logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 23 gości 
Pacjent 65+ w codziennej praktyce lekarskiej - PSYCHOGERIATRIA KOLEJNE WYZWANIE DLA MEDYCYNY Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Choroba Alzheimera budzi powszechnie lęk społeczny, dlatego tak ważne było wskazanie pozytywnych aspektów wieku senioralnego. Trzeba pamiętać, że choroba Alzheimera może dotyczyć nawet połowy populacji tych osób, które przekroczą 90. rok życia. To jest wielki problem.

prof. Andrzej Kiejna

PSYCHOGERIATRIA
KOLEJNE WYZWANIE DLA MEDYCYNY

Z ekspertami w dziedzinie psychogeriatrii rozmawia Magdalena Orlicz-Benedycka

Postęp technologiczny i możliwości jego wykorzystania dla poprawy diagnostyki, terapii, rehabilitacji i funkcjonowania społecznego pacjentów z problemami psychicznymi wieku podeszłego – tym zagadnieniom poświęcony był XII Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Psychogeriatrycznego, który odbył się w grudniu. Spotkanie przypadło w roku 100. rocznicy śmierci A. Alzheimera. O chorobie odkrytej przez naukowca, możliwościach terapeutyczno-diagnostycznych w tym zakresie rozmawiam z prof. Andrzejem Kiejną i prof. Tadeuszem Parnowskim. Swoimi spostrzeżeniami dzielą się również goście honorowi kongresu prof. Michael Davidson i prof. Shlomo Noy z Sackler School of Medicine (Tel Aviv University).

Prof. zw. dr hab. n. med. Andrzej Kiejna, kierownik Katedry i Kliniki Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu (Fot. z archiwum A.K.)Uczestnicy kongresu rozmawiali przede wszystkim o nowych możliwościach diagnostyki i leczenia choroby Alzheimera. – Nasz arsenał farmakologiczny, stosowany u pacjentów z tą chorobą, wciąż nie jest imponujący. Leczy się objawowo, co przynosi mierne efekty. Wysiłek badaczy skupia się obecnie na znalezieniu metod umożliwiających leczenie przyczynowe oraz – co należy podkreślić – spersonalizowane, ukierunkowane na konkretnego człowieka – mówi prof. Michael Davidson, ekspert w zakresie leczenia chorób demencyjnych.

Coraz większego znaczenia nabiera stworzenie technologii, w tym laboratoryjnych, które umożliwią wcześniejsze wykrycie choroby Alzheimera bądź wytypowanie osób nalężących do grupy wysokiego ryzyka jej rozwoju. Narzędzia takie powinny być tanie i powszechnie dostępne, co umożliwi prowadzenie rzetelnych badań przesiewowych. W przypadku choroby Alzheimera jest to o tyle ważne, że zaczyna się ona 20 lat przed pojawieniem się pierwszych objawów klinicznych. Dlatego podczas kongresu omawiano najnowsze badania w zakresie identyfikacji czułych biomarkerów oraz hamowania niepożądanych reakcji biochemicznych, prowadzących do uszkodzeń neuronów.

W ramach jednej z sesji prof. Jerzy Leszek z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu omawiał możliwości związane z wykorzystaniem nanotechnologii, która może zaoferować nowoczesne metody diagnostyki – zdecydowanie bardziej szczegółowe i miarodajne niż stosowane obecnie. Podkreślał, że wstępne badania dotyczące wykorzystania nanotechnologii, zwłaszcza dendromerów czy nanocząsteczek nowej generacji, są bardzo obiecujące. Odpowiednio skonstruowane genetyczne badania przesiewowe umożliwią w przyszłości wytypowanie grupy ryzyka, a nanocząsteczki działanie na bardzo wczesnym, przedklinicznym etapie choroby. Uczestnicy kongresu dyskutowali też o innych metodach, które mogą przynieść przełom w walce z chorobą Alzheimera. W kontekście odkrycia pierwotnych przyczyn choroby pewne nadzieje można wiązać z badaniami dotyczącymi cyklu komórkowego (do niedawna sądzono, że w dojrzałych neuronach cykl komórkowy jest już zahamowany). Okazuje się, że w miejscach zmian patologicznych w mózgu następuje reaktywacja tego cyklu. Nie zabrakło miejsca na dyskusję o wywołującej pewne kontrowersje metodzie tzw. lancetu genetycznego, odkrytej przed trzema laty. Umożliwia ona precyzyjną wymianę patologicznego DNA, co daje możliwość zapobiegania każdej chorobie.

Magdalena Orlicz-Benedycka: XII edycja kongresu różniła się zasadniczo od poprzednich spotkań…

Prof. zw. dr hab. n. med. Andrzej Kiejna, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego XII Kongresu PTPG: Kongres odbywał się w roku setnej rocznicy śmierci A. Alzheimera, profesora Kliniki Chorób Psychicznych i Nerwowych Uniwersytetu Fryderyka Wilhelma w Breslau. Tematyka kongresu podzielona była na dwa przeciwstawne sobie nurty. Część historyczna, dotycząca A. Alzheimera, a w kontrze pozytywne aspekty starzenia się. Choroba Alzheimera budzi powszechnie lęk społeczny, dlatego tak ważne było wskazanie pozytywnych aspektów wieku senioralnego. Trzeba pamiętać, że choroba Alzheimera może dotyczyć nawet połowy populacji tych osób, które przekroczą 90. rok życia. To jest wielki problem.

Zaprosiliśmy kilku znakomitych mówców, również w wieku senioralnym. Przykładem może być prof. Vetulani, którego kalendarz zajęć jest zapełniony po brzegi, mimo że przeszedł na emeryturę. To prawdziwy erudyta, osoba aktywna i podążająca za współczesnymi trendami. Tymczasem my musimy łamać stereotypy. Dlaczego? Choćby dlatego, że ordynacja wyborcza Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu nie zezwala, by kandydaturę na elektora zgłosiła osoba, która w roku wyborczym osiągnęła wiek emerytalny. Takie działania to dyskryminacja, są one niezgodne z ustawą o szkolnictwie wyższym. Jakim jesteśmy zatem społeczeństwem? To ważny temat poruszany również podczas kongresu. Wiek senioralny nie może być stygmatyzowany. Przecież każdy kto będzie miał szczęście dożyć jesieni życia, nie może pozostawać na marginesie. Nasi goście, prof. Shlomo Noy i prof. Michael Davidson z Tel Avivu, zbliżają się do takiego wieku, a jednak są sprawni, dziarscy, pracują w różnych rolach, na stanowiskach uniwersyteckich i organizacyjnych. Warto wspomnieć, że obydwaj profesorowie są współtwórcami Instytutu Gernotologii Angel Care, który wkrótce otworzy we Wrocławiu centrum seniora.

Pozostaje pytanie, czy wiek senioralny to wiek smutku czy aktywności ? Oczywiście ten wiek ma swoje ciemne strony w postaci gorszej funkcji narządów i wielu schorzeń. Jednak nasza psychika może to modyfikować. Silna psychika, zrównoważona dobrą aktywnością, daje osobom starszym inną emocjonalność. Ludzie ci łatwiej się cieszą, mają więcej czasu na przemyślenia i mniej lęku. Tzw. zdrowe starzenie daje większą stabilność emocjonalną.

Prof. dr hab. n. med. Tadeusz Parnowski, kierownik II Kliniki Psychiatrycznej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, prezes PTPG. Założyciel i prezes zarządu Polskiej Fundacji Alzheimerowskiej (Fot. z archiwum T.P.)M.OB.: Wnioski z kongresu wskazują na…

Prof. dr hab. n. med. Tadeusz Parnowski: Konieczność organizowania nowego rodzaju pomocy, zapewniającej pacjentowi i jego opiekunowi wsparcie na najwyższym poziomie. Jako że nie znamy jeszcze leczenia przyczynowego choroby Alzheimera, ten kierunek oddziaływań jest najbardziej efektywny. A to dlatego, że u osób starszych występuje kumulacja niekorzystnych czynników pogarszających funkcjonowanie organizmu (przewlekłe choroby, urazy, depresje, zaburzenia funkcji poznawczych). Uruchamianie kolejnych kosztownych instytucji (DPS, ZOL) nie rozwiąże problemu. Należy więc poszukiwać metod alternatywnych, np. indywidualizacji pomocy na poziomie podstawowym, np. kilku/kilkunastoosobowe mieszkania chronione, samopomoc „blokowa”, płatni opiekunowie-sąsiedzi, dostarczanie ludziom starszym posiłków do domów, pomoc przy załatwianiu spraw bytowych (rachunki, urzędy). Są to metody stosowane od lat 90. w innych krajach europejskich, znacznie efektywniejsze i znacznie tańsze.

Organizowaniu pomocy ludziom w wieku senioralnym powinna towarzyszyć zmiana sposobu myślenia – z XIX-wiecznego na
XXI-wieczny. Oznacza to realizację indywidualnych potrzeb. Z badań wynika, że najważniejszy jest dla osób starszych nie stan finansowy lub formy pomocy pośredniej (sprawność pomocy społecznej), lecz realizacja potrzeb i oczekiwań. Stan psychologiczny i somatyczny pogarsza izolacja społeczna i samotność. Są one czynnikami ryzyka depresji, często u ludzi starszych nierozpoznawanej. Zapobiegać temu mogą „środowiskowe grupy wsparcia”. Z badań przeprowadzonych w latach 2005-2013 wynika, że kapitał społeczny znacząco poprawia stan psychiczny osób starszych i samotnych. Przesłaniem mojego wystąpienia było holistyczne spełnianie potrzeb osób starszych, które nie posiadają możliwości uczestniczenia w projektach proponowanych przez państwo.

M.OB.: Jaka jest rola lekarza w zdrowym starzeniu się?

T.P: Powstała koalicja na rzecz zdrowego starzenia się, której inicjatorem był prof. Bolesław Samoliński. Cyklicznie spotykają się specjaliści różnych dyscyplin, aby mówić o tym, jak na miarę swoich możliwości, powinniśmy się zdrowo starzeć. Przeciwdziałać wszystkim zagrożeniom zdrowotnym, a przede wszystkim dbać o kondycję psychiczną. To nasza psychika steruje wszystkimi funkcjami. Nie możemy patrzeć na problemy zdrowia psychicznego, jak na coś, co marginalizuje człowieka. Oczywiście, nie rzadko, istnieją w tym wieku depresje, które są przeważnie konsekwencją samotności, opuszczenia przez rodzinę czy wykluczenia zawodowego. Staje się to wyraźnie widoczne w dobie nowych technologii i elektroniki. Młodzi porozumiewają się skrótowo. To ważne, aby ta sfera życia była też udziałem osób starszych. Dla zachowania zdrowia psychicznego ważna jest stymulacja mózgu i aktywności naszej psychiki. Poza tym rehabilitacja osób starszych również ma już wsparcie w elektronice, która jest pomocna w codziennym życiu.

M.OB.: Z jakimi problemami spotyka się Pan w codziennej pracy?

T.P: Coraz więcej starszych osób przyjmowanych jest do szpitala z powodu depresji. Pacjent przechodzi często z interny na oddział psychiatryczny. Chorzy zbyt długo pozostają na oddziałach, brakuje miejsc opiekuńczo-leczniczych, placówek dziennego pobytu seniora. Starszy pacjent, często z depresją, trafia do szpitala na oddział psychiatryczny, gdzie źle się czuje, wśród ludzi z poważnymi schorzeniami psychicznymi. Takiej osobie bardziej potrzebne jest towarzystwo, opieka, motywowanie do działań i ruch, a nie leżenie w łóżku. Na naszych oddziałach brakuje odpowiedniej atmosfery, klimatu i ukierunkowanej opieki. Brakuje też wsparcia ze strony państwa. Ludzie starsi często sami się organizują, ale nie wszyscy są do tego chętni, nie mają siły. Normalnym zjawiskiem w innych krajach jest decyzja o pobycie w pensjonacie, w placówce dla ludzi starszych, gdzie mają kompleksową opiekę i towarzystwo. Mocno promowanym rozwiązaniem są ostatnio luksusowe domy opieki czy wręcz specjalne osiedla, miasteczka przystosowane do potrzeb osób starszych. Są to jednak inicjatywy zbyt drogie dla przeciętnego człowieka. Na takie rozwiązania mogą sobie pozwolić mieszkańcy zamożnych krajów.

M.OB.: Jakie wyzwania stoją przed geriatrią i psychogeriatrią?

T.P: Wyzwaniem jest wynalezienie leku, który pozwoli ingerować w leczenie choroby Alzheimera (Anti-amyloid Antibody Treatment) we wczesnym stadium. Obecnie prowadzone są badania kliniczne nad takimi lekami, o czym wspominał w swoim wykładzie dr Robert Lasser z firmy Roche w Bazylei. Kolejną sprawą na najbliższą przyszłość jest rozpowszechnienie wśród osób starszych dobrych nawyków w codziennym życiu, uświadomienie, że aktywność fizyczna i psychiczna jest najlepszą profilaktyką. Każdy powinien znaleźć odpowiednią dla siebie formę ruchu i umysłowego fitness. Ważne jest też dobieranie odpowiednich posiłków.

Musimy sobie uświadomić, że wraz ze zwiększającą się populacją ludzi starych będzie wzrastać ilość zaburzeń psychicznych, depresje u ok. 20 proc., zaburzenia funkcji poznawczych u ok. 10 proc., okresowe zaburzenia świadomości u ok. 20 proc. Zaburzenia psychiczne wpływają negatywnie na stan somatyczny – niedożywienie, odwodnienie, nieregularne przyjmowanie leków, zbyt rzadka diagnostyka i wizyty u lekarzy. Nie ma tu podziału na psyche i soma – człowiek stary pokazuje, jak bardzo zależne są od siebie te dwie części.

M.OB.: Z czym sobie w Polsce nie radzimy? Co jest problemem? Dlaczego brakuje geriatrów?

T.P: Nie radzimy sobie z nadmiarem ludzi starszych i ich problemami, zarówno w wymiarze  medycznym, jak i społecznym. Przywoływane projekty państwowe są dostępne tylko dla niewielkiej grupy osób. U większości osób starszych występują średnio trzy choroby somatyczne: nadciśnienie tt. (86 proc.), cukrzyca typu II i nietolerancja glukozy (40), osteoporoza/przerost prostaty (25). Diagnostyka jest trudna, choroby są przewlekłe; leczenie z powodu braku funduszy przerywane – z tym wszystkim musi sobie poradzić lekarz. Atypowość przebiegu chorób wymaga doświadczenia klinicznego, co powoduje, że młodzi lekarze niechętnie interesują się tą specjalnością.

A.K.: Mało jest oddziałów geriatrycznych. Chciałem, dla porównania, zobaczyć jak one wyglądają w Hiszpanii. I zobaczyłem. Są duże, mają specjalne gabinety, pracownie psychologów, terapeutów i miejsca integracyjne, gdzie ci pacjenci mogą się spotykać, rehabilitować. Całość utrzymana jest w klimacie młodości tych ludzi. Stare gazety, zdjęcia, sprzęty, muzyka z czasów ich młodości. To tworzy prywatny, dzienny ośrodek psychogeriatryczny. Inny ośrodek, publiczny w szpitalu to świetnie zorganizowany oddział. Przystosowane korytarze, wszędzie poręcze, uchwyty, wszystko dla wygody i dostosowane do potrzeb osoby w tym wieku. I na takie przedsięwzięcia powinny być przeznaczane pieniądze publiczne.

GOŚCIE HONOROWI KONGRESU O CHOROBIE ALZHEIMERA I NIE TYLKO…

Magdalena Orlicz-Benedycka: Choroba Alzheimera to jeden z najważniejszych problemów współczesnej medycyny, niosący jednak w sobie stygmat dla populacji wieku podeszłego. Jak ją leczyć, jak zapobiegać, jak zmniejszyć koszty opieki zdrowotnej?

Prof. Michael Davidson, ekspert w zakresie badań nad chorobą Alzheimera oraz opracowywania leków na demencję, współzałożycielem MD Nursing, współautor badań geriatrycznych, współzałożyciel powstającego we Wrocławiu kompleksowego centrum seniora Angel Care (Fot. z archiwum PR Expert)Prof. Michael Davidson: Dla lekarza najważniejsze jest postawienie trafnej diagnozy. Należy wykluczyć nieliczne odwracalne typy demencji. Następnie można opracować i zastosować odpowiednią terapię, która powinna być dostosowana do indywidualnych potrzeb pacjenta. Ostatnia terapia, która jest uznana przez Europejską Agencję Leków i amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków, została wprowadzona już 15 lat temu – to leczenie za pomocą mamantyny. Obecnie kilka nowych terapii oraz leków jest w fazie badań, które jeśli zakończą się sukcesem, zostaną wprowadzone ok. 2018 r.

Problemy, a przy okazji potencjalne rozwiązania, są podobne w Polsce, jak i w innych europejskich krajach oraz w Ameryce Północnej. Z jednej strony społeczeństwa się starzeją, stąd też coraz więcej osób dotyka choroba Alzheimera. Z drugiej zwiększa się obciążenie dla rodzin oraz społeczeństwa – bez względu na to, czy opieka nad osobą starszą odbywa się w domu rodzinnym czy w wyspecjalizowanym domu opieki. Zarówno na budżet kraju, jak i samorządów oraz każdej z rodzin będzie miał wpływ wymóg opieki nad tymi osobami.

Na wczesnym etapie mojego kształcenia na lekarza i badacza zdałem sobie sprawę, że poprzez studiowanie choroby Alzheimera studiuje się prawidłowy rozwój mózgu, prawidłowe oraz patologiczne starzenie się mózgu, a także jego funkcje poznawcze. Te kilka naukowych dziedzin było zbieżnych i nimi się zająłem. Aby zachować formę, niemal codziennie biegam 3-4 km. Staram się kontrolować swoją wagę. Dzień w dzień pracuję, ile mogę, i jednocześnie cieszę się tym.

Prof. Shlomo Noy: Aby polepszyć jakość życia oraz zmniejszyć koszt opieki zdrowotnej i obciążenia dla społeczeństwa, niezwykle ważna jest redukcja chorób współistniejących, które wynikają z postępującego wieku. Należy stosować profilaktykę medyczną w średnim wieku (40, 50 lat). Kontrolować ciśnienie krwi, cholesterol, poziom cukru, masę ciała, należy również podejmować aktywność fizyczną. Podczas gdy to wszystko jest niezbędne w starszym wieku, nie wystarczy tego robić tylko w starszym wieku. Podstawą jest zapewnienie łatwego, szybkiego i nieuciążliwego dostępu do opieki medycznej dla osób starszych z chorobami współistniejącymi, szczególnie do dobrych i zaangażowanych lekarzy rodzinnych. Jeszcze przed kwestią jakości opieki medycznej i specjalistów, zasadnicza jest kwestia dostępności do niej. Osoby starsze mają trudności z poradzeniem sobie z biurokracją systemu zdrowotnego. Rozróżnienie pomiędzy wizytami w nagłych przypadkach a takich, które mogą poczekać, planowanie wizyt, interpretacja wyników badań, podejmowanie decyzji – to wszystko trudności nie do pokonania dla osób starszych. Do czasu te zadania są wykonywane przez ich dzieci, ale dzieci nie są zawsze dostępne, czasem nie mają możliwości. Nową funkcją dla rozwiązania tej kwestii, bardzo popularną w Stanach Zjednoczonych i niektórych krajach Europy Zachodniej, jest koordynator opieki (Care Coordinator). Taka osoba ma wykształcenie licencjackie w pielęgniarstwie lub związane z opieką zdrowotną czy naukami społecznymi i pomaga starszym z chorobami współistniejącymi w poruszaniu się w systemie zdrowotnym. Uzupełniającym alternatywnym rozwiązaniem jest telemedycyna i prowadzenie telekomunikacji oraz telemonitoringu. O ile telemedycyna się staje się coraz bardziej powszechna, wciąż pozostaje wiele nierozwiązanych problemów w obszarze osoba starsza – technologia.

Prof. Shlomo Noy, specjalista w zakresie geriatrii oraz autor prac i książek na ten temat, współzałożyciel powstającego we Wrocławiu kompleksowego centrum seniora Angel Care. Posiada wieloletnie doświadczenie w badaniach geriatrycznych, opiece nad osobami starszymi i zarządzania centrami opieki. Dziekan na Uniwersytecie Nauk o Zdrowiu Kirjat Ono w dystrykcie telawiwskim (Fot. z archiwum PR Expert)Jeszcze w czasie mojego wczesnego szkolenia jako lekarz zrozumiałem, że potrzeby osób starszych w znacznym stopniu nie są uwzględniane, dlatego postanowiłem skupić się właśnie na tym obszarze. Później, już jako kierownik medyczny, zdałem sobie sprawę, że rehabilitacja geriatryczna jest prawdopodobnie najpilniejszym obszarem, w którym ktoś może dokonać zmian, i zdecydowałem skierować wysiłki w tę stronę.

Co sam robię dla zdrowia? Średnio dwa razy w tygodniu biegam na krótszym dystansie, raz wybieram się na dłuższy bieg z przyjaciółmi, a okazjonalnie pływam. Jako osoba bardzo aktywna zawodowo, prowadząca złożone ośrodki medyczne, nie potrzebuję ćwiczeń pamięci, gdyż moja codzienna praca stanowi takie ćwiczenie. Przechodzę badania okresowe i utrzymuję swój współczynnik BMI pod kontrolą.

 

Zaloguj się aby komentować.