Z polityką w tle - Nowe oblicze kontroli NFZ. Czy czeka nas systemowa rewolucja? Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Nowe oblicze kontroli NFZ.
Czy czeka nas systemowa rewolucja?

26 lutego 2019 r. Senat przyjął bez poprawek nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która wprowadza daleko idące zmiany w zasadach kontroli podmiotów leczniczych ze strony NFZ. Ministerstwo Zdrowia postawiło na rozwiązania dotychczas funkcjonujące w ZUS i w Krajowej Administracji Skarbowej, czyli przede wszystkim na centralizację procesu kontroli. Zamiast dyrektorom oddziałów wojewódzkich, kontrolerzy będą podlegali teraz prezesowi Funduszu, a wydziały kontroli wojewódzkich oddziałów NFZ zostaną włączone do Departamentu Kontroli w centrali instytucji. Równocześnie w tej ostatniej zostanie stworzony specjalny „korpus kontrolerski”. W wyniku nowelizacji zmianie ulegają także same procedury prowadzenia kontroli.

Zasady mają być takie same dla wszystkich

PIOTR LIPIŃSKI W 2017 r. ukończył Wydział Lekarski Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Obecnie pracuje w Dolnośląskim Centrum Onkologii we Wrocławiu. Przewodniczący Komisji ds. Zdrowia i Spraw Społecznych w Radzie Osiedla Huby. Aktywista stowarzyszenia OK Wrocław. (Fot. z archiwum autora)Zgodnie z deklaracjami, celem prac ministerstwa jest stworzenie jednolitych standardów prowadzenia kontroli we wszystkich regionach, a także zapewnienie jednej interpretacji obowiązujących przepisów. Jak na sejmowej Komisji Zdrowia argumentował wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, obecnie mamy 16 podmiotów odpowiedzialnych za kontrolę i „Każdy, mówiąc kolokwialnie, czyta po swojemu”. Zdaniem wiceministra, centralizacja pozwoliłaby również uniknąć oskarżeń kontrolerów o stronniczość wynikającą z lokalnych powiązań.

Przyjęte zmiany mają też w założeniu zmniejszyć uciążliwość działań organów kontrolnych i zapewnić ich przejrzystość. Uporządkowano praktyki NFZ, które często nie były jednoznacznie oparte na przepisach. Przede wszystkim ma zostać ostatecznie zagwarantowane powiadomienie o kontroli z co najmniej 7-dniowym wyprzedzeniem. Zasada ta, zapisana w innych ustawach, nie była do tej pory często respektowana. Co ważne, wyprzedzenie poza oczywistymi sytuacjami, jak zagrożenie życia, ma nie dotyczyć również oceny zasadności wyboru leków i kontroli recept. Określony zostanie także maksymalny czas prowadzenia kontroli, zależny od kwot otrzymanych od NFZ w roku poprzedzającym. Waha się on od 12 dni roboczych (do 2 000 000 zł) do 48 dni roboczych (powyżej 50 000 000 zł). Opresyjności kontroli ma przeciwdziałać zaś zapis o zakazie jednoczesnych kontroli ministerstwa i NFZ oraz braku możliwości ponownej kontroli tego samego obszaru w danym podmiocie. Resort stawia na przyśpieszenie i obniżenie kosztów komunikacji ze świadczeniodawcami, zastępując korespondencję papierową kontaktem drogą elektroniczną. Resort założył również, że w celu odciążenia podmiotów kontrolowanych i poprawy sprawności kontroli dojdzie do zintensyfikowania działań przedkontrolnych, polegających na zdalnym (korespondencyjnym) wyjaśnianiu przez świadczeniodawców zdarzeń stanowiących podstawę ich weryfikacji przez Fundusz.

Ustawa do poprawki

Niektóre elementy dotyczące nowelizacji ustawy mogą budzić pewne obawy. Pierwszym z nich są zapisy, które wprowadzają możliwość nakładania kar administracyjnych za błędy w ordynacji leków refundowanych, równolegle do obowiązku zwrotu nienależnej refundacji. Mowa tutaj o sytuacjach takich jak:

  1. prowadzenie dokumentacji medycznej w sposób niezgodny z przepisami prawa,
  2. nieprowadzenie dokumentacji medycznej,
  3. wypisanie recepty nieuzasadnionej udokumentowanymi względami medycznymi,
  4. wypisanie recepty niezgodnej z uprawnieniami świadczeniobiorcy albo osoby uprawnionej,
  5. wypisanie recepty niezgodnie ze wskazaniami zawartymi w obwieszczeniach.

W tej sprawie interweniowała w toku prac legislacyjnych Naczelna Izba Lekarska. Choć projekt został przegłosowany w Senacie bez poprawek w tym zakresie, to na posiedzeniu senackiej Komisji Zdrowia były minister zdrowia Konstanty Radziwiłł oraz przewodniczący komisji senator Waldemar Kraska zapowiedzieli, że zagrożenie podwójnym karaniem zostanie zażegnane poprzez wprowadzanie poprawek w okresie trzymiesięcznego vacatio legis ustawy. Podkreślono również współpracę w tym zakresie z NIL. Konstanty Radziwiłł wskazał, że taki tryb procedowania ustawy ma na celu jak najszybsze wejście w życie znowelizowanych zapisów, które pozwolą na wyliczenie ryczałtów szpitalnych w sposób korzystniejszy niż obecnie.

Kontroli będzie znacznie więcej

Nie mniej jednak czujność lekarzy może wzbudzać również sam cel nowej ustawy, która poza uporządkowaniem i ujednoliceniem procedur ma za zadanie przede wszystkim zwiększenie liczby prowadzonych kontroli. W Ocenie Skutków Regulacji projektu ustawy wyraźnie wskazano, że obecnie NFZ jest niezdolny do prowadzenia skutecznej kontroli. Jak wyliczono, przy 35 tysiącach podpisanych umów i zaledwie niecałych dwóch tysiącach kontroli rocznie potrzeba aż 18 lat, aby zweryfikować realizację każdej umowy. Autorzy dokumentu doszli do wniosku, że przy utrzymaniu dotychczasowych przepisów statystycznie każdy świadczeniodawca byłby kontrolowany co 16 lat. Z tego względu przeniesienie uprawnień do centrali NFZ i powołanie nowego korpusu służyć ma także zwiększeniu organizacyjnej wydajności organów kontrolujących. W Ocenie Skutków Regulacji wskazano, że przyjęte zmiany będą sprzyjały „lepszemu planowaniu kontroli, ukierunkowanych na wykrycie i potwierdzenie niewłaściwej realizacji umów, na podstawie których Fundusz wypłaca środki publiczne, jak również nieefektywności w tym zakresie wskazanych m.in. przez poprzedzające działania analityczne”.

Optymalizacja kadrowa

Urzędnicy jako wyzwanie, z którymi zmiany organizacyjne także mają się zmierzyć, wskazali stabilność zatrudnienia pracowników kontroli oraz fluktuację kadry kontrolerskiej związaną ze zmianą miejsca zatrudnienia przez osoby z wykształceniem medycznym. Jeden ogólnopolski podmiot kontrolujący, w przeciwieństwie do 16. rozproszonych oddziałów, miałby kompetencje do optymalizacji zatrudnienia, przenoszenia pracowników i podziału zadań między poszczególne jednostki. Z tego powodu wiceminister Janusz Cieszyński podczas sejmowej Komisji Zdrowia podkreślał, że: „Nie możemy mówić o centralizacji polegającej na fizycznym „zabraniu” pracowników z oddziałów NFZ do centrali. Chodzi wyłącznie o przypisanie organizacyjne. Wszystkie miejsca pracy, ale co istotne, także znajomość lokalnej specyfiki – pozostaną. Jednocześnie zlikwidowana zostanie ta „odległość służbowa, która – a takie sygnały do nas docierały – czasami była problemem”.

Skrócenie procedur

Przyśpieszeniu procesu kontroli ma służyć także skrócenie procedury odwoławczej. W Ocenie Skutków Regulacji podkreślano jej skomplikowanie i przewlekłość. Urzędnicy musieli najpierw przygotować protokół kontroli, do którego kontrolowany mógł wnosić zastrzeżenia. Następnym etapem było wystąpienie pokontrolne, do którego również można było wnosić zastrzeżenia. Ostatnim etapem procedury było zażalenie do prezesa NFZ. Zgodnie ze zmianami, redukcji nakładów pracy i większej przejrzystości ma służyć wprowadzenie tylko jednego dokumentu z kontroli – wystąpienia pokontrolnego. Od tego ostatniego będzie można odwołać się już tylko do prezesa Funduszu, w terminie do 14 dni. Na rozpatrzenie zastrzeżeń centrala Funduszu również będzie miała 14 dni. Tym samym ustawa odciąża organy kontrolne z części pracy i znacznie przyspiesza cały proces, według szacunków ustawodawcy o aż średnio 30 dni.

NFZ odstąpi od dochodzenia należności

Odciążeniem dla świadczeniodawców, jak i urzędników, ma być również wprowadzenie tzw. progu bagatelności. Jest to kwota, poniżej której nie będą nakładane kary finansowe, aby nie dochodziło do sytuacji, w jakiej organy państwa będą angażowane w ściąganie wręcz symbolicznych środków. Centrala NFZ będzie dochodzić należności wynikających z kar określonych w wystąpieniu pokontrolnym, jeżeli ich kwota jednorazowo przekracza 500 zł. Uzupełnieniem tej zasady ma być ściąganie środków w pełnej wysokości od dnia, w którym suma niedochodzonych należności w roku kalendarzowym przekroczy łącznie 2000 zł. W oparciu o dane resortu z 2018 roku oznaczałoby to powstrzymanie się od nałożenia aż 50% kar, które stanowiły 10% należności.

Podsumowanie

Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych jest zatem przeszczepieniem na grunt NFZ strategii systemowego uszczelniania, która była wcześniej realizowana głównie w obszarze ściągalności podatków. Wiele z opisanych rozwiązań porządkuje istniejący do tej pory chaos prawny i uznaniowość, choć występują także i zagrożenia. Jak w przypadku wielu przepisów, decydujące, zdaje się, będzie nastawienie zreformowanego aparatu kontrolnego do świadczeniodawców. Od postawy urzędników będzie bowiem zależało, czy w ostatecznym rozrachunku kontrole będą mniej uciążliwe, czy staną się jedynie narzędziem łatania dziury w budżecie Funduszu.

Źródła:

  1. http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2019/399
  2. https://bip.kprm.gov.pl/kpr/form/r7036050186926,Projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-swiadczeniach-opieki-zdrowotnej-finansowanych-.html
  3. https://www.nil.org.pl/aktualnosci/krzywdzacy-zapis-w-ustawie-ma-byc-zmieniony-jeszcze-w-okresie-vacatio-legis
  4. https://www.nil.org.pl/aktualnosci/kontrola-recept-szkodliwe-przepisy.-grozba-podwojnego-karania
  5. https://www.senat.gov.pl/prace/komisje-senackie/przebieg,8142,1.html
  6. http://www.politykazdrowotna.com/41162,jcieszynski-wprowadzimy-prog-bagatelnosci-w-kontrolach-nfz
  7. http://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/NFZ-jak-ZUS-Cieszynski-o-powodach-centralizacji-kontroli,192252,14.html