logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 102 gości 
Wydarzyło się - Czysta pasja Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Tablica poświęcona prof. T. Baranowskiemu zawisła w Katedrze i Zakładzie Biochemii Lekarskiej UM we Wrocławiu. (Fot. B.B.)

Twórca uznanej w świecie wrocławskiej szkoły enzymologicznej, odkrywca „enzymu Baranowskiego”, profesor w muszce. Doskonale zorganizowany, powściągliwy, a jednocześnie zarażający innych swoją naukową pasją – tak wspominano prof. Tadeusza Baranowskiego na uroczystości odsłonięcia poświęconej mu tablicy pamiątkowej w Katedrze i Zakładzie Biochemii Lekarskiej UM we Wrocławiu. A wszystko to z inicjatywy Komisji Historycznej DRL, głównego fundatora tablicy.

Czysta pasja

Twórca uznanej w świecie wrocławskiej szkoły enzymologicznej, odkrywca „enzymu Baranowskiego”, profesor w muszce. Doskonale zorganizowany, powściągliwy, a jednocześnie zarażający innych swoją naukową pasją – tak wspominano prof. Tadeusza Baranowskiego na uroczystości odsłonięcia poświęconej mu tablicy pamiątkowej w Katedrze i Zakładzie Biochemii Lekarskiej UM we Wrocławiu. A wszystko to z inicjatywy Komisji Historycznej DRL, głównego fundatora tablicy.

 

Spotkanie odbyło się 20 października 2018 r. Zgromadziło wielu przedstawicieli środowiska medycznego, studentów prof. Tadeusza Baranowskiego, kontynuatorów jego dzieła, władze uczelni, a także reprezentantów rodziny Profesora.

 

Na początku spotkania prof. Andrzej Gamian, kierownik Katedry i Zakładu Biochemii Lekarskiej, przedstawił obecną sytuację placówki, jej osiągnięcia naukowe i dydaktyczne. Podkreślił, że nieskrępowana myśl naukowa pozwala na kształcenie zdolnych kadr i dochodzenie do nowych odkryć znajdujących szerokie zastosowania praktyczne.

Enzymologia na światowym poziomie

Naukową sylwetkę prof. Baranowskiego przedstawiła prof. Janina Kwiatkowska-Korczak. Zaznaczyła, że wywodził się ze znakomitej polskiej szkoły biochemicznej prof. Jakuba Parnasa, gdzie wyróżniał się zdolnościami i osiągnięciami. Skrystalizował pierwszy enzym na świecie, co zapewniło mu trwałe miejsce na arenie międzynarodowej. Swoją renomę potwierdził w późniejszych badaniach, odkrywając enzym, który łączy przemianę cukrową z przemianą lipidową.

Uwagę zespołów, które tworzył w katedrze (obecnej Katedrze i Zakładzie Biochemii Lekarskiej), profesor kierował na procesy enzymatyczne. Aż 8 enzymów glikolitycznych po raz pierwszy wydzielono »
i opisano we Wrocławiu. Był to zalążek wrocławskiej szkoły enzymologicznej, w której wypracowano wiele nowych metod uzyskiwania i badania enzymów. Współpracownicy i uczniowie Profesora byli też zapraszani na konferencje krajowe oraz do placówek zagranicznych zajmujących się konkretnymi enzymami w Szwajcarii, Kanadzie i USA. Renoma wrocławskiej szkoły enzymologicznej była już wtedy utwierdzona.

Co ważne, badania miały nie tylko charakter poznawczy, ale ich wyniki znajdowały zastosowanie także w praktyce lekarskiej.

Kontynuatorzy

O szkole prof. Baranowskiego, kontynuatorach jego badań, opowiedział prof. Andrzej Dżugaj, którego w 1958 r. Profesor przyjmował do pracy w Zakładzie Chemii Fizjologicznej. W swoim wystąpieniu mówił o osiągnięciach wybranych kontynuatorów działań prof. Baranowskiego, którzy również zapisali na swoim koncie wiele naukowych i dydaktycznych sukcesów. Tym, co szczególnie podkreślał, jest rzetelność prowadzonych badań – nigdy nie zostały one przez nikogo podważone.

Jak zaznaczył prof. Krzysztof Wronecki w swoim wspomnieniu, prof. Baranowski był rektorem uczelni w trudnym czasie. Podczas wydarzeń Marca ’68 zachował się godnie – bardzo się starał, by nie doszło do relegowania studentów z uczelni.
Ówczesne władze zmusiły go do usunięcia tylko jednego: Władysława Sidorowicza, późniejszego ministra zdrowia. Sam Profesor musiał po tych wydarzeniach ze stanowiska rektorskiego ustąpić.

A po godzinach…

Współpracownicy i uczniowie prof. Baranowskiego byli ze sobą związani nie tylko naukowo. Jak opowiadał prof. Dżugaj, kolejne odsłony bujnego życia towarzyskiego ukazywały się w pisanej przez Romę Zychową, sekretarkę Profesora, powieści obyczajowej. Losy jej bohaterów inspirowane były historiami osób pracujących w zakładzie, a sam prof. Baranowski zwany był w niej „Wujem”. Odczyty kolejnych fragmentów odbywały się w każdy poniedziałek.

Niektórzy z uczestników spotkania pamiętają również barwne imprezy biochemików w nieformalnym miejscu spotkań o nazwie „Toksyczna”, zorganizowanym na strychu zakładu. Podczas swoich imprez imieninowych prof. Baranowski pozwalał uszczknąć nieco C2H5OH z gąsiora. Sam po takim poczęstunku z introwertycznej, zdystansowanej osoby zamieniał się w ciepłego, miłego i dowcipnego człowieka.

Miał również wyjątkowe zdolności aktorskie – biochemicy organizowali spektakle teatralne, w których odgrywano m.in. Hamleta z Teatrzyku Zielona Gęś. Poza tym jeździli w góry, mieli swoje upatrzone schroniska, gdzie odbywały się m.in. wyjazdy noworoczne.

Ogromna wiedza, pasja, entuzjazm, którym zarażał innych – to cechy prof. Baranowskiego podkreślane przez prelegentów spotkania zorganizowanego przy okazji odsłonięcia tablicy pamiątkowej. Stało się ono również okazją do wręczenia specjalnego medalu prof. Kwiatkowskiej-Korczak, krótkiego wystąpienia obecnej podczas uroczystości córki prof. Baranowskiego, a także wspomnienia o zmarłej niedawno prof. Wandzie Wojtkiewicz-Rok. 

Barbara Blaczkowska

W uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej prof. Tadeusza Baranowskiego wzięli udział Jego uczniowie i członkowie Rodziny, władze UM we Wrocławiu, studenci oraz wielu przedstawicieli środowiska medycznego.

Tadeusz Baranowski

Urodził się 13 września 1910 r. we Lwowie, zmarł 23 marca 1993 r. we Wrocławiu. W 1933 r. ukończył studia na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Został na uczelni, gdzie pod kierunkiem prof. Jakuba Parnasa prowadził badania z dziedziny biochemii. W latach 1935-1937 pracował na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie, następnie, do wybuchu II wojny światowej – na Uniwersytecie we Lwowie. Wraz z Maksem Perutzem (laureatem Nagrody Nobla w 1962 r.) z sukcesem przeprowadził krystalizację białek. Planowane badania rentgenograficzne kryształów nie zostały zrealizowane z powodu wybuchu II wojny światowej.

Po wojnie przeniósł się do Wrocławia, gdzie w 1947 r. izolował i opisał dehydrogenazę fosfoglicerolową, zwaną „enzymem Baranowskiego”. Do 1950 r. był kierownikiem Katedry Chemii Fizjologicznej Uniwersytetu Wrocławskiego, a następnie, przez 20 lat, Akademii Medycznej we Wrocławiu. W latach 1965-1968 pełnił funkcję rektora tej uczelni. Od 1954 r. był członkiem PAN. W 1950 r. uzyskał tytuł profesora nauk chemicznych.

Był inicjatorem uruchomienia w Polsce przemysłowej produkcji preparatów ACTH i otrzymał w 1952 r. Państwową Nagrodę Naukową za wprowadzenie ACTH do lecznictwa. Należy do grona założycieli Polskiego Towarzystwa Biochemicznego.