logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 28 gości 
Sierpień-Wrzesień 2014
Widziane z Kazimierza 45 - Lato… lato… Drukuj

Lato… lato…

 

W ostatnim felietonie pisałem, że niewątpliwie czuć już wakacje, a tu proszę… lato powoli za nami. Lato gorące nie tylko z racji słońca, ale też z powodu wydarzeń, jakie miały miejsce w okresie kanikuły. „Gorących” tematów medycznych nie brakowało… Na początku chcę jednak wspomnieć pierwszego przewodniczącego Dolnośląskiej Rady Lekarskiej dr. Władysława Sidorowicza, który 24 lipca odszedł na „swój wieczny dyżur”. Myślę, że znają Go wszyscy dolnośląscy lekarze. I choć był czas, że nasze „drogi samorządowe” się rozeszły, to bez wątpienia Kolega Władek ma swoje trwałe miejsce w historii Izby. W tym numerze „Medium” wspomina Zmarłego kol. Włodek Bednorz.

Tematem wiodącym była oczywiście „Deklaracja wiary”, którą podpisali – w trakcie pielgrzymki na Jasną Górę (25 maja) i później, pracownicy ochrony zdrowia. W mediach wybuchła z tego tytułu niezrozumiała dla mnie histeria. I dziwne, że dotycząca tylko lekarzy. Przecież na liście nie brakuje: ratowników medycznych, rehabilitantów czy pielęgniarek. „Gazeta Wyborcza” opublikowała w swoim dodatku lokalnym wykaz 67 lekarzy z Dolnego Śląska, którzy złożyli podpis pod deklaracją. Dziennikarze wykonali ogromną pracę, aby z listy ponad 3 tys. pracowników ochrony zdrowia, na której oprócz imienia i nazwiska widnieje jeszcze tylko specjalizacja, „wyłuskać” Dolnoślązaków. W przypadku znanych, profesorskich nazwisk poczynienie tych ustaleń było łatwe. Ale dzięki „trudowi” dziennikarzy „GW” poznałem także nazwiska lekarzy – sygnatariuszy deklaracji z powiatów np. lwóweckiego czy kamiennogórskiego.

 
Pożegnanie I przewodniczącego DRL - Wspomnienie pośmiertne Drukuj

Wspomnienie pośmiertne

Fot. z archiwum DIL

ODSZEDŁ LEK. WŁADYSŁAW SIDOROWICZ

lekarz psychiatra, I przewodniczący Dolnośląskiej Rady Lekarskiej (1990-1992),
współzałożyciel Izby, senator dwóch kadencji, minister zdrowia w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego,
uczestnik obrad Okrągłego Stołu, przez całe życie zawodowe związany z wrocławskimi placówkami ochrony zdrowia,
syn Józefa ur. w Wilnie. 24 lipca br. przegrał walkę z ciężką chorobą.

Byliśmy kolegami z jednego roku. Obaj studiowaliśmy na Akademii Medycznej we Wrocławiu. Tak się złożyło, że na uczelni było w tym czasie dwóch Władysławów Sidorowiczów. Początkowo – ja i moi rówieśnicy – mieliśmy pewne trudności w rozróżnieniu dwóch kolegów o takim samym imieniu i nazwisku. Stopniowo wszystko stawało się jasne – jeden pochodził z Wilna, drugi ze Lwowa, jeden był synem Józefa, drugi synem Jana, jeden był nieco niższy, drugi nieco wyższy. Studia rozpoczęliśmy w 1963 roku, niestety nie dane Mu było ukończyć ich w terminie. W marcu 1968 roku był jednym z bardzo aktywnych działaczy strajku studenckiego na naszej uczelni, został uwięziony, wyrzucony z uczelni. Dopiero po 3 latach zezwolono Mu na ukończenie studiów poza Wrocławiem – w Łodzi. Sukcesywnie zdobywał kolejne stopnie specjalizacji z psychiatrii, pracował w wielu wrocławskich przychodniach i szpitalach, pełnił m.in. funkcję kierownika Przychodni Psychiatrycznej dla Studentów.

 
Pożegnanie I przewodniczącego DRL - OSTATNIE POŻEGNANIE LEK. W. SIDOROWICZA Drukuj

OSTATNIE POŻEGNANIE LEK. W. SIDOROWICZA
02.08.2014 r., cmentarz Osobowicki we Wrocławiu

W uroczystościach pogrzebowych wzięło udział ponad 200 osób. (Fot. Mirosław Łanowiecki)

 
Sumienie lekarza - Klauzula sumienia – jedna uwaga Drukuj
Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 

Wiele problemów jest konsekwencją braku wypracowanego społecznego konsensusu dotyczącego priorytetów opieki zdrowotnej, które wyłoniłyby się z demokratycznego systemu reprezentacji społecznych oczekiwań i potrzeb. Ten zduszony został przez system reprezentacji opinii społecznych, po prostu – przez gusła polityczne odymiające umysły nie tylko polityków. Świadczy o tym medialna wrzawa wokół klauzuli sumienia, o czym wstyd wspominać, gdyby nie ta zaskakująca folwarczna służalczość i zapiekłość w głoszeniu sądów, podszyta szyderstwem w zwrotach retorycznych. A przecież o racjach moralnych powinno się mówić tak, aby – przywołując Brunona Schulza – imponderabilia „rozcierać w koniuszkach palców”.

Klauzula sumienia – jedna uwaga

Dyskusja wokół klauzuli sumienia, która tak mocno zaabsorbowała wiele środowisk społecznych, dotyczy wielu kwestii, z których bodaj najistotniejsza jest jedna: niepoinformowanie pacjenta o realnej możliwości uzyskania świadczenia zdrowotnego, od wykonania którego powstrzymał się lekarz uznający – w oparciu o swój system wartości i prawo do wolności sumienia – wykonanie owego świadczenia za niezgodne z własnym sumieniem. Niewskazanie możliwości realizacji świadczenia w innym podmiocie medycznym jest interpretowane, z jednej strony, jako moralnie uzasadnione uchylenie się od pośredniego udziału w świadczeniu niezgodnym z sumieniem, jako uprawniona ochrona autonomii moralnej lekarza, z innej zaś, jako naruszenie obowiązku zawartego w art. 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ograniczające autonomię pacjenta i uniemożliwiające podjęcie przez pacjenta kompetentnej decyzji zgodnej z jego systemem wartości, w istocie rzeczy – naruszające prawa pacjenta. Wyrażający się tu konflikt moralny przebiega na dwóch poziomach.

 
Sumienie lekarza - Stanowisko nr 1 Dolnośląskiej Rady Lekarskiej z dnia 26 czerwca 2014 r. w sprawie podpisania przez lekarzy tzw. „Deklaracji wiary” Drukuj

Stanowisko nr 1
Dolnośląskiej Rady Lekarskiej
z dnia 26 czerwca 2014 r.
w sprawie podpisania przez lekarzy tzw. „Deklaracji wiary”

 
Sumienie lekarza - LISTY DO REDAKCJI Drukuj
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 

LISTY DO REDAKCJI

22 lipca 2014 r. do redakcji „Medium” wpłynął list dr n. med. Grażyny Mach. Jego treść publikujemy poniżej.

Eugeniczne zabicie dziecka w łonie matki, któremu sprzeciwił się prof. dr hab. n. med. Bogdan Chazan, zostało przez mass media w naszym kraju nagłośnione i poddane ostrej krytyce przez różne „autorytety”.

Zabicie człowieka w fazie prenatalnej, choć obciążonego wadami rozwojowymi, Profesor jako lekarz prawego sumienia, nie dokonał ani go nie zalecił. Nie wątpię, że zdawał sobie sprawę z szans na przeżycie zdefektowanego dziecka, ale dopuścił do jego urodzenia, dał mu szansę na 10-dniowe życie. Nam wszystkim w Polsce i poza jej granicami, lekarzom i nielekarzom wskazał konieczność zatrzymania się w zawodowej gonitwie, rozważenia problemu życia i odpowiedzialności za nie oraz sprecyzowania własnej moralności.

 
Porozmawiajmy o składce Drukuj
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Dlaczego piszę o konieczności podniesienia składki? Z kilku powodów. Przede wszystkim chciałbym, aby Izba stała się zdecydowanie aktywniejsza, gdy trzeba stanąć w obronie lekarzy. Była stroną w sporach medyków z szeroko rozumianą administracją państwową, aby interweniowała, gdy naruszana jest godność zawodu. To właśnie dlatego w 2014 r. kwota przeznaczona na działalność Zespołu Rzeczników Praw Lekarzy została podniesiona do 30 tys. zł, a fundusz prawny wzrósł do 84 tys. zł.

Porozmawiajmy o składce

Na majowym posiedzeniu Konwentu Prezesów OIL rozpoczęto dyskusję na temat podniesienia składki na rzecz samorządu lekarskiego. W jej wyniku prezesi większości izb okręgowych zgodzili się, aby zaproponować Naczelnej Radzie Lekarskiej podjęcie uchwały ws. podwyższenia składki z 40 do 60 zł, czyli o 20 zł. Informacja ta przedostała się najpierw do prasy medycznej, a później ogólnopolskiej. Oczywiście z generalną tezą, że lekarze nie zgadzają się na podwyżkę. Zacytowano przy tej okazji „dyżurnego lekarza-komentatora” sytuacji w ochronie zdrowia, czyli kolegę Krzysztofa Bukiela. I tak narodził się przekaz, którego wydźwięk jest jednoznaczny: „Wszyscy są przeciw. Nie ma zgody na podwyżkę składki o 50 proc. Dość haraczu na rzecz Izby!”. Proponuję więc spokojną dyskusję na ten temat.

 
Wielka inwestycja - NOWY SZPITAL WOJEWÓDZKI WE WROCŁAWIU START CORAZ BLIŻEJ Drukuj

Nowy Szpital Wojewódzki powstał w zachodniej części Wrocławia przy ul. Generała A. E. Fieldorfa 2 (boczna ul. Kosmonautów). Całkowita powierzchnia szpitala to 48 500 mkw. (Fot. z archiwum NSW)

NOWY SZPITAL WOJEWÓDZKI WE WROCŁAWIU
START CORAZ BLIŻEJ

Nowoczesne centrum opieki zdrowotnej dla mieszkańców zachodniej części Wrocławia i województwa dolnośląskiego rozpocznie działalność w grudniu. Od września planowane jest wyposażanie szpitala w sprzęt i aparaturę medyczną, meble oraz urządzenia teleinformatyczne. Przeniesienie Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka – CMR do nowej placówki także nastąpi w grudniu. Cztery kondygnacje naziemne i jedna podziemna, łączna powierzchnia użytkowa to 48 500 m2. Na terenie przylegającym do szpitala zlokalizowano lądowisko dla helikopterów sanitarnych. Inwestycję realizuje jednoosobowa spółka samorządu województwa dolnośląskiego – Nowy Szpital Wojewódzki Sp. z o.o.

 
Wielka inwestycja - To będzie wielka zmiana Drukuj

Z Rafałem Guzowskim – prezesem zarządu spółki Nowy Szpital Wojewódzki
rozmawia Magdalena Orlicz-Benedycka.

To będzie wielka zmiana

Po zakończeniu inwestycji szpital będzie udostępniony na prowadzenie działalności medycznej Dolnośląskiemu Szpitalowi Specjalistycznemu im. T. Marciniaka – Centrum Medycyny Ratunkowej, który aktualnie funkcjonuje w dwóch lokalizacjach we Wrocławiu, tj. przy ul. Traugutta 116 oraz al. Wiśniowej 36…

Zgadza się. Dla szpitala im. T. Marciniaka jest to skok cywilizacyjny o 100 lat. To dobrze zorganizowana i prowadzona placówka ze świetną kadrą, ale działająca w warunkach XIX-wiecznych. Polityka, którą prowadzi samorząd województwa dolnośląskiego, zakładająca inwestowanie w nowe a nie stare obiekty, jest konsekwentnie realizowana. W ubiegłym roku zbudowano nowy szpital dziecięcy, który został przeniesiony na ul. Koszarową ze starego budynku przy ul. Kasprowicza. W starym obiekcie nie dało się osiągnąć tego, co można zrobić w nowym. Duże, jasne, przestronne sale chorych, każda z własnym sanitariatem. Mamy dyżurki lekarskie z łazienkami dla lekarzy. Wszystko dobrze doświetlone, wentylowane, klimatyzowane. Samorząd nie żałuje pieniędzy uzyskanych z budżetu. Stare nieruchomości poszpitalne próbuje sprzedawać, tak jak to zrobiono w przypadku Wojewódzkiego Szpitala im. J. Babińskiego we Wrocławiu. Aktualnie mówi się o budowie nowego szpitala onkologicznego. To konsekwentnie prowadzona polityka zmian.

 
PATOMORFOLOGIA – SPECJALNOŚĆ BEZ PRZYSZŁOŚCI? Drukuj
Ocena użytkowników: / 87
SłabyŚwietny 

PATOMORFOLOGIA – SPECJALNOŚĆ BEZ PRZYSZŁOŚCI?

Do napisania tego artykułu skłoniła mnie zła sytuacja panująca obecnie na Dolnym Śląsku w zakresie patomorfologii. Każdy lekarz wie doskonale, kim jest patomorfolog i na czym, przynajmniej w ogólnym zarysie, polega jego praca. Mitem jest i zarazem dowodem braku wiedzy na temat tej specjalności przeświadczenie, że lekarz patomorfolog zajmuje się wyłącznie sekcjami zwłok. Stanowią one margines naszej pracy i w zasadzie powinny być wykonywane tylko wtedy, gdy uczestniczą w nich lekarze klinicyści, których pacjent zmarł, lub studenci w ramach obowiązkowych ćwiczeń prosektoryjnych. Jest to osobny temat, do którego powrócę w dalszej części artykułu.

 
Wydarzyło się - IX Francusko-Polskie Dni Zdrowia, czyli kryminalny Paryż… Drukuj
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Przed Muzeum Ludwika Pasteura. Na zdjęciu (od lewej): Kazimierz Woźniak, Zdzisława Michalska, Barbara Bruziewicz-Mikłaszewska, Leszek Bystryk, Ewa Kochańska, Aleksandra Niemiec, Renata Wojtala, Irena Kaczmarek-Szrajber. (Fot. Jarosław Niemiec)

IX Francusko-Polskie Dni Zdrowia, czyli kryminalny Paryż…

W dniach 4-7 lipca w siedzibie Stacji Naukowej Polskiej Akademii Nauk przy ul. Lauriston w Paryżu odbyły się IX Francusko-Polskie Dni Zdrowia. Patronatem honorowym konferencję objęli: ambasador RP w Paryżu J. E. Tomasz Orłowski oraz prezes DRL lek. Jacek Chodorski. Spotkanie współorganizowały: Komisja Współpracy z Zagranicą i ds. Lekarzy Cudzoziemców DRL, Komisja Historyczna i Kultury DRL, Stacja Naukowa PAN w Paryżu i Stowarzyszenie Lekarzy Polskich we Francji (AMOPF).

 
«pierwszapoprzednia123następnaostatnia»

Strona 1 z 3