logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 49 gości 
Zapiski emeryta - Zupa Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Zupa

Ugotowanie zupy to czynność z pozoru prosta. Sztuki jej przyrządzania nauczyłem się dawno temu w wojsku. Pomogły mi w tym wiszące na ścianach w kuchni plakaty z instruktażem. A zatem… Najpierw trzeba przygotować wywar, a potem dorzucać „do smaku” kolejne składniki.

Tak sobie myślę, że środowisko, w którym żyjemy, to taka osobliwa „zupa”. Wszyscy w niej pływamy! To roztwór/zawiesina pełna chemikaliów, farmaceutyków, pestycydów, substancji odżywczych, hormonów, kosmetyków. Ta magiczna zupa poddana jest stałemu działaniu impulsów elektromagnetycznych, fal radiowych, telewizyjnych, telefonii komórkowej, mikrofal, nie tylko z kuchenek, ale także z np. suszarek do włosów, komputerów.

Pływamy w tej zawiesinie walcząc o przetrwanie, naprawiamy bez ustanku psujące się połączenia nerwowe i uszkodzenia nici RNA i DNA. Nie pływamy sami, obok nas są osoby, które nam pomagają, ale też takie, które ciągną nas w dół. Płyniemy do jakiegoś celu, jednak często nie dajemy rady – spadamy na dno, umieramy. Przed nami wielkie wyzwanie – walczyć o czystsze środowisko, pływać bardziej ekonomicznie, nabierać w płuca czystszego powietrza, wyznaczać sobie bliższe i dalsze cele.

Jeśli to czytacie, to jeszcze walczycie. Powodzenia.

dr Józef emeryt