Edukacja zamiast propagandy - Wyszczepialność jest wysoka, ale musimy obserwować Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Z dr. n. med. Jackiem Klakočarem rozmawia Aleksandra Solarewicz

Obecnie na Dolnym Śląsku nie obserwuje się zagrożenia epidemią, ale należy w sposób ciągły monitorować sytuację dotyczącą chorób zakaźnych u ludzi. O sytuacji epidemiologicznej w regionie z dr. n. med. Jackiem Klakočarem, dolnośląskim państwowym wojewódzkim inspektorem sanitarnym, rozmawia Aleksandra Solarewicz.

Wyszczepialność jest wysoka, ale musimy obserwować

Aleksandra Solarewicz: Jaka jest aktualna sytuacja epidemiologiczna w zakresie chorób zakaźnych na Dolnym Śląsku i w Polsce?

Jacek Klakočar: Sytuację epidemiologiczną chorób zakaźnych w Polsce w ostatnich latach należy uznać za ogólnie dobrą. Stan ten został osiągnięty przede wszystkim poprzez realizację programu powszechnych szczepień ochronnych. W roku 2017 zaobserwowano epidemię zakażeń wywołanych wirusem zapalenia wątroby typu A, związaną prawdopodobnie z epidemią wirusa panującą w Europie. Epidemicznego występowania innych chorób zakaźnych nie stwierdzono, zaś wzrost liczby zachorowań na niektóre choroby zakaźne miał, podobnie jak w latach ubiegłych, charakter sezonowy lub był kontynuacją obserwowanych wcześniej trendów wieloletnich. Pewnym wyjątkiem jest sytuacja związana z zachorowaniem na odrę.

DR N. MED. JACEK KLAKOČAR Specjalista zdrowia publicznego i pediatrii. Od 12 lat pełni funkcję dolnośląskiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego oraz wykładowca Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.(Fot. z archiwum J.K.)A.S.: Jakie są statystyki zachorowań na odrę i inne choroby zakaźne?

J.K.: Zgodnie z danymi Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny w 2018 roku odnotowano 339 zachorowań na odrę, tj. ponad 5-krotnie więcej w porównaniu do roku 2017, kiedy zachorowały 63 osoby. Zachorowania te miały charakter ognisk epidemicznych lub pojedynczych przypadków. Najwięcej zachorowań wystąpiło w ciągu ostatnich dwóch miesięcy minionego roku, czyli w listopadzie i grudniu 2018. Na Dolnym Śląsku odnotowaliśmy 19 zachorowań na odrę, z tego 14 potwierdzonych badaniami laboratoryjnymi. Sześć zachorowań dotyczyło obywateli Ukrainy i osób niezaszczepionych przeciw odrze.

A.S.: Jakie czynności przeciwepidemiczne podejmują stacje sanepid?

J.K.: Pracownicy powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych województwa dolnośląskiego na bieżąco przeprowadzają rozmowy indywidualne z rodzicami uchylającymi się od szczepień, osobom tym wysyłane są również upomnienia. W 2017 roku wystawiono 337 upomnień zawierających wezwanie do wypełnienia obowiązku szczepień, z groźbą skierowania sprawy na drogę egzekucji administracyjnej. Państwowi inspektorzy sanitarni (PPIS) województwa dolnośląskiego wystawili 190 tytułów wykonawczych i 119 wniosków o egzekucję administracyjną.

A.S.: Czy często spotykają się Państwo z oporem w ramach NOP?

J.K.: Ruchy antyszczepionkowe kwestionują prawdziwość danych związanych z niepożądanymi odczynami poszczepiennymi (NOP). Kwestionowana jest liczba zgłaszanych odczynów, jak też ich ciężar. Ruchy te głoszą, że odczynów jest znacznie więcej i są znacznie cięższe. Utrzymują one, że z przyczyn im tylko znanych lekarze, nadzór sanitarny i Państwowy Zakład Higieny dane te fałszują – co jest oczywiście nieprawdą. Szczepionki należą do najlepiej przetestowanych leków i są najskuteczniejszym sposobem zapobiegania chorobom zakaźnym.

A.S.: Czy grzywny, stosowane wobec rodziców uchylających się od obowiązku szczepień, są skuteczne?

J.K.: Procedura nakładania grzywny odbywa się zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego. Jest długotrwała, toczy się latami. W 2018 roku wyegzekwowano 12 grzywien. Jednak z mojego punktu widzenia ważniejsze niż wyegzekwowanie grzywny jest zaszczepienie dzieci, a tylko niewielka część dzieci w tym czasie zostaje zaszczepiona. Jestem zwolennikiem zmiany prawa w tym zakresie, tak żeby szczepienie egzekwować innymi metodami, np. jako warunek przyjęcia do żłobka czy przedszkola. Propozycje te zawarte są w projekcie ustawy „Szczepimy, bo myślimy”. Jak wiadomo, projekt tej ustawy został poparty również przez DIL.

A.S.: Czy wyszczepialność zmniejszyła się poniżej wymaganych 95%?

J.K.: Wyszczepialność w Polsce, jak i na Dolnym Śląsku, utrzymuje się na wysokim, ponad dziewięćdziesięcioprocentowym poziomie. Szczepienia na niektóre choroby, np. DTP (błonica, krztusiec, tężec) obejmują 4 osobne dawki. Na przyjęcie pierwszej dawki zgłasza się ponad 95% osób, na przyjęcie kolejnych – z różnych powodów – o kilka procent mniej, ale to i tak dobry wynik. Wyszczepialność w zakresie szczepień podstawowych przekracza 95%. Wszystkie noworodki urodzone w roku 2017, u których nie stwierdzono przeciwwskazań do szczepień, zostały zaszczepione przeciwko gruźlicy i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (zaszczepiono 26 702 dzieci). W roku sprawozdawczym 2017 zaszczepiono podstawowo przeciwko odrze, śwince i różyczce 218 285 osób, natomiast dawkę przypominającą otrzymało 115 929 osób.

A.S.: Może Pan Doktor przytoczyć, jak przedstawia się – w liczbach – wyszczepialność dotycząca konkretnych chorób?

J.K.: Wykonawstwo szczepień przedstawia się następująco: przeciwko odrze, śwince i różyczce w województwie dolnośląskim – 95%, przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B – 98,3%, przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi dzieci i młodzieży do 19 roku życia – 90%, przeciwko poliomyelitis – 98,6%. Odsetek dzieci zaszczepionych do 6. roku życia przeciwko inwazyjnej chorobie wywołanej przez haemophilus influenzae typu B wyniósł 99,0%.

A.S.: Czy jesteśmy narażeni na powrót chorób zakaźnych?

J.K.: Obecnie takiego zagrożenia nie ma, ale żeby być spokojnym i czuć się bezpiecznym, należy w sposób ciągły monitorować sytuację związaną z zagrożeniami związanymi z chorobami zakaźnymi u ludzi.

A.S.: A jak przedstawiają się statystyki dotyczące powikłań poszczepiennych?

J.K.: Podstawy prawne dla postępowania w przypadku powikłań reguluje Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryteriów ich rozpoznawania. Pyta Pani o dane »
liczbowe: w 2017 roku w Polsce odnotowano 3535 przypadków NOP, w tym 11 ciężkich, 199 poważnych i 3325 innych (łagodnych). Na Dolnym Śląsku było ich ogółem 272, w tym 1 ciężki, 5 poważnych i 158 łagodnych. Dane pochodzą z biuletynu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny z 2018 roku. Szczepionki na pewno są jednym z najbezpieczniejszych leków.

A.S.: Jakie są obecne wytyczne dotyczące szczepień ochronnych?

J.K.: Obowiązkowe i zalecane szczepienia ochronne są wyliczane w komunikatach Głównego Inspektora Sanitarnego. Ostatni dokument to Komunikat Głównego Inspektora Sanitarnego z dnia 25 października 2018 r. w sprawie Programu Szczepień Ochronnych na rok 2019. Komunikaty te są wydawane na podstawie art. 17 ust. 11 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2018 r., poz. 151 i 1669).

A.S.: Jak wygląda obecnie program szczepień ochronnych w naszym kraju?

J.K.: Szczepienia w Polsce dzielimy na szczepienia obowiązkowe, w tym dla dzieci i młodzieży, realizowane według kalendarza szczepień, o którym mowa w Komunikacie Głównego Inspektora Sanitarnego, i szczepienia zalecane.

A.S.: Jakie są podstawowe szczepienia obowiązkowe i dobrowolne?

J.K.: W Polsce obowiązkowo szczepimy na gruźlicę, zakażenia pneumokokowe, przeciw błonicy, krztuścowi, polio (poliomyelitis), odrze, śwince, różyczce, tężcowi, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, zakażeniom przeciwko haemophilus influenzae typu B. Podobny zakres szczepień obowiązuje w całej Europie, chociaż nie we wszystkich krajach mają one charakter obowiązkowy. Drugi rodzaj szczepień to szczepienia obowiązkowe dla osób narażonych w sposób szczególny na zakażenie w związku z przesłankami klinicznymi lub epidemiologicznymi, i najczęściej jest to szczepienie przeciwko WZW typu B. Następną grupę stanowią szczepienia poekspozycyjne, czyli po kontakcie z potencjalnie groźnym materiałem, którym najczęściej jest tężec lub wścieklizna. Szczepienia obowiązkowe są bezpłatne. Preparaty kupuje Ministerstwo Zdrowia. Ostania grupa szczepień to szczepienia zalecane, np. przeciw grypie.

A.S.: Czy te ostatnie cieszą się zainteresowaniem Polaków?

J.K.: Niestety, szczepienia zalecane w Polsce nie są popularne. Na grypę szczepi się tylko kilka procent populacji.

A.S.: Ile osób podlega obowiązkowi szczepień? I jak często rodzice odmawiają szczepienia dzieci?

J.K.: Na terenie województwa dolnośląskiego w roku 2017 funkcjonowało 758 punków szczepień, w tym 291 w sektorze niepublicznym oraz 226 w ramach SPZOZ. W oddziałach opieki okołoporodowej oraz gabinetach zabiegowych działało 17 punktów szczepień, pozostałe znajdowały się w strukturze praktyk lekarzy rodzinnych.

Zgodnie ze sprawozdaniem Ministerstwa Zdrowia (druk MZ 54) z realizacji szczepień ochronnych oraz kartami szczepień za rok 2017, obowiązkowymi szczepieniami ochronnymi objęto 510 323 dzieci i młodzieży do 19. roku życia. Według rocznego sprawozdania o osobach uchylających się od obowiązku szczepień ochronnych, w 2018 roku odnotowano 2530 odmów. W 2017 roku zarejestrowano 2260 osób uchylających się od obowiązku szczepień.

A.S.: Czy organizują Państwo szkolenia dla świadczeniodawców w zakresie realizacji obowiązkowych szczepień ochronnych?

J.K.: W 2018 roku zorganizowaliśmy dwie konferencje naukowo-szkoleniowe wspólnie z Uniwersytetem Medycznym i Dolnośląską Okręgową Izbą Pielęgniarek i Położnych. Propagowane są materiały dotyczące szczepień. Na stronach internetowych Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Dolnośląskiej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej oraz PZH są dostępne szczegółowe informacje dotyczące zasad szczepień, danych statystycznych dotyczących wyszczepialności, chorób zakaźnych, jak również powikłań.

Dziękuję za rozmowę.