logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 20 gości 
Luty 2014
V BAL LEKARZA ZA NAMI! Drukuj
Ocena użytkowników: / 14
SłabyŚwietny 

Do białego rana bawili się 8 lutego goście V Balu Lekarza, który po raz pierwszy odbył się w nowej siedzibie Dolnośląskiej Izby Lekarskiej przy ul. Kazimierza Wielkiego 45. W imprezie wzięło udział ok. 160 osób. Do tańca przygrywał znakomity zespół muzyczny, wszystkim dopisywały humory, a smaczne potrawy z restauracji „Nelson catering&events” dopełniały całości.

Szampańskiej zabawie towarzyszyła aukcja charytatywna na rzecz Eweliny Lis – dziennikarki Radia Wrocław, która potrzebuje funduszy na rehabilitację po ciężkim wypadku samochodowym. Dzięki szczodrości dolnośląskich lekarzy udało się zebrać aż 17 tys. złotych!!! Podczas balu licytowano kilkanaście przedmiotów, najwyższą cenę uzyskała rzeźba Stanisława Wysockiego (5000 zł). Kupił ją Witold Kozłowski (z branży budowlanej). Najbardziej zaciekła rywalizacja toczyła się jednak o obraz autorstwa Juliusza Woźnego. Dzieło kupił ostatecznie (za 3200 złotych) dr n. med. Piotr Knast – przewodniczący Komisji Finansowej. Wśród licytowanych darów znalazły się również: banknot z rękopisem Słowackiego, rzeźby, obrazy, unikalna kolekcja znaczków. Obraz Anny Mierzejewskiej, podobnie jak wino z kolekcjonerskiej serii, sprzedano za 1000 zł. Za 1500 złotych sprzedano otwarte zaproszenie na dowolny występ w sali koncertowej Radia Wrocław. Aukcję prowadził brawurowo Marek Obszarny.


V BAL LEKARZA W OBIEKTYWIE

 
Widziane z Kazimierza 45 Drukuj

Czas szybko leci i kiedy otrzymacie Państwo pierwszy numer naszego miesięcznika „Medium” w 2014 r., zacznie się 3 miesiąc odkąd zostałem wybrany na stanowisko prezesa Dolnośląskiej Rady Lekarskiej. W moim życiu nastąpiło ogromne przyspieszenie. Liczne spotkania, rozmowy, wizyty. A że zbiegło się to jeszcze z wyjątkowym czasem świąt Bożego Narodzenia, więc i okazja była wyjątkowa.

 
Pamiętna wizyta - Dziedzictwo prof. Tadeusza Marciniaka przekazane Dolnośląskiej Izbie Lekarskiej Drukuj
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 

Dziedzictwo prof. Tadeusza Marciniaka
przekazane Dolnośląskiej Izbie Lekarskiej

2 stycznia br. prof. Roman Marciniak przekazał Dolnośląskiej Izbie Lekarskiej rodzinne pamiątki (dyplomy swoich rodziców – doktorów medycyny Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie) i symbolicznie prawa autorskie do książki pt. „Anatomia prawidłowa człowieka” autorstwa prof. Tadeusza Marciniaka. Podarunki odebrali: lek. Jacek Chodorski – prezes DRL i dr hab. n. med. Barbara Bruziewicz- Mikłaszewska – przewodnicząca Komisji Historycznej i Kultury. (Fot. MŁ)

Z ostatniej chwili: prof. Roman Marciniak zmarł 24 stycznia 2014 r.

2 stycznia 2014 r. spotkaliśmy się (lek. Jacek Chodorski – prezes DRL i dr hab. n. med. Barbara Bruziewicz-Mikłaszewska – przewodnicząca Komisji Historycznej i Kultury) z prof. dr. hab. n. med. Romanem Marciniakiem. Do siedziby Polsko-Niemieckiego Towarzystwa Radiologicznego we Wrocławiu przybyliśmy na zaproszenie Pana Profesora.

Pan Profesor ofiarował Dolnośląskiej Izbie Lekarskiej rodzinne pamiątki, m.in. dyplomy swoich rodziców – doktorów medycyny Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Dyplom doktorski prof. Tadeuszowi Marciniakowi został przyznany 2 grudnia 1922 roku, gdy rektorem był prof. Edmund Bulanda, dziekanem Hilary Schramm, a promotorem prof. anatomii Józef Markowski. Matka Pana Profesora Romana Marciniaka – prof. Ludwika Lechowska-Marciniakowa dyplom otrzymała z rąk ówczesnego rektora Uniwersytetu Jana Kazimierza, którym był Jan Kasprowicz – poeta epoki młodej polski, a wcześniej student Uniwersytetu Wrocławskiego. Dziekanem był wówczas okulista Adam Bednarski, a promotorem dr Lechowskiej prof. psychiatrii i neurologii Henryk Halban (1 lipca 1922 r.). Pan Profesor wspominał swoją siostrę prof. dr hab. Ewę Marciniak i przypomniał nam, że w 1952 r. odkryła wraz z prof. Hugonem Kowarzykiem antytrombinę C – aktywny czynnik X krzepnięcia.

 

 
Prof. Tadeusz Marciniak – sylwetka Drukuj
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

PROF. TADEUSZ MARCINIAK (1895-1966)

Doktor wszech nauk lekarskich, profesor, anatom, rentgenolog,
rektor Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego we Wrocławiu w latach 1962-1965

POMIĘDZY LWOWEM A WROCŁAWIEM

W latach 1945-1946 Tadeusz Marciniak pracował w Katedrze Anatomii Opisowej Człowieka w Państwowym Instytucie Medycznym we Lwowie. We wrześniu 1945 r. rozpoczął wykłady dla studentów medycyny. Pełnił też funkcję dziekana Wydziału Lekarskiego lwowskiej uczelni. Był bardzo lubianym wykładowcą, prowadził zajęcia w języku polskim dla studentów narodowości polskiej, ukraińskiej i przybyłych z różnych części Związku Radzieckiego. W czerwcu 1946 r. profesor przyjechał do Wrocławia. W latach 1947-1948 pełnił funkcję prodziekana Wydziału Lekarskiego, był również członkiem Senatu Uniwersytetu i Politechniki Wrocławskiej do roku 1950. W latach 1954-1956 sprawował funkcję dziekana Wydziału Lekarskiego AM we Wrocławiu, a w latach 1959-1962 funkcję prorektora ds. nauki na tej uczelni. Brał również czynny udział w powstaniu Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego (rektor WSWF w latach 1962-1965). Poza działalnością akademicką prof. T. Marciniak brał aktywny udział w pracach licznych towarzystw naukowych. Za zasługi w pracy naukowej i dydaktycznej Tadeusz Marciniak został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Wykłady prowadzone przez prof. Tadeusza Marciniaka cieszyły się dużą popularnością. (Fot. z archiwum Ryszarda Kacały)

 
System ochrony zdrowia - Nadchodzi koniec medycyny rodzinnej? Drukuj
Ocena użytkowników: / 8
SłabyŚwietny 

Nadchodzi koniec medycyny rodzinnej?

Ministerstwo Zdrowia zapowiada zmiany w podstawowej opiece zdrowotnej. Dotyczą one m.in. wprowadzenia do POZ lekarzy pediatrów i internistów. Są zawarte w projekcie nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zmiany te mogą jednak cofnąć system opieki zdrowotnej o 15 lat i spowodować, że nie będzie chętnych na specjalizację z medycyny rodzinnej…

Joanna Szeląg z Kolegium Lekarzy Rodzinnych zauważa, że lekarze rodzinni to w większości pediatrzy i interniści z dodatkową specjalnością z medycyny rodzinnej. Jej zdaniem wykorzystanie doświadczenia i wiedzy lekarzy rodzinnych, którzy cały czas kształcą się i zdobywają nowe umiejętności, dałoby niewątpliwie dużo lepsze efekty niż kosmetyczne zmiany i puste propozycje Ministerstwa Zdrowia.

Wielu specjalistów zwraca ponadto uwagę na fakt, że Bartosz Arłukowicz chce umożliwić pracę w POZ pediatrom i internistom, łamiąc przy tym podpisane przed kilku laty zobowiązania wobec Unii Europejskiej, a dokładniej postanowienia dyrektywy Parlamentu Europejskiego (2005/36/WE), która uzależnia wykonywanie zawodu lekarza ogólnego w ramach własnego systemu ubezpieczeń od posiadania dokumentu potwierdzającego kwalifikacje w postaci dyplomu lekarza specjalisty medycyny rodzinnej. Spora grupa lekarzy widzi wiele zagrożeń w planowanych przez resort zdrowia zmianach i przewiduje, że ich wprowadzenie spowoduje rzeczywisty koniec medycyny rodzinnej. Czy te obawy są uzasadnione?

 
System ochrony zdrowia - ŚWIATOWY POZIOM OKULISTYKI - NIE BEZ PROBLEMÓW Drukuj

ŚWIATOWY POZIOM OKULISTYKI
- NIE BEZ PROBLEMÓW

Polska okulistyka reprezentuje dobry poziom. Na tle świata, a szczególnie USA, pozostajemy jednak kilka lat w tyle, głównie w kwestiach finansowych. Pomijając sprawy ekonomiczne, postęp w okulistyce na świecie i w kraju jest nieprawdopodobny – podkreślają okuliści. Dostępność materiałów i rozwinięte technologie powinny niwelować różnice między medycyną „powiatową” a kliniczną. Niestety nie wszędzie tak jest. Kosztowny sprzęt nie dociera do wielu placówek i przychodni. O sytuacji w tej specjalności w naszym regionie rozmawiam z trzema okulistkami mającymi różne punkty widzenia, pracującymi w szpitalach i placówkach komercyjnych.

„Kontrowersje w okulistyce” to w opinii okulistów chyba najciekawszy zjazd w Polsce w tej w dziedzinie? Ciekawa formuła, dyskusje, emocje i wiedza…

Prof. dr hab. Marta Misiuk-Hojło, kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu

Wybieramy te zagadnienia, które stwarzają problemy decyzyjne lekarzom na różnych szczeblach zaawansowania okulistycznego. Na ekranie pojawia się pytanie i lekarze głosują na tak lub na nie, następnie pojawia się wynik. Później swoje wystąpienia wygłaszają przedstawiciele obu stron. W drugim głosowaniu (publiczności) okazywało się, na ile zmieniły się poglądy siedzących na sali, już po wysłuchaniu tych referatów. Taką formułę zjazdów stosuje się już na świecie w innych dziedzinach. Tematyka dotyczyła leczenia zachowawczego, operacyjnego i diagnostyki. Medycyna cały czas nie ma tzw. żelaznych standardów postępowania. Mimo dużego postępu wciąż pojawiają się problemy, na które różni specjaliści różnie patrzą. Pacjentom może się wydawać, że jest jeden pewnik w leczeniu czy diagnozowaniu, a jednak rozbieżności zdań pojawiają się nawet wśród specjalistów wysokiej klasy.

 
Hipokrates u Temidy - CHARAKTERYSTYKA DYREKTYWY PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY 2011/24/UE Drukuj
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

CHARAKTERYSTYKA DYREKTYWY

PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY 2011/24/UE

w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej

Pojęcie i cechy charakterystyczne dyrektywy

Dyrektywa stanowi wiążący instrument prawny Unii Europejskiej, który charakteryzuje się tym, że jest skierowany do państw członkowskich (najczęściej do wszystkich), wiąże je co do celu, natomiast pozostawia swobodę wyboru środków jego realizacji. Dyrektywa harmonizuje ustawodawstwo krajowe państw członkowskich i wymaga implementacji (włączenia) do prawa krajowego. Wejście w życie dyrektywy zasadniczo nie powoduje zatem efektu bezpośredniego w prawie wewnętrznym państw członkowskich. Organy krajowe muszą dopiero dokonać transpozycji przepisów dyrektywy do prawa wewnętrznego, przyjmując odpowiednie środki (zmieniając i/lub uzupełniając istniejące przepisy a także tworząc nowe, najczęściej w formie ustaw i rozporządzeń) i następnie powiadamiając o przyjętych rozwiązaniach Komisję Europejską. Dyrektywa musi zostać implementowana we wskazanym w niej terminie, który zwykle wynosi od 6 do 24 miesięcy. Po upływie wyznaczonego terminu, jeżeli państwo członkowskie nie dokonało implementacji, Komisja Europejska może wnioskować do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (ETS) o stwierdzenie naruszenia prawa unijnego oraz nałożenie na niego kary pieniężnej. W razie braku lub nieprawidłowej transpozycji dyrektywy i po upłynięciu terminu do transpozycji, przepisy dyrektywy spełniające określone warunki (jasności, precyzyjności i bezwarunkowości) mogą wywrzeć skutek bezpośredni, czyli być powoływane przed krajowymi sądami i organami administracji na korzyść podmiotów prywatnych w sporach z organami państwa. Pod ściśle określonymi warunkami ETS dopuszcza ponadto możliwość uzyskania odszkodowań przez osoby fizyczne za nieprawidłową lub opóźnioną transpozycję dyrektywy.

 
Z WOKANDY - Lekarz Pogotowia Ratunkowego gwarantem pierwszej pomocy Drukuj
Ocena użytkowników: / 20
SłabyŚwietny 

Z WOKANDY

Okręgowego Sądu Lekarskiego we Wrocławiu

Niniejszym opracowaniem rozpoczynam cykl artykułów dotyczących orzecznictwa Okręgowego Sądu Lekarskiego we Wrocławiu. Tematem prezentowanych opracowań będą prawomocnie zakończone postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej, którymi zajmował się tutejszy OSL na przełomie ostatnich lat, a które w swoim przedmiocie dotyczyły zarówno naruszenia normatywu prawidłowego postępowania w zakresie opieki nad pacjentami, a także działań niezgodnych z obowiązującym porządkiem prawnym i etyką lekarską w aspekcie sprawowania przez lekarzy funkcji orzeczniczych i opiniotwórczych.

W moim przekonaniu prezentowane przypadki unaocznią Państwu problemy, z którymi borykali się Państwa koledzy lekarze i z którymi również Państwo możecie się zetknąć w codziennej praktyce zawodowej. W lutowym wydaniu „Medium” koncentruję się na przewinieniach zawodowych dotyczących opieki nad małymi pacjentami. Temu zagadnieniu poświęcony będzie również numer marcowy.

Aleksandra Stebel
Autorka jest magistrem prawa, pracownikiem Okręgowego Sądu Lekarskiego Dolnośląskiej Izby Lekarskiej we Wrocławiu.

Lekarz Pogotowia Ratunkowego gwarantem pierwszej pomocy

Przedstawię Państwu sprawę Pana dr. (…), który stanął przed tutejszym sądem pod zarzutem braku należytej staranności w opiece nad małoletnią dziewczynką, będącą bezpośrednio po urazie głowy.

 

 
Wydarzyło się - SPOTKANIE OPŁATKOWE U MEDYKÓW Drukuj

SPOTKANIE OPŁATKOWE U MEDYKÓW

Dr Jerzy Bogdan Kos – prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dolnośląskich i Wychowanków Medycyny Wrocławskiej wita uczestników spotkania (Fot. MŁ)

16 stycznia 2014 r. w Domu Lekarza przy ul. Kazimierza Wielkiego 45 we Wrocławiu odbyło się Spotkanie Opłatkowe u Medyków. Dr Jerzy Bogdan Kos – prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dolnośląskich i Wychowanków Medycyny Wrocławskiej powitał serdecznie wszystkich gości i Jego Ekscelencję ks. arcybiskupa Józefa Kupnego – metropolitę wrocławskiego.

 
Wydarzyło się - NOWE POKOLENIE LEKARZY DENTYSTÓW Drukuj

NOWE POKOLENIE LEKARZY DENTYSTÓW

Uroczystość wręczenia dyplomów
absolwentom Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego UM we Wrocławiu

W uroczystości wzięła udział lek. dent. Alicja Marczyk-Felba – przewodnicząca Komisji Stomatologicznej oraz wiceprezes DRL ds. stomatologii. (Fot. Adam Zadrzywilski)

13 grudnia 2013 r. absolwenci Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego oraz studiów English Division Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu złożyli przyrzeczenie lekarskie i odebrali dyplom ukończenia studiów. Tegoroczna „absolwentówka” odbyła się w Auli Leopoldyńskiej Uniwersytetu Wrocławskiego.

 
Wydarzyło się - Komisja Stomatologiczna pożegnała prof. Jana Wnukiewicza Drukuj

Komisja Stomatologiczna pożegnała prof. Jana Wnukiewicza

Mowa przygotowana i wygłoszona przez lek. dent. Halinę Kmitę 15 stycznia 2014 r.
na pierwszym posiedzeniu Komisji Stomatologicznej VII kadencji

Kogoś dzisiaj zabrakło, tu na tym spotkaniu. Tak, to naszego Przyjaciela, Wielkiego Człowieka, wspaniałego nauczyciela akademickiego – Jana Wnukiewicza – zacnego Profesora, człowieka serdecznego, życzliwego i dla wszystkich otwartego.

W Jego szczerym spojrzeniu wszystko można było wyczytać. Nawet gdy nic nie mówił, to też coś znaczyło. W różnych sprawach zawsze miał dużo do powiedzenia i ze spokojem wypowiadał swoje mądre przemyślenia. Marzył o tym, aby koledzy się szanowali i zasad etyki przestrzegali. Podkreślał, że w naszym zawodzie etyka jest najważniejsza, bo tu o dobro ludzi chodzi, którzy nam zaufali i swoje zdrowotne problemy w nasze ręce zdali.

 

 
«pierwszapoprzednia12następnaostatnia»

Strona 1 z 2