logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 28 gości 
Widziane z Kazimierza 45 Drukuj
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Wiosna...

I nadeszła wiosna…, a za nami pracowity marzec. Najpierw 8 marca odbył się XXXIII Zjazd Delegatów DIL, a w dniach 20-22 marca XII Krajowy Zjazd Lekarzy. Na zjazdowym plakacie widniało ciekawe logo, korespondujące z tematem przewodnim naszego kwietniowego wydania „Medium” (lekarz w sieci) – Eskulap, którego koniec ogona zawinięty był w kształt internetowej „małpy”.

Spędziliśmy 3 pracowite dni w Warszawie. Zjazd podsumował działalność władz Naczelnej Izby Lekarskiej VI kadencji i wybrał nowe władze. Ponownie prezesem NIL (na drugą kadencję) został kol. Maciej Hamankiewicz. Ale dla dolnośląskiego środowiska zjazd był także wyjątkowy z 2 powodów. Nasz były prezes kol. Andrzej Wojnar został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, natomiast kol. Dorota Radziszewska i kol. Włodzimierz Bednorz otrzymali najwyższe odznaczenie naszego samorządu – Meritus Pro Medicis. Cieszymy się i gratulujemy.

XII Krajowy Zjazd Lekarzy miał też ciekawy przebieg z innego powodu. Niestety po raz kolejny z zaproszenia do spotkania z reprezentacją całego środowiska lekarskiego w Polsce nie skorzystał minister Bartosz Arłukowicz. Skoro szefa resortu zdrowia nie było, Zjazd wystosował do niego list zatytułowany „Do przyjaciela lekarzy”. Zapraszam do lektury. List jest dostępny na stronie internetowej NIL i zostanie opublikowany w „Gazecie Lekarskiej”.

Drugim ciekawym akcentem zjazdu była konferencja prasowa premiera Donalda Tuska i ministra Arłukowicza (21 marca), podczas której ogłoszony został zapowiadany pakiet antykolejkowy. Dzięki telebimowi mieliśmy okazję być świadkami tej konferencji. No cóż… Jesteśmy przyzwyczajeni, że pan minister dużo mówi o swoich planach, a co z tego wynika to już inna sprawa (np. szumnie zapowiadana swego czasu decentralizacja NFZ). Skoncentruję się jednak na dwóch kwestiach. Po pierwsze nie bardzo rozumiem, dlaczego problem kolejek został sprowadzony do onkologii i powszechnego dostępu dzieci do pediatry. A co z kolejkami do zabiegów, np. okulistycznych, ortopedycznych czy do leczenia sanatoryjnego? I po drugie – pomysł, aby także pielęgniarkom dać prawo do wypisywania recept pacjentom, którzy już nie musieliby rejestrować się do lekarzy specjalistów tylko w celu wystawienia recepty. Hmm… tak sobie pomyślałem, czy w tej sytuacji pielęgniarki będą musiały też podpisywać umowy z NFZ na wypisywanie recept na leki refundowane? Inna sprawa, czy pielęgniarki są też przygotowane na ewentualną odpowiedzialność karną za źle wypisaną receptę (np. pomyłka w nazwie leku czy w dawkowaniu)? Może warto w tym miejscu przypomnieć, że w związku z wejściem w życie w październiku 2013 r. dyrektywy unijnej o swobodzie przepływu usług, w tym usług medycznych (tzw. dyrektywa transgraniczna), doszło do kuriozalnej sytuacji. Lekarz w Portugalii, Niemczech czy Czechach może wypisać polskiemu, ubezpieczonemu pacjentowi receptę na lek refundowany bez konieczności zawierania umowy z NFZ. Polski lekarz już taką umowę musi posiadać. Wychodzi na to, że polski rząd dyskryminuje własnych obywateli (lekarzy) jako obywateli Unii Europejskiej. A swoją drogą nadal nie ma większości rozporządzeń wykonawczych do unijnej dyrektywy. Na ich przygotowanie minister Arłukowicz miał prawie 2 lata. No ale cóż… szef resortu zdrowia niewątpliwie dużo mówi. I oglądając tę konferencję prasową, trochę było mi żal naszej wspaniałej i podziwianej profesor Alicji Chybickiej.

Cieszmy się z nadejścia wiosny… Wszystko budzi się do życia, czego życzę także panu ministrowi.

Jacek Chodorski

 

Zaloguj się aby komentować.