POŻEGNALNE NA CITO

logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 93 gości 
POŻEGNALNE NA CITO Drukuj
Ocena użytkowników: / 14
SłabyŚwietny 

POŻEGNALNE
NA CITO

Szanowne Koleżanki i Koledzy!

Moja kadencja jako prezesa DRL dobiegła końca. Dziękuję wszystkim Koleżankom i Kolegom za 4 lata współpracy. Przy tej okazji pragnę podzielić się z Państwem refleksjami na temat wyborów i wydarzeń, jakie miały miejsce 23 listopada 2013 r. w naszej Izbie. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że manipulacja w wykonaniu przewodniczącego Okręgowej Komisji Rewizyjnej lek. dent. Piotra Laski wywołała we mnie niesmak i zmusiła do podjęcia działań, dzięki którym środowisko lekarskie Dolnego Śląska pozna „wyborczą” prawdę.

W tym celu zwróciłem się do Naczelnej Komisji Rewizyjnej z prośbą o to, aby:

  1. dokonała pilnej kontroli działalności Okręgowej Komisji Rewizyjnej Dolnośląskiej Izby Lekarskiej we Wrocławiu VI kadencji (funkcjonującej w latach 2009-2013);
  2. wyraziła opinię na temat zadziwiających i zaskakujących mnie jako prezesa DRL oraz całe środowisko lekarskie dwóch diametralnie odmiennych opisów/ocen działania Rady w VI kadencji;
  3. dokonała oceny, czy tzw. „sprawozdanie” przewodniczącego Okręgowej Komisji Rewizyjnej DIL lek. dent. Piotra Laski, przedstawione na XXXII Zjeździe Delegatów DIL we Wrocławiu 23 listopada 2013 r., spełnia formalne i stawiane w zapisach ustawy o izbach lekarskich wymagania;
  4. zajęła w trybie pilnym stanowisko w tej sprawie i dokonała oceny poniższej, niespotykanej w mojej działalności w samorządzie lekarskim, manipulacji opisanej poniżej.

23 listopada 2013 r. odbył się XXXII zjazd sprawozdawczo-wyborczy. Miejscem obrad była nowa siedziba Izby przy ul. Kazimierza Wielkiego 45 we Wrocławiu. Tego dnia lek. dent. Piotr Laska – przewodniczący Okręgowej Komisji Rewizyjnej przedłożył delegatom sprawozdanie, którego treść różniła się diametralnie od sprawozdania przedstawionego dwa dni wcześniej Dolnośląskiej Radzie Lekarskiej (posiedzenie DRL odbyło się 21.11.2013 r.).

Treści zawarte w drugim sprawozdaniu, wyartykułowane na zjeździe, były dla mnie totalnym zaskoczeniem. Przypomnę, że co roku Rada na wniosek przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, uzyskiwała absolutoria, a kolejne roczne sprawozdania przewodniczącego Komisji Rewizyjnej miały pozytywny wydźwięk. Wystąpienie dr. Laski było tendencyjne i zmanipulowane. Koronny zarzut, że za pracę w Izbie wypłacono mi w ciągu 4 lat ponad 450 tys. zł, trudno uznać za trafny, bowiem to z mocy ustawy o izbach lekarskich oraz na podstawie uchwały zjazdowej Rada zaproponowała mi wynagrodzenie w wysokości 10 tys. zł brutto, czyli 7300 zł netto. Wiosną tego roku wyraziłem zgodę na zmianę umowy o pracę na umowę zlecenie, co spowodowało zmniejszenie kosztów moje pracy, ale i to, że będąc na urlopie, nie byłem wynagradzany.

Wynagrodzenia (umowa zlecenie), zgodnie z uchwałami otrzymywali: przewodniczący Sądu Lekarskiego oraz Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej. W formie 150 zł/dzień przepracowany wynagradzani są wiceprezesi, sekretarz, skarbnik, członkowie Rady (minimum 1 dieta – maksimum to
16 diet/miesiąc). Moja odpowiedzialność za rozpoczętą budowę nowego Domu Lekarza oraz pełna dyspozycyjność spowodowały, że zrezygnowałem z dyżurów i pracy na sali operacyjnej. Moja osobista (i skarbnika) odpowiedzialność to także podpisanie przeze mnie weksla na 500 tys. zł z tytułu pożyczki, której udzieliła nam, na moją prośbę, Śląska Izba Lekarska. Na „mojej głowie” spoczywała osobista, finansowa odpowiedzialność prezesa, na łączną kwotę ponad 40 mln zł (stanowią ją suma budżetów Izby w okresie 4 lat oraz izbowe nakłady poniesione na budowę nowego Domu Lekarza z kredytem 11,5 mln zł włącznie. Warto dodać, że pracując jako anestezjolog, zarobiłbym znacznie więcej niż w Izbie, bo miesięczne zarobki anestezjologów (umowa o pracę lub kontrakt i 4 dyżury) są w tej chwili znacznie wyższe niż kwota, jaką otrzymywałem z DIL. PIT mojej żony – anestezjologa, pracującego we Wrocławiu, przedstawiał się w ostatnich 4 latach znacznie bardziej okazale niż mój.

Przykre, że dr Laska posłużył się cytatami z pisma prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, które wyrwane z kontekstu, zmieniały ich sens. Byłem tym wystąpieniem zszokowany z uwagi na zmanipulowane treści i przedstawienie mnie jako osoby działającej na szkodę samorządu. Zdumiewające jest dla mnie jako przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Dolnośląskiej Izby Lekarskiej w latach 2001-2009 „funkcjonowanie” dwóch sprawozdań!

Pierwsze sprawozdanie wpłynęło do biura DIL, a dokładnie do pracownicy, która w Izbie zajmuje się m.in. obsługą administracyjną Komisji Rewizyjnej, 20 listopada 2013 r. To właśnie ten dokument został zaprezentowany Radzie 21 listopada br. na ostatnim posiedzeniu przed XXXII Zjazdem Delegatów DIL. Istnienie dwóch sprawozdań jest dla mnie tym bardziej bulwersujące, że przedstawiają one całkowicie odmienne treści i skrajne oceny VI kadencji dokonane przez Okręgową Komisję Rewizyjną. Jest dla mnie zupełnie niezrozumiałym, jak można było napisać tak totalnie różne sprawozdania dotyczące tego samego tematu.

Celem takiego postępowania było wywołanie efektu totalnego zaskoczenia, zdyskredytowanie mnie w oczach delegatów, co skutkowało ich decyzjami wyborczymi. Aby osiągnąć zamierzony cel, przewodniczący Komisji Rewizyjnej rozmyślnie zwlekał z przekazaniem do biura DIL sprawozdania, mimo moich kilkukrotnych ponagleń i prośby na piśmie. Uniemożliwiło to publikację sprawozdania w „Medium”, co „złamało” tradycję, gdyż przed corocznymi zjazdami takowe sprawozdanie zawsze się dotychczas ukazywało.

Ubolewam nad faktem, że manipulowane, przesycone wyrwanymi z kontekstu zdaniami, wystąpienie wysłuchali zaproszeni na zjazd goście, w tym: szef korporacji aptekarskiej, weterynaryjnej czy radców prawnych, nie mówiąc o prezesach okręgowych izb, na czele z prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej.

W moim przekonaniu zmanipulowane wystąpienie dr. Laski fatalnie odbiło się na wizerunku naszego samorządu lekarskiego i sposobie jego postrzegania. W tej sytuacji zdecydowałem się na skierowanie sprawy do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Upoważniłem też mojego pełnomocnika do podjęcia działań z powództwa cywilnego przeciwko dr. Lasce, z uwagi na naruszenie moich dóbr osobistych.

Szanowne Koleżanki i Koledzy! Wyrażam smutek z powodu posłużenia się manipulacją na zjeździe jako ofiarnie pracujący prezes DRL VI kadencji, przewodniczący Komisji Rewizyjnej w latach 2001-2009, a przede wszystkim jako uczciwy człowiek i lekarz.

Z poważaniem
Igor Chęciński

 

Zaloguj się aby komentować.