logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 21 gości 
Wydarzyło się: Szpitale psychiatryczne na Dolnym Śląsku zerwały kontrakty z NFZ Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

W ostatnich dniach lipca i na początku sierpnia wszystkie – podległe samorządowi województwa – szpitale psychiatryczne i wielospecjalistyczne posiadające oddziały psychiatryczne wypowiedziały umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Solidarne zerwanie kontraktów to efekt niedoszacowania procedur medycznych. Dyrektorzy szpitali chcą nowego konkursu i podwyższenia stawek na ten rodzaj lecznictwa. Dolny Śląsk, jak przekonują, należy bowiem do województw, które na psychiatrię dostają najmniej pieniędzy. „To desperacja, która wynika z zadłużenia” – powiedział Gazecie Wyborczej Jarosław Maroszek z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.

Szpitale psychiatryczne na Dolnym Śląsku
zerwały kontrakty z NFZ

Protest zainicjowały dwa największe w regionie szpitale psychiatryczne, tj. Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Lubiążu oraz połączona jednostka ze Złotoryi i Legnicy. W ślad za nimi podążyły placówki: Dolnośląskie Centrum Zdrowia Psychicznego we Wrocławiu, Wojewódzki Szpital Kliniczny im. Gromkowskiego we Wrocławiu, Szpital Specjalistyczny im. Sokołowskiego w Wałbrzychu, Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Bolesławcu. Od takich działań nie odstąpiły też lecznice w Zgorzelcu, Kłodzku, Miliczu i Stroniu Śląskim. Decyzja o zerwaniu pierwszych umów zapadła 31 lipca podczas spotkania w Urzędzie Marszałkowskim.

O co poszło? Powodem wypowiedzenia stały się niewaloryzowane od pięciu lat stawki kontraktowe. „Dolnośląski oddział NFZ za jeden dzień pobytu na oddziale psychiatrycznym dorosłego pacjenta płaci 150 zł, zaś za dzieci 175 zł. Przy tak niskich kwotach nie możemy rzetelnie leczyć ludzi” – powiedział Gazecie.pl Maciej Biardzki – prezes Milickiego Centrum Medycznego. Tego samego zdania jest Wojciech Szeląg – dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Złotoryi, który w wywiadzie dla PAP zaznaczył, że żadna z dolnośląskich placówek psychiatrycznych nie znajduje się na finansowym plusie. „Wydajność oddziałów spada, trzeba likwidować łóżka, by w ogóle podtrzymywać leczenie” – mówił.

Zadłużenie dolnośląskich lecznic jest ogromne i wciąż rośnie. „Na skutek tak niskiego finansowania nasze szpitale mają za ostatnie pół roku 2 mln zł straty i ponad 30 mln zł zobowiązań, w tym wymagalnych około 6 mln zł. Organ założycielski z kolei nie ma możliwości, aby dalej dokładać pieniądze” – informowała portal rynekzdrowia.pl Maria Borzyszka – dyrektor Wydziału Restrukturyzacji Ochrony Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Nawet jeśli wielkościowo kontrakt ulegnie zmianie, UMWD chce zwiększenia stawki za punkt (obecnie 10 zł za punkt), bo zamiast przeznaczać środki na inwestycje rozwojowe, pokrywa ujemny wynik finansowy. Przypomnijmy, że w ramach realizowanego od 2009 r. dolnośląskiego programu modernizacji stacjonarnej opieki psychiatrycznej i Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego kilka placówek w województwie zostało zmodernizowanych (m.in. w Wałbrzychu i Legnicy). Szkoda byłoby to zaprzepaścić.

Na Dolnym Śląsku w placówkach prowadzących szpitalne leczenie psychiatryczne jest ponad 800 łóżek. Jak wynika z ustawy, która jako przelicznik bierze pod uwagę liczbę mieszkańców danego regionu, takich łóżek powinno być ponad 1200. Na lecznictwo psychiatryczne przeznacza się w województwie dolnośląskim ponad 140 mln zł rocznie. Zdaniem dyrektorów jednostek stawka dzienna musi być przynajmniej o 30 proc. większa, by placówki były rentowne.

Choć wszystkie dolnośląskie placówki psychiatryczne wypowiedziały kontrakty NFZ, chorzy nie mają się czego obawiać – tak twierdzi przynajmniej Joanna Mierzwińska – rzecznik prasowy Funduszu. „Sytuacja nie stanowi zagrożenia dla pacjentów, ponieważ kontrakty mają trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Nowe negocjacje planowaliśmy pod koniec roku, ale w związku z obecną sytuacją i wypowiedzeniem umów przystąpimy do nich dwa miesiące wcześniej – zapowiada i dodaje: „Trudno dziś mówić o zwiększeniu finasowania w listopadzie oraz grudniu br. ponieważ wszystkie pieniądze w planie finansowym są rozdysponowane, ewentualne podwyższenie finansowania oznacza, że za te same pieniądze, które szpitale nie wykorzystały w dwóch ostatnich miesiącach tego roku zostaną przeznaczone na mniejszą ilość świadczeń, czyli odbędzie się to kosztem ograniczenia dostępności”. Jak informuje rzecznik prasowy centrali NFZ szpitale na Dolnym Śląsku są jak dotąd jedynymi placówkami, które zdecydowały się na zerwanie kontraktów.

W sprawę zaangażowała się Krystyna Barbara Kozłowska – Rzecznik Praw Pacjenta, która wystąpiła do ministra zdrowia oraz prezes Narodowego Funduszu Zdrowia z „prośbą o ewentualne podjęcie działań w związku z problemami finansowania świadczeń zdrowotnych w zakresie opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień na Dolnym Śląsku”.

Magda Łachut

 

Zaloguj się aby komentować.