logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 70 gości 
Współpraca transgraniczna - Ratownictwo medyczne na pograniczu polsko-niemieckim Drukuj
Ocena użytkowników: / 8
SłabyŚwietny 

Lądowisko obok szpitala w Zgorzelcu (Fot. Arkadiusz Kawka)

Ratownictwo medyczne na pograniczu polsko-niemieckim

Zarys obu systemów pogotowia ratunkowego

W 1938 r. chirurg z Heidelbergu, Martin Kirschner (1879-1942), przedstawił po raz pierwszy koncepcję obecnego systemu pogotowia ratunkowego, w którym to lekarz przyjeżdża do poszkodowanego, a nie poszkodowany do lekarza („Der Arzt soll also zum Verletzten kommen, nicht aber der Verletzte zum Arzt!“).

Państwowe Ratownictwo Medyczne w Polsce (PRM)

W skład systemu wchodzą: centra powiadamiania ratunkowego, zespoły ratownictwa medycznego (ZRM): karetki typu S – specjalistyczne (dawniej reanimacyjne „R”) i P – podstawowe (dawniej wypadkowe „W”), Lotnicze Pogotowie Ratunkowe (HEMS – Helicopter Emergency Medical Service) oraz szpitalne oddziały ratunkowe (SOR).

Warunkiem uczestnictwa tych jednostek w systemie jest zawarcie przez nie umów z Narodowym Funduszem Zdrowia na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej i wykonywanie czynności ratunkowych1.

Z systemem PRM współpracują centra urazowe oraz jednostki organizacyjne szpitali wyspecjalizowane w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych dla ratownictwa medycznego, które zostały ujęte w wojewódzkich planach działania PRM1.

Podstawę działania ratownictwa medycznego w Polsce stanowi Ustawa z dnia 8 września 2006 roku o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz. U. 2006 nr 191, poz. 1410 ze zm.) i jej zmiana z 7 listopada 2014 roku (Dz. U., poz. 1802) oraz rozporządzenia wykonawcze. W skali całego kraju system PRM jest nadzorowany przez ministra zdrowia, który zatwierdza wojewódzkie plany działania systemu i kontroluje jego funkcjonowanie. Wojewodowie są odpowiedzialni za planowanie, organizowanie, koordynowanie oraz nadzór nad systemem ratownictwa w obrębie swojego województwa1. W wojewódzkich planach działania systemu PRM wojewodowie określają m.in.: potencjalne zagrożenia życia lub zdrowia na obszarze województwa; liczbę i rozmieszczenie jednostek systemu na terenie województwa wraz ze sposobem koordynowania działań; obszary działania i rejony operacyjne; informacje o lokalizacji wojewódzkich centrów powiadamiania ratunkowego; sposób współpracy organów administracji publicznej i jednostek systemu z innymi województwami tak, aby zapewnić sprawne i skuteczne ratowanie życia i zdrowia, bez względu na przebieg granic województw; kalkulację kosztów działalności zespołów ratownictwa medycznego. W planie zawarte są także dane dotyczące liczby szpitalnych oddziałów ratunkowych i ich rozmieszczenia w regionie. Plan jest podstawą do zawierania przez NFZ umów na wykonywanie medycznych czynności ratunkowych i świadczeń opieki zdrowotnej.

Na etapie pozaszpitalnym świadczeń na rzecz osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego udzielają zespoły ratownictwa medycznego (ZRM). ZRM-y dysponowane są przez dyspozytora medycznego na miejsce zdarzenia po przyjęciu zgłoszenia na numer alarmowy 112 lub 9991. W karetce podstawowej zespół stanowią minimum dwie osoby uprawnione do wykonywania medycznych działań ratunkowych, natomiast w specjalistycznej – trzy. W składzie zespołu podstawowego nie musi znajdować się lekarz. Personel medyczny, uprawniony do wykonywania medycznych działań ratunkowych, stanowią: pielęgniarki ratunkowe, lekarze ratunkowi, ratownicy medyczni.

W 1955 r. powołano w Polsce lotnictwo sanitarne. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, będące jego kontynuacją, powstało w 2000 r. jako samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej podległy ministrowi zdrowia.

Obecnie dyżury są pełnione w 18 bazach (17 stałych i 1 tymczasowej). Trzon floty LPR stanowią 23 śmigłowce firmy Eurocopter – EC 135.

Od 1 stycznia 2017 r. każdy szpitalny oddział ratunkowy musi posiadać lądowisko (lub lotnisko) zgodnie z § 3 ust. 7, 8, 9, 10 i załącznikiem do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 3 listopada 2011 r. w sprawie szpitalnego oddziału ratunkowego.

NEF – Notarzteinsatzfahrzeug (Fot. Alicja Trzos)

Pogotowie Ratunkowe w Niemczech

System ochrony zdrowia w Niemczech finansowany jest zasadniczo z ubezpieczenia zdrowotnego. Przedszpitalna opieka medyczna stanowi usługę o charakterze publicznym i należy do kompetencji krajów związkowych (landów). Każdy z krajów związkowych ma własne ustawodawstwo dotyczące opieki medycznej w stanach nagłych oraz własne zasady jej finansowania2.

Regulacje dotyczące organizacji i funkcjonowania ratownictwa medycznego są odmienne w różnych landach, wszędzie RM należy jednak do zadań publicznych. Porównując przepisy obowiązujące w różnych krajach związkowych można wyróżnić dwa typy organizacji służb ratownictwa medycznego:

  • ratownictwo medyczne stanowi domenę instytucji publicznych i wszelkie działania z tym związane wykonywane są przez urzędników lub pracowników administracji publicznej. Wykonywanie działań z zakresu ratownictwa medycznego przez firmy prywatne jest rzadkością.
  • kraje związkowe często przekazują powiatom inicjatywę stworzenia systemu ratownictwa medycznego. Mogą one wykonywać zadania z zakresu ratownictwa medycznego samodzielnie (zwykle w ramach straży pożarnej) lub zlecić wykonywanie tych zadań organizacji dobroczynnej lub firmie prywatnej i pełnić nadzór nad jej działalnością.

Instytucje niepubliczne (zwykle chodzi o organizacje dobroczynne, takie jak Niemiecki Czerwony Krzyż, Zakon Maltański, Związek Samarytan – ASB) wybierane są w konkursie organizowanym przez powiat. Ten rodzaj współpracy pomiędzy landem a organizacją dobroczynną lub firmą prywatną można uznać za formę partnerstwa publiczno-prywatnego. Zleceniodawca publiczny ma obowiązek sprawowania nadzoru nad wykonywaniem przez podmioty niepubliczne zadań z zakresu ratownictwa medycznego2.

Numerem alarmowym w całych Niemczech jest numer 112. W karetkach pogotowia (Rettungswagen – RTW) jeżdżą dwuosobowe zespoły składające się z minimum jednego ratownika medycznego (Rettungsassistent), który ukończył dwuletnią szkołę oraz sanitariusza ratunkowego (Rettungssanitäter) – osoby po półrocznym szkoleniu.

Lekarz pogotowia (Notarzt), wraz z kierowcą będącym ratownikiem medycznym, jeździ na wezwanie do wypadków i stanów nagłych na podstawie danych zebranych przez dyspozytora przyjmującego zgłoszenie oraz na wezwanie podstawowych zespołów ratunkowych, gdy rozwój sytuacji wymaga jego obecności. Na miejsce dociera samochodem osobowym, najczęściej jest to SUV wyposażony w najbardziej potrzebny sprzęt medyczny.

Historia lotniczego pogotowia ratunkowego w Niemczech sięga lat 70. ubiegłego stulecia. Także w tym wypadku pomoc zapewniana jest przez prywatne firmy – ADAC (Allgemeiner Deutscher Automobil-Club) oraz DRF (Deutsche Rettungsflugwacht). Dodając do tego śmigłowce należące do Niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Bundesinnenministerium BMI) daje to ponad 80 baz rozsianych po całym kraju. Flota składa się głównie ze śmigłowców: EC135, EC145 i BK117.

14 lipca 2015 r. – II spotkanie grupy roboczej (Fot. Markus Wrase)

Co nas łączy, co nas dzieli?

Wspólnym celem jest jak najszybsze dotarcie do miejsca zdarzenia, ustabilizowanie pacjenta bądź pacjentów oraz przekazanie ich na SOR. W obu krajach obowiązują ujednolicone europejskie standardy dotyczące postępowania w stanach zagrożenia zdrowia i życia, takie jak: ACLS (Advanced Cardiac Life Support), ETC (European Trauma Course) czy ATLS (Advanced Trauma Life Support).

Podstawowe rozbieżności to: sposoby kontroli i zarządzania systemem, finansowanie, podmioty odpowiedzialne, wykształcenie ratowników medycznych, dokumentacje (karty medycznych czynności ratunkowych, protokoły przekazania), niejednolite przepisy prawne.

Aby wzdłuż 467 km naszej wspólnej granicy zapewnić bezpieczeństwo wszystkim osobom, które stale lub czasowo przebywają na tym obszarze, należy określić przepisy współpracy transgranicznej. Podstawę do tej działalności stanowi Umowa Ramowa między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o współpracy transgranicznej w ratownictwie medycznym, podpisana w Warszawie 21 grudnia 2011 roku, podana do powszechnej wiadomości w Polsce 14 czerwca 2013 roku (Dz. U., poz. 678), w Niemczech (Bundesgesetzblatt Jahrgang 2013 Teil II Nr. 19) 22 maja 2013 roku. Poprawki do tej ustawy wprowadzono w Poczdamie 8 grudnia 2014 roku.

Do zawierania porozumień o współpracy, ich realizacji i nadzorowania uprawnione są:

  • w Rzeczpospolitej Polskiej: wojewoda dolnośląski, wojewoda lubuski, wojewoda zachodniopomorski;
  • w Republice Federalnej Niemiec kraje związkowe: Meklemburgia-Pomorze Przednie (Land Mecklenburg – Vorpommern), Brandenburgia (Land Brandenburg) i Saksonia (Land Sachsen) oraz powiaty i miasta na prawach powiatów (art. 4 pkt 2).

Projekt pilotażowy został „zlecony” Brandenburgii i województwu lubuskiemu. Na miejsce realizacji tego planu wybrano Frankfurt nad Odrą oraz Słubice. Głównym zadaniem jest określenie warunków i zasad współpracy dotyczących w szczególności: sposobu prowadzenia działań ratunkowych po obu stronach granicy; określania rejonów działania dla poszczególnych zespołów ratunkowych; organizacji i koordynacji technicznej łączności i powiadamiania; używania sygnałów świetlnych i dźwiękowych; a także ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej oraz od błędów medycznych usługodawców ratownictwa medycznego.

Wzorując się na doświadczeniach Brandenburgii i województwa lubuskiego podjęliśmy w Görlitz i Zgorzelcu próbę wdrożenia podobnego projektu. W grudniu 2014 roku odbyło się w Zgorzelcu pierwsze spotkanie ordynatorów SOR Powiatowego Szpitala w Zgorzelcu oraz Miejskiej Kliniki Görlitz (Städtisches Klinikum Görlitz), rewizyta w Görlitz odbyła się miesiąc później. Celem obu spotkań było zapoznanie się z funkcjonowaniem izb przyjęć dwóch największych przygranicznych szpitali w naszym regionie.

Wielospecjalistyczny Szpital – Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Zgorzelcu dysponuje 22 oddziałami, w tym: intensywnej terapii, chirurgii ogólnej, urazowej, interny, pediatrii z neonatologią, onkologii, neurologii, laryngologii, okulistyki, ginekologii, urologii, psychiatrii, rehabilitacji, pracownią kardiologii interwencyjnej oraz SOR-em wyposażonym zgodnie z przepisami ustawy. W obrębie szpitala znajduje się lądowisko dla śmigłowców ratunkowych oraz stacja pogotowia ratunkowego.

Städtisches Klinikum Görlitz jest regionalnym centrum zaopatrywania urazów wielonarządowych, dysponuje 16 klinikami, w skład których wchodzi w sumie 37 oddziałów, w tym m.in.: intensywnej terapii, interny, chirurgii ogólnej i naczyniowej, chirurgii urazowej, neurochirurgii, chirurgii plastycznej, pediatrii, okulistyki, laryngologii, ginekologii, urologii, dermatologii, onkologii, psychiatrii, psychosomatyki. W obrębie szpitala działa prywatna praktyka kardiologii interwencyjnej. SOR wyposażony jest w dwie sale reanimacyjne, pomiędzy którymi znajduje się tomograf komputerowy. Lądowisko dla helikopterów znajduje się na dachu kliniki, bezpośrednio nad izbą przyjęć.

Od wielu lat borykamy się z następującymi problemami: przekazywaniem pacjentów na granicy, zapewnieniem pomocy poszkodowanym w przypadku zdarzenia masowego (autostrada A4).

Mimo przynależności Polski, od 21 grudnia 2007 roku, do strefy Schengen na moście granicznym istnieje „niewidzialna bariera” dla służb ratunkowych, wynikająca z braku regulacji prawnej transgranicznych działań ratunkowych. Po obu stronach Nysy Łużyckiej codziennie w każdej z izb przyjęć przyjmuje się średnio po 67 pacjentów na dobę, z czego 20 proc. przywożonych jest przez pogotowie. Często do Miejskiej Kliniki w Görlitz trafiają polscy pacjenci, a niemieccy do szpitala w Zgorzelcu. Po wstępnym zaopatrzeniu chory, który nie wymaga dalszych zabiegów ratujących życie, przekazywany jest do swego rodzimego kraju. Odbywa się to w sposób urągający zdrowemu rozsądkowi i wbrew wszelkim standardom medycznym. Niemieckie pogotowie odbiera pacjenta z SOR-u kliniki i dowozi go do granicy, gdzie czeka karetka PRM, by przetransportować chorego parę kilometrów dalej na izbę przyjęć w Zgorzelcu. „Przeładowanie” pacjenta odbywa się na moście granicznym, niezależnie od panujących warunków pogodowych. Obraz omotanego kablami chorego, przekazywanego w chłodzie i deszczu z jednej karetki do drugiej, budzi grozę. Podobnie przebiega procedura przekazania pacjenta stronie niemieckiej, czasami jednak pracownicy zgorzeleckiego pogotowia dla dobra chorego jadą bezpośrednio do klinki w Görlitz. W latach ubiegłych były w takich sytuacjach zgłaszane przypadki rygorystycznego przestrzegania przepisów przez straż graniczną i policję po obu stronach granicy. Podobne problemy dotyczyły straży pożarnej wzywanej do pomocy po drugiej stronie granicy. Obecnie straż pożarna z Görlitz może już bez przeszkód przejeżdżać na polską stronę bez konsultacji z centralą w Dreźnie, natomiast strażacy w Zgorzelcu muszą czekać na pozwolenie z Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu.

Przekazanie pacjenta o godzinie 00.40, SOR Klinikum Görlitz (Fot. Alicja Trzos)

Przekazywanie chorego na moście granicznym jest kłopotliwe i dyskomfortowe nie tylko dla personelu medycznego, ale i dla pacjenta. Faktem jest jednak, że nie powoduje realnego zagrożenia życia i zdrowia. Inaczej rzecz ma się w przypadku katastrofy w ruchu drogowym. Przypomnijmy wypadek, do którego doszło pod Dreznem na autostradzie A4 z 19 na 20 lipca 2014 r. 11 osób poniosło wówczas śmierć, a 43 osoby zostały ciężko ranne. Ofiary wypadku przewieziono do trzech szpitali w Dreźnie oraz szpitali w Miśni i w Pirnie. Czy gdyby podobne zdarzenie miało miejsce w okolicach Zgorzelca i Görlitz, bilans katastrofy byłby gorszy? Czy polskie służby ratownicze mogłyby interweniować po stronie niemieckiej, a niemieckie po polskiej?

Aby rozwiązać powyższe problemy 16 czerwca 2015 roku w Klinice Miejskiej Görlitz spotkali się przedstawiciele niemieckiej i polskiej policji, funkcjonariusze obu straży granicznych oraz straży pożarnych, szefowie pogotowia ratunkowego i izb przyjęć szpitali w Zgorzelcu i Görlitz, a także przedstawiciele starostwa z Görlitz. Ustalono, że:

  • karetki pogotowia wykonujące czynności ratunkowe nie będą zatrzymywane do kontroli na granicy;
  • straż pożarna, policja oraz straż graniczna udzieli potrzebnego wsparcia karetce drugiego państwa biorącej udział w zdarzeniu na terenie państwa partnerskiego;
  • na podstawie Umowy Ramowej z 2013 roku dopuszczone są środki narkotyczne w karetach i NEF;
  • transport między szpitalem w Zgorzelcu a Kliniką Miejską w Görlitz może być realizowany przez szpital w Zgorzelcu.

Kolejne spotkanie odbyło się 14 lipca 2015 roku w Powiatowej Komendzie Państwowej Straży Pożarnej w Zgorzelcu. Dyskutowaliśmy w szerszym gronie, bowiem dołączyli do nas: starosta zgorzelecki, szef zarządzania kryzysowego powiatu zgorzeleckiego, kierownik gminnego centrum zarządzania kryzysowego z Bogatyni, dyrektor medyczny Miejskiej Kliniki w Görlitz oraz zainteresowana modelem współpracy w naszym rejonie delegacja z czeskiego Liberca. Także tym razem rozmowy przebiegały sprawnie. Niestety urzędnicy ze starostwa w Görlitz, mimo że patrzą na nasze pomysły przychylnie, dostrzegają wiele problemów natury prawnej, których nie są w stanie rozwiązać. Nie zmienili swojego stanowiska w sprawie zakazu wjazdu karetek ASB i karetki straży pożarnej na teren Polski, mimo iż udowodniono, że zarówno pracownicy, jak i samochody są ubezpieczone wykonując zadania poza granicami Niemiec. Ponadto starostwo w Görlitz sprzeciwia się transportowaniu przez polskie pogotowie pacjentów z terenu Niemiec do Polski, twierdząc, że transport do granicy leży w kompetencji ASB, a od granicy – polskiego pogotowia. Natomiast przewożenie chorych ze Zgorzelca do Görlitz karetkami PRM jest według nich zgodne z przepisami.

Kluczowym problemem jest w Saksonii brak określonego organu wykonawczego i nadzorującego realizację postanowień Umowy Ramowej. Przypomnijmy, że zgodnie z porozumieniem o współpracy ze strony Niemiec uprawnione są „(…) Saksonia oraz powiaty i miasta na prawach powiatów”. Do dziś nie zdecydowano, czy odpowiedzialność za realizację Umowy podejmie całościowo Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Saksonii, czy poszczególne, leżące w jej granicach, powiaty lub miasta na prawach powiatów. W chwili obecnej brak decyzyjności ze strony Niemiec jest naszym największym hamulcem. Niemcy nie mogą realizować transportu polskich pacjentów do Zgorzelca, nie mówiąc już o planach współpracy w przypadku zdarzenia masowego! Kolejne spotkanie wyznaczono na 22 września 2015 roku. W toku są rozmowy na wyższych szczeblach. Przedstawiciele Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Saksonii wyrazili zainteresowanie wzięciem udziału w naszych następnych rozmowach.

Mimo utrudnień staramy się korzystać z tego, co już udało się nam osiągnąć. Widok polskiej karetki podjeżdżającej pod izbę przyjęć Städtisches Klinikum Görlitz nie budzi już u nikogo zdziwienia. Niemieccy pacjenci są przekazywani przez zespoły PRM bezpośrednio do Kliniki, a i polscy są odbierani – mimo niesnasek ze starostwem w Görlitz, z Kliniki i przewożeni do szpitala w Zgorzelcu. Należy podkreślić, że transporty w obie strony wykonują zespoły ze Zgorzelca. Od czasu pierwszego spotkania, w czerwcu, nie zgłoszono żadnych problemów ze strony obu straży granicznych czy policji.

Achtung, Respekt, Toleranz – uwaga, szacunek, tolerancja

Lepsza komunikacja, zrozumienie problemów drugiej strony oraz poszukiwanie nowych, lepszych rozwiązań powinno nam pomóc zbudować na obszarze przygranicznym dobrą bazę polsko-niemieckiego ratownictwa medycznego. Osiągniemy to, zwracając uwagę na szerszy aspekt zagadnień, sięgający poza nasze granice, szanując się nawzajem oraz traktując się jak równorzędnych partnerów. Pragniemy działać jak zgrany zespół. Mimo że pochodzimy z różnych krajów – mamy jeden cel: ratowanie zdrowia i życia ludzkiego. W decydującej chwili nikt z nas nie powinien się wahać, jak postąpić – niezależnie od tego, czy według przepisów wolno przejechać na drugą stronę granicy, by udzielić pomocy!

Wir sind Rettern kein Richter! – Jesteśmy ratownikami, nie sędzią! Nie nam oceniać przepisy, które doprowadziły do tragicznego zdarzenia – my się rozliczamy z przegranych lub wygranych reanimacji.

By móc dobrze razem pracować, planujemy wspólne szkolenia zespołów pogotowia ratunkowego. W planach są kursy językowe, cykl spotkań poświęconych stanom nagłym w ratownictwie medycznym, sposobom radzenia sobie ze stresem czy pracy w zespole. Wiedza z zajęć teoretycznych zostanie sprawdzona w praktyce podczas treningów symulacyjnych pracowników obu systemów.

Umowa Ramowa między Polską a Niemcami z jej rozszerzeniem z Poczdamu z grudnia 2014 roku przewiduje wysłanie przez dyspozytora zespołu ratunkowego drugiej strony w przypadku braku wolnego własnego zespołu ratunkowego, który mógłby zrealizować wezwanie albo braku wystarczającej liczby zespołów, które mogłyby zabezpieczyć zdarzenie4. Ostatnie stwierdzenie odnosi się do zdarzenia masowego i jest bardzo ważne w szczególności w naszym regionie.

Miasto Görlitz dysponuje 4 karetkami i NFE-em, czyli na dyżurze jest 9 ratowników i lekarz, miasto Zgorzelec: 3 karetkami – 6 ratowników i lekarz. Żadna ze stron nie jest w stanie sama zabezpieczyć wypadku z większą liczbą rannych. Nim dojadą posiłki z innych miast, stracimy wiele cennego czasu.

Wysłanie faxu z hasłem „POMOC” do sąsiada podwoiłoby liczbę jednostek w miejscu zdarzenia. Należy podkreślić, że państwo, które wezwałoby pomoc, nie poniosłoby z tego tytułu dodatkowych kosztów. Mówi o tym art. 8. pkt 1 Umowy Ramowej oraz jej rozszerzenie z Poczdamu (art. 11): Koszty transgranicznych działań ratunkowych w przypadku zdarzeń masowych nie będą zwracane państwu udzielającemu pomocy4.

Znaczenie tych ustaleń jest oczywiste dla każdego, szczególnie dla tych, którzy choć raz pracując przy rannych marzyli, by wyrosła im druga para rąk. Czeka nas jeszcze wiele mozolnej pracy, by pod wchodzącą w życie Umową Ramową znalazły się stosowne podpisy. I nie chodzi tu tylko o mrówczą pracę urzędników, ale także o zmianę nastawienia niektórych naszych koleżanek i kolegów – sceptycznych wobec proponowanych rozwiązań.

Grupka entuzjastów, do której należymy, ma dalekosiężne wizje… Między Görlitz a Karkonoszami brakuje stacji lotniczego pogotowia ratunkowego, marzy się nam założenie polsko-niemieckiej bazy Eurocoptera. By móc to zrealizować, potrzebujemy wsparcia i pomocy obu krajów. Mamy nadzieję, że nasza idea zyska poparcie wielu osób! W medycynie ratunkowej często ścigamy się z czasem! Helikopter byłby w tej walce asem w rękawie!

Podsumowanie

Chcielibyśmy zwrócić uwagę na skalę naszych przygranicznych problemów – nie dość, że mamy kłopoty językowe, to jeszcze pracują obok siebie dwa różnie zarządzane systemy ratownictwa medycznego. Zadania mamy takie same jak pogotowie w Gdańsku lub Bonn, czy tam brakuje karetek, czy nie mogą się one między sobą porozumieć?

Dla nas oczywistym jest, że dla ratowania zdrowia i życia nie powinno być barier prawnych, ale czy jest to też oczywistym dla innych? Czy na granicy musi powtórzyć się tragedia z okolic Drezna, by urzędnicy po obu stronach granicy przyspieszyli swoje procedury?

Alicja Trzos,
Mark D. Frank,
Arkadiusz Kawka

Źródła:

  1. www.mz.gov.pl/system-ochrony-zdrowia/panstwowe-ratownictwo-medyczne/
  2. Kancelaria Senatu – Organizacja służb ratownictwa medycznego w wybranych państwach OT – 622, Warszawa sierpień 2013
  3. Ustawa Ramowa, Warszawa z dnia 14.06.2013 (Dz. U., poz. 678)
  4. Porozumienie o współpracy w ramach projektu pilotażowego „Region modelowy Frankfurt nad Odrą – Słubice” dotyczące realizacji Umowy Ramowej między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o współpracy transgranicznej w ratownictwie medycznym – wersja robocza projektu porozumienia po spotkaniu z 8.12.2014 r. w Poczdamie
 

Zaloguj się aby komentować.