Komentarz aktualny Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Wdniach 19-21 października zainaugurowaliśmy w Wiśle w nowej kadencji, mające już ośmioletnią tradycję, spotkanie prezydiów zaprzyjaźnionych izb: dolnośląskiej, krakowskiej, śląskiej i łódzkiej, wraz z izbą rzeszowską, która po raz pierwszy dołączyła do „czwórki” w organizowanym przez naszą Izbę spotkaniu w Kliczkowie. Poruszyliśmy wiele tematów: od związanych z problemami rozliczeń z MZ za czynności przejęte od administracji państwowej, przez system specjalizacji lekarskich, wypalenie zawodowe, e-dokumentację, archiwizację dokumentacji medycznej po likwidowanych praktykach lekarskich, po kwestie związane z udziałem przedstawicieli samorządu lekarskiego w tworzeniu list biegłych sądowych.

Burzliwą dyskusję wywołał temat dotyczący systemu specjalizacyjnego. Wszystko wskazuje na to, że ten obowiązujący dzisiaj jest archaiczny i niedostosowany do aktualnej sytuacji na rynku usług medycznych. Obok funkcjonującego systemu rezydenckiego powinny być stworzone inne ścieżki specjalizacji, np. umożliwiające także pracodawcom kształtowanie kadr medycznych zgodnie z indywidualnym zapotrzebowaniem zarządzanego przez nich zakładu opieki zdrowotnej. Kolejny raz zastanawialiśmy się, jak doprowadzić do poprawy jakości pracy biegłych sądowych lekarzy – w czasach olbrzymiej roszczeniowości pacjentów rzetelne opinie, oparte nie tylko na wiedzy medycznej, ale i prawniczej są warunkiem prawidłowego rozpatrywania spraw sądowych. O e-dokumentacji, a w zasadzie o oddalających się perspektywach jej wprowadzenia, opowiadał prezes ORL w Krakowie, kol. Robert Stępień, a o wypaleniu zawodowym lekarzy i lekarzy dentystów kol. Mateusz Kowalczyk z izby łódzkiej. Zwieńczeniem naszego spotkania było podjęcie stanowiska potępiającego postawy lekarzy-posłów, którzy głosowali za odesłaniem do dalszych prac obywatelskiego projektu ustawy, promowanego przez ruch zwolenników likwidacji szczepień obowiązkowych „STOP NOP”. Nasze spotkanie przebiegło jak zwykle w miłej, koleżeńskiej atmosferze, a kolejne na pewno nastąpią.

Nawiązując do kwestii związanych z działaniami ww. ruchu, już teraz informuję, że od listopada, wraz z innymi izbami lekarskimi, rozpoczniemy akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy w ramach akcji „Szczepimy, bo myślimy”, przewidującej uzależnienie przyjęcia dziecka do przedszkola lub żłobka od wykonanych szczepień obowiązkowych. Zachęcam wszystkich do włączenia się w tę akcję, także poprzez zbieranie podpisów na terenie swoich miejsc pracy. Organizacja „STOP NOP” zintensyfikowała swoje działania i złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie oraz Wielkopolskiej Izby Lekarskiej polegającego na próbach wpływania na decyzje posłów-lekarzy w zakresie głosowania nad obywatelskim projektem ustawy o dobrowolności szczepień oraz na składaniu zawiadomień do innych izb lekarskich z sugestią wszczęcia postępowań z zakresu odpowiedzialności zawodowej wobec lekarzy-posłów, którzy głosowali za wspomnianym skierowaniem projektu ustawy do komisji sejmowych. Jednocześnie antyszczepieniowa organizacja zapowiedziała kolejną „obywatelską” akcję „w obronie lekarzy poddawanych represjom przez korporacje lekarskie”, polegającą na zbieraniu podpisów pod inicjatywą ustawodawczą o nazwie „Wolność i zdrowie”. Ma ona dać możliwość tworzenia wielu izb lekarskich i aptekarskich oraz dobrowolnej przynależności do nich. Jeśli dołożyć do tego internetową falę „hejtu”, skierowanego na zwolenników szczepień obowiązkowych, w tym naszego naczelnego prezesa, to widać, że rozpoczęła się wojna totalna. Ale musimy dać radę.

Z dobrych informacji pragnę natomiast przekazać, że oficjalnie ruszyła nasza budowa. Wybrana przez zespół pod kierownictwem kol. Piotra Knasta firma budowlana przejęła plac budowy i rozpoczęła prace. Za osiemnaście miesięcy powinniśmy świętować otwarcie naszej powiększonej siedziby.

Znacznie szybciej doznamy rzeczywistości powyborczej. Zapewne do końca listopada ukonstytuują się już nowe władze samorządowe i rozpoczną swoje działanie. Niezależnie od wyborczych napięć i konfliktów wierzę, że szybko nadejdzie czas codziennej, zwykłej pracy na rzecz naszych małych ojczyzn.

Paweł Wróblewski