logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 39 gości 
Maj 2015
WIDZIANE Z KAZIMIERZA 45 - O wyborach, władzy, przemijaniu i nie tylko… Drukuj

O wyborach, władzy, przemijaniu i nie tylko…

Ostatnio wpadła mi do rąk książka Teresy Torańskiej pt. Byli. Książka z 2006 r. z błyskotliwymi wywiadami z byłymi decydentami i dygnitarzami na temat ich oceny czasów PRL-u. Może warto przypomnieć postać Teresy Torańskiej, zmarłej na początku 2013 r. dziennikarki związanej z „Gazetą Wyborczą”. Już w latach 70. współpracowała z paryską „Kulturą”. Była autorką słynnej książki pt. Oni, zawierającej wywiady-rozmowy z komunistami, którzy z Polski „zrobili” PRL. Pamiętam, jak w czasach stanu wojennego z  wypiekami na twarzy czytałem tę książkę, wydaną oczywiście w tzw. drugim obiegu. Potem była książka pt. My – o ekipie solidarnościowej, która przejęła w Polsce władzę po 1989 r. Ostatnią, niestety niedokończoną, była książka pt. Smoleńsk. Publikacja wydana po śmierci autorki przez męża i jej przyjaciół, w której ukazały się wywiady z ludźmi obozu władzy i opozycji, którzy opowiadali o tragicznym dniu 10 kwietnia 2010 r. Niestety w tej książce ukazały się tylko dokończone i autoryzowane wywiady, jakie przeprowadziła T. Torańska. Ale i tak jest to fantastyczna lektura, która próbuje oddać atmosferę tego dnia i następnych. Dla zrozumienia naszej wojny polsko-polskiej uważam, że lektura obowiązkowa.

 
Pułapki codziennej praktyki lekarskiej z perspektywy odpowiedzialności zawodowej z aspektem komunikacyjnym w tle Drukuj
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

Pułapki codziennej praktyki lekarskiej z perspektywy odpowiedzialności zawodowej
z aspektem komunikacyjnym w tle

Kiedyś, kiedyś, podczas wykładu prof. Mariana Filara usłyszałem, że lekarz może być zaproszony na spotkanie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej jeśli:

a) nie leczył, choć powinien;
b) leczył, choć nie powinien;
c) leczył nie tak, jak powinien.

Ten oczywisty skrót-przestroga wymaga pewnie rozwinięcia, ale w tym artykule chciałbym podzielić się spostrzeżeniami dotyczącymi innego skrótu. Ten usłyszałem z kolei w wykładzie mojego Przyjaciela, obecnego prezesa Wielkopolskiej Izby Lekarskiej Krzysztofa Kordela, który do wspomnianej triady dodał:

d) nie mówił, choć powinien;
e) mówił, choć nie powinien.

Spostrzeżenia poprzedzam opisem sytuacji, które się wydarzyły, choć nie powinny.

 
Pułapki codziennej praktyki lekarskiej - INTERNISTA POWINIEN BYĆ DOCIEKLIWY Drukuj

INTERNISTA POWINIEN BYĆ DOCIEKLIWY

W opinii wielu lekarzy i znawców medycyny interna uznawana jest za królową nauk medycznych. Każdy lekarz zdający specjalizację z tej dziedziny musi posiadać rozległą wiedzę, obejmującą często zagadnienia bardzo różniące się od siebie. Z drugiej strony z pacjentem „mającym schorzenie internistyczne” spotyka się lekarz każdej specjalności, a zatem powinien on posiadać przynajmniej podstawową wiedzę z tej dziedziny.

 
Pułapki codziennej praktyki lekarskiej - Nie zapominajmy o badaniach podstawowych! Drukuj
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Nie zapominajmy o badaniach podstawowych!

Mogłoby się wydawać, że wzrastająca liczba skarg na niewłaściwe postępowanie lekarskie w kardiologii bierze się stąd, że pojawia się coraz więcej zaawansowanych technologii oraz metod terapeutycznych i diagnostycznych, które dla zapracowanego polskiego lekarza (niedawno poznaliśmy statystyki, z których wynika, że Polska jest na końcu listy państw europejskich, jeśli chodzi o liczbę pacjentów przypadających na jednego lekarza) są trudne do poznania, zrozumienia. Nic jednak bardziej mylnego. Pies pogrzebany jest raczej w badaniach, które znamy od lat, są powszechnie dostępne i niedrogie. Po prostu niekiedy o nich zapominamy.

Późny piątkowy wieczór. Jeden z większych szpitali w okolicy, szpitalny oddział ratunkowy. Zespół ratownictwa medycznego przywozi 72-letnią pacjentkę, kierowaną na oddział kardiologiczny z poradni specjalistycznej z rozpoznaniem ostrego zespołu wieńcowego. Lekarz SOR bierze dokumentację medyczną pacjentki i skierowanie. A z niej wynika, że pacjentka z czynnikami ryzyka chorób układu krążenia (palenie tytoniu w przeszłości, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe) przed czterema dniami zgłosiła się na wizytę kontrolną do poradni kardiologicznej i w jej trakcie przyznała się do epizodu kłującego bólu w klatce piersiowej trwającego ponad godzinę. Lekarz z poradni zlecił wykonanie zapisu EKG i oznaczenie poziomu troponiny. Troponina była ujemna, a w EKG opisał: „Rytm zatokowy 70/min, uniesienie odcinka ST o ćwierć milimetra w odprowadzeniu III”. Na tej podstawie skierował pacjentkę w trybie pilnym, transportem medycznym, na oddział kardiologiczny. No cóż, nawet mało doświadczony lekarz specjalizujący się w kardiologii po analizie dokumentacji będzie wiedział, że nie ma do czynienia z pacjentką z ostrym zespołem wieńcowym. Ból nie miał charakteru dławicowego, poziom troponiny był prawidłowy, a zapis EKG? Rozpoznanie uniesienia ST o ćwierć milimetra nie jest możliwe do ocenienia gołym okiem, bo nawet grubość linii zapisu jest większa. A nawet jeśli, to żeby rozpoznać niedokrwienie mięśnia sercowego, trzeba zobrazować uniesienie ST o co najmniej milimetr w co najmniej dwóch sąsiednich odprowadzeniach. Mamy tu do czynienia z typowym błędem lekarza, który zawierzył elektronicznemu zapisowi EKG i na jego podstawie powziął decyzję terapeutyczną, pomimo innych przesłanek, które zdecydowanie przemawiały przeciw rozpoznaniu ostrego zespołu wieńcowego. Na szczęście taki błąd nie niesie za sobą poważnych konsekwencji. Pacjentka została przebadana, wykluczono zespół wieńcowy, zalecono dalsze leczenie ambulatoryjne. Nie stała się jej żadna krzywda, co najwyżej najadła się nieco strachu. Świat lekarski byłby piękny, gdybyśmy popełniali tylko takie błędy, a utrzymywanie w izbach lekarskich rzeczników odpowiedzialności zawodowej okazałoby się bezcelowe.

 
Pułapki codziennej praktyki lekarskiej - Błędy diagnostyczne i terapeutyczne a odpowiedzialność lekarza Drukuj

Błędy diagnostyczne i terapeutyczne a odpowiedzialność lekarza

„Wielu błędów można uniknąć dzięki dobrej komunikacji z pacjentem oraz między członkami personelu medycznego, a także uczciwie wypełniając obowiązek ustawicznego kształcenia i rozwijania swoich umiejętności oraz współpracując z lekarzami innych specjalności w przypadku wątpliwości co do poprawności własnej diagnozy lub braku kwalifikacji do wykonywania czynności wykraczających poza zakres wykonywanej specjalności”.

Wprowadzenie

Błędy medyczne, w tym diagnostyczne i terapeutyczne, jak to potwierdza praktyka orzecznicza, są najczęściej wynikiem ignorancji, arogancji, brawury, lekceważenia reguł prawnych i etycznych. Jednak nie tylko. W rzeczywistości polskich szpitali ich źródłem bardzo często jest nieprawidłowa organizacja pracy, ujawniająca się, przede wszystkim, brakiem personelu o konkretnych kwalifikacjach, brakiem sprzętu diagnostycznego niezbędnego do podjęcia decyzji terapeutycznej lub ew. brakiem osób kompetentnych do jego obsługi, wreszcie brakiem podstawowych lub specjalistycznych narzędzi i materiałów niezbędnych do prawidłowego, zgodnego z aktualną wiedzą medyczną, leczenia. Stąd wniosek, że do powstawania błędów przyczynić się może zarówno lekarz jak i podmiot leczniczy, a czasem obie te strony. Bywa oczywiście również tak, że błędne postępowanie lekarza spowodowane jest niefrasobliwością, niewiedzą czy nieodpowiedzialnością pacjenta. O ile te ostatnie czynniki trudniej jest wyeliminować, albo przynajmniej kontrolować, o tyle dla uniknięcia błędów często wystarczy dbałość o wykonywanie zawodu lekarza zgodnie ze standardami, jakie nakłada ustawodawca, czyli: według aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi metodami i środkami, z należytą starannością oraz w poszanowaniu zasad etyki zawodowej (art. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty – uzl).

 
Wydarzyło się - "Hipokrates przed sądem. Odpowiedzialność cywilna, karna i dyscyplinarna lekarza." - relacja z konferencji. Drukuj
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

"Hipokrates przed sądem. Odpowiedzialność cywilna, karna i dyscyplinarna lekarza." -  relacja z konferencji.

Dnia 17 kwietnia 2015 roku na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego odbyła się Ogólnopolska Studencko – Doktorancka Konferencja Naukowa -  "Hipokrates przed sądem. Odpowiedzialność cywilna, karna i dyscyplinarna lekarza." - pod honorowym patronatem Prezesa Dolnośląskiej Izby Lekarskiej Jacka Chodorskiego i Dolnośląskiej Izby Lekarskiej we Wrocławiu. Konferencja została zorganizowana przez Studenckie Koło Naukowe Prawa Biomedycznego przy współpracy Naukowego Koła Cywilistów Uniwersytetu Wrocławskiego. Wydarzenie o zasięgu ogólnopolskim i interdyscyplinarnym charakterze, zgromadziło na jednej sali przedstawicieli kręgów medycznych i prawniczych. Jako cel postawiono wspólne omówienie konsekwencji prawnych związanych z wykonywaniem praktyki medycznej przez lekarzy. Dzięki różnorodności i szczegółowości poruszanych tematów, przybliżona została problematyka wykonywania zawodu lekarza z perspektywy konkretnych przepisów prawa.
Konferencja była podzielona na trzy panele: odpowiedzialności cywilnej, karnej i dyscyplinarnej lekarza. Referaty przedstawiali studenci i doktoranci ośrodków naukowych z Białegostoku, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Torunia, Warszawy i Wrocławia.

 

 
Wywiad „Medium” - Każdy przypadek jest inny. Warto o tym pamiętać! Drukuj

Każdy przypadek jest inny. Warto o tym pamiętać!

Sukces lekarzy z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. Udało się podłączyć do sztucznej nerki ważącego 820 gramów wcześniaka
i uratować mu życie – donosiły niedawno media. – Najprawdopodobniej nikt na świecie nie przeprowadził dotąd z sukcesem podobnego zabiegu
u tak małego pacjenta – mówi ordynator i twórca Oddziału Neonatologicznego szpitala w Legnicy lek. Wojciech Kowalik. Trud organizowania oddziału docenił minister zdrowia, przyznając mu tzw. trzeci stopień referencyjności.

Dr Kowalik to niezwykle skromny człowiek, który znajduje czas także na działalność społeczną.
Od lat jako licencjonowany lekarz Polskiego Związku Piłki Nożnej opiekuje się zawodnikami klubu piłkarskiego „Miedź Legnica”.

Z lek. Wojciechem Kowalikiem – pediatrą, neonatologiem, kardiologiem dziecięcym, ordynatorem Oddziału Neonatologicznego WSS w Legnicy rozmawia Magdalena Orlicz-Benedycka.

Magdalena Orlicz-Benedycka: Co zmieniło się w Pana życiu po ogłoszeniu w mediach sukcesu na światową skalę?

Wojciech Kowalik: Moje życie nie zmieniło się wcale. Bywam częściej na sympozjach, na których pada wiele pytań dotyczących tego i wielu innych przypadków. Ten jest szczególny, ponieważ dotyczy najmniejszego dziecka na świecie. Tym samym rozpoczynamy nowy rozdział w tej dziedzinie. Jesteśmy jak dotąd jedynym oddziałem neonatologicznym, który stosuje tę metodę. Dzieci są podłączane do sztucznej nerki, ale wyłącznie na oddziałach nefrologicznych i w stacjach dializ.

 
Wydarzyło się - PAKIET ONKOLOGICZNY I KOLEJKOWY ZASKARŻONY – NACZELNA RADA LEKARSKA ZŁOŻYŁA WNIOSEK DO TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO Drukuj

PAKIET ONKOLOGICZNY I KOLEJKOWY ZASKARŻONY
– NACZELNA RADA LEKARSKA ZŁOŻYŁA WNIOSEK DO TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO

Prezes NRL Maciej Hamankiewicz przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy al. Jana Christiana Szucha 12a w Warszawie. (Fot. NIL)

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz złożył 16 kwietnia 2015 r. wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją niektórych przepisów wprowadzających pakiet onkologiczny w zakresie dotyczącym wykonywania zawodu lekarza. Wniosek został złożony po jednogłośnie podjętej decyzji przez Naczelną Radę Lekarską na posiedzeniu 10 kwietnia 2015 r. NRL również jednogłośnie zdecydowała o skierowaniu do Rzecznika Praw Obywatelskich wniosku z prośbą o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją niektórych przepisów wprowadzających pakiet onkologiczny dotyczących sytuacji pacjentów oraz trybu legislacyjnego, w jakim uchwalono przepisy.

 

 
Wydarzyło się - DOM LEKARZY EUROPEJSKICH (DOMUS MEDICA EUROPEA) W BRUKSELI UROCZYŚCIE OTWARTY Drukuj

DOM LEKARZY EUROPEJSKICH
(DOMUS MEDICA EUROPEA)
W BRUKSELI UROCZYŚCIE OTWARTY

Prof. Romuald Krajewski tuż po przecięciu wstęgi symbolizującej otwarcie Domu Lekarzy Europejskich w Brukseli. (Fot. Marek Stankiewicz)

 
Wydarzyło się - Nowatorska operacja w 4. WSK. Pierwsza taka w Polsce! Drukuj

Nowatorska operacja w 4. WSK.
Pierwsza taka w Polsce!

Zespół kardiologów i kardiochirurgów 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu jako pierwszy w Polsce zastosował innowacyjną metodę leczenia ciężkiej niewydolności serca. Polega ona na wszczepieniu stymulatora nerwu błędnego odpowiedzialnego za pracę serca. Niewielkie urządzenie (50 mm długości, 47 szerokości oraz 11 grubości) jest wyposażone w dwie elektrody, z których jedną lekarze wprowadzili do prawej komory serca a drugą opletli nerw błędny.

 
Wydarzyło się - KATEDRA RADIOLOGII MA NOWE SALE SEMINARYJNE, A TE SWOICH PATRONÓW Drukuj

KATEDRA RADIOLOGII MA NOWE SALE SEMINARYJNE, A TE SWOICH PATRONÓW

Zaproszeni goście obserwują uroczysty moment odsłonięcia tablic. Wśród nich lek. Jacek Chodorski – prezes DRL (II od lewej). (Fot. Adam Zadrzywilski)

11 kwietnia 2015 r. w Katedrze Radiologii, w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, odbyło się specjalne posiedzenie Katedry Radiologii UM we Wrocławiu oraz Oddziału Dolnośląsko-Opolskiego Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego, połączone z uroczystym otwarciem 2 nowych sal seminaryjnych Katedry Radiologii oraz odsłonięciem tablic patronów tych sal, byłych kierowników Katedry Radiologii, prof. Tadeusza Kaniowskiego i prof. Romana Marciniaka.

 
«pierwszapoprzednia123następnaostatnia»

Strona 1 z 3