logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 43 gości 
SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI DOLNOŚLĄSKIEJ RADY LEKARSKIEJ ZA 2014 ROK Drukuj
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI DOLNOŚLĄSKIEJ RADY LEKARSKIEJ ZA 2014 ROK

Koleżanki i Koledzy!

To nie był łatwy rok. Kiedy podejmowałem się funkcji prezesa, nie myślałem, że tyle spraw będzie do załatwienia. Nie ukrywam, że i przekazanie stanowiska przez poprzedniego prezesa nie odbyło się w sposób właściwy. Ale na to nie miałem już żadnego wpływu. Chciałbym uniknąć w swoim sprawozdaniu samej statystyki, czyli ile odbyło się posiedzeń Rady, Prezydium, ile podjęto uchwał i stanowisk. Z jednej strony mamy ustawowy obowiązek wypełniania nałożonych na nas zadań, z drugiej strony chcemy być aktywnymi uczestnikami zdarzeń, jakie dotyczą ogólnie rozumianej ochrony zdrowia. Czy nam się to udało? – ocenią delegaci na XXXIV okręgowym zjeździe, który odbędzie się 7 marca 2015 r. w siedzibie DIL we Wrocławiu.

Już w uchwalonym budżecie na 2014 rok zostały zakreślone nowe kierunki, na których powinna skupić się uwaga Izby. Przede wszystkim zwiększenie wydatków związanych z obsługą prawną. Przypomnę, że początek roku 2014 to konflikt z NFZ w sprawie recept refundowanych. Odbyły się rozmowy z dyrekcją Oddziału Dolnośląskiego NFZ w tej sprawie. Stanowisko Funduszu było niezmienne: lekarze, którzy nie mieli podpisanych umów na recepty refundowane mają zwrócić pieniądze. Nasze stanowisko też było jasne: do leków refundowanych prawo ma pacjent, nie lekarz. W tej sytuacji zdecydowaliśmy się na drogę sądową. Podpisaliśmy umowę z kancelarią prawną reprezentującą ponad 30 lekarzy, którzy zdecydowali się na drogę sądową. Ryzyko rozstrzygnięcia sądowego (finansowe) bierze na siebie Izba. Zapadły już pierwsze wyroki – niestety nie są one dla nas korzystne. Warto dodać, że znamy rozstrzygnięcia spraw z kilku sądów w Polsce, które są pozytywne dla lekarzy. Czekamy teraz na apelację. Zdecydowaliśmy się także na drogę sądową przeciwko Ministerstwu Zdrowia (Skarbowi Państwa) w sprawie zwrotu pieniędzy za zadania przejęte od administracji państwowej. Od wielu lat zgłaszamy, że kwoty jakie DIL otrzymuje, tylko w niewielkim stopniu pokrywają rzeczywiste koszty ponoszone przez Izbę. A są to kwoty znaczne, gdyż nasz pozew za lata 2007-2009 dotyczy ponad 800 tys. zł., a za okres 2010-2013 już kwoty ponad 1,8 mln zł. Obecnie proces został zawieszony, gdyż czekamy na rozstrzygnięcie kasacyjne w sprawie pozwu Wielkopolskiej Izby Lekarskiej.

W tym roku minęła kadencja 44 z 77 obecnych konsultantów wojewódzkich. Izba opiniowała kolejne kandydatury, jakie wpływały z Urzędu Wojewódzkiego. Nie zawsze były to opinie pozytywne. Poza tym, po zmianie przepisów dotyczących konsultantów, a zwłaszcza konieczności ujawnienia swojego stanu majątkowego, kolejni już powołani konsultanci składali rezygnację.

15 listopada 2014 r. odbyło się kolejne już spotkanie z Prezydium Saksońskiej Izby Lekarskiej. Cieszy mnie dobra współpraca z naszymi niemieckimi partnerami. Mam nadzieję, że VI niemiecko-polskie sympozjum, które odbędzie się w kwietniu 2015 r. w Görlitz, będzie kolejnym dobrym etapem w naszych dwustronnych kontaktach. W tym miejscu chciałbym podziękować kol. Andrzejowi Wojnarowi – przewodniczącemu Komisji Kształcenia za zorganizowanie w Zgorzelcu I transgranicznego szkolenia z zakresu ratownictwa medycznego.

15 listopada 2014 r. obchodziliśmy też święto 25-lecia Dolnośląskiej Izby Lekarskiej. Efektem pracy Komitetu Obchodów i Zespołu Redakcyjnego jest okolicznościowy medal i okolicznościowe wydawnictwo. W książce staraliśmy się zawrzeć i przypomnieć wszystkie najważniejsze zdarzenia od 1989 r. Jeżeli są koleżanki i koledzy, którzy uważają, że ich zasługi zostały w jakiś sposób pominięte lub zapomniane – serdecznie przepraszam. To nie jest łatwe, aby o wszystkich i wszystkim pamiętać.

Udało się w końcu powołać Fundację dla Wiedzy i Mądrości, której głównym celem będzie prowadzenie szkoleń dla podmiotów zewnętrznych i pozyskiwanie środków finansowych z projektów unijnych.

Cieszy mnie bardzo aktywność naszych młodszych kolegów. Wypalił pomysł strony młodych lekarzy na Facebooku. Właściwie prowadzenie strony i komunikowanie się z młodymi lekarzami przejęła Komisja Młodych Lekarzy i ds. Lekarzy Stażystów DRL. Jednym z efektów ich działalności była bardzo ciekawa ankieta. Jej wyniki pokazały m.in., jak młodzi koledzy oceniają decyzję o podniesieniu składki na Izbę i swoich opiekunów specjalizacji. Na Facebooku młodzi lekarze i lekarze rezydenci dyskutują o swoich problemach, takich jak: realizacja programu specjalizacji, warunki pracy, czas pracy, formy szkolenia, zawiłości prawne itd. To dzięki ich propozycji podpisaliśmy umowę na kartę Multisport, z której korzysta obecnie od 100 do 200 lekarzy w zależności od miesiąca.

W roku 2014 nie brakowało konfliktów. Warto może przypomnieć: konflikt w szpitalu na Brochowie i DCO, śmierć dziecka w czasie dyżuru w SOR na Borowskiej. Tam, gdzie sprawy dotyczą lekarzy, tam musi być obecna Izba. A koniec roku to nasze ogromne zaangażowanie w konflikcie Ministerstwo Zdrowia – Porozumienie Zielonogórskie. W tym sporze opowiedzieliśmy się twardo po stronie lekarzy rodzinnych. Zorganizowaliśmy dwie konferencje prasowe, aktywnie staraliśmy się przekazywać do mediów ich racje. Specjalne podziękowania należą się Małgosi Nakraszewicz, z którą wspólnie staraliśmy się reagować na wszelkie sytuacje kryzysowe.

Chciałbym też wspomnieć o finansach naszej Izby. Na początku mojej prezesury nie do końca byłem świadomy trudnej, w sumie, sytuacji finansowej dolnośląskiego samorządu. Początek roku 2014 zaczynaliśmy z zaległymi należnościami w stosunku do NIL za nieodprowadzone składki w wysokości ok. 350 tys. zł. Poza kredytem na remont Domu Lekarza w Invest Banku (obecnie Plus Bank) mieliśmy zobowiązania w postaci pożyczki w Śląskiej Izbie Lekarskiej (ok. 450 tys. zł) i w formie kredytu obrotowego (ok. 350 tys. zł). Dodatkowo, już w trakcie roku 2014, okazało się, że w budżecie nie uwzględniliśmy wydatków związanych z dwoma imprezami: spotkaniem z Prezydium Saksońskiej Izby Lekarskiej (25 tys. zł) i obchodami 25-lecia NIL (25 tys. zł). Również kwota 15 tys. zł. zaplanowana na uroczystości 25-lecia DIL okazała się za mała, m.in. dlatego, że coraz trudniej o wsparcie sponsorskie. Zawsze możemy tu jedynie liczyć na Towarzystwo Ubezpieczeniowe Inter Polska i Herbapol. Doszły jeszcze wydatki związane z koniecznością zaciemnienia naszej głównej sali wykładowej. To koszt ok. 52 tys. zł. A jeszcze na początku 2014 roku otrzymaliśmy audyt finansowy, który wykazał nieprawidłowości w prowadzeniu naszej księgowości. Doszły jeszcze do tego negatywne oceny funkcjonowania całego samorządu lekarskiego przy okazji decyzji o podniesieniu składki. Warto też przypomnieć, że m.in. dzięki naszym delegatom XII Krajowy Zjazd Lekarzy podjął uchwałę o przekazywaniu 15 proc. od ściągniętych (a nie od należnych, wynikających z liczby lekarzy zarejestrowanych w Izbie) składek na rzecz NIL. To oznaczało dla nas „zysk” w kwocie ponad 100 tys. zł. W dziale księgowości nastąpiły zmiany personalne. Jest nowy główny księgowy. Wystąpiliśmy o zwrot należnego nam podatku VAT. W efekcie do budżetu Izby wpłynęły dodatkowe pieniądze w wysokości ponad 1 mln 300 tys. zł. To pozwoliło nam uregulować należności wobec NIL, planujemy spłacenie pożyczki w ŚIL i kredytu obrotowego. Planowany budżet na 2015 r. w końcu, od wielu lat, będzie na plusie.

Niestety były też porażki. Za główną, osobistą porażkę uważam stronę internetową Izby. Pomimo mojego dużego zaangażowania nie udało się poprawić jej czytelności. Chciałem przeprowadzić audyt biura, ale oferty firm zajmujących się tym tematem przekroczyły nasze możliwości finansowe i doszły jeszcze obawy, że może nie do końca otrzymały raport, który będzie do zrealizowania. „Ślimaczy się” też informatyzacja biura. Co prawda stosowna umowa z firmą informatyczną została podpisana, ale do tej pory zrealizowaliśmy jedynie pierwszy etap z sześciu zaplanowanych. Słabo działa restauracja „Recepta”. Oferta firmy wynajmującej nasze podziemia nie do końca nas satysfakcjonuje.

A ze spraw mniej „poważnych” warto przypomnieć, że 8 lutego 2014 r. odbył się V Bal Lekarza. Udany, gdyż przy okazji zebraliśmy na licytacji 17 tys. zł na pomoc i rehabilitację młodej dziennikarki Eweliny Lis. O VI Balu Lekarza, zaplanowanym na 14 lutego 2015 r., będę mówił za rok, przy kolejnym sprawozdaniu.

To wszystko nie byłoby oczywiście możliwe bez zaangażowania osób funkcyjnych w Izbie. Dziękuję członkom Prezydium i Rady za ich codzienną troskę o sprawy samorządowe. Często się spieraliśmy, wręcz kłóciliśmy. Jak sądzę cel mamy jednak wspólny. Jest nim nasza Dolnośląska Izba Lekarska. Dziękuję także koleżankom i kolegom działającym w poszczególnych komisjach. Szczególne podziękowania kieruję do działających jako rzecznicy odpowiedzialności zawodowej i sędziowie. Wreszcie, po latach, przestaliśmy być „czerwoną latarnią” w Polsce i możemy mówić o sprawnym funkcjonowaniu lekarskiego wymiaru sprawiedliwości.

Dziękuję za już i proszę o jeszcze.

Lek. Jacek Chodorski – prezes Dolnośląskiej Rady Lekarskiej

 

Zaloguj się aby komentować.