logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 108 gości 
Etat czy kontrakt? - Potrzebne zmiany legislacyjne w prawie pracy Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Potrzebne zmiany legislacyjne w prawie pracy

Coroczne kontrole PIP w placówkach medycznych na terenie kraju nie wskazują, by prowadzący podmioty lecznicze łamali prawo. Widać jednak wyraźne wykorzystywanie luk w obowiązujących przepisach i „obchodzenie” ustanowionych prawem zasad. Przeprowadzone przez inspektorów pracy w 2014 r. kontrole potwierdzają zasadność zgłaszanych w latach ubiegłych postulatów zmian legislacyjnych, które powinny odnosić się do stworzenia prawnego mechanizmu eliminującego możliwość wykonywania pracy w tym samym podmiocie leczniczym na podstawie różnych stosunków prawnych, bez zachowania prawa do wypoczynku. Jednocześnie zbyt mała liczba czynnych zawodowo lekarzy wywołuje sztucznie zbyt rygorystyczny system wymagań narzucony przez NFZ. Osoby zatrudnione na umowę o pracę podlegają ściśle przepisom prawa pracy, natomiast kontrakty i umowy zlecenia to już „wolna amerykanka”. Dlatego też takie formy zatrudnienia są bardzo atrakcyjne dla obu stron, choć nie zawsze…

W roku 2014 na terenie województwa dolnośląskiego inspektorzy Okręgowego Inspektoratu Pracy we Wrocławiu przeprowadzili 46 kontroli w 32 placówkach świadczących usługi opieki szpitalnej. W podmiotach tych zatrudnionych było ogółem 21.750 osób, z których 18.082 to pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę, 1.952 świadczyło pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, 1.781 to osoby samozatrudniające się (w tym lekarze i pielęgniarki na kontraktach). – Osoby prowadzące podmioty lecznicze na Dolnym Śląsku, podobnie jak w całej Polsce, wykorzystują luki w obowiązujących przepisach. Często zdarza się, że zatrudnieni lekarze i inni pracownicy medyczni z wyższym wykształceniem nie pełnią dyżurów medycznych na podstawie przepisów ustawy o działalności leczniczej. W tych przypadkach opieka lekarska po godzinach normalnej ordynacji oraz w niedziele, święta i dni wolne od pracy wynikające z przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy zapewniana jest przez podmioty zewnętrzne (w których usługi są świadczone przez pracowników szpitala) lub podmioty gospodarcze jednoosobowe prowadzone przez zatrudnionych pracowników – własne indywidualne praktyki zawodowe – mówi rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Pracy we Wrocławiu Agata Kostyk-Lewandowska. We wszystkich skontrolowanych podmiotach stwierdzono: kilka przypadków zatrudniania pracowników powyżej przeciętnie pięciu dni w tygodniu w przyjętym okresie rozliczeniowym, kilka przypadków nieprawidłowego ustalenia dobowego wymiaru czasu pracy, zatrudniania pracowników z naruszeniem 11-godzinnego odpoczynku dobowego, przypadki zatrudniania pracowników z naruszeniem 35-godzinnego odpoczynku tygodniowego. Jak widać, pracodawcy skutecznie wykorzystują dane im przez prawo możliwości, by nie dopuszczać do łamania zasad legislacji, za które mogliby ponieść konsekwencje. Obowiązujące przepisy dopuszczają możliwość, by lekarz wykonywał swą pracę nieprzerwanie przez kilkanaście godzin jako pracownik szpitala, następnie pełnił dyżur na podstawie kontraktu zawartego z nim jako jednoosobowym podmiotem gospodarczym, po czym wracał do pracy w ramach ordynacji. Nie stwierdzono natomiast przypadków zawierania przez pracodawców umów zlecenia z własnymi pracownikami.

Rzecznik OIP dodaje, że ujawniono przypadki, w których personel pielęgniarski wykonuje swą pracę w ramach indywidualnej praktyki i umowy zawartej z podmiotem trzecim – „agencją pielęgniarską”. Na dyżury do współpracujących z takimi agencjami szpitali, pielęgniarki kierowane są w przypadku braków kadrowych w danej placówce (zwolnienia lekarskie, urlopy itp.). Na terenie danego szpitala, do którego taka pielęgniarka została skierowana, jej praca planowana jest w sposób zapewniający jej wymagane prawem odpoczynki dobowe i tygodniowe, jednak podmiot, z którym współpracuje pielęgniarka mająca indywidualną praktykę, kieruje ją do pracy do dwóch lub kilku różnych szpitali. W efekcie dana pielęgniarka przystępuje do pracy zmęczona, bez wymaganych odpoczynków, gdyż pełniona przez nią 12-godzinna zmiana w danym szpitalu jest w rzeczywistości jej kolejną zmianą – pielęgniarki w takiej formie zatrudnienia pracują często 24 lub nawet 36 godzin, ale praca ta wykonywana jest w różnych szpitalach. Niestety taki sposób organizacji pracy oraz funkcjonowania owych wyspecjalizowanych podmiotów powoduje, iż przypadki te praktycznie nie podlegają kontroli PIP – w szpitalu natomiast podmiot kierujący pielęgniarki w ramach ich indywidualnych praktyk do innych szpitali takiej kontroli już nie podlega, gdyż nie posiada statusu pracodawcy.

Wypłaty wynagrodzenia

W zakresie wypłaty wynagrodzenia i innych świadczeń należnych ze stosunku pracy stwierdzono „przesunięcia” terminu wypłaty niestałych składników wynagrodzenia (jak np. wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, dodatków za te godziny), które nalicza się do końca okresu rozliczeniowego. – Inspektorzy nie spotykają się raczej z problemem nieterminowego wypłacania zasadniczego wynagrodzenia za pracę. Zdarzył się przypadek nieprawidłowego naliczania dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych. W 3 kontrolowanych placówkach nie udzielono 353 osobom (tj. niecałe 2 proc. objętych kontrolą pracowników) urlopu wypoczynkowego w terminie do 30 września roku następującego po roku, za który należny był urlop wypoczynkowy – dodaje rzecznik OIP.

Naruszenia przepisów (zarówno w publicznych, jak i w niepublicznych podmiotach) związane są z nieznajomością prawa pracy lub też błędną ich interpretacją przez kadrę zarządzającą i/lub służby kadrowo-płacowe. – Świadome nieprzestrzeganie przepisów to zobowiązywanie pracowników do pozostawania w gotowości do udzielania świadczeń zdrowotnych, podczas których świadczą pracę z naruszeniem obowiązujących odpoczynków dobowych i tygodniowych oraz zawieranie umów cywilnoprawnych z własnymi pracownikami na świadczenie tej samej rodzajowo pracy co określona w umowie o pracę, jak również zawieranie umów z podmiotami gospodarczymi prowadzonymi przez pracowników podmiotu na udzielanie świadczeń zdrowotnych, w tym w ramach dyżurów medycznych czy też z podmiotami zewnętrznymi, w których świadczenia zdrowotne udzielane były przez pracowników szpitala – wymienia Agata Kostyk-Lewandowska. W ocenie pracodawców przyczynami stwierdzonych nieprawidłowości są niewystarczające środki finansowe na działalność statutową podmiotów, co wymusza konieczność poszukiwania oszczędności. Poza tym w wielu rejonach (szczególnie w małych miejscowościach) występują trudności w pozyskiwaniu do pracy personelu medycznego w grupach zawodowych lekarzy i pielęgniarek.

Reasumując, kontrole potwierdzają zasadność zgłaszanych w latach ubiegłych postulatów zmian legislacyjnych eliminujących możliwość wykonywania pracy w tym samym podmiocie leczniczym na podstawie różnych stosunków prawnych, bez zachowania prawa do wypoczynku i jednoznacznego wskazania w ustawie o działalności leczniczej, że czas pozostawania w gotowości do udzielania świadczeń zdrowotnych nie może naruszać prawa do odpoczynku.

Mgr Mariola Dudziak – dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. dra Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu

W SS im. dra A. Sokołowskiego zatrudnieni lekarze pracują w czasie nominalnym, tj. 7 godz. 35 min/doba i 37 godz. 55 min w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy oraz pełnią dyżury medyczne. Czas dyżuru to czas przekraczający wymiar wynikający z nominalnego czasu pracy w danym miesiącu. Lekarze zatrudnieni w szpitalu podpisali dobrowolnie oświadczenia, w których wyrazili zgodę na pracę w wymiarze przekraczającym przeciętnie 48 godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym. Urlopy pracownicze wykorzystywane są zgodnie z planem urlopów, a także indywidualnymi prośbami złożonymi przez pracowników. Dodatkowo pracownikom dokształcającym się przyznawane są urlopy szkoleniowe zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Praca ponad 7 godzin i 35 minut na dobę jest pracą w godzinach nadliczbowych, chyba że lekarz po tym czasie rozpoczyna zaplanowany dyżur medyczny. Powinien on przypadać poza normalnymi godzinami pracy tj. po przepracowaniu dobowej normy czasu pracy, a więc po 7 godzinach 35 minutach. (np. 7 godzin 35 minut podstawowego czasu pracy i 16 godzin 25 minut dyżuru medycznego albo 24 godziny dyżuru medycznego w dzień wolny od pracy dla danego pracownika). Praca przekraczająca podstawowe 7 godzin 35 minut, jeżeli nie jest dyżurem medycznym, może być wykonywana, jako praca w godzinach nadliczbowych tyko w wyjątkowych sytuacjach, w których istnieje zagrożenie życia lub zdrowia pacjentów. Pracę w godzinach nadliczbowych zleca przełożony po uzyskaniu zgody dyrektora. Za czas wykonywania pracy na dyżurze medycznym pracownikowi należy się, oprócz normalnego wynagrodzenia, dodatek w różnych wysokościach. Podstawą obliczania tego dodatku jest wynagrodzenie pracownika wynikające z jego osobistego zaszeregowania określonego stawką godzinową lub miesięczną. Ponadto za pracę w godzinach nocnych, wykonywaną w ramach dyżuru medycznego, wypłacany jest dodatek w wysokości 20 proc. stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów. Za każdą godzinę pracy ponad ustaloną normę czasu pracy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie zasadnicze za pracę oraz dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych. Wysokość tego dodatku uzależniona jest od dnia i jego pory. Zamiast wypłaty dodatku do wynagrodzenia pracodawca może udzielić pracownikowi czasu wolnego od pracy na wniosek pracownika lub na mocy swojej decyzji. Zatrudnienie w osobach na podstawie umowy o pracę – 1315. Umowy zlecenia – 59. W szpitalu przeprowadza się konkursy ofert na świadczenia zdrowotne, w wyniku których zawarto 82 umowy, tzw. kontrakty. Podstawowym problemem jest zbyt mała liczba lekarzy, co wywołuje moim zdaniem sztucznie zbyt rygorystyczny system wymagań narzucony przez NFZ. Niezrozumiałe są dla mnie pewne zasady zatrudniania. Wszystko oczywiście w świetle prawa.

Piotr Dytko – dyrektor Szpitala im. Świętej Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy

W lipcu bieżącego roku mieliśmy kontrolę PIP w naszym szpitalu, która objęła cały ubiegły rok. W wyniku kontroli nie stwierdzono znacznych uchybień. Wystąpiły różnice interpretacyjne w stosowaniu niektórych przepisów prawa pracy. Jest to problem z którym, sadząc z raportów, PIP spotyka się w codziennej praktyce. Dotyczy to w szczególności spraw z pogranicza prawa pracy i ustawy o działalności leczniczej. Stwierdzone uchybienia niezwłocznie zostały usunięte.

Mamy 392 etatowych pracowników, w tym 49 lekarzy, 146 pielęgniarek i 25 położnych. Zatrudniamy również 78 osób na umowę zlecenie. Ponadto podpisaliśmy umowy kontraktowe z 90 lekarzami. Stosujemy równoważny system pracy, który umożliwia układanie harmonogramów czasu pracy. W przypadku wystąpienia godzin nadliczbowych wypłacane jest normalne wynagrodzenie oraz dodatki za pracę w godzinach nadliczbowych. Wszystkie osoby zatrudnione w szpitalu w Trzebnicy otrzymują wynagrodzenie terminowo. Urlopy wypoczynkowe są wykorzystywane przez personel naszego szpitala zgodnie z przepisami Kodeksu pracy. Staramy się, aby pracownik wykorzystał w ciągu danego roku kalendarzowego przynajmniej jeden urlop trwający 14 dni kalendarzowych. Problem z zaległymi urlopami w naszym szpitalu raczej nie występuje.

Płk. lek. med. Wojciech Tański – 4. Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką we Wrocławiu

Prawo pracy jest u nas przestrzegane, pilnujemy wszystkich nowelizacji, na bieżąco wcielamy je w życie. Do niedawna mieliśmy problem z czasem pracy lekarzy. Lekarzy pracujących u nas na etacie zatrudniały też firmy zewnętrzne podczas dyżurów. Obecnie podjęliśmy decyzję, że takiej możliwości funkcjonowania nie ma i nie powinno być. Staramy się tak wszystko zorganizować, aby być pracodawcą dla wszystkich, również dla tych, którzy w tym szpitalu pełnią dyżury. To wiąże się z problemem zorganizowania pracy w taki sposób, aby dyżurujący lekarze mogli następnie funkcjonować w trybie dziennym. Kolejną sprawą związaną z harmonogramem czasu pracy jest zapewnienie odpowiedniej liczby lekarzy specjalistów i personelu medycznego. Mamy do czynienia z duża rotacją pracowników, dostosowujemy się do potrzeb poszczególnych specjalności. Na bieżąco uzupełniamy lekarzy do pełnienia dyżurów, zatrudniamy na oddziałach, a forma zatrudnienia jest różna w zależności od oczekiwań osób zgłaszających się do nas. Staramy się być elastyczni i w zależności od potrzeb szpitala i oczekiwań proponujemy taką formę zatrudnienia, aby satysfakcjonowała obie strony. W szpitalu na umowach kontraktowych mamy kilkadziesiąt osób. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłaby jedna forma zatrudnienia, jednak bywają lekarze potrzebujący innej formy zatrudnienia niż umowa o pracę. My jesteśmy zmuszeni to akceptować. Mamy też wyspecjalizowane pielęgniarki, część z nich jest też zatrudniona na kontraktach.

Dr n. med. Adam Maciejczyk – dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu

Zdecydowana większość lekarzy zatrudniona jest w DCO w ramach umów o pracę. Zatrudnienie lekarzy w ramach tzw. kontraktów, zgodnie z przepisami ustawy o działalności leczniczej, poprzedzone jest konkursem ofert na udzielanie świadczeń zdrowotnych. Rozpoczęliśmy ogłaszanie konkursów ofert wtedy, gdy nie mogliśmy pozyskać lekarzy w ramach umów o pracę, a jako szpital mieliśmy obowiązek zabezpieczenia określonego rodzaju świadczeń zdrowotnych. Niektórzy lekarze zainteresowani są zawarciem umów cywilnoprawnych jako korzystniejszych pod względem finansowym, dających możliwość bardziej elastycznego gospodarowania czasem przeznaczonym na udzielanie świadczeń. Jednocześnie, jeśli zasady konkursu ustalone przez podmiot leczniczy dopuszczają taką możliwość, można warunki umowy w szerokim zakresie negocjować. W kontrakcie mogą, choć nie muszą, zostać zawarte zapisy dotyczące ilości dni wolnych, zasad udziału w kursach, szkoleniach i konferencjach itp. PIP oraz samorządy medyczne monitorują przestrzeganie przepisów prawa pracy. Raz na kwartał dyrektor ma obowiązek przekazać PIP oraz właściwym organom samorządu zawodów medycznych informacje o liczbie osób, które wykonują zawód medyczny na podstawie umów cywilnoprawnych albo jako praktykę zawodową, z którą podmiot leczniczy zawarł umowę cywilnoprawną. Duże różnice pomiędzy szpitalami w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych dotyczą zarówno poziomu wynagrodzenia, jak i zasad zawartych w kontraktach. NFZ monitoruje w sposób formalny czas pracy lekarzy, którzy zostali wykazani przez świadczeniodawców w ramach zawartych z NFZ umów. Sprawdza, czy harmonogramy czasu pracy danego lekarza nie pokrywają się. Jeśli tak jest, NFZ przysyła komunikat na ten temat. Lekarz ma obowiązek w krótkim czasie wyjaśnić powód kolizji. Musi też nastąpić korekta harmonogramu czasu pracy tam, gdzie wystąpiła przyczyna kolizji. W DCO zatrudniamy lekarzy na 180 etatach. Ponadto w ramach umów cywilnoprawnych świadczy u nas usługi zdrowotne 10 lekarzy.

Magdalena Orlicz-Benedycka

 

Zaloguj się aby komentować.