logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 
Rola etyki i bioetyki w medycynie XXI w.: Konferencja prasowa w NIL: „Kodeks etyki lekarskiej – podstawy i cele” Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Konferencja prasowa w NIL: „Kodeks etyki lekarskiej – podstawy i cele”

Kodeks etyki lekarskiej nie wymaga zmian

Głos samorządu w sprawie Kodeksu etyki lekarskiej

25 lipca w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej odbyła się konferencja prasowa pt. „Kodeks etyki lekarskiej – podstawy i cele”. Była to odpowiedź samorządu na publiczną dyskusję dotyczącą zawartości merytorycznej tego dokumentu. „Burza wokół Kodeksu była potrzebna, bo wielu sięgnęło do jego treści” – twierdzi prezes NRL Maciej Hamankiewicz, podkreślając jednak, że etyka nie jest lekarstwem na choroby systemu ochrony zdrowia, a zamieszanie wywołane przez Ministerstwo Zdrowia wokół KEL miało jedynie na celu odwrócenie uwagi społeczeństwa od rzeczywistych problemów.

KEL nie wymaga zmian

Prezes NRL rozpoczął konferencję od zacytowania słów jednego z duńskich filozofów: „Nie jest rzeczą etyki wchodzić w targi”. „Sposób dyskusji o zagadnieniach etycznych, który właśnie się pojawił, nie odpowiada nam i takiej dyskusji prowadzić nie będziemy” – sprecyzował wiceprezes NRL Romuald Krajewski dodając, że skoro jednak temat został wywołany, pojawią się pewnie nowe pomysły dotyczące treści i struktury dokumentu, który ustanowił etyczne zasady postępowania medyków: „Nad obecnym kodeksem pracowaliśmy wiele lat. Podejrzewam, że efektem prac etyków, filozofów, ekspertów byłby Kodeks bardzo podobny do tego, który obecnie mamy”.

A aktualny Kodeks, zdaniem samorządu, nie wymaga gruntownych zmian. Istotniejsze są zmiany w prawie wpływające na działalność lekarzy i placówek medycznych, co ma bezpośredni wpływ na jakość leczenia pacjentów. „Czy etyka lekarska może uzdrowić system, gdy brakuje właściwej organizacji i finansowania? Nie, zmiany w KEL go nie uleczą. Lekarz nie może pracować, mając do dyspozycji samą tylko empatię. Oprócz niej powinien być wyposażony w możliwość skutecznego funkcjonowania” – mówił prezes NRL Maciej Hamankiewicz i dodał: „Najbardziej etyczny lekarz, jeżeli nie będzie miał zapewnionych odpowiednich warunków wykonywania zawodu, nie będzie mógł kierować pacjentów na badania ani stosować nowoczesnych metod diagnostycznych, za to zostanie obciążony masą obowiązków biurokratycznych, a w kolejce do niego czekać będzie kilkadziesiąt słusznie zniecierpliwionych osób – nie zapewni dobrej jakości leczenia i poczucia bezpieczeństwa wchodzącemu do gabinetu pacjentowi”.

„Kodeks etyki lekarskiej nie wymaga poprawek” – twierdzili zgodnie (od prawej) dr n. med. Maciej Hamankiewicz – prezes NRL i dr hab. n. med. Romuald Krajewski – wiceprezes NRL. (Fot. NIL/Milena Kruszewska)

KEL dla pacjentów

Przesłanie Kodeksu zawrzeć można w dwóch sentencjach: „Dobro chorego najwyższym prawem” oraz „pomagając lekarzom, służymy choremu”. KEL ukierunkowany jest na pacjenta i ma mu zapewnić poczucie bezpieczeństwa, w mniejszym stopniu zajmuje się wewnętrznymi sprawami środowiska. Jego treść zabezpiecza prawa pacjenta w spotkaniu z lekarzem, który to pracować ma sumiennie, poświęcić czas na badanie, przeciwdziałać cierpieniu i leczyć zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, co umożliwia wywalczone przez samorząd wpisywanie na receptach nazw międzynarodowych leków.

Prezes NRL uzasadnił również dobrem chorego klauzulę sumienia: „Uzyskanie pomocy od lekarza, który robi coś wbrew sobie, nie jest racjonalne. Jednak lekarz w takiej sytuacji musi wskazać pacjentowi inną możliwość leczenia”. Obowiązkiem lekarza jest także informowanie pacjenta o metodach leczenia. Jeśli zdarzy się jakiś błąd, powinien jak najszybciej powiedzieć o nim choremu. „Lekarze są tylko ludźmi, pomyłki zdarzały się i będą się zdarzać; najczęściej mają charakter nieumyślny, ale Kodeks zobowiązuje lekarza do informowania o nich”. – zastrzegł prezes NRL.

„Kodeks nie jest rozprawą filozoficzną, tylko zbiorem praktycznych zasad będących podstawą odpowiedzialności zawodowej, a więc muszą one być sformułowane w sposób zrozumiały dla osób, które podlegają tej odpowiedzialności. Ważne jest, jak te przepisy są stosowane w praktyce. Ich doprecyzowaniu służy również wykładnia w postaci stanowisk i uchwał samorządu, opinii Komisji Etyki NRL, orzeczeń sądów lekarskich czy Trybunału Konstytucyjnego” – wyjaśniał wiceprezes NRL: „Dla przykładu, Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepis w Kodeksie regulujący wyrażanie opinii lekarza o pracy innego lekarza jest potrzebny. Przychylił się jednocześnie do amerykańskiej wykładni dyskredytowania, według której trzeba wykazać, że u podstaw takiego działania stoi zła intencja. Wcześniej sądy lekarskie stosowały wykładnię brytyjską, zgodnie z którą samo szkodliwe sformułowanie szkodzi osobie, której dotyczy”. Prezes NRL zaznaczył, że krytyka oparta na rzetelnych faktach jest możliwa: „Dyskredytacji mówimy nie. KEL musi chronić pacjentów przed informacjami nie do końca sprawdzonymi, sensacyjnymi, by nie narażać ich na nieuzasadnione wątpliwości lub brak poczucia bezpieczeństwa”.

Wiceprezes NRL zapewnił też, że Kodeks dokładnie reguluje związki lekarza z przemysłem farmaceutycznym: „To bardzo istotne, ponieważ badanie opinii środowiska przeprowadzone przez NIL i Polską Akademię Nauk wykazało, że w 2012 r. 37 proc. lekarzy doświadczyło nacisków ekonomicznych lub administracyjnych ze strony przemysłu farmaceutycznego”.

Europejska etyka

Prezes NRL, broniąc Kodeksu w obecnym brzmieniu, zaznaczył także, że badanie przeprowadzone przez Stały Komitet Lekarzy Europejskich (CPME) wskazuje, że struktura i poszczególne zapisy KEL są bardzo podobne do zapisów innych kodeksów europejskich: „Kodeksy etyki lekarskiej tworzone są przez środowiska medyczne na całym świecie. To dokumenty, które mają za zadanie określać normy etyczne odnoszące się do działań lekarzy, praw pacjentów, wzajemnych stosunków między lekarzami oraz współpracy lekarzy z instytucjami i firmami zewnętrznymi. Stanowią one uzupełnienie prawnych regulacji dotyczących wykonywania zawodu. Kodeksy mają także na celu wskazywanie norm etycznych w perspektywie zmieniającej się rzeczywistości, wynikającej z rozwoju medycyny i większej dostępności pacjentów do służby zdrowia” – tłumaczył Maciej Hamankiewicz.

Oczywiście istnieją też różnice; chociażby w strukturze kodeksów – dla porównania, polski kodeks zawiera 87 artykułów, francuski – 75, niemiecki – 35, a włoski – 112, jednak ich przesłania są zbieżne. Należy również zaznaczyć, że dzięki inicjatywie środowiska lekarskiego przeniesionej na polskich europarlamentarzystów, polskie zapisy o klauzuli sumienia wykorzystane zostały w rezolucji parlamentu europejskiego.

Z kart historii

Podczas konferencji przedstawiona została również długa historia polskiego KEL, wskazująca na silne zainteresowanie środowiska lekarskiego zagadnieniami etyki. Kodeksy etyki lekarskiej zaczęły kształtować się już w XIX wieku jako rozwinięcie zasad etycznych przysięgi Hipokratesa. Za pierwszy Kodeks etyki lekarskiej powstały na ziemiach polskich uznaje się „Uchwały Towarzystwa Lekarzy galicyjskich w przedmiocie obowiązków lekarzy względem swych kolegów i zawodu lekarskiego w ogóle”, ogłoszone drukiem w 1876 roku w zaborze austriackim. Dokument ewoluował i właściwy kształt przybrał w 1936 roku. W okresie PRL rozwiązano działalność izb lekarskich w Polsce i na kilkanaście lat zniesiono obowiązywanie Kodeksu etyki lekarskiej. W latach 60. nad zbiorem zasad etycznych pracowało Polskie Towarzystwo Lekarskie. Działanie izb i obowiązywanie KEL przywrócono dopiero w 1989 roku. Kodeks etyki lekarskiej został przyjęty przez Krajowy Zjazd Lekarzy w 1991 roku i od tego czasu był dwukrotnie nowelizowany: w 1993 roku na III Krajowym Zjeździe Lekarzy oraz w 2003 roku na Nadzwyczajnym VII Krajowym Zjeździe Lekarzy.

19 czerwca br. w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej odbyło się spotkanie z okazji 20-lecia ostatecznego uchwalenia Kodeksu etyki lekarskiej. Podczas spotkania zespół redakcyjny KEL w składzie: prof. Zbigniew Chłap, dr Wanda Terlecka, dr Stanisław Wencelis, podjął stanowisko, w którym podkreśla: „Z perspektywy ponad dwudziestolecia stwierdzamy, iż Kodeks etyki lekarskiej zawiera podstawowe zapisy etyczno-deontologiczne o trwałych i nie do przecenienia wartościach”.

Minister listy pisze…

24 maja br. minister zdrowia opublikował w Gazecie Wyborczej „List do Przyjaciół Lekarzy”. „W liście minister wyraził chęć wprowadzenia własnych zmian do KEL. Wychodząc z założenia, że system jest wspaniały, tylko lekarze tak straszliwie błądzą i go psują, zaproponował zmianę przepisów. Nie jest to oczywiście możliwe, bo Kodeks jest uchwalany przez samorząd lekarski” – zaznaczył prezes NRL.

Mimo wszystko przy resorcie powołana została Komisja ds. etyki w ochronie zdrowia. Jej przewodniczącym został wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki. W jej skład weszli także prof. Paweł Luków (UW), prof. Barbara Chyrowicz (KUL), dr Dorota Karkowska (UŁ), prof. Jan Hartman (UJ), dr Joanna Różyńska, (UW), prof. Eleonora Zielińska (UW) oraz Jakub Bydłoń z Departamentu Dialogu Społecznego w Ministerstwie Zdrowia. W czerwcu, w piśmie do ministra zdrowia prezes NRL poprosił o informację, czy i w jakim stopniu przedstawione przez prof. Jana Hartmana tezy odzwierciedlają poglądy ministra oraz Komisji ds. etyki w ochronie zdrowia, która jest organem pomocniczym ministra. Zwrócił się także z prośbą o przedstawienie planów ministerstwa w zakresie działalności komisji i udziału samorządu lekarskiego w tych pracach.

„Zmiana zapisów w Kodeksie etyki lekarskiej nie uzdrowi ochrony zdrowia” – przekonywał dziennikarzy wiceprezes NRL.

W odpowiedzi wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki (przewodniczący komisji) poinformował, że komisja nie była powoływana do wykonywania zadań przynależnych samorządowi lekarskiemu, lecz koncentrować się ma na wyrażaniu opinii w sprawach konkretnych problemów etycznych występujących w ochronie zdrowia, w szczególności w zakresie stosowania nowych procedur medycznych oraz wykonywania zawodów medycznych. Zaznaczył, że indywidualne wypowiedzi publiczne poszczególnych członków komisji nie mogą być traktowane jako stanowisko ministra zdrowia czy komisji. Dodał także, że jednogłośnie przyjęta została uchwała zakładająca „dopraszanie” do udziału w pracach tego gremium, w charakterze ekspertów, m.in. przedstawicieli samorządu lekarskiego.

Prezes NRL z radością przyjął te słowa, czego nie ukrywał podczas konferencji: „Po głębokim przemyśleniu sprawy, szef resortu odstąpił od pomysłu narzucenia czegokolwiek lekarzom w zakresie KEL. W liście skierowanym na nasze ręce wyraźnie zaznaczył, że komisja powołana przy ministrze zdrowia nie będzie zajmowała się sprawą Kodeksu”. W liście „Do Przyjaciół Lekarzy” minister zdrowia pisał: „Etycy mówią, że słaby kodeks działa jak tarcza – można się nim zasłaniać, żeby „być w porządku”. Natomiast dobry kodeks jest jak ostroga – pobudza do etycznej refleksji i etycznego działania”. Samorząd lekarski, pozostając otwartym na merytoryczną dyskusję, podkreśla – Kodeks etyki lekarskiej jest dobry.

Milena Kruszewska
Autorka pracuje w Biurze Rzecznika Prasowego NIL.

 

Zaloguj się aby komentować.