logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 100 gości 
Problemy lekarzy z I stopniem specjalizacji: ELIMINOWANI, ale ZDETERMINOWANI Drukuj
Ocena użytkowników: / 12
SłabyŚwietny 

ELIMINOWANI,
ale
ZDETERMINOWANI

Głos Stowarzyszenia Lekarzy Polskich ws. medyków z I stopniem specjalizacji

Od półtora roku jesteśmy świadkami historycznych dokonań NFZ w zakresie reorganizacji ochrony zdrowia. Płatnik za świadczenia zdrowotne finansowane ze środków publicznych (Fundusz), reprezentujący interesy ubezpieczonych obywateli RP, jednym zarządzeniem prezesa pozbawia z jednej strony miliony Polaków dostępu do świadczeń realizowanych przez lekarzy z I stopniem specjalizacji, z drugiej zaś eliminuje tych medyków z rynku usług zdrowotnych finansowanych przez NFZ. Skala problemu jest duża, bo lekarzy z I stopniem specjalizacji mamy w Polsce ponad 48 tysięcy, a leczonych przez nich pacjentów – miliony.

  Dr Elżbieta Augustyniak-Brudz jest przewodniczącą zarządu łódzkiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich zrzeszającego medyków z I stopniem specjalizacji i dermatologiem z 32-letnim stażem pracy.  Fot. z archiwum autorkiGdy obserwuje się ciąg zdarzeń, których kulminację stanowi Zarządzenie Prezesa NFZ nr 82/2011/DSOZ z 4 listopada 2011 r. (zmieniające zarządzenie w sprawie określenia kryteriów oceny ofert w postępowaniu w sprawie zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej), widać wyraźnie skrajny brak odpowiedzialności za ochronę zdrowia obywateli RP ze strony rządu i instytucji mu podległych. Według przyjętych kryteriów świadczeniodawca-oferent jeżeli wykaże w ofercie, że świadczenia będzie wykonywał lekarz z I stopniem specjalizacji w czasie równym lub większym niż połowa czasu pracy poradni, to oferta uzyska aż o 30 punktów mniej niż oferta, w której lekarz z II stopniem specjalizacji pracuje w 100% czasu pracy poradni (na łączną liczbę 95 możliwych do uzyskania punktów). Przyjęcie takich założeń powoduje, że wpisanie do oferty lekarza z I stopniem specjalizacji, choćby na godzinę w tygodniu, eliminuje świadczeniodawcę-oferenta z umowy z NFZ. W skutek tego lekarze z I stopniem specjalizacji masowo tracą pracę, nie mogą świadczyć usług w ramach publicznej opieki zdrowotnej, a ich dotychczasowi pacjenci nie mają możliwości kontynuowania nieodpłatnego leczenia.

Problem ten dotyka głównie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, a więc: ginekologów, laryngologów, neurologów, dermatologów, okulistów, chirurgów ogólnych, ortopedów, psychiatrów i lekarzy rehabilitantów, w mniejszym stopniu pozostałych.

Dla nas – lekarzy z I stopniem specjalizacji – jest to sytuacja nie do zaakceptowania. To skandal! W obliczu braku specjalistów, kolejek do lekarzy, narastających utrudnień w dostępie pacjentów do świadczeń zdrowotnych eliminuje się medyków z dwudziestoletnim lub większym stażem pracy. Nie godzimy się na swobodną interpretację legislacyjną prezesa NFZ oraz działania ponad prawem w zakresie naszych kwalifikacji i pozbawiania nas pracy. Domagamy się zmiany kryteriów oceny ofert. Żądamy także od ministra zdrowia, aby podjął w tym celu stosowne kroki. Niech Rząd RP nie uchyla się od odpowiedzialności za decyzje
prezesa NFZ!

Stowarzyszenie Lekarzy Polskich jest na etapie zbierania opinii prawnych dotyczących obecnej sytuacji – naszej i naszych pacjentów. Będziemy występować o odszkodowania w sądach RP i Unii Europejskiej z tytułu uniemożliwienia nam wykonywania pracy w systemie publicznej opieki zdrowotnej. Nie ustąpimy.
Walczymy o życie.

Prosimy lekarzy specjalistów o poparcie naszych starań. Zdecydowana większość medyków z I stopniem specjalizacji to osoby w wieku 50-60 lat. Mamy swoje rodziny, często jesteśmy babciami i dziadkami, wrośliśmy w nasze miejsca pracy w Polsce i nie stawiamy wygórowanych żądań. Pragniemy pracować. Nie chcemy być pozbawieni realnej możliwości wykonywania zawodu, często naszej misji i naszego powołania.

Liczymy na pomoc samorządów lekarskich, których wszyscy jesteśmy członkami. Jest to właściwy moment na zamanifestowanie jedności środowiska lekarskiego, udowodnienia potrzeby istnienia i funkcjonowania korporacji zawodowych. Czy może być coś ważniejszego dla samorządu lekarskiego niż obrona prawa do pracy dla prawie 50 tysięcy lekarzy? Chyba nie. Dostrzegamy dotychczas podejmowane działania izb lekarskich i dziękujemy. Należy jednak zauważyć, że do chwili obecnej nie były one skuteczne. Nie są więc wystarczające.

Zwracamy się do naszych kolegów lekarzy: posłów, senatorów i innych osób, pełniących różne funkcje administracyjne w systemie ochrony zdrowia – także w NFZ i Ministerstwie Zdrowia. Zakończmy ten oczywisty absurd. Pozwólmy lekarzom pracować, a pacjentom się leczyć. W tym, tak trudnym dla nas okresie – bądźmy razem.

Dr Elżbieta Augustyniak-Brudz

Apelujemy do lekarzy z I stopniem specjalizacji – przyłączcie się do nas! Zapiszcie się do Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. Razem będzie nam łatwiej wyartykułować nasze roszczenia i osiągnąć główny cel, jakim jest możliwość pracy w publicznej opiece zdrowotnej. Kontakt z nami: www.slp1.pl; Elżbieta Augustyniak-Brudz, tel. 608 585 841.

 

Zaloguj się aby komentować.