logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 100 gości 
Wydarzyło się - „Yes. We can” – kadencja dobrych decyzji! Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Uroczysta inauguracja roku akademickiego 2016/2017 odbyła się na Wydziale Farmaceutycznym z Oddziałem Analityki Medycznej przy ul. Borowskiej 211. (Fot. Adam Zadrzywilski)

„Yes. We can” – kadencja dobrych decyzji!

Pierwszy w kadencji obecnych władz wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego rok akademicki rozpoczął się uroczyście, z udziałem szacownego grona gości i licznych przyjaciół uczelni. Ambitne plany, nowe wyzwania, zmiany czekające studentów i pracowników, konsolidacja szpitali, współpraca z innymi uczelniami – to tematy wiodące, o których 10 października mówił z powagą, przejęciem i z uśmiechem JM rektor Marek Ziętek, zapewniając, że będzie to kadencja dobrych decyzji.

„Yes. We can” – stwierdził prof. Marek Ziętek i podkreślił, że współpraca oraz odpowiedzialność za zmiany, nowe zadania i to co trzeba udoskonalić, pozwoli stworzyć uczelnię przyjazną, nowoczesną, z której wszyscy będą dumni. Powiedział też, że to ludzie są największą wartością uczelni. Inwestując w pracowników i studentów, którym leży na sercu rozwój naukowy uczelni, uda się stworzyć niezwykłe miejsce. – Rozwijając kierunki wiodące, które staną się naszymi okrętami flagowymi, mamy szansę być najlepszymi w kraju w kilku wybranych dziedzinach. Są to medycyna transplantacyjna, epidemiologia kliniczna i „zdrowe starzenie”. Taki wybór daje nam możliwość współdziałania przedstawicieli różnych specjalności, starania się o dotacje i odpowiedź na zapotrzebowanie otaczającej nas rzeczywistości – konkludował rektor.

To będzie rok dobrych decyzji!

Minutą ciszy uczczono pamięć wszystkich zasłużonych dla uczelni, którzy odeszli w minionym roku. Podczas uroczystości wręczono odznaczenia uczelniane, nagrody JM rektora i nagrody ministerialne. Było to także wielkie święto promowanych doktorów habilitowanych. Artystyczną oprawę uroczystości zapewnił Chór Uniwersytetu Medycznego Medici Cantantes z Magdaleną Lipską na czele. Podczas immatrykulacji upragnione indeksy znalazły się w rękach nowo przyjętych w poczet studentów. „Funkcjonalna regeneracja rdzenia kręgowego – rzeczywistość i nadzieja na przyszłość” – to temat wykładu inauguracyjnego wygłoszonego przez prof. dr. hab. Włodzimierza Jarmundowicza.

„Funkcjonalna regeneracja rdzenia kręgowego – rzeczywistość i nadzieja na przyszłość” – tak brzmiał temat wykładu inauguracyjnego wygłoszonego przez prof. dr. hab. Włodzimierza Jarmundowicza.

Warto też dodać, że 6 października pierwsi w historii Uniwersytetu Medycznego studenci zainaugurowali nowy rok akademicki na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Miejsca wypełniły się błyskawicznie, a studentów jest ponad stu. Pieczę nad UTW sprawuje prof. Michał Jeleń, któremu rektor oddał pełnomocnictwo w tej sprawie.

Magdalena Orlicz-Benedycka

O czekających uczelnię zmianach z JM rektorem prof. Markiem Ziętkiem rozmawia Magdalena Orlicz-Benedycka (Fot. Adam Zadrzywilski)

Magdalena Orlicz-Benedycka: Jedna ze zmian dotyczy finansowania oraz systemu motywacyjnego dla pracowników naukowych, w tym premii za jakość kształcenia.

Prof. Marek Ziętek: Musimy umieć motywować dodatkowo tych, którzy najwięcej publikują. Ich publikacje to wymierne korzyści dla uczelni. Dlatego planujemy przełożyć ilość punktów Impact Factor na wysokość wynagrodzenia. Pensję podstawową dostaną wszyscy, ale publikujący najwięcej będą też otrzymywać, na podstawie decyzji poszczególnych dziekanów, dodatki specjalne. Muszą czuć, że ich praca jest doceniana. Motywować chcemy także dydaktyków. Jakość kształcenia jest dla nas niezwykle ważna. Potrafimy ją ocenić, bo przez cały rok pracują wydziałowe komisje ds. jakości kształcenia, prowadzone są hospitacje i ankietyzacje. Swoje zdanie i opinie zgłaszają także studenci. Bierzemy je pod uwagę. Chcemy na tej podstawie lepiej nagradzać pracowników dydaktycznych.

M.O.B.: Czy zmiany w finansowaniu uczelni, w dotacjach mają szansę przynieść realne korzyści?

M.Z.: Obecnie proponowana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zmiana nie jest dla nas korzystna. Zmniejsza przeznaczone dla nas finansowanie. Po pierwsze stawka przeniesienia jest o 15 proc. mniejsza, a po drugie pojawi się problem z liczbą studentów. Przeciętnie na jednego dydaktyka w uczelni powinno przypadać 40 studentów. W naszym przypadku na jednego wykładowcę przypada 6 studentów, bo w takiej formie prowadzone są zajęcia na uczelniach medycznych. W związku z tym, zatrudniając więcej pracowników niż zakładają wytyczne ustawy, jesteśmy na straconej pozycji w aspekcie finansowym. Mamy zbyt wielu pracowników na utrzymaniu. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie prowadzenia zajęć na kierunku lekarskim w grupach po 40 osób. Zobaczymy, co przyniesie najbliższa przyszłość. Wysłaliśmy nasze uwagi do tego algorytmu, wypowiedzieli się w tej kwestii również uczestnicy konferencji rektorów uczelni medycznych. Czekamy na reakcję Ministerstwa.

M.O.B.: Jaka jest obecnie kondycja finansowa uczelni?

M.Z.: Ogólnie mamy bardzo dobre wyniki. Nie ma już śladu po zapaści finansowej sprzed kilku lat. Taki stan finansowy jest między innymi efektem sprzedaży kilku nieruchomości. Niestety, do części inwestycji wciąż musimy dokładać. Mieliśmy sporo pecha przy wyborze wykonawców. Firma, która realizowała projekt Nowej Farmacji przy ul. Borowskiej, zbankrutowała. Inny wykonawca od dwóch lat nie realizuje wynikających z umowy napraw gwarancyjnych. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja związana z Centrum Naukowej Informacji Medycznej. Tam też wykonawca zbankrutował i zostawił nas z nieopłaconymi wierzytelnościami dla podwykonawców. Zapłaciliśmy za całość nierzetelnej firmie i teraz płacić musimy raz jeszcze oszukanym przez nią podwykonawcom. To są nasze bolączki. Dajemy sobie z tym radę. Uczelnia prowadzi intensywną działalność dydaktyczną w zakresie studiów polskojęzycznych i anglojęzycznych, a to pozwala na pozytywne zamknięcie budżetu.

M.O.B.: A co z dotacjami dla uczelni?

M.Z.: Z pewnością nie będzie większych dotacji dla uczelni. Możemy liczyć tylko na wnioski związane z wykorzystaniem funduszy unijnych. Zatem dotacje dla uczelni nie będą większe, ale inaczej rozdzielone. Problem w tym, że ta forma dotacji wymaga kooperacji uczelni z biznesem, z firmą, która będzie gwarantem komercjalizacji produktu, który stworzymy. Chętnych do współpracy z uczelniami wśród przedsiębiorstw nie ma. Może w nieco lepszej sytuacji są uczelnie ekonomiczne czy politechnika.

Uniwersytet Medyczny dynamicznie rozwija współpracę z Uniwersytetem Przyrodniczym i AWF poprzez wprowadzanie interdyscyplinarnych kierunków. To ciekawe rozwiązanie. Wspólnie z UP rozpoczynamy pracę nad stworzeniem biotechnologii. Prace nad programem trwają. Myślimy też o interdyscyplinarnych studiach podyplomowych z AWF. Dzisiejsza nauka wymaga łączenia wiedzy specjalistów wielu dziedzin. W najbliższej przyszłości czeka nas też, mam nadzieję, bliska współpraca z tymi uczelniami w ramach projektu Zielona Dolina Żywności i Zdrowia.

M.O.B.: Kolejną zapowiadaną zmianą jest konsolidacja szpitali klinicznych…

M.Z.: Rozpoczęliśmy rozmowy w zespole roboczym. Musimy ocenić, w jaki sposób zespolić placówki. Czy konsolidacja jest możliwa i korzystna dla uczelni zarówno pod względem finansowym, jak i organizacyjnym. Mamy grono ekspertów, które określi, jak przeprowadzić tę operację logistycznie. Na jakie etapy ją podzielić. Jedno jest pewne – musimy to zrobić. Innego wyjścia nie ma. Jest to związane między innymi z redukcją etatów i pomieszczeń. Czekają nas liczne trudne decyzje. Szczegóły określą eksperci, wtedy będzie można mówić o konkretach.

M.O.B.: Jakich nowości mogą spodziewać się tegoroczni studenci?

M.Z.: Podejmujemy próbę pilotażowego procesu nauczania. Chcemy wrócić do systemu mentorskiego, znaleźć lekarzy, którzy będą prowadzić indywidualne zajęcia ze studentami. Nie zwiększy to liczby podopiecznych, ale inaczej rozłożą sobie oni pracę ze studentami. Zajęcia będą rozplanowane na cały dzień, a student będzie mógł wypracować część godzin będąc z lekarzem na dyżurze. Wtedy ma szansę nauczyć się najwięcej.

 

Zaloguj się aby komentować.