logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 64 gości 
Wywiad „Medium” - PRZED NAMI WIELKIE WYZWANIE Drukuj
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

PRZED NAMI WIELKIE WYZWANIE

Z prof. dr. hab. inż. Tadeuszem Trziszką, rektorem Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, prof. dr. hab. n. med. Andrzejem Szubą, kierownikiem Kliniki Chorób Wewnętrznych 4 Wojskowego Szpitala Klinicznego, prof. dr. hab. n. med. Szymonem Draganem, kierownikiem Kliniki Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu USK we Wrocławiu oraz prof. dr. hab. Andrzejem Rokitą, rektorem Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu rozmawia Magdalena Orlicz-Benedycka.

Nowatorski projekt w opracowaniu merytorycznym rektora Uniwersytetu Przyrodniczego prof. Tadeusza Trziszki, według koncepcji formalnej i organizacyjnej mgr. inż. Ireneusza Ratuszniaka to współpraca trzech wyższych uczelni w obszarze nauki, biznesu i profilaktyki zdrowia. Produkcja żywności nowej generacji przeciw chorobom cywilizacyjnym, wykorzystanie zasobów naturalnych i zdrowych produktów regionu, rozwój nowych technologii, a przede wszystkim profilaktyka zdrowia to atuty programu Zielona Dolina Żywności i Zdrowia, wpisującego się w Strategię Rozwoju Województwa Dolnośląskiego do roku 2020 i tzw. plan Morawieckiego. Program może stać się wzorem dla innych części kraju, a nawet Europy. Bardzo ważną rolę odegra w nim współpraca UP z Uniwersytetem Medycznym im. Piastów Śląskich i Akademią Wychowania Fizycznego.

– Celem głównym projektu jest transfer wiedzy ze środowisk naukowych, akademickich do gospodarki, co służyć będzie rozwinięciu biobiznesu, utworzeniu nowych miejsc pracy i ożywieniu gospodarki w obszarze żywności na rzecz zdrowia publicznego oraz profilaktyki zdrowotnej. Jednocześnie konieczna jest edukacja społeczeństwa, pokazanie, że nasze produkty są bezpieczne, zdrowe i pomocne. Do tego też są potrzebne środki finansowe. Jednym słowem nauka, edukacja i biznes.

Prof. dr. hab. inż. Tadeusz Trziszka, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu (Fot. z archiwum T.T.)Magdalena Orlicz-Benedycka: Program Dolny Śląsk Zielona Dolina Żywności i Zdrowia to ogromne przedsięwzięcie. Partycypuje w nim UM we Wrocławiu. W jakim zakresie?

Prof. Tadeusz Trziszka: Współpraca z UM we Wrocławiu ma przebiegać na wielu płaszczyznach. Po pierwsze musimy wykazać przydatność naszych bioproduktów, które wytworzymy z surowców pochodzących z Dolnego Śląska. Preparaty uzyskane z naturalnych surowców muszą przejść szeroki zakres badań, które zrobimy na UP. Badania przedkliniczne na myszach i szczurach będą realizowane na UM we Wrocławiu. Ich celem jest ocena wartości biologicznej i przydatności żywieniowej tych produktów. Kolejny etap to badania z udziałem wolontariuszy oraz kuracjuszy w sanatoriach. Przygotowujemy program badań na pacjentach, ukierunkowanych na rewitalizację zdrowia i odnowę biologiczną, z zastosowaniem diety z odpowiednimi preparatami. Potrzebna jest do tego obsługa medyczna i badanie wpływu preparatów na choroby cywilizacyjne i ogólną poprawę stanu zdrowia. Nasze preparaty mogą służyć profilaktyce wobec takich chorób cywilizacyjnych jak: osteoporoza, choroby kardiologiczne, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, otyłość itd.

Preparaty są już w zasadzie produkowane w firmach Klastra Nutribiomed, obecnie na niedużą skalę ze względu na początkową fazę rozwoju rynku i związane z tym koszty. Projekt Zielona Dolina... oparty jest o wypracowane standardy postępowania, w tym badanie surowca, badanie wytworzonych preparatów, badania przedkliniczne na zwierzętach. Kolejny etap to podawanie preparatów wolontariuszom, kuracjuszom, a także chorym w szpitalach po uzyskaniu zgody odpowiednich komisji. Tu medycy odgrywają ważną rolę, nadzorują badania, raportują wyniki badań prowadzonych w laboratoriach uniwersytetu. Współpraca z UM we Wrocławiu, z lekarzami i pod ich jurysdykcją musi być bardzo ścisła. Koncepcję rewitalizacji zdrowia zamyka program edukacyjny prowadzony przez wiele zespołów UP, UM i AWF.

M.O.B.: Jak ocenia Pan szansę powodzenia realizacji przedsięwzięcia, zwłaszcza w aspekcie współpracy z lekarzami i z wieloma różnymi placówkami. To trudne logistycznie zadanie.

T.T.: Faktycznie to niemal karkołomne zadanie, ale poradzimy sobie z tym. Najwięcej pracy będzie wymagało zgranie etapu produkcji preparatów w Klastrze Nutribiomed pod nadzorem UP i przekazanie ich do podawania w odpowiednich kompetentnych jednostkach. Podkreślam, że naszym celem nie jest leczenie, ale zapobieganie chorobom cywilizacyjnym oraz rewitalizacja zdrowia poprzez odpowiednio dobrane preparaty biomedyczne i nutraceutyki. Nie wyklucza to stosowania środków farmakologicznych.

Lepiej przecież zapobiegać niż leczyć. Tu otwiera się nowy rozdział dla żywności nowej generacji. Są to ekstrakty naturalne z roślin, izolaty z produktów pochodzenia zwierzęcego, które mogą służyć wytwarzaniu nutraceutyków, preparatów biomedycznych czy suplementów diety oraz żywności funkcjonalnej. Ukierunkowane na potencjalne i już istniejące choroby. Na pierwszej linii będą ochotnicy do suplementacji znajdujący się pod kontrolą lekarzy. Badania poszczególnych preparatów będą trwały wiele miesięcy. Kiedy odnotujemy poprawę stanu zdrowia w poszczególnych schorzeniach, kiedy stwierdzimy, że produkt jest właściwy i skuteczny, wtedy może być podawany każdemu i znaleźć się w sprzedaży.

Dodam, że część badań została już wykonana, ale wciąż pojawiają się nowe biosubstancje, produkty, ich mieszanki i nowe metody badań. Warto pokazać ich skuteczność na zwierzętach. Chodzi o dowód naukowy, o przekonanie społeczeństwa, że nikomu to nie będzie szkodzić, a poprzez prozdrowotne właściwości produktu może on być pomocny w profilaktyce. Dlatego tak ważne zadania stoją przed lekarzami współpracującymi w programie Zielona Dolina... Posiadamy innowacyjne technologie i produkty, o czym należy informować społeczeństwo, a przede wszystkim sektor medyczny, aby poprzez badania naukowe przekonać o nowej generacji żywności. Bardzo pomocni będą w tym lekarze. Oczywiście wiadomo, że część z nich uznaje tylko środki chemiczne, jednak udaje nam się przekonywać do preparatów nowej generacji coraz więcej osób.

M.O.B.: Kiedy rozpocznie się suplementacja wśród ochotników i pacjentów?

T.T.: Wszystko zależy od przyjęcia do realizacji programu Zielona Dolina… oraz od związanych z tym finansów. Zbadanie jednego preparatu w warunkach laboratoryjnych, medycznych i klinicznych (mamy ich już 20) to koszt od 3 do 6 mln zł. Żadna uczelnia nie wyłoży takiej kwoty na badania. Musimy liczyć na projekty. W zależności od tego, ile uda nam się ich pozyskać, tak szybko będziemy je realizować. Do końca roku chcemy ostatecznie przygotować program Zielonej Doliny... Cały czas szukamy środków finansowych, głównie publiczno-prywatnych na realizację prac. Pracują nad tym całe zespoły, negocjujemy i budujemy program na ok. 10 lat, ale wystartować z nowymi projektami zamierzamy w ciągu najbliższych miesięcy. To kwestia roku. Pieniędzy do zdobycia jest dużo.

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Szuba, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych 4 Wojskowego Szpitala Klinicznego (Foto z archiwum A.S.)M.O.B.: Jest Pan zaangażowany w realizację programu Zielona Dolina... Pana rola to...

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Szuba: Moja rola w projekcie będzie miała dwa wymiary. Dużo obiecuję sobie po części projektu, w którym mamy ocenić sposoby odżywiania się, zdrowie i tryb życia mieszkańców Dolnego Śląska. Chcemy przebadać dużą grupę ludzi. Planujemy, że co drugi powiat będzie miał placówkę badawczą, w której przebada się ok. 1 000 osób. Liczymy, że będzie to 15 tys. osób w całym regionie. Do badania wykorzystamy protokół, który mamy już w projekcie PURE (Population Urban Rural Epidemiological Study). Obejmuje on typowe badania lekarskie, ale też EKG, badania krwi, kwestionariusz aktywności fizycznej, sposobu odżywiania się, jakości życia, warunków socjalnych, otoczenia, nawet sposobu przemieszczania się. To kwestionariusz oceniający bardzo szeroko człowieka i otoczenie, w którym żyje. Do projektu PURE jest obecnie włączonych ok. 200 tys. osób z różnych krajów z pięciu kontynentów. To wszystko stanowi doskonałe narzędzie do oceny stanu zdrowia mieszkańców, jego zmiany pod wpływem różnych interwencji i potrzeb oraz uwidocznienia, w jakich obszarach życia danego człowieka należy coś zmienić. To swojego rodzaju czuły barometr pokazujący nieprawidłowości i pozwalający na szybką interwencję. Badania prowadzę z dr hab. Katarzyną Zatońską z Katedry i Zakładu Medycyny Społecznej.

Drugi etap udziału w projekcie Zielona Dolina... będzie bardziej działaniem interwencyjnym obejmujacym zarówno działania edukacyjne, jak i interwencyjne, które częściowo będą kontynuacją projektu prof. T. Trziszki OvoCura. W ramach tych działań wybranym grupom ludzi chcemy zaproponować suplementy diety na bazie jaj i nie tylko, które wyprodukowane zostaną również w ramach tego projektu. Chcemy ocenić te suplementy, ich skuteczność, rolę w prewencji chorób sercowo-naczyniowych, ale też w prewencji zmian zwyrodnieniowych centralnego układu nerwowego, czyli demencji. Opracowaliśmy ogólny zarys projektu i jesteśmy w trakcie opracowania szczegółowych rozwiązań. Poprawa jakości życia i sprawności osób w wieku senioralnym to również jeden z celów projektu. Równolegle w ramach naszego programu chcemy edukować prozdrowotnie dzieci na poziomie szkół podstawowych. Uniwersytet Medyczny będzie w to włączony poprzez dzialność Zakładu Dietetyki, kierowanego przez prof. Bożenę Regulską-Ilow. Jego pracownicy już prowadzą edukację żywieniową w szkołach.

Prof. dr hab. n. med. Szymon Dragan, kierownik Kliniki Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu USK we Wrocławiu (Fot. z archiwum S.D.)M.O.B.: W jakim zakresie podjął Pan współpracę z UP, jaka jest Pana rola?

Prof. dr hab. n. med. Szymon Dragan: Program pilotażowy Zielona Dolina Żywności i Zdrowia obejmuje szeroko pojęte działania diagnostyczne, profilaktyczne i lecznicze w społeczeństwie zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. Współpraca w zakresie ortopedii i traumatologii narządu ruchu dotyczy zdiagnozowania chorób o znaczeniu społecznym na terenie Dolnego Śląska. Są to u dzieci: wady postawy, skrzywienia kręgosłupa, otyłość i nadwaga, wrodzone wady rozwojowe. U dorosłych: zmiany zwyrodnieniowe kości i stawów, osteoporoza i jej następstwa, nowotwory.

U dzieci konieczne jest przeprowadzenie, we współpracy z AWF, badań nad występowaniem wad i chorób, wykorzystując badania kontrolne prowadzone przez lekarzy POZ oraz techniki związane z telemedycyną. Zdiagnozowanie potrzeb pozwoli na opracowanie nowych i udoskonalenie istniejących programów leczenia oraz określenie środków finansowych niezbędnych do ich realizacji. Badania te mają wykorzystać wyniki już prowadzonych pilotażowych badań w ramach PURE. Przeprowadzenie tych działań pozwoli na „zdrowienie” społeczeństwa w przyszłych latach. Działania te wpisują się w prorodzinną politykę państwa.

U dorosłych główne potrzeby są w większości zdiagnozowane. W zakresie zmian zwyrodnieniowych i osteoporozy konieczne jest, we współpracy z UP, opracowanie technologii produkcji „zdrowej” żywności, która pozwoli na zapobieganie rozwojowi zmian destrukcyjnych chrząstki stawowej oraz zaniku tkanki kostnej.

Kolejnym zadaniem jest wprowadzenie do praktyki klinicznej najnowszych osiągnięć regeneracji chrząstki stawowej – badania są prowadzone we współpracy z prof. Julią Bar z UM. Jest to udoskonalenie systemu pomocy pacjentom z urazami, w tym wielonarządowymi, uświadamianie społeczeństwa o znaczeniu profilaktyki urazów (w tym w pracy), udoskonalenie lub opracowanie nowego systemu diagnozwania i leczenia chorych z nowotworami pierwotnymi i wtórnymi narządu ruchu.

M.O.B.: Jakie korzyści przyniesie projekt? Co da społeczeństwu, pacjentom i lekarzom?

S.D.: Korzyści dla społeczeństwa już opisałem: jest to aspekt ekonomiczny i zdrowotny. Pacjenci uzyskają dostęp do działań profilaktycznych, które mają zapobiegać istotnie występowaniu chorób o znaczeniu społecznym, a także działań leczniczych. Głównie dotyczy to leczenia uszkodzeń chrząstki stawowej przy pomocy technik regeneracyjnych, jak również endoprotezoplastyk. Lekarze i władze będą miały zdiagnozowane potrzeby zdrowotne na terenie Dolnego Śląska, możliwość prowadzenia polityki zdrowotnej w tym zakresie, poza tym opracowane zostaną nowe technologie lecznicze.

prof. dr hab. Andrzej Rokita, rektor Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu (Fot. z archiwum A.R.)M.O.B.: Kiedy i w jakich okolicznościach rozpoczęła się współpraca AWF z UP w zakresie realizacji projektu Zielona Dolina Żywności i Zdrowia?

Prof. dr hab. Andrzej Rokita: Z prof. Trziszką spotkałem się podczas posiedzenia w BCC, gdzie m.in. rektorzy elekci opowiadali o swoich projektach. Prof. Trziszka mówił o swoich doświadczeniach w suplementacji szczurów i o świetnych wynikach tego projektu. Szczury po suplementacji dłużej żyją i lepiej się ruszają, są w lepszej kondycji. Natomiast ja dopowiedziałem, że osoby, które dużo się ruszają dłużej żyją, cieszą się lepszym zdrowiem. Gdyby dodać ruch do doświadczalnych szczurów, możemy mieć „superszczury”. Po spotkaniu prof. Trziszka zaprosił mnie do projektu Zielona Dolina... Podczas pierwszego spotkania w sprawie projektu, w dużym gronie, prezentowałem to, co może zaoferować w projekcie nasza uczelnia AWF. Możemy zaoferować wiedzę na temat sprawności fizycznej, która jest jednym z determinantów zdrowia. Po drugie, Stadion Olimpijski jest obiektem zielonym, jedynym w swoim rodzaju we Wrocławiu. Po trzecie, mamy piłki edukacyjne eduball. To piłki z nadrukowanymi literkami i cyframi. Dzieci „bawiąc – uczą się”, a wszystko odbywa się w ruchu. Po czwarte, mamy Uniwersytet Trzeciego Wieku, w którym aktywność fizyczna jest niezwykle istotna. Po piąte, mamy specjalność na kierunku sport żywienie sportowców. Te propozycje złożyłem do projektu Zielona Dolina... Na kolejne spotkanie zaprosiłem prorektora ds. nauki i współpracy z zagranicą. W lipcu dostarczyliśmy wszystkie materiały związane z naszym udziałem w projekcie. Nasze propozycje nastawione są na aktywność fizyczną osób w każdym wieku, żywienie sportowców i rewitalizację Stadionu Olimpijskiego. Udowodniliśmy, że osoby starsze, które aktywnie spędzają czas wolny, są sprawniejsze i bardziej samodzielne na co dzień niż ich rówieśnicy, którzy prowadzą mniej aktywny tryb życia. Reasumując – jednym z elementów propozycji dla Zielonej Doliny... jest edukacja najmłodszych poprzez ruch i aktywizacja seniorów.

Mamy już przygotowany projekt odtworzenia części Stadionu Olimpijskiego (roślinność, ścieżki edukacyjne itp.) i chcemy, aby to miejsce było ogólnie dostępne. Mamy nadzieję, że odtworzymy piękny park na terenie Stadionu Olimpijskiego z jedynym campingiem w mieście. Uczelnia może zaproponować działania prozdrowotne dla każdej grupy wiekowej. Chcemy włączyć do tego Centralne Laboratorium Naukowo-Badawcze wraz z laboratoriami wydziałowymi i certyfikowanymi pracowniami badawczymi. Zamierzamy zaproponować osobom uprawiającym sport pełną diagnostykę badawczą. Zapraszam wszystkich zainteresowanych do naszych laboratoriów.

Kolejny etap to złożenie wniosku, który przygotowały poszczególne zespoły. Myślę, że zebranie tak dużego zespołu do przygotowania części projektu Zielona Dolina... to już jest sukces. Przed nami wielkie wyzwanie.

 

Zaloguj się aby komentować.