logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 54 gości 
Deficyt kadr medycznych a telemedycyna - OD TELEMEDYCYNY NIE MA ODWROTU Drukuj
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

OD TELEMEDYCYNY NIE MA ODWROTU

Z ekspertami w dziedzinie telemedycyny rozmawia dr n. med. Małgorzata Piróg-Mulak

Postęp wiedzy medycznej powinien przyczyniać się do zmniejszenia liczby chorych. Tyle teoria. W praktyce dzieje się dokładnie odwrotnie. Wpływ mają na to: trendy demograficzne, postępujący proces geriatryzacji społeczeństwa, niedobór kadry medycznej, nacisk na jak najszybszą diagnostykę. Zgodnie z prawem Parkinsona im więcej środków przeznaczonych na leczenie, tym więcej pojawia się chorób wymagających leczenia. Zaspokojenie potrzeb zdrowotnych polskich obywateli w obliczu deficytu medyków i pielęgniarek stanowi nie lada wyzwanie. By mu sprostać, trzeba sięgnąć po nowoczesne technologie informatyczne. Bo zdaje się, że od telemedycyny nie ma odwrotu.

Dr Jacek Kubica, pełnomocnik dyrektora ds. informatyzacji Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (Fot. z archiwum J.K.)

Początki telemedycyny

Wbrew pozorom telemedycyna ma dość długą historię. Jej ojczyzną są Stany Zjednoczone. W 1948 r. za pomocą linii telefonicznej przetransmitowano w USA pierwsze zdjęcie RTG. 10 lat później przeprowadzono tam pierwszą konsultację telewizyjną. Intensywny rozwój tej dziedziny zaczął się w latach 60. ubiegłego wieku, kiedy wraz z rozwojem satelitarnej sieci telekomunikacyjnej stało się możliwe monitowanie na odległość stanu zdrowia wojskowych w rozlicznych bazach oraz astronautów. Stany Zjednoczone wciąż pozostają telemedycznym liderem. W 2013 r. z usług tego typu korzystało w USA ponad 50 proc. szpitali i ta liczba stale rośnie. Telemedycyna czyni postępy dzięki burzliwemu rozwojowi systemów telekomunikacyjnych w zakresie szerokopasmowych sieci typu ISDN, SD czy CATV lub sieci radiowych GSM. Różne sposoby przekazywania informacji umożliwiają transmisje danych w systemie audio, wideo lub też gromadzenie danych.

Telemedycyna w Polsce

W krajach zachodnich telemedycyna zyskuje coraz większą popularność. Istnieje ona, chociaż w bardziej ograniczonym zakresie, także w Polsce. W 2001 r. powstała Sekcja Telemedycyny Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, skupiająca lekarzy różnych specjalności oraz kierowników placówek medycznych. W Polsce telemedycyna przoduje w zakresie funkcji kardiologicznych. Dwa lata temu grupa ekspertów (lekarzy, urzędników, przedstawicieli sprzętu medycznego oraz polityków) opracowała dokument pod nazwą Deklaracja Bałtycka, zwraca się w niej uwagę na konieczność usprawnienia warunków medyczno-prawnych dla rozwoju usług telemedycznych w kardiologii. W 2015 r. na bazie Deklaracji Bałtyckiej powstała Telemedyczna Grupa Robocza, która wyznaczyła główne cele i kierunki rozwoju tych procedur.

Problem został dostrzeżony także na Dolnym Śląsku. W dniach 25-27 listopada ubiegłego roku odbyło się V Forum Know Health, zorganizowane przez spółkę Data Techno Park z Wrocławia. Było ono poświęcone nowoczesnym innowacjom teleinformatycznym. Podczas Forum prezentowały się polskie start-upy mające bardzo ciekawe rozwiązania w tej dziedzinie, takie jak np. zdalny monitoring gojenia ran lub analizowanie stanu płodu.

Zalety telemedycyny zaczyna też dostrzegać NFZ, który próbuje wprowadzić usługi tego typu w zakresie konsultacji kardiologicznych do koszyka świadczeń refundowanych i tą drogą zwiększyć dostępność specjalistów dla pacjentów POZ w rejonach pozamiejskich. – Pomysł choć sam w sobie ciekawy, to jednak poziom finansowania oraz zasady realizacji mało atrakcyjne dla świadczeniodawców – ocenia dr Jacek Kubica, pełnomocnik dyrektora ds. informatyzacji Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Telemedycyna na Dolnym Śląsku

W województwie dolnośląskim nowoczesne technologie informatyczne wykorzystywane są przede wszystkim w kardiologii. We Wrocławiu i nie tylko oddziały intensywnej terapii kardiologicznej mają możliwość teletransmisji, czyli odbierania obrazu EKG z karetki Pogotowia Ratunkowego, dzięki czemu już w czasie transportu chorego jest możliwa ocena stopnia zagrożenia życia, co pozwala na przekazanie załodze Pogotowia sugestii, na jaki odział pacjent ma być przewieziony. – System umożliwiający selekcję pacjentów na wczesnym etapie sprawdza się w praktyce klinicznej. Pozwala na szybsze rozpoznanie oraz przygotowanie personelu na przyjęcie chorego – twierdzą zgodnie dr Małgorzata Kobusiak-Prokopowicz i dr Dariusz Biały z Katedry i Kliniki Kardiologii UM we Wrocławiu. Na oddziałach szpitalnych także stanowiska przy ladzie pielęgniarskiej są wyposażone w monitory telemetryczne, pozwalające na ciągłe monitorowanie obrazu EKG pacjentów leżących na salach.

Marcin Lenarczyk, specjalista ds. IT w medycynie z Data Techno Park (Fot. z archiwum M.L.)

Zdalne konsultacje telemedyczne funkcjonują także w otolaryngologii, w ramach Krajowej Sieci Teleaudiologii, projektu realizowanego przez Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu prof. Henryka Skarżyńskiego. Z Centrum Słuchu w Kajetanach współpracuje 19 ośrodków na terenie całego kraju, w tym jeden we Wrocławiu (Klinika Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi).

Ograniczenia

Usługi telemedyczne nie mogą rozwijać się bez szerokopasmowego dostępu do Internetu. Jak istotne to ograniczenie, wie Marcin Lenarczyk, specjalista ds. IT w medycynie z Data Techno Park. – Firma posiada odpowiednie narzędzia do świadczenia usług w zakresie telemedycyny, barierą jest jednak szerokopasmowy dostęp do Internetu. O ile korzystanie z usług telekardiologicznych nie stanowi problemu, o tyle w telepatomorfologii, telerehabilitacji czy operacji na odległość już tak. Z założenia rozwój telemedycyny powinien wspierać mniejsze ośrodki, w których jest ograniczony dostęp do lekarzy specjalistów. A z reguły w takich ośrodkach istnieje problem z dostępem do szybkiego Internetu. Osobny problem do rozwiązania to nowelizacja i legalizacja przepisów, które precyzyjnie określą warunki korzystania z tego typu świadczeń i zapewnią bezpieczeństwo danych pacjenta – wyjaśnia ekspert.

Korzyści

Niewątpliwie nowoczesne technologie otwierają zupełnie nowe możliwości diagnostyczno-terapeutyczne. Zasadniczą zaletą usług telemedycznych jest możliwość konsultacji z lekarzem w dowolnym miejscu i czasie. Może mieć ona różny charakter: konsultacja telefoniczna, czat, wideokonsylium. Przesyłanie danych medycznych (zarówno statycznych, jak i ruchomych) umożliwia uzyskanie diagnozy na odległość, a informacje mogą być przekazywane w czasie rzeczywistym lub na pocztę elektroniczną konsultującego lekarza. Tym sposobem mogą być wysyłane np. wyniki EKG, USG, MR, badań endoskopowych lub cyfrowo przetworzone dane dźwiękowe pochodzące z osłuchiwania serca. Telemedycyna okazuje się bardzo przydatna dla poważnie chorych osób, z ograniczeniami mobilności, dzięki czemu ich terapia może być prowadzona bez wychodzenia z domu. Obniża to koszty leczenia związane z transportem pacjenta, konsultacją w przychodni lub pobytem na oddziale szpitalnym. Nie można pominąć także waloru dydaktycznego łączy telemedycznych, wirtualne pomoce dydaktyczne są nowoczesnym uzupełnieniem kształcenia bezpośredniego, a także niezbędnym elementem wieloośrodkowych badań klinicznych. Uważa się, że teleedukacja medyczna jest obecnie najbardziej rozwiniętą dziedziną telemedycyny, umożliwiającą studentom, lekarzom oraz pacjentom dostęp do całego spektrum najnowocześniejszej literatury medycznej. Bardziej wyrafinowane usługi telemedyczne to teleobecność, czyli chirurgia z nadzorem telemedycznym lub telerobotyka medyczna. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu od kilku lat wykorzystywany jest robot chirurgiczny da Vinci, a pokazowe operacje przeprowadzane przy jego udziale były transmitowane dla kilkuset chirurgów na konferencji Sekcji Wideochirurgii.

Jakie jeszcze korzyści przynosi telemedycyna? – Przykładem innowacyjnych rozwiązań są systemy z zakresu cyfrowej patologii służące między innymi do skanowania preparatów mikroskopowych, a następnie ich konsultowania z innymi specjalistami na odległość. Dzięki temu w sposób znaczący skraca się czas potrzebny na wydanie ostatecznej diagnozy dla danego przypadku onkologicznego. – Dostęp do zeskanowanego preparatu odbywa się poprzez zalogowanie do bazy cyfrowych preparatów z poziomu komputera. Wystarczy standardowe łącze internetowe – wyjaśnia Przemysław Jaroń, prezes zarządu firmy Opta-Tech. Jak mówi ekspert, w chwili obecnej realizowane są w Polsce projekty, w ramach których szpitale łączą się w sieci partnerstwa, udostępniając sobie wzajemnie materiały do konsultacji i celów badawczych. Sztandarowym przykładem takiego projektu jest ten realizowany przez Instytut Matki i Dziecka w Warszawie Mazowieckie Centrum Diagnostyki i Terapii Nowotworów Układu Kostno-Szkieletowego u Dzieci i Młodzieży, a we Wrocławiu współpraca tego rodzaju jest realizowana z Katedrą i Zakładem Patomorfologii, kierowanymi przez prof. Piotra Ziółkowskiego. Upowszechnienie się systemów z zakresu cyfrowej patologii daje możliwość przyspieszenia diagnostyki onkologicznej.

Prof. dr hab. inż. lek. Halina Podbielska – kierownik Katedry Inżynierii Biomedycznej, prodziekan ds. nauki Wydziału Podstawowych Problemów Techniki Politechniki Wrocławskiej (Fot. z archiwum H.P.)

Projekty telemedyczne Politechniki Wrocławskiej

Nowe projekty telemedyczne są opracowywane także przez naukowców z Politechniki Wrocławskiej. Opowiada o nich prof. Halina Podbielska z Katedry Inżynierii Biomedycznej. – Na mojej uczelni prowadzone są liczne badania interdyscyplinarne, nie brakuje więc też projektów telemedycznych. Przykładowo Wydział Informatyki i Zarządzania w Katedrze Informatyki dr. inż. Kazimierza Frączkowskiego może pochwalić się osiągnieciami, w szczególności w zakresie zarządzania projektami e-zdrowie i telemedycyny. Koledzy z Wydziału Elektroniki pod kierunkiem prof. Marka Kurzyńskiego z Katedry Systemów i Sieci Komputerowych prowadzą projekty z zakresu złożonych systemów teleinformatycznych. W naszej Katedrze Inżynierii Biomedycznej Wydziału Podstawowych Problemów Techniki pracuje dr Marcin Masalski, który jest specjalistą otolaryngologiem, ale ma także wykształcenie informatyczne i stopień doktora nauk technicznych w zakresie biocybernetyki i inżynierii biomedycznej. Jego zainteresowania naukowe koncentrują się m.in. wokół teleaudiologii, a więc dotyczą metod zdalnej diagnostyki i leczenia narządu słuchu. Można powiedzieć, że Pan doktor z sukcesem realizuje projekty e-audiologiczne. Pod patronatem Katedry i Kliniki Otolaryngologii Uniwersytetu Medycznego oraz Katedry Inżynierii Biomedycznej Politechniki Wrocławskiej powstał portal wstępnej diagnostyki narządu słuchu, umożliwiający przeprowadzanie badań słuchu takich jak: audiometria tonalna, audiometria słowna, audiometria Bekesy’ego, test wyrównania głośności oraz badanie poziomu dyskomfortowego słyszenia. Serwis został następnie rozwinięty o możliwość uzyskania zdalnego opisu wykonanych badań oraz zaleceń dotyczących dalszego postępowania. Kolejnym krokiem rozwoju portalu jest projekt internetowej implementacji leczenia szumów usznych metodą habituacji. Jednym z głównych elementów metody habituacji jest trening słuchowy. Dzięki opracowanemu rozwiązaniu pacjenci z szumami usznymi mogą samodzielnie, bez wychodzenia z domu, wygenerować dostosowany do swoich potrzeb masker szumów usznych. Podstawowe badanie słuchu, jakim jest audiometria tonalna, zostało udostępnione w systemie Android (2014). Aktualnie aplikacja „Badanie Słuchu” jest dostępna na całym świecie w 10 językach, a w ciągu tych 2 lat skorzystało z niej ponad 300 tysięcy użytkowników (e-Audiologia Diagnostyka,
www.e-audiologia.pl).

Prof. Podbielska uważa, że od telemedycyny nie ma odwrotu i dodaje: – Coraz silniejszy nacisk kładziony jest na medycynę spersonalizowaną, a telemedycyna świetnie się w to wpisuje. Najważniejsze będą aplikacje i platformy sprzętowe do telediagnostyki i teleopieki. W szczególności potrzebne są rozwiązania opieki nad osobami w podeszłym wieku, a tych będzie coraz więcej. Takie osoby mogą bardzo długo funkcjonować samodzielnie, pod warunkiem, że mają zapewnione monitorowanie stanu zdrowia i pomoc w sytuacjach zagrożeń. Miałam okazję oglądać z bliska działanie takiego systemu opieki w Japonii. Naprawdę robi to wrażenie.

Prof. dr hab. Mariusz Zimmer – kierownik II Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa, USK we Wrocławiu (Fot. z archiwum M.Z.)

Odpowiedzialność prawna

– Warto pamiętać o odpowiedzialności prawnej za działania medyczne podejmowane w ramach telemedycyny. Osoba, której dajemy np. urządzenie do zdalnego monitorowania KTG lub EKG może czuć się zwolniona od odpowiedzialności za własne zdrowie, rozumiejąc taki zdalny monitoring jako stały nadzór nad swoim (lub dziecka) zdrowiem pełniony przez profesjonalistę. Co w sytuacji, gdy urządzenie wskaże patologię, ale „zdalny lekarz” nie zareaguje lub urządzenie patologii nie wskaże, ale ona jednak wystąpi? Uważam, że takie aspekty należy dobrze przemyśleć od strony organizacyjnej i prawnej, zanim zdecydujemy się udzielać świadczeń telemedycznych. Pacjent musi też być bardzo dobrze uświadomiony w tej kwestii – wyjaśnia dr Jacek Kubica, w którego szpitalu wdrażany jest zdalny monitoring KTG do opieki prenatalnej. System ten o nazwie „MONIKA” od kilku miesięcy działa w Klinice Ginekologii i Położnictwa. Jest to (jak mówi kierownik Kliniki, prof. Mariusz Zimmer) unikatowy w skali Polski, jak również Europy, system telemetrycznego monitoringu stanu płodu w wyselekcjonowanych przypadkach ciąż, w warunkach domowych, bez konieczności hospitalizacji. Informacje zapisywane są na karcie pamięci i mogą być odczytane przy ustalonej kolejnej wizycie w ośrodku telemetrycznego nadzoru – jest to system bardzo podobny do funkcjonującego w internie badania holterowskiego. Następnym, wyższym poziomem nadzoru, wymagającym jednak zainwestowania w czynnik ludzki, tj. zwiększenia zatrudnienia personelu medycznego, jest nadzór stały, ciągły on-line. Powyższy system telemetrycznego nadzoru ciąży, zdaniem prof. Zimmera, jest nowatorskim systemem, zapewniającym świetlaną przyszłość opiece perinatalnej. Wzorem innych dyscyplin medycznych jak np. holterowskie badanie w internie, telemetryczny nadzór dializ domowych, jaki funkcjonuje w Kanadzie, może stać się standardem postępowania w nowoczesnym położnictwie.

Podsumowanie

Świadczenia telemedyczne przynoszą określone korzyści społeczne i ekonomiczne, pozwalając pacjentom na polepszenie dostępu do specjalistycznych usług medycznych i wiadomości naukowych, a personelowi medycznemu na zaoszczędzenie czasu, w związku z brakiem konieczności badania osób, którym bezpośredni kontakt nie jest potrzebny. Umożliwia także szybką komunikację między ośrodkami, co wpływa na polepszenie diagnostyki oraz terapii. Nie można jednak zapominać o niezwykle istotnych kwestiach prawnych, związanych z ochroną danych osobowych oraz medycznych. Do doprecyzowania są detale logistyczne dotyczące konsultacji medycznych i określenia, w jakim stopniu porada wirtualna jest równoważna z konsultacją wykonywaną przez lekarza osobiście. Osobną sprawą do ujęcia w ramy prawne są konsultacje międzynarodowe.

Konsultacje na odległość zmieniają relacje lekarza z pacjentem. Osobisty kontakt dla wielu, szczególnie starszych osób, jest nieodzownym warunkiem leczenia i jego osłabienie może być dla nich istotną wadą. W Polsce, ze względu na ciągle ograniczoną dostępność do Internetu, nie są to usługi powszechne, jednakże rozwój sieci internetowej i popularyzacja telemedycyny pozwoli na poprawę dostępu do tego typu świadczeń. To zaś może być szczególnie korzystne dla mieszkańców małych miejscowości, np. w przypadkach zagrożenia życia lub katastrof naturalnych. Przykłady płynące z innych krajów wskazują, że telemedycyna niesie za sobą istotne oszczędności finansowe związane ze zmniejszoną ilością konsultacji, hospitalizacji oraz redukcją kosztów administracyjnych, jednakże upowszechnienie tego rodzaju usług zależy w dużym stopniu od możliwości refundowania ich przez NFZ. Niewątpliwie zainteresowanie telemedycyną jest większe wśród ludzi młodszych, dużo pracujących, dla których Internet jest codziennością, a istotne znaczenie ma czas. Na Dolnym Śląsku, szczególnie we Wrocławiu, telemedycyna funkcjonuje, aczkolwiek zakres tej działalności nie jest duży. Zapewne nadejdzie czas, że telemedycyna stanie się w Polsce powszechna. Bo nie ma od niej odwrotu…

 

Zaloguj się aby komentować.