logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 87 gości 
Pomruk salonów Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Wrzesień na Dolnym Śląsku to okres dożynek. Jako mąż swojej żony brałem udział w święcie plonów w Kobierzycach. Gmina ta, powszechnie uważana za jedną z najbogatszych w Polsce, zorganizowała swoje święto z olbrzymim rozmachem. Tradycyjne wieńce dożynkowe, co jeden to piękniejszy, prezentowały wszystkie wsie w gminie. Najbardziej zdziwiło mnie, że w większości z nich nie ma już prawie wcale rolników, w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Dla przykładu – w samych Kobierzycach jest tylko jeden rolnik, a w sąsiadujących Cieszycach zaledwie czterech. Wieś Wysoka nie miała z kolei tradycyjnego wieńca, gdyż stanowi tylko „sypialnię” Wrocławia. Prezentacja poszczególnych wsi powiązana była z przedstawieniem osiągnięć i listą życzeń do władz gminnych. Dało się wówczas zauważyć, jak olbrzymiego skoku cywilizacyjnego dokonała polska wieś. Prawdziwa siła naszego kraju leży na tzw. prowincji. Przygotowane z okazji dożynek stoiska z różnymi specjałami zgromadziły tłumy mieszkańców. W części artystycznej wystąpiła Ewa Farna i zespół Zakopower. Myślę, że wszyscy dobrze się bawili.

Wracamy do Wrocławia, gdzie we wrześniu królował Festiwal Oratoryjno-Kantatowy „Wratislavia Cantans”. W tym roku nieco skromniejszy, ale może w ten sposób bardziej zbliżony do tradycji sprzed 30 lat zapoczątkowanej przez Władysława Markowskiego. Muzea również rozpoczęły nowy rok wernisażami. I tak w Muzeum Narodowym obejrzeliśmy „Zmierzch Imperium” na zdjęciach wykonanych w latach osiemdziesiątych przez Ryszarda Kapuścińskiego. Obecna na otwarciu wystawy żona Alicja powiedziała, że fotografie te odnalezione zostały przed kilku laty w prywatnym archiwum autora „Imperium”. Ryszard Kapuściński to doktor honoris causa naszego uniwersytetu. Z całą pewnością nie jest to ostatnia wystawa Kapuścińskiego w naszym mieście. Wystawę otwierają zdjęcia z rodzinnego Pińska z roku 1979, a zamykają te związane z pieriestrojką.

Muzeum Miejskie w Pałacu Królewskim pokazało nam historię wrocławskich tramwajów, które przez „wrocławskich ulic sto” mkną już ponad 135 lat. Pierwszy konny wagon ciągniony przez jutlandzkiego konia przejechał w lipcu 1877 roku z ulicy Traugutta na Szczytniki. Podróżowało w nim 30 osób. Skąd wzięła się niebieska barwa naszych tramwajów nie wiadomo. We Lwowie tramwaje były czerwone. Ponoć wozy przemalowane zostały na niebiesko, ponieważ w zajezdniach pozostały hektolitry farby tego koloru. Pierwsze niebieskie tramwaje wyjechały na ulice Wrocławia w roku 1948 i woziły pasażerów na Wystawę Ziem Odzyskanych. Niebieskie tramwaje zniknęły w latach 50., kiedy w całej Polsce obowiązywał kolor czerwony. Do tradycyjnego koloru niebieskiego wrócono dopiero po 20. latach i tak już pozostało. Ciekawe, czy kiedyś doczekamy się we Wrocławiu metra?

We wrześniu pożegnał się z Wrocławiem biskup Edward Janiak. 16 lat temu, gdy otrzymał nominację, był najmłodszym biskupem w Polsce. Pamiętam go z tych jeszcze „przedbiskupich” czasów. Często towarzyszył kardynałowi Gulbinowiczowi i oprócz wielu innych przymiotów zawsze miał bardzo eleganckie i wyczyszczone buty. Żona zawsze stawiała mi go w tym aspekcie za wzór. Nasz lubiany i ceniony biskup objął samodzielne stanowisko jako szef diecezji kaliskiej. Byłem na ingresie w kaliskiej katedrze. Było niezwykle uroczyście, pojawili się czołowi przedstawiciele duchowieństwa z nuncjuszem papieskim na czele, który przekazał mu symbol władzy czyli pastorał. Byli polscy kardynałowie, prezydenci: Kalisza i Wrocławia. Podczas swojego wystąpienia, okraszonego jak zawsze dowcipem, nasz prezydent powiedział, że „Wrocław dał Kaliszowi to, co najlepsze”. Istniejąca od dwudziestu lat diecezja kaliska jest dużym wyzwaniem dla naszego biskupa, który wygłosił bardzo dobrą, programową homilię. Myślę, że doskonale poradzi sobie w nowym miejscu. Kalisz ma słynne sanktuarium św. Józefa, który w kościele katolickim nie jest specjalnie popularnym świętym. Ten sam święty ma swoje potężne sanktuarium w Montrealu. Myślę, że wiąże się to z kultem pracy, któremu to patronuje nasz święty. Przyjemnej i udanej pracy po wakacjach życzy Wam…

Wasz Bywalec

 

Zaloguj się aby komentować.