logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 108 gości 
Wydarzyło się - Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego za nami Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Medycznym tematem przewodnim XIX Międzynarodowego Kongresu PTK było migotanie przedsionków. To wielkie wydarzenie edukacyjne uświetnił swoją obecnością prof. Marian Zembala – minister zdrowia, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. (Fot. Grzegorz Krykwiński/casusMEDICAL)

Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego za nami

W dniach 1-3 października odbył się we Wrocławiu doroczny Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Jego 19. edycja jak zwykle zgromadziła wielu znakomitych wykładowców, rzesze kardiologów, lekarzy innych specjalności oraz pielęgniarek, ratowników i techników z całej Polski. Uczestnicy mieli okazję wysłuchać wielu wykładów, wziąć udział w warsztatach, zaprezentować swoje osiągnięcia naukowe, a także poznać nowości prezentowane przez firmy z branży medycznej.

Od kilku lat kongres PTK naprzemiennie goszczą dwa miasta – Wrocław i Poznań. Zapewne dlatego, że tylko te dwie metropolie mogą w jednym miejscu pomieścić do 5000 uczestników, przygotować co najmniej 10 sal wykładowych, po prostu zagwarantować właściwe warunki dla przeprowadzenia tak dużego spotkania. W kuluarach mówiło się, że wkrótce do walki o organizację kolejnych kongresów włączą się inne miasta, ale póki co wrocławska Hala Stulecia co dwa lata gości najlepszych polskich kardiologów.

W tym roku do naszego miasta przyjechało grubo ponad 3000 uczestników, na 10 salach odbyło się łącznie 116 sesji, na których wygłoszono ponad 380 wykładów. Wykładowców było ponad 320, komitet naukowy przyjął do prezentacji w formie ustnej i plakatowej 229 prac oryginalnych. Uroczystość otwarcia kongresu zaszczycił swoją obecnością minister zdrowia prof. Marian Zembala, któremu i Wrocław (tu studiował i pracował do 1980 roku) i kardiologia są bardzo bliskie. Minister czuł się na kongresie i w naszym mieście bardzo dobrze, widać było, że żal mu opuszczać to miejsce, ale liczne obowiązki wzywały.

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne podzielone jest na kilkanaście mniejszych tematycznych sekcji – na przykład: Sekcja Rytmu Serca, Sekcja Rehabilitacji Kardiologicznej, Sekcja Elektrokardiologii i inne. W pierwszym dniu kongresu poszczególne sekcje mają swoje sesje i trzeba przyznać, że jest to jedna z najciekawszych części kongresu, a wybór sesji do wysłuchania jest szalenie trudny. Ja osobiście wybrałem się na sesję o bloku prawej odnogi pęczka Hisa, który, jak się okazuje, nie jest rozpoznaniem tak łagodnym, jakby się mogło wydawać. W kolejnych godzinach spotkania wybór sesji, na którą należy się wybrać, nie był wcale łatwiejszy, taka była ilość interesująco zapowiadających się wykładów i wystąpień. Kardiologia jest dyscypliną rozwijającą się w bardzo szybkim tempie, mowa więc była o wielu nowościach w diagnostyce, terapii, profilaktyce chorób układu krążenia. Szerzej o teraźniejszości i przyszłości kardiologii, która wyłaniała się z kongresu, napiszemy w kolejnym numerze „Medium”, jednak to, co rzucało się w oczy (i co moim skromnym zdaniem niekoniecznie jest dobrym zjawiskiem), to pogłębiające się wyodrębnianie poszczególnych podspecjalizacji kardiologicznych. Coraz trudniej spotkać specjalistę, który równie dobrze znałby się na angiografii, echokardiografii, elektrokardiografii itd. Te poszczególne zagadnienia stają się tak wysoce skomplikowane, że coraz trudniej „znać się na wszystkim”.

Lata nieparzyste to w Polskim Towarzystwie Kardiologicznym lata wyborcze. We Wrocławiu dokonano wyboru władz towarzystwa na kadencję 2015- 2017. Statut stanowi, że w danym roku w bezpośrednim, tajnym głosowaniu wybierany jest prezes elekt, który automatycznie wchodzi do Zarządu Głównego, ale władzę w Towarzystwie obejmuje w kolejnej kadencji. Prezesem elektem wybrany został prof. Piotr Ponikowski z Wrocławia, który notabene był jedynym kandydatem. Formalnie „rządy” w stowarzyszeniu objął prof. Piotr Hoffman, natomiast dotychczasowy prezes, prof. Zbigniew Kalarus, ze statusem ustępującego prezesa także wszedł do Zarządu Głównego. Bardziej interesujące były wybory pozostałych członków zarządu towarzystwa, a także komisji: rewizyjnej, nagród i wyborczej. W tych trzech głosowaniach było więcej kandydatów niż miejsc, wyborcy musieli więc skreślać nazwiska tych, których nie widzieli w składzie władz towarzystwa. Wyniki wyborów zainteresowani mogą znaleźć na stronie internetowej PTK, tu warto podkreślić wysoką frekwencję wyborczą. Sala, na której odbywały się wybory, była prawie całkowicie wypełniona, co nie było regułą w poprzednich latach. Inna sprawa, że i tak wyboru dokonywała mniejszość członków towarzystwa, wszak nie wszyscy pojawili się we Wrocławiu, nie wszyscy też uczestnicy kongresu przybyli na wybory. Na kongresie zmieniły się też władze w poszczególnych sekcjach.

Kongres PTK to nie tylko czas na intensywne uczenie się, ale także okazja do kuluarowych spotkań, którego znakomitym miejscem była wystawa firm sponsorujących kongres. We Wrocławiu po raz kolejny dało się zauważyć tendencję, by firmowe stoiska były skromniejsze, oferowały więcej wiedzy niż prezentów, gadżetów, konkursów itp. To dobra tendencja, lepiej, by firmy przeznaczały środki finansowe na badania naukowe niż na bachanalia. Tradycją kongresów PTK jest też okazja do dobrej zabawy na tak zwanym Get Together Party. W tym roku party uświetniła swoim występem Golec Orkiestra, która porwała swoim występem kardiologów z całej Polski. Piękna pogoda sprzyjała, by w przerwach wybrać się na spacer do przepięknego Parku Szczytnickiego otaczającego Halę Stulecia. I tak na alejkach i ławkach widziano eleganckie towarzystwo z charakterystycznymi teczkami zjazdowymi w rękach.

Myślę, że goście wyjechali z Wrocławia zadowoleni, naładowani pozytywną kardiologiczną energią. Za rok spotykamy się w Poznaniu.

Bartosz Szafran

W trzydniowym kongresie w Hali Stulecia we Wrocławiu wzięło udział kilka tysięcy osób.

Oprawę wizualną kongresu, wyrażoną w haśle „Kardiologia jest sztuką”, stanowiły prace studentów Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

 

Zaloguj się aby komentować.