logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 89 gości 
Nasi stomatolodzy - Po pierwsze profilaktyka. Konferencja prasowa w DIL Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Od lewej: prof. Marzena Dominiak, Joanna Nyczak, dr n. med. Paweł Wróblewski i lek. dent. Alicja Marczyk-Felba (Fot. M.J.)

Po pierwsze profilaktyka. Konferencja prasowa w DIL

Co Polacy wiedzą o prawidłowej higienie jamy ustnej i konsekwencjach wieloletnich zaniedbań w tym zakresie? Statyski pokazują, że niewiele. Okazją do zaprezentowania alarmujących danych była konferencja prasowa w Dolnośląskiej Izbie Lekarskiej zorganizowana przez Komisję Stomatologiczną, pretekstem zaś obchodzony 20 marca Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej. W spotkaniu wzięli udział eksperci z Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich: dr hab. Hanna Gerber, prof. nadzw. z Katedry i Kliniki Chirurgii Twarzowo-Szczękowej, prof. Beata Kawala z Katedry Ortopedii Szczękowej i Ortodoncji, prof. Marzena Dominiak z Katedry i Zakładu Chirurgii Stomatologicznej oraz Joanna Nyczak, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia. Inicjatorom przedsięwzięcia przyświecał jeden cel – dotrzeć za pośrednictwem mediów do obywateli. Bo tylko edukacja i profilaktyka są w stanie powstrzymać epidemię próchnicy oraz chorób przyzębia, a także zmniejszyć umieralność z powodu późnego wykrywania nowotworów jamy ustnej. – Statystyki biją na alarm, dlatego temat trzeba nagłaśniać – nawet jeśli nie jest medialny – mówił do skromnego grona dziennikarzy p.o. prezes DRL dr n. med. Paweł Wróblewski.

– Czym jest jama ustna? Zwierciadłem całego organizmu. Polacy nie wiedzą, że zmiany w jej obrębie mogą być sygnałem większych problemów zdrowotnych – podkreślała prof. Marzena Dominiak. Choroby sercowo-naczyniowe, cukrzyca, nowotwory przewodu pokarmowego, a nawet niska maska urodzeniowa noworodków często mają początek w jamie ustnej. Ze statystyk Światowej Federacji Dentystycznej (FDI) wynika, że w rankingu pięciu najczęściej występujących chorób cywilizacyjnych aż dwie pozycje zajmują schorzenia o podłożu stomatologicznym. – Numerem jeden pozostaje niezmiennie próchnica. Cierpi na nią ponad 3 biliony mieszkańców globu. Na trzecim miejscu, zaraz po migrenie, znajdują się choroby przyzębia, a dalej cukrzyca i astma – wyliczała kierownik Katedry i Zakładu Chirurgii Stomatologicznej. Dodała też, że dzięki profilaktyce można skutecznie przeciwdziałać tym chorobom.

Choć badanie jamy ustnej trwa zaledwie 5 minut, Polacy do prewencji wagi nie przywiązują. Długotrwałej chrypy, owrzodzeń, trudności w połykaniu nie łączą z problemami onkologicznymi w obrębie tej części ciała. Efekt? Do lekarza stomatologa zgłaszają się zdecydowanie za późno. – Większość chorych trafia do nas w tak zaawansowanym stadium choroby, że niewiele jesteśmy już w stanie zrobić. Tylko 40 proc. z nich przeżyje kolejnych 5 lat – sygnalizowała prof. Hanna Gerber. Tymczasem rak jamy ustnej jest drugim co do częstości występowania nowotworem głowy. Polacy częściej chorują jedynie na raka krtani. Rocznie z powodu nowotworów jamy ustnej umiera w Polsce 300 tysięcy osób.

Równie niepokojące są statystyki dotyczące stanu uzębienia dzieci, młodzieży i seniorów. – 90 proc. siedmiolatków w Polsce ma próchnicę, wśród osiemnastolatków wskaźnik ten wzrasta aż do 96 proc. Tragicznie sytuacja przedstawia się wśród osób powyżej 65. roku życia. 40 proc. z nich nie ma zębów – wyjaśniała lek. dent. Alicja Marczyk-Felba. Wiceprezes ds. stomatologii DRL i szefowa Komisji Stomatologicznej zauważyła, że na leczenie stomatologiczne jednego obywatela przypada rocznie nie więcej niż 45 zł. Przyznała jednak, że niewydolność państwowej opieki stomatologicznej to nie jedyna przyczyna fatalnego stanu uzębienia Polaków. – Mielibyśmy więcej dzieci ze zdrowymi zębami, gdyby edukacja rodziców w tym zakresie zaczynała się jeszcze przed narodzinami maluchów. A tymczasem nie wiedzą oni nawet tego, że próchnica to choroba zakaźna. Apeluję do rządzących, by pochylili się nad problemem i opracowali programy, które przczynią się do zwiększenia świadomości społecznej – mówiła.

Prof. Beata Kawala przekonywała, że niewiele lepiej prezentują się statystyki dotyczące potrzeb leczenia ortodontycznego. – Z badań, jakie przeprowadziliśmy w ostatnim czasie, wynika, że prawidłowy zgryz ma zaledwie 3 proc. dziesięciolatków, a 60 proc. z nich wymaga bezwzględnego leczenia. Sytuacja nie ulega niestety poprawie wraz z wiekiem, jedynie 6 proc. piętnastolatków ma prawidłowy zgryz, a 55 proc. kwalifikuje się do leczenia – tłumaczyła. Zdaniem kierownik Katedry Ortopedii Szczękowej i Ortodoncji tu potrzeba zmian systemowych. Pracuje już nad nimi zespół ekspertów, który postuluje m.in., by o możliwości otrzymania aparatu ortodontycznego decydował stopień wady zgryzu, a nie wiek pacjenta.

Podczas konferencji nie zabrakło przykładów dobrych praktyk. Dyrektor Joanna Nyczak zapoznała zebranych z dwoma programami profilaktycznymi realizowanymi przez Wydział Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. Jeden został wdrożony we wrocławskich przedszkolach, drugi dedykowano seniorom. – Te działania przynoszą pierwsze efekty. Jest to wynik owocnej współpracy z Dolnośląską Izbą Lekarską, Uniwersytetem Medycznym im. Piastów Śląskich i wieloma innymi podmiotami – podsumowała szefowa WZiSS.

Uczestnicy spotkania zgodnie podkreślali, że obecną sytuację mogą zmienić jedynie rozwiązania systemowe. Lek. dent. Alicja Marczyk-Felba, główna inicjatorka przedsięwzięcia, zapowiedziała natomiast, że zamierza walczyć o „większą uwagę mediów” w zakresie zdrowia jamy ustnej Polaków. Ciąg dalszy zatem nastąpi...

Magdalena Janiszewska

 

Zaloguj się aby komentować.