logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 19 gości 
Z WOKANDY Okręgowego Sądu Lekarskiego we Wrocławiu Drukuj
Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 

Z WOKANDY
Okręgowego Sądu Lekarskiego we Wrocławiu

Małemu pacjentowi potrzebny chirurg…

Kontynuując tematykę przewinień zawodowych, zapoczątkowaną w poprzednim numerze i związaną bezpośrednio z naruszeniem prawidłowego wzorca postępowania względem małoletniego pacjenta, chciałabym Państwu przedstawić okoliczności zdarzenia związanego z opieką na dzieckiem w jednym ze szpitali (…), do którego trafiła małoletnia dziewczynka, przyjęta z powodu dolegliwości bólowych jamy brzusznej oraz obecności wykładników stanu zapalnego. Rezultatem niewłaściwego postępowania lekarzy było w tym przypadku opóźnienie wdrożenia właściwego leczenia dziecka, polegające na zaniechaniu wcześniejszego przekazania dziewczynki na Oddział Chirurgii Dziecięcej w celu wdrożenia leczenia operacyjnego, którego małoletnia w inkryminowanym czasie bezwzględnie wymagała.

Z akt przedmiotowego postępowania wynika, że matka (…) wraz ze swoją małoletnią córką (…) zgłosiła się do lekarza pediatry (…) z powodu utrzymującego się zapalenia jamy ustnej oraz bólu brzucha, na które uskarżało się dziecko. W wykonanych badaniach laboratoryjnych stwierdzono podwyższoną liczbę leukocytów we krwi – 23, 8 tys., natomiast w moczu obecne było białko i aceton. Z wywiadu wynikało, iż dziecko gorączkuje, oddaje luźne stolce, a w badaniu palpacyjnym stwierdzono tkliwy brzuch. Lekarz pediatra skierował dziecko na oddział szpitalny w (…) w celu hospitalizacji. Tego samego dnia, w godzinach przedpołudniowych, dziewczynka została przyjęta na ww. oddział. Lekarz przyjmujący dziecko stwierdził w badaniu fizykalnym: „Osłabienie, z ust zapach acetonu; w jamie ustnej po stronie lewej zaczynające się owrzodzenia. Po tylnej stronie gardła spływa śluzowo-ropna wydzielina; brzuch miękki, bolesny, wzmożona perystaltyka, obj. otrzewnowe ujemne”. Około godz. 15.00 dyżur na Oddziale Dziecięcym (…) przejął lekarz pediatra (…). Po wykonaniu badań laboratoryjnych, w których stwierdził podwyższoną leukocytozę w liczbie 20, 1 tys. oraz CRP 235, zalecił podanie płynów. Dziecko w dalszym ciągu zgłaszało ból brzucha, a w badaniu palpacyjnym stwierdzono „brzuch tkliwy w całości, obj. otrzewnowe (±)”. Około godz. 19.00 dziecko nadal zgłaszało bóle brzucha. W badaniu fizykalnym lekarz pediatra stwierdził brzuch tkliwy i wzdęty. Zalecono płyny oraz konsultację chirurgiczną. Przybyły około godz. 20.00 chirurg (…) stwierdził u dziecka brzuch wzdęty, lekko napięty, bolesny na całej powierzchni, szczególnie w prawym podbrzuszu. Postawił podejrzenie zapalenia wyrostka robaczkowego, zalecając przekazanie dziecka na Oddział Chirurgii Dziecięcej. Około godz. 21.00 lekarz pediatra zauważył, że po podaniu płynów brzuch był nieco mniej bolesny, choć fizykalnie nadal wzdęty i tkliwy w całości. Objawy otrzewnowe określił jako (±). Zlecił nadto wykonanie dziecku badania: morfotyczne krwi, oznaczenie OB i CRP. Następnie około godz. 22.00 skontaktował się z lekarzem dyżurnym chirurgii dziecięcej (…) w celu uzgodnienia przekazania pacjentki. Zalecił również wykonanie dziecku wlewu odbytniczego, który nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Dziecko w dalszym ciągu uskarżało się na ból brzucha. Brzuch był wzdęty i tkliwy, obj. otrzewnowe (±). Następnie lekarz przystąpił do przygotowania dokumentacji medycznej w celu przekazania dziecka na Oddział Chirurgii Dziecięcej do szpitala w (…), tj. wypisał zlecenie na transport sanitarny oraz skierowanie do szpitala, w którym jako rozpoznanie wpisał podejrzenie zapalenie wyrostka robaczkowego. Obwiniony lekarz odbył również telefoniczną rozmowę ze swoim przełożonym – ordynatorem oddziału, w trakcie której ustalono przekazanie dziecka na Oddział Chirurgii Dziecięcej. Przekazanie dziecka przedłużało się jednakże z uwagi na brak karetki wyjazdowej. Ostatecznie odstąpiono od przekazania dziewczynki w ogóle w związku z poprawą stanu ogólnego dziecka.

Następnego dnia, w godzinach rannych, nastąpiła zmiana lekarzy dyżurnych i dyżur objął lekarz (…). W dalszym ciągu u pacjentki utrzymywał się ból brzucha i gorączka. Brzuch był wzdęty. Zlecono ponowną konsultację chirurgiczną, RTG jamy brzusznej, badanie CRP i OB. Konsultacja chirurgiczna, przeprowadzona przez lekarza chirurga, zalecała ponowne przekazanie dziecka na Oddział Chirurgii Dziecięcej z uwagi na wzdęcie i tkliwość brzucha. Ponadto RTG jamy brzusznej obrazowało rozdęte pętle jelitowe. Perystaltykę słabą. W związku z tym, w godzinach wieczornych tj. o godz. 18.10, dziecko zostało przekazane na Oddział Chirurgii Dziecięcej w (…), gdzie było natychmiast operowane. Śródoperacyjnie rozpoznano zgorzelinowe zapalenie wyrostka robaczkowego z perforacją oraz ropne, rozlane zapalenie otrzewnej i ropień okołowyrostkowy. Przebieg pooperacyjny był powikłany ropniem rany. Dziewczynka została wypisana do domu w 14 dniu hospitalizacji.

W toku postępowania Rzecznik dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu chirurgii dziecięcej i urologii (…), który uznał za nieuzasadnione wstrzymanie wysłania dziecka na oddział specjalistyczny ze względu na porę bądź też poprawę stanu ogólnego dziewczynki. Konkluzje opiniującego wraz z pozostałym materiałem dowodowym stały się podstawą do przedstawienia lekarzom pediatrom – zarówno lekarzowi, który opiekował się dzieckiem w dniu przyjęcia na oddział w godzinach popołudniowych, a także lekarzowi, który objął dyżur w dniu następnym i pod opieką którego dziewczynka pozostawała, zarzutów naruszenia art. 8 i 10 ust. 2 Kodeksu etyki lekarskiej, a także art. 4 i art. 30 Ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Okręgowy Sąd Lekarski ważąc zebrany w sprawie materiał dowodowy w celu dokonania oceny postępowania personelu lekarskiego w aspekcie ich odpowiedzialności zawodowej, zgodził się z ustaleniami prowadzącego postępowanie wyjaśniające, uznając, że działanie obojga lekarzy było postępowaniem nieprawidłowym, naruszającym powołane wyżej normy etyczne i prawne. Obwinieni lekarze wykroczyli, zdaniem tutejszego Sądu, przeciwko imperatywowi prawidłowego działania personelu lekarskiego w zakresie starannego i rzetelnego podejmowania wszelkich czynności terapeutyczno-diagnostycznych, w oparciu o istniejące wskazania aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej. Normy te nakazują ponadto udzielać lekarzowi pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki, co w niniejszym przypadku bezspornie miało miejsce. Natomiast art. 10 ust. 2 Kodeksu etyki lekarskiej stanowi, że jeżeli zakres podejmowanych przez lekarza czynności diagnostycznych, zapobiegawczych, leczniczych przewyższa umiejętności lekarza, wówczas winien się zwrócić do bardziej kompetentnego kolegi. Nie dotyczy to nagłych wypadków i ciężkich zachorowań, gdy zwłoka może zagrażać zdrowiu lub życiu chorego. Okręgowy Sąd Lekarski stanął na stanowisku, że przypadek kliniczny małoletniej (…) nie był przypadkiem prostym, a z pewnością nie był przypadkiem typowym, opisywanym w literaturze. Jednakże jak każdy problem kliniczny, a w sytuacji posiadania przez lekarzy dyżurnych pewnych wątpliwości i trudności diagnostycznych, wymagał wykazania wzmożonej staranności, czujności i dociekliwości w podejmowanych działaniach diagnostyczno-leczniczych.

Odnosząc się do pierwszego lekarza pediatry, który sprawował opiekę nad dzieckiem w godzinach popołudniowych w dniu przyjęcia dziewczynki do szpitala, tutejszy Sąd stwierdził, że działanie lekarza było niewłaściwe, biorąc pod uwagę stan kliniczny dziecka oraz wynik posiadanej konsultacji chirurgicznej wskazującej bezwzględnie na konieczność przekazania dziecka na oddział specjalistyczny z uwagi na podejrzenia zapalenia wyrostka robaczkowego. Nie przekonały Sądu wyjaśnienia lekarza, w których wskazywał on na pobudki swojego działania opierające się na braku karetki i poprawie stanu klinicznego dziewczynki. Uznano bowiem, iż jeśli nawet karetki nie było w chwili przeprowadzenia konsultacji chirurgicznej stwierdzającej konieczność transportu dziecka na oddział specjalistyczny, to przewóz ten mógł być zrealizowany w godzinach późniejszych (nawet nocnych), a na pewno w godzinach rannych. Natomiast poprawa stanu pacjentki w dalszym ciągu nie wyjaśniała przyczyny dolegliwości. Sąd uznał, że mimo chwilowej poprawy stanu klinicznego należało w dalszym ciągu podejrzewać, że proces chorobowy u dziecka się toczy. Zastosowane przez obwinionego leczenie było jedynie leczeniem objawowym, po którym należało spodziewać się chwilowej poprawy stanu zdrowia pacjentki. Krótkotrwała poprawa, jak się okazało, nastąpiła. Sąd zważył, że obserwuje się często u dzieci, że po ich nawodnieniu i wyrównaniu zaburzeń elektrolitowych, a także po uzyskaniu równowagi kwasowo-zasadowej, następuje chwilowa poprawa stanu ogólnego. W tym przypadku jednakże dziecko wymagało dalszej obserwacji na oddziale specjalistycznym w celu ustalenia przyczyny dolegliwości.

Odnosząc się natomiast do działań lekarza dyżurnego, który objął opiekę nad pacjentką w dniu następnym, Okręgowy Sąd Lekarski był zdumiony niewłaściwą postawą obwinionego lekarza w ogóle. Lekarz ten bowiem był w posiadaniu wcześniejszej konsultacji chirurgicznej i miał wiedzę, co do zaleceń w niej zawartych, a mimo tego nie przekazał dziecka w trybie pilnym na oddział chirurgiczny. Zamiast tego zalecił ponowną konsultację chirurgiczną, badania dodatkowe, a decyzję o przekazaniu dziecka podjął dopiero w godzinach wieczornych, czym doprowadził do kolejnej, nieuzasadnionej zwłoki we wdrożeniu właściwego postępowania leczniczego u dziecka. Sąd uznał, że tylko ponowna konsultacja chirurga, zmieniająca poprzednią decyzję, upoważniałaby lekarza opiekującego się dzieckiem do odroczenia przesłania pacjentki na Oddział Chirurgiczny. Kolejna konsultacja w dalszym ciągu wskazywała jednakże na konieczność przekazania dziewczynki na Oddział Chirurgiczny, podobnie jak zdjęcie radiologiczne jamy brzusznej obrazujące cechy niedrożności przewodu pokarmowego. Zasadność zarzutów potwierdził również dalszy bieg zdarzeń, a mianowicie fakt natychmiastowego poddania dziecka operacji chirurgicznej, a także zastany śródoperacyjnie obraz uwidaczniający zgorzelinowy, perforowany wyrostek robaczkowy, ropne rozlane zapalenie otrzewnej oraz ropień okołowyrostkowy.

W świetle powyższych okoliczności Okręgowy Sąd Lekarski uznał winę obwinionych lekarzy w zakresie zarzucanych im czynów i wymierzył względem każdego z nich karę upomnienia. W rozważaniach nad wymiarem kary Sąd wziął pod uwagę szereg okoliczności przesądzających o celowości wymierzenia orzeczonej kary. Przede wszystkim uwzględniono wcześniejszą niekaralność obwinionych lekarzy uznając, że popełnione przewinienie zawodowe miało charakter incydentalny, a wszelkie działania terapeutyczno-diagnostyczne podejmowane w przyszłości przez obwinionych lekarzy będą wynikiem starannej i wnikliwej analizy każdego przypadku klinicznego. W celu wzmocnienia prewencyjnego charakteru wymierzonej obwinionym kary, Okręgowy Sąd Lekarski obciążył ich po połowie kosztami niniejszego postępowania.

Aleksandra Stebel
Autorka jest magistrem prawa,
pracownikiem Okręgowego Sądu Lekarskiego Dolnośląskiej Izby Lekarskiej we Wrocławiu.

 

Zaloguj się aby komentować.