logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 32 gości 
Wspomnienia pośmiertne - Prof. dr hab. Jerzy Kazimierz Rabczyński Drukuj
Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 

Prof. dr hab. Jerzy Kazimierz Rabczyński
11.05.1942-28.08.2012

Dziś, w dobie Internetu, nie trudno sprawdzić, jakim naukowcem był zmarły Profesor. Żadna technologia nie pozwoli natomiast ustalić, jakim był człowiekiem. Trzeba było wielu lat pracy w jednej katedrze i przyjaźni, by dobrze poznać Profesora Jerzego Rabczyńskiego, który należał do osób nietuzinkowych. Na pozór oschły i nieprzystępny – taką właśnie maskę przywdziewał, a naprawdę dobry, uczynny i pełen empatii. Zdarzało się wielokrotnie, że gdy zwracałem się do Niego o pomoc, zbywał mnie w pierwszej chwili stwierdzeniem – „Nie mam teraz czasu”. Zanim zdążyłem opuścić gabinet, najczęściej padały jednak słowa: „No mów co chcesz”. Czasem nasza rozmowa, w zależności od rangi problemu, trwała niezwykle długo, ponieważ Profesor starał się pomóc w każdej życiowej sytuacji, ale trzeba było Go znać i wiedzieć, że po pierwszej reakcji za chwilę będzie ta druga. Pracowaliśmy razem od 1973 roku w Katedrze kierowanej w owym czasie przez prof. dr. hab. Zygmunta Alberta, a od 1979 roku przez prof. dr hab. Bożennę Zawiską, profesorów niezwykle wymagających.

Prof. dr hab.  Jerzy Kazimierz Rabczyński (Zdjęcie z archiwum autora)Gdy 1 października 1973 roku rozpoczynałem pracę, Profesor Rabczyński był adiunktem. Doskonale pamiętam ten dzień, gdy przerażony wchodziłem do Zakładu. Adiunkt Rabczyński podał mi rękę i powiedział: „Jurek jestem, Profesor już czeka” i zaprowadził mnie do gabinetu Profesora Alberta. Nie stwarzał dystansu, ale był dla młodszych kolegów wymagający. Imponował nam nie tylko wiedzą lekarską, ale także tym, jak operował łaciną, której znajomości wymagał od nas nasz ówczesny Szef.

Po odejściu na emeryturę Profesor Zawirskiej kierownikiem Katedry i Zakładu Patomorfologii został Profesor Jerzy Rabczyński. Czas transformacji w Polsce był niezwykle trudny, ale mimo to Profesorowi udało się w znacznej mierze unowocześnić wyposażenie Zakładu. Był bardzo aktywny naukowo, jest autorem lub współautorem 430 publikacji, jeszcze w bieżącym roku, gdy już ciężko chorował, ukazały się Jego 4 prace, wszystkie w czasopismach o wysokim współczynniku wpływu. Katedra Patomorfologii zawsze, także pod kierownictwem Profesora Rabczyńskiego, zajmowała wysokie lokaty w rankingach uczelnianych (zwykle plasowała się na miejscu od 1. do 4.), było to zasługą zmarłego Profesora, Jego aktywności naukowej, oraz aktywności tych, których zdołał do pracy zmobilizować. Główne zainteresowania badawcze to: nefropatologia, patologia kobiecego narządu rodnego oraz przewodu pokarmowego. W czasie gdy kierował Katedrą 3 pracowników uzyskało stopień naukowy doktora habilitowanego, a 2 tytuł profesora. Profesor był promotorem w wielu przewodach doktorskich, pełnił wiele ważnych funkcji tak na uczelni jak i w regionie (był specjalistą regionalnym ds. patomorfologii w latach 1995-1998). Za swą pracę Prof. Rabczyński był wielokrotnie nagradzany przez JM rektora uczelni oraz przez władze państwowe.

Profesor Jerzy Rabczyński wychował wiele pokoleń studentów, lekarzy, lekarzy dentystów (opracował autorski program nauczania patomorfologii dla stomatologów). Należał do nauczycieli wybitnych, niezwykle cenionych przez młodzież akademicką, której był wielkim przyjacielem. Profesor miał wiele zainteresowań pozazawodowych. Jego wielką pasją było wędkarstwo. Zwykle we wrześniu wyjeżdżał z przyjaciółmi na ryby do Szwecji, w tym roku już nie wyjedzie. Od 1 października miał przejść na emeryturę, której niestety nie doczekał.

Jurku pozostanie po Tobie pustka i wspomnienia minionych lat, pozostaniesz w naszej pamięci nie tylko jako nasz Szef, ale przede wszystkim jako nasz przyjaciel.

prof. dr hab. Michał Jeleń

 

Zaloguj się aby komentować.