logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 25 gości 
Wydarzyło się: Medicus Novus, czyli dać szansę Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Medicus Novus, czyli dać szansę

Żyją w przekonaniu, że zostali skazani na zawodowy niebyt. Pozostają w cieniu, często w samotności, izolacji... mowa o lekarzach, których codzienne trudne i wymagające życie zawodowe zostało przerwane ciężką chorobą, wypadkiem, kalectwem. Może to dotknąć każdego z nas. Nieliczni potrafią w takiej sytuacji powrócić do wyuczonej profesji wyłącznie siłą woli, bez korzystania z pomocy i wsparcia przyjaciół, rodziny, instytucji profesjonalnie pomagających. Tych ostatnich jest z resztą nie za wiele, a efekty ich działań bywają często symboliczne. Dlatego większość skrzywdzonych przez los rezygnuje już na starcie, odwieszając na zawsze swój lekarski kitel, a z nim bogate doświadczenie zawodowe i wiedzę. Niepotrzebnie… Takie założenie – poparte doświadczeniem – przyjął twórca nowo powstałej Fundacji „Medicus Novus”, która stawia sobie za cel przywracanie niepełnosprawnych medyków do zawodu. Ustanowiona 29 października 2012 r. organizacja pozarządowa ukierunkowana jest, jako jedyna w Polsce, wyłącznie na niesienie pomocy niepełnosprawnym lekarzom. Jej założyciel: dr Artur Okruszek, współpracuje na co dzień z doświadczonymi psychologami. Liczy też na wsparcie instytucjonalne, przede wszystkim Dolnośląskiej Izby Lekarskiej. O szlachetnej inicjatywie rozmawia na łamach „Medium” z dr Bożeną Kaniak – przewodniczącą Komisji Socjalnej DRL i red. Magdaleną Łachut.

Założyciel Fundacji „Medicus Novus” dr Artur Okruszek (I od prawej) i współpracujące z nim panie psycholog: mgr Patrycja Starosta (II od prawej) i mgr Joanna Żymalska odwiedzili Dolnośląską Izbę Lekarską 23 listopada. Ich inicjatywa zyskała pełną aprobatę dr Bożeny Kaniak – przewodniczącej Komisji Socjalnej DRL i mgr Marii Jarosz – dyrektor biura DIL. (Zdjęcie MŁ)

Magdalena Łachut: „Medicus Novus” znaczy tyle co…?

Dr Artur Okruszek: Nazwa Fundacji – w dosłownym rozumieniu – nie jest trudna do rozszyfrowania – szczególnie dla znających łacinę lekarzy. Nie o dosłowność jednak chodzi, lecz o ideę, która się za nią kryje. „Medicus Novus” to synonim nowego początku i próba spojrzenia na niepełnosprawność lekarzy z innej perspektywy. Próba dostrzeżenia ogromnego potencjału jaki się za tym kryje. Mówiąc nieco mniej górnolotnie chodzi o to, aby lekarz dotknięty niepełnosprawnością miał równy start na rynku pracy. Dziwi mnie fakt, że nikt wcześniej, oczywiście poza izbami lekarskimi, nie zainteresował się tą wysoce sprofilowaną działalnością. Ukierunkowanie oznacza bowiem większą skuteczność. W efekcie – oznacza także przywrócenie do wykonywania zawodu specjalisty, którego wykształcenie było tak czasochłonne jak i kosztochłonne. Najważniejsze jednak, i nie wolno nam o tym zapominać, jest to, że odzyskujemy lekarza, profesjonalistę, który doskonale rozumie pacjenta i całokształt problemów związanych z jego schorzeniami, także w ujęciu społecznym i socjalnym. Odzyskujemy człowieka, który sam zmagał się z chorobą i dzięki temu jeszcze lepiej potrafi pomagać innym.

 

Dr Bożena Kaniak: Mówi Pan o nikłym zainteresowaniu tematem wśród pozalekarskich instytucji. Co zatem skłoniło Pana do założenia własnej fundacji, gdzie doszukiwać się trzeba źródeł inspiracji?

Dr Artur Okruszek: Motywem działania była obserwacja. Prowadzę i jestem właścicielem agencji pośrednictwa pracy na rynku medycznym. Jak wynika z mojego doświadczenia niepełnosprawni medycy na tym rynku po prostu nie istnieją. Uważam to za poważny błąd i marnotrawienie zasobów, ich doświadczenia i wiedzy. Trzeba to zmienić. Można to zmienić. Fundacja „Medicus Novus” powstała właśnie po to, aby wspierać aktywizację zawodową tej grupy naszych Koleżanek i Kolegów, wspomagać ich rehabilitację, promować pozytywne postawy społeczne, prowadzić działania w zakresie profilaktyki i promocji zdrowia. W przypadku niepełnosprawnych lekarzy tradycyjne pośrednictwo pracy nie sprawdza się, ponieważ poza znalezieniem stanowiska często należy je jeszcze odpowiednio dostosować i wyposażyć, a także przeszkolić samego lekarza i często wspomagać jego rehabilitację pod kątem powrotu do zawodu właśnie. Fundacja to zatem rozwiązanie optymalne, ponieważ tak wiele jest do odzyskania..., traktuję to już jako swoją życiową misję i obowiązek. Wracając do meritum – z pomysłem nosiłem się już od jakiegoś czasu. Pewnego wieczora, rozmawiając z moją koleżanką Patrycją Starostą, która posiada doświadczenie w aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych, postanowiliśmy wdrożyć pomysł w życie i usystemtyzować działania. Sam jestem lekarzem, los Koleżanek i Kolegów leży mi więc na sercu. Powtórzę raz jeszcze – to może spotkać każdego z nas, trzeba więc sobie pomagać, także szerząc ideę wśród studentów medycyny i kierunków pokrewnych. Budujemy tym samym wyższą świadomość, zwiększamy integralność i solidarność naszego środowiska. Wszyscy wiemy, jak bardzo jest nam to w dzisiejszych czasach potrzebne.

 

Dr Bożena Kaniak: Nie jest Pan w tych działaniach odosobniony. Także Dolnośląska Izba Lekarska, w tym Komisja Socjalna, starają się wychodzić naprzeciw potrzebom środowiska. Ale do rzeczy – sprecyzujmy, kto dokładnie może zwrócić się do Fundacji o pomoc?

Dr Artur Okruszek: Szczerze mówiąc inicjatywa leży po naszej stronie, to znaczy mojej i współpracujących ze mną pań psycholog. Mamy świadomość, że lekarze – co poniekąd zrozumiałe – ukrywają się ze swoją niepełnosprawnością. Czasami właśnie całkowicie rezygnując z wykonywania zawodu. Chcielibyśmy za Państwa pośrednictwem do nich dotrzeć i zwyczajnie pomóc im wejść z powrotem na rynek pracy, przywrócić do życia poprzez aktywizację zawodową. Także dla dobra ich byłych i przyszłych pacjentów. Zależy nam zatem na sztandarowej współpracy z dolnośląskim samorządem lekarskim. Fundacja powstała z myślą o pracownikach ochrony zdrowia, którzy ulegli wypadkowi, cierpią z powodu postępującej choroby lub potrzebują rehabilitacji. Na nasze wsparcie mogą również liczyć absolwenci uniwersytetów medycznych niedopuszczeni do zawodu, ze względu na stwierdzoną u nich po studiach niepełnosprawność. Dla wszystkich tych osób chcemy tworzyć i pozyskiwać miejsca pracy dostosowane do ich potrzeb, udzielać wsparcia materialnego, medycznego, psychologicznego i społecznego.

 

Magdalena Łachut: Niesienie pomocy siłą rzeczy wiąże się z finansami. W jaki sposób Fundacja zamierza pozyskiwać środki na realizację założonych celów?

Dr Artur Okruszek: W tej kwestii liczymy w głównej mierze na solidarność środowiska, bo też empatia stanowi integralną część naszego zawodu. Mamy nadzieję, że medycy dołożą swoją cegiełkę do tak szczytnej inicjatywy. O datki prosić będziemy m.in. przy okazji różnego rodzaju spotkań branżowych. Nasz zasadniczy cel to oddziaływanie na wyobraźnię, na pewno nie straszenie. Chcemy zainteresować naszą działalnością Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, samorząd studencki, dolnośląskie instytucje samorządowe. Przede wszystkim zależy nam jednak na wsparciu Dolnośląskiej Izby Lekarskiej.

 

Dr Bożena Kaniak: W miarę możliwości postaramy się pomóc, bo to inicjatywa piękna i szlachetna, a Fundacja „stawia dopiero pierwsze kroki”.

 

Magdalena Łachut: A propos pierwszych kroków… „Medicus Novus” działać będzie na terenie…

Dr Artur Okruszek: Początkowo wyłącznie Wrocławia. W stolicy Dolnego Śląska znajduje się nasza siedziba. Za Państwa pośrednictwem chcielibyśmy wytypować pierwszą osobę, której pomożemy powrócić do zawodu. Z czasem zamierzamy oczywiście rozszerzyć naszą działalność charytatywną i wspierać niepełnosprawnych lekarzy w całym kraju. Najpierw jednak musimy wiedzieć, gdzie ich szukać, bo jak wspominałem, niepełnosprawnością nikt się nie chwali. Zachęcamy zatem do współpracy i bezpośredniego z nami kontaktu. Liczymy na odzew czytelników „Medium”. Strona internetowa Fundacji jest w trakcie tworzenia. Posiadamy jednak już swój funpage na Facebooku, do którego polubienia zachęcamy wszystkich facebookowiczów. W tym momencie promocja jest dla nas bardzo ważna. Musimy dotrzeć do osób, które najbardziej potrzebują naszego wsparcia.

 

Zapraszamy do kontaktu z nami:

lek. med. Artur Okruszek, prezes Fundacji: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Absolwent Wydziału Lekarskiego wrocławskiej Akademii Medycznej, specjalista medycyny rodzinnej. Pracuje jako lekarz POZ. Właściciel spółki medycznej i agencji pośrednictwa pracy.

 

Mgr Patrycja Starosta, z-ca prezesa: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Psycholog, specjalistka zdrowia publicznego, doktorantka na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. W swej pracy badawczej zgłębia zagadnienia komunikacji społecznej ze szczególnym uwzględnieniem relacji lekarz-pacjent. Posiada kilkuletnie doświadczenie w indywidualnej pracy z pacjentem, prowadzi szkolenia, warsztaty, treningi. Miłośniczka zwierząt, czynnie walcząca o ich prawa. Współzałożycielka Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt EKOSTRAŻ.

 

Mgr Joanna Żymalska: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Psycholog, moderator grup. Właścicielka Dolnośląskiej Pracowni Psychologii Pozytywnej. Współzałożycielka i prezes Stowarzyszenia Inicjatyw Poznawczo-Rozwojowych NOESIS. Koordynatorka projektów rozwojowych. W swojej pracy zawodowej zajmuje się głównie psychoedukacją skierowaną do osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. Wykorzystuje wiedzę z zakresu psychologii poznawczej do opracowywania efektywnych narzędzi uczenia się i nauczania.

 

PS: Szanowne Koleżanki i Koledzy, co sądzicie o inicjatywie dr. Artura Okruszka? Czekam na Wasze opinie!

 

dr Bożena Kaniak przewodnicząca Komisji Socjalnej DRL

 

Zaloguj się aby komentować.