logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 71 gości 
Droga do nowego Domu Lekarza - Zbiorowym wysiłkiem – krótka historia inwestycji: Dom Lekarza Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Zbiorowym wysiłkiem – krótka historia inwestycji: Dom Lekarza

19 października 2013 r. zapisze się w dziejach naszego samorządu zawodowego jako ten, w którym oficjalnie otworzono podwoje Dolnośląskiej Izby Lekarskiej w nowej lokalizacji.

Obiekt przy ul. Kazimierza Wielkiego 45 długo czekał na przejęcie roli dotychczasowej siedziby Izby, zlokalizowanej od początku jej wskrzeszenia przy al. Matejki 6. Wprawdzie służył społeczności lekarskiej od lat 60., ale pierwsze próby przekazania Domu Lekarza władzom korporacji pojawiły się dopiero za prezesury dr. n. med. Włodzimierza Bednorza. Niestety wtedy rozmowy nie przyniosły pozytywnego rezultatu.

 

W połowie kadencji 2002-2005, podczas której pełniłem funkcję skarbnika DRL, z propozycją ponownego podjęcia tematu przekazania obiektu samorządowi lekarskiemu zwrócił się do mnie dr Bohdan Słończewski, ordynator Oddziału Wewnętrznego Okręgowego Szpitala Kolejowego, w którym i ja pracowałem. Siedziba ówczesnego Stowarzyszenia Lekarzy Dolnośląskich i Wychowanków Medycyny Wrocławskiej kojarzyła mi się jedynie z balami karnawałowymi, zaś obiekt przy ul. Matejki uważałem za kolebkę lekarskiej samorządności, jednak gdy z taką propozycją zwrócił się do mnie jeden z moich mistrzów-nauczycieli, nie mogłem jej zlekceważyć. Natychmiast udałem się na rozmowę z ówczesnym przewodniczącym DRL dr. Andrzejem Wojnarem, który temat chętnie podjął. Rozpoczął się proces żmudnych i długich negocjacji. Zaowocował on podpisaniem stosownego porozumienia dopiero w następnej kadencji. Przejęcie budynku przy ul. Kazimierza Wielkiego 45 od Stowarzyszenia Lekarzy Dolnośląskich nastąpiło aktem notarialnym w formie umowy darowizny 6 marca 2007 r. Ze strony Stowarzyszenia akt podpisany został przez prof. Krzysztofa Moronia i dr. n. med. Romana Badowskiego. Dolnośląską Izbę Lekarską reprezentowali: dr n. med. Andrzej Wojnar – przewodniczący DRL i ówczesny skarbnik – dr Józef Lula.

 

Przejęty obiekt był w bardzo złym stanie technicznym. Odbudowany w latach 60. sposobem gospodarczym, nieremontowany od lat, stwarzał wiele zagrożeń. Ściany niektórych pomieszczeń toczyły wilgoć i grzyb, dach groził zawaleniem. Jeszcze przed podpisaniem aktu notarialnego, tj. 11 stycznia 2007 r. powołany został Zespół ds. przyjęcia i zagospodarowania Domu Lekarza przy ul. Kazimierza Wielkiego 45 w składzie: dr Katarzyna Bojarowska, dr n. med. Piotr Knast, dr Józef Lula, dr n. med. Maciej Przestalski i mgr Maria Danuta Jarosz, którego koordynatorem został dr n. med. Artur Kwaśniewski. Pierwszym, niecierpiącym zwłoki zadaniem było jak najszybsze wykonanie remontu grożącego zawaleniem dachu kamienicy. Pozyskano na ten cel środki od miejskiego konserwatora zabytków, jednak wyburzenie ścian działowych przy okazji remontu więźby osłabiło konstrukcję dachu na tyle, że znowu groził zawaleniem. 6 października 2009 r. przewodniczący DRL dr Andrzej Wojnar powołał komisję do nadzoru prac budowlanych polegających na wzmocnieniu drewnianej konstrukcji dachu w składzie: dr n. med. Piotr Knast, dr Józef Lula, dr n. med. Maciej Przestalski, dr n. med. Andrzej Stawarski, dr Marek Skoczylas, dr Wiesław Iwanowski, dr Krystyna Gniatkowska-Gładysz i mgr Maria Danuta Jarosz. Ten poważny remont zakończył się już na początku obecnej kadencji.

Zebrania Zespołu ds. rozbudowy, nadbudowy i przebudowy nieruchomości przy ul. Kazimierza Wielkiego 45 we Wrocławiu odbywają się regularnie. Ostatnie zorganizowano na początku września 2013 r. (Fot. MŁ)

Równolegle z pracami ratunkowymi rozpoczęto prace projektowe, mające na celu nie tylko odnowienie budynku, ale także dostosowanie go do potrzeb naszej korporacji. Już 23 czerwca 2007 r. podpisano umowę z firmą MAZUR Arquitectos&Ingenieros Asociados Sp. z o.o. w celu wykonania projektu kapitalnego remontu budynku i rozpoczęto prace zmierzające do przekształcenia obiektu w nowoczesny ośrodek szkoleniowy. W pierwotnym założeniu przy ul. Kazimierza Wielkiego 45 miał powstać Ośrodek Kształcenia Lekarzy, zaś remont sfinansować zamierzano ze środków unijnych. Niestety prace projektowe przeciągnęły się na tyle, że środki z unijnego rozdania przepadły, a Rada obecnej kadencji odziedziczyła po poprzedniej zaawansowany projekt budowlany. 3 grudnia 2009 r. uchwałą nr 250/2009 DRL powołany został Zespół ds. modernizacji Dolnośląskiego Ośrodka Kształcenia Lekarzy i Lekarzy Dentystów, który zmieniany kolejnymi uchwałami w ostateczności ukształtował się jako Zespół ds. rozbudowy, nadbudowy i przebudowy nieruchomości przy ul. Kazimierza Wielkiego 45 we Wrocławiu w składzie: koordynator – dr n. med. Paweł Wróblewski, członkowie: dr Jacek Chodorski, dr Bożena Kaniak, dr n. med. Piotr Knast, dr n. med. Stefan Malcewicz, dr Alicja Marczyk-Felba, dr Małgorzata Nakraszewicz, dr Małgorzata Niemiec, dr n. med. Wiesław Prastowski, dr n. med. Andrzej Wojnar i mgr Maria Danuta Jarosz.

Po wielu perypetiach zakończono prace projektowe. We wrześniu 2010 r. projekt budowlany został zatwierdzony, uzyskano także pozwolenie na budowę. Zespół rozpoczął swoją pracę od sformułowania biznesplanu całego przedsięwzięcia. Wiadomo było, że środki unijne są już poza naszym zasięgiem i pomysł wybudowania za nie Ośrodka Kształcenia Lekarzy spalił na panewce. W toku wielu dyskusji ustalono, że pieniądze na sfinansowanie inwestycji będą pochodzić ze środków własnych, dotacji miejskiego konserwatora zabytków i z kredytu inwestycyjnego, który następnie będziemy spłacać głównie z wynajmu posiadanych lokali: dawnej siedziby przy al. Matejki 6 oraz pomieszczeń nowego obiektu: planowanej w pogłębionych piwnicach restauracji i parteru przewidzianego na siedzibę firmy ubezpieczeniowej Inter Polska. Uzgodniono również, że budową musi kierować profesjonalna firma inwestorska, a wykonawcy robót powinni wykazać się dużym doświadczeniem w renowacji zabytków.

Przedstawiciele Komisji Rewizyjnej w składzie: Piotr Laska (III od prawej), Irena Kowalska (III od lewej), Ewa Krawiecka-Jaworska (II od prawej) oraz szef Komisji Finansowej – Piotr Knast (I od lewej) bywali na budowie równie często, co członkowie Zespołu. Na zdjęciu również Paweł Wróblewski i Andrzej Jordan – inwestor zastępczy. (Fot. z archiwum autora)

W pierwszym etapie Zespół przeprowadził postępowanie przetargowe w celu wyłonienia inwestora zastępczego, którego zadaniem miało być prowadzenie i nadzorowanie inwestycji w naszym imieniu. Rozstrzygnięty w styczniu 2011 r. konkurs wygrała firma z ogromnym doświadczeniem, funkcjonująca na naszym rynku wiele lat, a do tego związana również z korporacją zawodową – Wrocławskie Biuro Inwestorskie, będące spółką Wrocławskiego Oddziału Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budowlanych. Umowa o współpracy została uroczyście podpisana w 15 marca 2011 r. Jednocześnie rozpoczęto negocjacje z bankami w celu uzyskania kredytu budowlanego: założono, że należy starać się o maksymalne rozciągnięcie kredytu w czasie, aby miesięczne obciążenia spłatą jego rat kapitałowo-odsetkowych były jak najniższe i nie utrudniały finansowania bieżącej działalności korporacyjnej. Niestety okazało się, że pozyskanie środków na takich warunkach nie było łatwe. Ostatecznie oficjalną ofertę złożyły zaledwie trzy banki, a nasze warunki spełnił jeden – Invest-Bank.

Równocześnie, wraz z inwestorem zastępczym, Zespół przystąpił do poszukiwania głównego wykonawcy budowy. Spośród ubiegających się o kontrakt 11 firm wybrano Integer – przedsiębiorstwo istniejące na polskim rynku od 25 lat, wykonawcę m.in.: remontu Wrocławskiej Opery, zamku Kliczków, krakowskich Sukiennic, Biblioteki Głównej Uniwersytetu Warszawskiego, Wrocławskiego Centrum SPA, Muzeum Etnograficznego, Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Kościoła Pokoju w Świdnicy, kościoła uniwersyteckiego we Wrocławiu czy Zespołu Opactwa Cystersów w Krzeszowie. 21 lipca 2011 r. uroczyście podpisano umowę o generalne wykonawstwo inwestycji. Firma przystąpiła do prac rozbiórkowych. Oczywiście równolegle prowadzono niezbędne badania archeologiczne, które potwierdziły istnienie w tym miejscu średniowiecznej karczmy, na ruinach której Selderowie wybudowali swój pałac. Podczas gdy główny wykonawca pogłębiał piwnice i wzmacniał konstrukcję mocno nadwątlonego przez ząb czasu budynku, Zespół czynił starania o uzyskanie dotacji od miejskiego konserwatora zabytków na wykonanie zabytkowej elewacji budynku, oficjalnie zakończone pozytywną decyzją 18 kwietnia 2012 r.

Wszystko szło zgodnie z planem aż do połowy 2012 r. Wszechogarniający branżę budowlaną kryzys gospodarczy dotknął także głównego wykonawcę naszej inwestycji. Z końcem lipca istniejąca na polskim rynku od 25 lat firma Integer ogłosiła upadłość. Na szczęście monitorujący na bieżąco przebieg prac Zespół czuwał. 10 maja 2012 r. uchwałą nr 307/2012 DRL upoważniono Zespół ds. modernizacji nieruchomości przy ul. Kazimierza Wielkiego 45 we Wrocławiu wraz z inwestorem zastępczym – Wrocławskim Biurem Inwestorskim Oddział PZ.TB Sp. z. o.o do podejmowania wszelkich decyzji dotyczących nieruchomości przy ul. Kazimierza Wielkiego 45 z wyłączeniem przerwania prac remontowych. Dolnośląska Rada Lekarska zobowiązała jednocześnie Zespół do bieżącego informowania o przebiegu prac i o podjętych decyzjach. Ta odważna i mądra decyzja pozwoliła Zespołowi i inwestorowi zastępczemu przystąpić do natychmiastowego działania: aby ochronić przewidywany termin zakończenia budowy zaostrzyliśmy kary umowne i warunki wypowiedzenia umowy oraz wprowadziliśmy możliwość współpracy z niezadłużonymi podwykonawcami, którzy będą mieli zdolność kredytową do zakupu niezbędnych materiałów budowlanych. Integer wprowadził na budowę firmę AK Budownictwo i Konserwacja. Gdy firma oficjalnie ogłosiła upadłość, plac budowy przejął syndyk. Na szczęście inwestycja była prowadzona wzorowo, a dzięki ogromnej życzliwości syndyka – pana Piotra Koszczuka, którego mama była notabene członkinią naszej korporacji, bardzo szybko doszliśmy do porozumienia, rozliczyliśmy dotychczasowo wykonane prace i mogliśmy ruszyć z budową na nowo. Równolegle z tymi działaniami rozpoczęliśmy procedurę wyłaniania kontynuatora naszej inwestycji i rozmowy z Invest-Bankiem, mające na celu niezbędne aneksowanie umowy kredytowej, w której jako główny wykonawca wpisana była z nazwy upadła firma. Rozpisaliśmy także, unieważniony wcześniej z powodu przejęcia placu budowy przez syndyka, przetarg na wyłonienie firmy – wykonawcy elewacji, którą miało dofinansować miasto. Choć naturalnym kontynuatorem budowy wydawała się być wprowadzona jeszcze w okresie pierwszych kłopotów Integeru firma AK Budownictwo i Konserwacja, zdecydowaliśmy się dopuścić do konkursu ofert także inne firmy. W rezultacie dwustopniowego postępowania (najpierw złożyliśmy zapytanie ofertowe do wybranych firm o koszty i terminy dokończenia inwestycji, a potem zaproponowaliśmy cenę ryczałtową, aby uniknąć ewentualnych rozbieżności co do wyceny poszczególnych etapów budowy), wygrała jednak firma AK Budownictwo i Konserwacja, która złożyła ofertę najlepszą pod względem oczekiwanej ceny i terminu wykonania prac oraz liczby tzw. wyłączeń, czyli prac nieobjętych ustalonym ryczałtem. Niebagatelne znaczenie miał fakt bardzo dobrej znajomości budowy, projektu oraz złożone jeszcze przed upadkiem Integeru zamówienia na materiały budowlane i wykończeniowe. Jednocześnie przetarg na wykonanie elewacji wygrała firma Borbud.

Jedna z wielu wizji lokalnych

Z początkiem października nasza inwestycja ruszyła pełną parą. Od tamtej pory prace posuwały się już nieprzerwanie w dobrym tempie, choć stara kamienica co rusz sprawiała niemiłe niespodzianki. Po skuciu tynków okazało się, że okienne nadproża rozsypują się ze starości. Konieczność uzyskania projektu konstrukcyjnego i wykonania ich wzmocnień znacznie opóźniła prace przy elewacji i musieliśmy walczyć z terminami, aby nie stracić miejskiej dotacji. Okazało się także, że dach stoi na zwykłej murłacie, więc zaistniała konieczność wzmocnienia całego wieńca. Również wszystkie stropy należało wzmocnić żelbetową konstrukcją, a zmieniające się wymogi bezpieczeństwa przeciwpożarowego wymusiły na nas przebudowę poddaszy. Przedłużające się prace budowlane zmusiły nas do przeprowadzki do nowej siedziby jeszcze w trakcie ich trwania, co przysporzyło dodatkowych problemów. Ale w radosnym dniu otwarcia nie warto rozpamiętywać trudności – lepiej cieszyć się efektem ostatecznym, a ten jest co najmniej zadowalający. Dzięki rozbudowie obiektu zyskaliśmy ponad 700 metrów kwadratowych powierzchni biurowej, nowoczesne, świetnie wyposażone sale konferencyjne i miejsce, w którym skoncentruje się działalność naukowa, szkoleniowa i samorządowa naszej korporacji.

Całość inwestycji, wraz z wykonanym w poprzedniej kadencji remontem dachu, kosztowała nas blisko 15,5 miliona złotych, z czego 11,5 mln to zaciągnięty na 20 lat kredyt inwestycyjny, który docelowo w głównej części ma być spłacany z naszej działalności gospodarczej: wynajmu pomieszczeń; 500 tys. zł pożyczki uzyskaliśmy od zaprzyjaźnionej Śląskiej Izby Lekarskiej i blisko 700 tys. zł bezzwrotnej dotacji z Urzędu Miasta, a ze sprzedaży cegiełek ponad 70 tys. zł. A działo się to w czasach, gdy kilogramowy bochenek chleba kosztował średnio 3 złote i 40 groszy…

Te wszystkie wydarzenia nie zaistniałyby jednak, gdyby nie ludzie, więc im poświęcam ostatni akapit tej opowieści. Projekt budowlany był wspólnym dzieckiem jeszcze dr. Artura Kwaśniewskiego i projektantów: szefowej firmy projektowej pani Beaty Mazur i architekta pana Artura Iwańskiego. Cały ciężar prowadzenia inwestycji z naszej strony wziął na siebie wspominany już wielokrotnie Zespół ds. modernizacji Domu Lekarza, który na formalnych posiedzeniach spotykał się 35 razy, w tym kilkukrotnie razem z Komisją Rewizyjną i Komisją Finansową oraz przeprowadził kilkanaście wizji lokalnych. To, co dziś możemy podziwiać przy ulicy Kazimierza Wielkiego 45, zawdzięczamy ogromnemu zaangażowaniu członków Zespołu, a w szczególności wysiłkowi dr Alicji Marczyk-Felby, która w sposób szczególny nadzorowała budowę i wyposażenie ćwiczeniowej sali stomatologicznej, dr Małgorzaty Niemiec i dr Małgorzaty Nakraszewicz wspierających odważnie podejmowanie najtrudniejszych decyzji, dr. n. med. Piotra Knasta, dr. n. med. Andrzeja Wojnara i oczywiście pani dyrektor Marii Jarosz, na głowie której spoczywał także obowiązek koordynowania bieżącej pracy biura Izby z trwającą budową. Na szczególną uwagę zasługuje zaangażowanie Komisji Rewizyjnej, które wychodziło daleko poza zwykły zakres obowiązków jej członków: szef Komisji Rewizyjnej dr Piotr Laska wraz z dr Ewą Krawiecką-Jaworską, dr Ireną Kowalską oraz dr. Markiem Amrogowiczem bardzo często gościli na budowie i wspierali nas radami ze zwykłej potrzeby serca. Nad całością procesu inwestycyjnego czuwali panowie Tadeusz Nawracaj i Andrzej Jordan z WBI, a ze strony wykonawcy pan Jacek Góralczyk, którego zaangażowania w rozwiązywanie olbrzymiej ilości problemów, jakie niesie ze sobą renowacja starego obiektu, nie można nie docenić. Koniecznie należy także wspomnieć o pomocy, jakiej udzielił nam przy staraniach o dotację miejską pan prezydent Adam Grehl wraz z miejskim konserwatorem zabytków – panią dyrektor Katarzyną Hawrylak-Brzezowską. Nie o wszystkim można oficjalnie mówić, a tym bardziej pisać, więc niech pozostaną podziękowania za wsparcie. Nad wiernością historyczną elewacji naszej kamienicy czuwał pan Zdzisław Żak z biura Miejskiego Konserwatora Zabytków, a pracownicy firmy Borbud, mimo niskich temperatur, pracowali do późnych godzin nocnych, także w niedziele, aby zmieścić się w terminie. Ogromną wyrozumiałością i pomocą w trudnych chwilach wykazali się przedstawiciele naszego pożyczkodawcy – Invest -Banku: pani prezes Grażyna Niewolik i dyrektor oddziału wrocławskiego pan Tadeusz Figiel, a zaprzyjaźnione Izby: Naczelna, Łódzka i Śląska zaoferowały pomoc finansową, z której, w przypadku tej ostatniej – skorzystaliśmy. Na tym kończy się moja opowieść. Resztę niech oceni i dopisze historia…

Dr n. med. Paweł Wróblewski – przewodniczący Zespołu ds. rozbudowy, nadbudowy i przebudowy nieruchomości
przy ul. Kazimierza Wielkiego 45 we Wrocławiu, wiceprezes DRL ds. finansowo-budżetowych

 

Zaloguj się aby komentować.