logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 37 gości 
Nie ma zdrowia bez zdrowia psychicznego - ROLA HEALTH LITERACY W PROMOCJI ZDROWIA Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

ROLA HEALTH LITERACY W PROMOCJI ZDROWIA

Zdrowie i jego uwarunkowania

Pojęcie „zdrowie” definiowane jest w literaturze na wiele sposobów. Najczęściej przywoływaną definicję opracowała Światowa Organizacja Zdrowia, określając zdrowie jako dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny, a nie tylko całkowity brak choroby lub niepełnosprawności. Pomimo dużego rozpowszechnienia tej definicji, występuje w niej pewna nieścisłość: nie podkreśla ona dynamiki pojęcia. Ma to szczególne znaczenie w występowaniu i przebiegu chorób psychicznych. Warte podkreślenia jest natomiast uwzględnienie w wymienionej definicji składowej psychicznej, która stanowi immanentną część szeroko rozumianego zdrowia.[1]

Dr n. med. Dominik Olejniczak Jest absolwentem Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, na którym ukończył kierunki dietetyka oraz zdrowie publiczne. Obecnie pracuje jako adiunkt w Zakładzie Zdrowia Publicznego WUM. Członek Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego. Jest autorem przeszło stu publikacji z zakresu zdrowia publicznego i promocji zdrowia. W swoich badaniach porusza tematykę między innymi health literacy, oceny potrzeb zdrowotnych oraz efektywności edukacji zdrowotnej. Promotor kilkuset prac dyplomowych, współtworzył program nauczania przedmiotu promocja zdrowia na Wydziale Nauki o Zdrowiu WUM. (Fot. z archiwum autora)Również w modelach determinantów zdrowia można odnaleźć liczne odniesienia do zdrowia psychicznego. W tzw. modelu podstawowym WHO wspomina między innymi o kondycji psychofizycznej stosownej do wieku i płci czy komunikacji i łączności z innymi ludźmi. Te wybrane uwarunkowania bez wątpienia można odnieść do sfery psychicznej. Na rolę równowagi psychicznej w utrzymaniu i umacnianiu zdrowia zwrócił uwagę także Labonte, stwierdzając, że na stan zdrowia wpływają między innymi: izolacja, niewielkie powiązania społeczne czy brak wsparcia społecznego (te uwarunkowania z modelu determinantów wg Labonte’a, znanego też jako model australijski, przyporządkowane są do grupy uwarunkowań psychospołecznych). Zwłaszcza ostatnia przywołana determinanta ma kluczowe znaczenie z punktu widzenia profilaktyki i leczenia chorób psychicznych.[2]

Choroby psychiczne stanowią szczególną grupę chorób: ich właściwe zdiagnozowanie nierzadko wymaga czasu, a leczenie może być utrudnione między innymi przez brak chęci współpracy ze strony pacjenta, podyktowany negowaniem choroby. Wiąże się to ze stereotypem osoby cierpiącej z powodu zaburzeń psychicznych. Na przestrzeni wieków ukształtował się negatywny wizerunek osób chorych psychicznie: często były one izolowane bądź traktowane w sposób niehumanitarny. Zaowocowało to tendencją do stygmatyzowania, unikania lub dyskryminowana takich osób w różnych dziedzinach życia. Choroba psychiczna stała się powodem do wstydu czy wycofania z życia zawodowego i towarzyskiego.[3]

Epidemiologia

Dane epidemiologiczne jednoznacznie wskazują skalę rozpowszechnienia chorób psychicznych. Tylko w Polsce, na podstawie badania EZOP Polska Epidemiologia zaburzeń psychicznych a dostęp do opieki, przeprowadzonego na reprezentatywnej próbie (zastosowano międzynarodowy kwestionariusza CIDI, ang. Composite International Diagnostic Interview) stwierdzono, że „co najmniej jedno zaburzenie psychiczne w ciągu życia można było rozpoznać u 23,4 proc. osób. W przeliczeniu to ok. 6 milionów obywateli.[4]

Tylko 6 lekarzy psychiatrów przypada w Polsce na 100 tys. mieszkańców. Pod tym względem znajdujemy się niestety w ogonie Europy. Z raportu Rzecznika Praw Obywatelskich – opublikowanego w 2014 r. – wynika, że specjalistyczną pomoc uzyskuje jedynie 25 proc. osób z zaburzeniami psychicznymi. Pokazuje to, jak duża liczba pacjentów nie jest leczona, nie ma więc szans na poprawę stanu zdrowia. Jest wręcz narażona na jego pogorszenie.[5]

Niedobór lekarzy tej specjalności, w obliczu danych epidemiologicznych, może budzić uzasadniony niepokój. Być może pewnym działaniem zaradczym byłoby szersze przygotowanie lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej do wykrywania chorób o podłożu psychicznym. Mogliby oni, w przypadkach niewymagających specjalistycznej pomocy, zastępować lekarzy psychiatrów w prowadzeniu takich pacjentów. Należy oczywiście pamiętać o i tak już rozbudowanym zakresie kompetencji lekarzy pierwszego kontaktu. Z pewnością jednak trzeba skupić się na holistycznym podejściu do pacjenta, uwzględniając składowe zdrowia, inne niż tylko somatyczne.

Należy podkreślić, że koszty związane z chorobami psychicznymi mają wymiar nie tylko ekonomiczny, ale także społeczny.

Działania

Opisany stan rzeczy wymaga kompleksowych działań naprawczych, nie tylko systemowych, lecz także ze strony personelu medycznego, samych pacjentów i społeczeństwa. Działania związane z promocją zdrowia psychicznego powinny mieć charakter długofalowy i być realizowane przede wszystkim w społecznościach lokalnych. Tym samym promocja zdrowia psychicznego wydaje się być jednym z głównych wyzwań dla właściwie funkcjonującego systemu ochrony zdrowia.[6]

Warto podkreślić szczególną rolę lekarzy i pielęgniarek w prowadzeniu edukacji zdrowotnej pacjentów i ich rodzin. Jest to zadanie wyjątkowo trudne z uwagi na stereotypowe podejście większości społeczeństwa do osób z chorobami psychicznymi. Na pierwszy plan powinna się tu wysuwać idea zaangażowania pacjenta w proces terapeutyczny. Współczesne kierunki rozwoju pracy z pacjentem zakładają jego aktywny udział w leczeniu choroby czy rehabilitacji, polegający między innymi na współpracy z lekarzem oraz na samodzielnym pogłębianiu swojej wiedzy na temat choroby przy wykorzystaniu źródeł o charakterze evidence based. Wykreowanie takiej kompetencji u pacjenta i jego rodziny leży w gestii lekarza bądź pielęgniarki. Należy podkreślić, iż personel pielęgniarski także posiada kompetencje, by – w pewnym zakresie – prowadzić edukację zdrowotną. Może to mieć kluczowe znaczenie z punktu widzenia dostępności edukacji dla pacjenta.

Osobny problem stanowi samo zgłoszenie się pacjenta na wizytę i wyrażenie obawy o stan zdrowia psychicznego. Pacjenci często wstydzą się swoich dolegliwości, odkładają wizytę u lekarza na później. Odbierają tym samym lekarzowi szanse na wczesną interwencję. Należy zatem pochylić się także nad tym problemem. Być może sytuację poprawiłoby rozpropagowanie wiedzy na temat najczęstszych objawów najpowszechniej występujących chorób psychicznych, na przykład depresji.

Oczywistym jest, że w trakcie wizyty lekarskiej lekarz, z uwagi na brak czasu, nie jest w stanie przekazać pacjentowi kompletu potrzebnych mu informacji. Kluczowym elementem jest tu także stan pacjenta, warunkujący jego skłonność do przyswajania wiedzy. W sytuacji, gdy kondycja psychiczna wyklucza prowadzenie efektywnej edukacji w trakcie wizyty, należy sięgnąć po inne kanały informacyjne, na przykład – jeśli jest taka możliwość – po rodzinę. Aktywizacja pacjenta jest zadaniem trudnym – pacjenci są z reguły przyzwyczajeni do bierności, cedują odpowiedzialność za skutek terapii na lekarza. Stąd wymuszenie zaangażowania na pacjencie nie jest rzeczą łatwą, nie mniej jest to niezbędne, by zwiększyć szanse na powodzenie terapii.

Wiedzę na temat zdrowia można dziś czerpać z wielu źródeł, w dobie zaawansowanych technologii pozyskiwanie informacji ułatwia Internet. Kluczowa jest w tym kontekście umiejętność selekcji danych i wyodrębniania źródeł mających charakter evidence based. Tu właśnie pojawia się jedno z pierwszych wyzwań dla personelu medycznego – budowanie u pacjentów i ich rodzin tzw. alfabetyzmu zdrowotnego (ang. health literacy). Jest to „zbiór kompetencji i umiejętności w zakresie szeroko rozumianego zdrowia pozyskanych na drodze właściwego wykorzystania źródeł informacji, pozwalający na minimalizowanie występowania i wpływu czynników ryzyka zdrowotnego na jednostkę i środowisko, w którym funkcjonuje, w celu poprawy i utrzymania dobrego stanu zdrowia”.[7]

Alfabetyzm zdrowotny stanowi podstawę zaangażowania pacjenta w działania lecznicze i profilaktyczne. Jest to dużym wsparciem dla lekarza, ponieważ pacjent dobrze wyedukowany ma szanse stać się niejako partnerem – nie biernym wykonawcą poleceń – dla personelu medycznego. Istotą jest wskazanie pacjentowi źródeł wiarygodnych i przekonanie go do korzystania z nich w celu samokształcenia. Oczywiście należy zachować proporcje pomiędzy wpływem piśmiennictwa a zaleceniami lekarza. Wiarygodne źródła informacji powinny stanowić uzupełnienie wiedzy pacjenta. Ponadto poprzez podnoszenie kompetencji zdrowotnych rośnie u pacjenta poczucie koherencji, co również nie pozostaje bez wpływu na proces terapeutyczny: pacjent rozumiejący informacje, umiejętnie je wykorzystujący ze świadomością, w jakim celu to robi, rokuje znacznie lepiej, niż ktoś bez takiego poczucia. Wysokie poczucie koherencji sprzyja także regularnemu przyjmowaniu leków, co w przebiegu chorób psychicznych ma kluczowe znaczenie. Wysoki poziom alfabetyzmu zdrowotnego i poczucia koherencji są głównymi sprzymierzeńcami lekarza w leczeniu i profilaktyce (I, II i III stopnia) chorób psychicznych. Budowanie tych dwóch wskaźników powinno być nieodłącznym elementem terapii. Problem mogą tu stanowić jedynie możliwości percepcyjne pacjenta, od których uzależniony jest potencjał w tym zakresie.

Coraz większym problemem staje się zjawisko samoleczenia – rozpowszechniające się nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Niekontrolowane przez lekarza zażywanie leków stanowi zagrożenie dla pacjenta. W dobie nieograniczonej dostępności do leków OTC i wszelkiego rodzaju suplementów diety pacjenci często leczą się na własną rękę. Dotyczy to także chorób o podłożu psychicznym. To zagadnienie również powinno być przedmiotem edukacji pacjenta. Analogiczna sytuacja ma miejsce w kontekście wpływania na poprawę nastroju poprzez używanie substancji psychoaktywnych: alkoholu, narkotyków.

Widać zatem, że jednym z głównych zadań lekarza jest tu nie tyle podawanie pacjentowi wiedzy tzw. encyklopedycznej, a stymulowanie pacjenta do zaangażowania. Wpisuje się to w ideę nowoczesnej edukacji zdrowotnej, uciekającej od mechanicznego przekazywania informacji, a skupiającej się na tworzeniu warunków do zmiany zachowań poprzez wywołanie zaangażowania jednostek i populacji. Takie zaangażowanie pacjenta i jego rodziny może być pierwszym etapem do zmiany stereotypu: lęk, izolacja i dyskryminowanie osób z chorobami psychicznymi powinny być zastąpione rzetelną informacją przy zaangażowaniu personelu medycznego i środowiska lokalnego. Lekarze prowadzący wydają się być idealnym początkiem takiego łańcucha działań. Dużą rolę mają tu także do odegrania organizacje pozarządowe, takie jak fundacje czy stowarzyszenia, działające na rzecz poprawy sytuacji osób chorych psychicznie w społeczeństwie. Dołączając kampanie społeczne do działań środowiska lekarskiego i samorządów można skutecznie oddziaływać na negatywne postrzeganie osób chorych psychicznie w społeczeństwie. Realizowane dotychczas działania nie są wystarczające, wymagają zintensyfikowania i skoordynowanego zaangażowania różnych podmiotów.

Podsumowanie

Rola lekarzy w prowadzeniu edukacji zdrowotnej osób chorych psychicznie i ich rodzin jest nie do przecenienia. Istotę stanowi jednak forma i treść tej edukacji. Powinny one być dostosowane do potrzeb i możliwości pacjenta i jego rodziny. Edukacja powinna być zatem nakierowana nie tylko na chorego, ale także na środowisko, w którym przebywa. Głównym zadaniem lekarza jest przekonanie pacjenta do zaangażowania się w proces leczenia, podnoszenie jego kompetencji zdrowotnych oraz budowanie poczucia własnej wartości, często obniżonego w wyniku choroby psychicznej.

Skutki takich kompleksowych działań będą widoczne w szerokiej perspektywie czasowej, jednak z uwagi na alarmujące dane epidemiologiczne działania, począwszy od szczebla centralnego, muszą być podjęte już teraz. Promocja zdrowia psychicznego winna zajmować kluczowe miejsce w realizacji założeń polityki zdrowia publicznego.

Dominik Olejniczak

Piśmiennictwo

  1. Karski J.B., Praktyka i teoria promocji zdrowia, Wydawnictwo CeDeWu, Warszawa 2007.
  2. Cianciara D., Zarys współczesnej promocji zdrowia, Wyd. Lekarskie PZWL, Warszawa, 2010.
  3. Łyskanowski M., Z dziejów medycyny polskiej: skrypt z historii medycyny polskiej dla studentów I i II WL, Oddziału Stomatologicznego oraz doktorantów wszystkich specjalności, Wyd. AM, Warszawa, 2000.
  4. Kiejna A., Moskalewicz J., Rabczenko D., Wojtyniak B., Zagdańska M. Metodologia. w: Moskalewicz J., Kiejna A., Wojtyniak B. (red.), Kondycja psychiczna mieszkańców Polski. Raport z badań „Epidemiologia zaburzeń psychiatrycznych i dostęp do psychiatrycznej opieki zdrowotnej – EZOP Polska”, Warszawa: Instytut Psychiatrii i Neurologii 2012, s. 19-41.
  5. Red. Wciórka J., Ochrona zdrowia psychicznego w Polsce: wyzwania, plany, bariery, dobre praktyki, Raport RPO, Warszawa, 2014.
  6. Sygit M., Zdrowie Publiczne, Wyd. Wolters Kluwer SA, Warszawa, 2010.
  7. Olejniczak D., Praktyczne wykorzystanie health literacy – alfabetyzmu zdrowotnego jako narzędzia osiągania celów zdrowotnych, Journal of Education, Health and Sport 2016; 6(2): 238-243.
 

Zaloguj się aby komentować.