuplimy ją o 0,00074%, to otrzymamy ponad 45 mln zł mniej. Czyli wejdziemy w rok 2019 z deficytem 45 mln zł. Przypomnę, mamy liczne szpitale (tzw. sieciowe i powiatowe), tam brakuje pieniędzy, trudno dostać się do specjalistów, tworzą się kolejki, a efektem tego są mniejsze środki. DOW NFZ dostał przykładowo 9,194 mld zł i musi je tak podzielić między poszczególne komórki usług medycznych, żeby powstał projekt planu finansowego. I to jest tylko projekt, podkreślam. Nie miałbym odwagi po roku 2019 spojrzeć w oczy ani pacjentowi, ani lekarzowi, gdybym jednak zaaprobował mniejsze nakłady. M.in. z tych względów wnioskowałem, żeby Rada zaopiniowała projekt planu finansowego na 2019 rok negatywnie.

A.S.: Jak przebiegała ta procedura?

J.Ch.: Zgodnie z ustawą o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych do 25 czerwca projekt powinien być zaopiniowany przez Radę DOW NFZ. Rada się zebrała, dyskutowaliśmy. Wcześniej spotkałem się jeszcze z członkami Prezydium DRL oraz dyrektorami szpitali sieciowych, po to by się przygotować, poznać kuluary. Po dyskusji i zaopiniowaniu wniosku, Rada jednomyślnie zdecydowała wydać negatywną opinię ws. projektu planu finansowego DOW NFZ na rok 2019. Wszystkie plany, opracowane w poszczególnych oddziałach wojewódzkich NFZ, wpłynęły do centrali do 25 czerwca.

A.S.: Ile pieniędzy brakuje w krajowym budżecie DOW NFZ, by spełnić oczekiwania pracowników i beneficjentów systemu ochrony zdrowia?

J.Ch.: Oceniam, że ok. 180 mln zł. Ale pamiętajmy: rok 2018 zakończył się na minusie, zabrakło ok. 300 mln zł. To wszystko trzeba zsumować. Zatem w roku 2019 będzie brakowało, jak szacuję, około 400 mln zł.

A.S.: Proszę wyjaśnić ten mechanizm…

J.Ch.: Plan finansowy to jedno. To jest plan, który będzie przyjmowany przez sejmowe komisje we wrześniu. W międzyczasie zabezpieczone zostaną środki na pewne procedury, czy na rzecz pewnych zawodów. Będą one pochodzić z rezerwy centralnej NFZ. Tylko uwaga: my w tym roku (2018) mieliśmy budżet w wysokości ponad 5,8 mld zł, i do tego dodatkowe środki w wysokości ok. 600 mln zł. W 2017 roku, procedując projekt planu finansowego na 2018 rok, wyliczyliśmy, że brakuje ok. 300 mln (zaległych), a w tym roku znowu brakuje ok. 200 mln zł. Ten deficyt przechodzi na kolejny rok, czyli 2019. W międzyczasie DOW NFZ otrzymał środki finansowe w wysokości ok. trzystu kilkudziesięciu mln zł, ale to są pieniądze przeznaczone na szpitale sieciowe, dla gabinetów POZ, na psychiatrię, itd. Suma tych środków jest znacząca, na pewno.

Bezspornym jest, że liczy się każda złotówka. Należy jednak pamiętać, że tych kwot nie dodaje się do przyszłorocznego projektu planu finansowego. I tu jest problem.

A.S.: W jaki sposób naliczane są środki dla poszczególnych województw?

J.Ch.: Podstawą podziału środków między poszczególne oddziały wojewódzkie NFZ są zasady określone w art.118 Ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 17 listopada 2009 roku w sprawie szczegółowego trybu i kryteriów podziału środków między centralę i poszczególne oddziały wojewódzkie NFZ z przeznaczeniem na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej dla ubezpieczonych.

Generalnie, w całym kraju obowiązuje algorytm podziału środków, ale jest to tak skomplikowana sprawa, że nie chciałbym jej dokładnie omawiać. W każdym razie, dane województwo dostaje tyle środków, ile wynika z określonego algorytmu. W wyniku tego ściana wschodnia, dziwnym trafem, jest lepiej dofinansowana, mimo że pacjenci w ramach migracji wyjeżdżają do innych renomowanych ośrodków. Natomiast Dolny Śląsk rokrocznie jest poszkodowany, ponieważ tutaj wykonuje się więcej zabiegów, tutaj znajdują się uznane w kraju lecznice, większe są potrzeby, a mimo to pieniędzy jest mniej.

A.S.: Czy budżet DOW NFZ jest mniejszy niż w pozostałych województwach?

J.Ch.: Nie sposób odpowiedzieć wprost: „tak”. Nie można porównywać kwot i stwierdzić, czy dolnośląski budżet jest mniejszy czy większy. Znajdujemy się na piątym miejscu w kraju. Mniejsze województwo ma mniejszy budżet, a my mamy większy. Co nie znaczy, że nam tych środków wystarcza. Generalnie, najbardziej dofinansowane są, i to widać: Łódzkie, Śląskie, Świętokrzyskie, Zachodniopomorskie i Mazowieckie.

A.S.: Mniejszy budżet oznacza cięcia. Kto w naszym województwie na nich ucierpi?

J.Ch.: Pamiętajmy, że kontrakty nadal obowiązują. Tyle tylko, że środki w ich ramach są mniejsze. To oznacza, że dana przychodnia, dany szpital powiatowy będą miały porównywalnie mniejsze środki, czy też nieco mniejsze niż w roku 2018. Ale to jest iluzja. Dlaczego? Rok 2019 przyniesie zapewne podwyżki: wynagrodzeń, opłat za energię elektryczną, gaz, wodę, medykamenty, środki opatrunkowe i środki pomocnicze… Stale wzrastają przecież koszty outsourcingu, usług sprzątania. Potrzebne są podwyżki płac. Siłą rzeczy, żeby ktoś mógł się „sfinansować”, ktoś inny musi ucierpieć, czyli pogorszy się dostęp pacjenta do świadczeń. »

A.S.: Miałam już w zanadrzu pytanie, kto zyska, ale…

J.Ch.: Nikt tutaj nie zyska, wszyscy stracimy: pacjenci, lekarze, pielęgniarki, cały personel medyczny. Mało tego, przecież niezadowolenie będzie rosło. Problem ma pacjent, bo czeka; dyrektor, bo nie ma pieniędzy, by zatrudnić lekarza (na dyżurze, na SOR). Tutaj nie ma wygranego. Oczywiście, trzeba się zastanowić, jak mądrze zarządzać tymi środkami, które są dostępne, poprzez oszczędności i zmianę organizacji pracy. Wówczas te skromne środki można lepiej wykorzystać.

A.S.: Już wiadomo, że w nowym budżecie zagrożona jest stomatologia. Przypomnę oświadczenie Naczelnej Rady Lekarskiej, opublikowane na stronie NIL. Oto fragment: „Prezydium NRL wyraża stanowczy sprzeciw wobec dalszego zmniejszania udziału wydatków na świadczenia stomatologiczne w planie ogólnych wydatków Funduszu. Plan finansowy NFZ na rok 2019 określa koszty leczenia stomatologicznego na poziomie 1 847 mln zł, co stanowi zaledwie 2,21 % udziału w całości budżetu Funduszu”.

J.Ch.: Zgadza się. W planie finansowym na rok 2019, jeśli chodzi o leczenie stomatologiczne, dynamika wynosi 100,90% w porównaniu do 2018 roku. W porównaniu z rokiem 2018 i poprzednimi latami, stomatologia znajduje się praktycznie „na zerze”, na granicy. Jest całkowicie niedofinansowana. Gabinety stomatologiczne są przeważnie prywatne. Właściciele mają kontrakty z NFZ i udzielają świadczeń w ich ramach. Ale pamiętajmy o jednym: jeśli leczenie stomatologiczne ma działać zapobiegawczo, to należy dofinansować gabinety. Zaniedbania w zakresie zdrowia jamy ustnej poskutkują pogłębianiem się schorzeń u pacjentów, a komplikacje (hospitalizacja) będą obciążały budżet NFZ bardziej niż podstawowa opieka stomatologiczna.

A.S.: W planie finansowym DOW NFZ na rok 2018 przeznaczono na stomatologię 123 104 zł, a w projekcie planu finansowego na rok 2019 przewiduje się na ten cel 124 217 zł…

J.Ch.: Mówiłem już o podwyżkach opłat za media i środki lecznicze, które czekają nas w roku 2019. Koszty utrzymania gabinetów wzrosną. Ta druga kwota jest tylko pozornie wyższa. De facto, jest to kwota niższa.

A.S.: Inna specjalizacja, która ucierpi z powodu takiego, a nie innego rozdziału środków?

J.Ch.: To psychiatria. Mimo że obiecano na nią środki, w rzeczywistości jest niedofinansowana. Dalej: sanatoria. Ich także dotyczy minimalna zwyżka i są niedofinansowane. Czas oczekiwania na świadczenie sięga 30 miesięcy. Mamy też duży problem z onkologią, która jest praktycznie niedofinansowana.

A.S.: Z jakimi problemami finansowymi zmagają się szpitale onkologiczne?
J.Ch.:
Wysokość strat finansowych kompleksowych centrów onkologii zależy od liczby leczonych w danym ośrodku pacjentów. Wiadomo, że poważnym problemem jest nieadekwatna wycena świadczeń i niedobory w systemie organizacji opieki onkologicznej. Daje się we znaki problem w postaci ogromnego rozproszenia świadczeniodawców: pakiet onkologiczny realizuje ponad 2500 podmiotów, choć większość w bardzo małym stopniu pod względem ilościowym.

A.S.: Wspomniał Pan, że konsultował się – przed podjęciem uchwały – z dyrektorami szpitali…

J.Ch.: Tak, rozmawiam z wieloma dyrektorami szpitali i przychodni. Oni nie mają lekarzy ani pieniędzy dla nich. Dysponują określonym budżetem, zapewnionym w ramach sieci szpitali, ale finansowanie usług przystaje do realiów 2015 roku! Obecnie zarządzanie placówką medyczną wiąże się ze znacznie wyższymi kosztami. Obawiam się, w jakiej sytuacji znajdzie się ochrona zdrowia 2019 w roku, przy mniejszych de facto środkach, i o bezpieczeństwo pacjentów. W moim przekonaniu konieczna jest reorganizacja w systemie zdrowia. Wyjątkowo kosztownym procesem jest pełnienie dyżurów. Mam w związku z tym pytanie: czy wszystkie szpitale mają pełnić ostre dyżury, czy tylko szpitale w określonych lokalizacjach? To jest kwestia ułożenia, ale to wymaga gruntownego spojrzenia na realne potrzeby, możliwości finansowe.

A.S.: Gdzie, Pana zdaniem, tkwi główny problem związany z rozdziałem środków?

J.Ch.: W filozofii algorytmu (już przywołałem przykład onkologii). Świadomie używam pojęcia: „archaicznego algorytmu” jako metody rozdziału środków między oddziały NFZ. Co prawda pan dyrektor DOW NFZ zapowiedział, że ministerstwo już pracuje nad tym, żeby ten algorytm zmienić, ale z moich informacji (otrzymanych w maju) wynika, że nie są prowadzone żadne prace w tym zakresie. Powtarzam: trzeba wymyślić coś nowego. Algorytm działa już naście lat, nijak nie przystaje do rzeczywistości.

Dziękuję za rozmowę.

Dane liczbowe porównawcze

1. Projekt planu finansowego NFZ na rok 2018 (za: „Gazeta Lekarska”: https://gazetalekarska.pl/?p=35517)

  • Wartość planowanych na 2018 r. przychodów ogółem NFZ ustalono w wysokości 83,17 mld zł, tj. na poziomie 107,3% planowanej wartości przychodów w 2017 roku.
  • Wartość planowanych na 2018 r. kosztów ogółem NFZ wyznaczono na 2018 r. w wysokości 83,179 mld zł.
  • Planowane na 2018 rok nakłady na świadczenia opieki zdrowotnej Funduszu objęły koszty świadczeń opieki zdrowotnej w oddziałach wojewódzkich Funduszu w wysokości 77,509 mld zł.
  • W centrali NFZ zaplanowano środki na finansowanie świadczeń zdrowotnych w wysokości 1,073 mld zł.
  • Nominalnie najwięcej pieniędzy trafi do dwóch województw – mazowieckiego (11,3 mld zł) i śląskiego (9,4 mld zł). Średnio poszczególne oddziały NFZ otrzymają 107,5% nakładów roku 2017. Najwyższą dynamikę wzrostu nakładów na świadczenia zaplanowano dla oddziału mazowieckiego (108,4%), najniższą dla opolskiego (106,2%).