Wywiad „Medium” - Gotowi do wyzwań Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Gotowi do wyzwań

O pilotażowym programie onkologicznym integrowanym przez Dolnośląskie Centrum Onkologiczne, wyzwaniach, plusach i minusach programu z dyrektorem DCO dr. hab. n. med. Adamem Maciejczykiem rozmawia Magdalena Orlicz-Benedycka.

Magdalena Orlicz-Benedycka: Panie Dyrektorze, na czym będzie polegała współpraca koordynatora i ośrodków w programie onkologicznym wprowadzanym przez MZ?

Dr. hab. n. med. Adam Maciejczyk Dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologicznego we Wrocławiu, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, kierownik Kliniki Radioterapii UM we Wrocławiu (Fot. z archiwum DCO)Dr. hab. n. med. Adam Maciejczyk: Sieć onkologiczna nie jest nową strukturą. To raczej zbiór kryteriów i zasad współpracy. Pomógł on wyłonić szpitale, które mają największe doświadczenie w leczeniu danego typu nowotworów. Zatem sieć onkologiczna to nic innego jak integracja opieki onkologicznej, którą zapewnią współpracujące ze sobą szpitale. W ramach sieci zapewnimy pacjentom – co najważniejsze, niezależnie od miejsca zamieszkania – dostęp do najnowocześniejszego leczenia, opartego o aktualne wytyczne. Rozwiążemy w końcu problem związany z „zagubieniem” pacjenta w systemie. To nie pacjent powinien szukać najlepszego leczenia, ale lekarze powinni zrobić wszystko, aby mu to leczenie zapewnić.

Od wielu lat mówimy w debacie publicznej o pojęciu „pacjentocentryzmu”, jednak żadna z dotychczasowych reform nie zrealizowała tego postulatu. W obu województwach wskazanych do przeprowadzenia pilotażu (woj. dolnośląskie i świętokrzyskie), ustanowiona została jednostka koordynująca, czyli szpital o największym doświadczeniu i potencjale w danym regionie. To te jednostki mają odpowiadać za rozpowszechnianie i wdrażanie standardów leczenia wśród lekarzy z innych ośrodków. Współpracę mają ułatwić z góry określone ścieżki postępowania w przypadku danego rozpoznania.

Przykładowo, pacjent z podejrzeniem nowotworu płuc, który ma niepokojące objawy typu uporczywe krwioplucie, wymaga pilnego skierowania do specjalisty powiązanego z multidyscyplinarnym zespołem. Powinien mieć wykonane prześwietlenie klatki piersiowej oraz kolejne badania, jeśli objawy się utrzymują. Następnie lekarz powinien skierować pacjenta na diagnostykę pogłębioną (np. bronchoskopia lub biopsja) i ustalić stopień zaawansowania choroby. W kolejnym kroku interdyscyplinarny zespół planuje leczenie radykalne lub paliatywne. Po leczeniu ważne jest zapewnienie opieki i rutynowa obserwacja, w szczególności wykrywanie zmian lub nawrotów choroby.

M.O.-B.: To trudne zadanie i wyzwanie dla wszystkich placówek, a szczególnie dla waszego ośrodka i dla Pana. Co może stanowić problem w realizacji programu, gdzie widzi Pan słabe punkty? Jak ocenia Pan pilotażowy program?

A.M.: Kilka miesięcy temu przeprowadzono na Dolnym Śląsku badanie opieki onkologicznej w aspekcie kosztów bezpośrednich i pośrednich (raport Polskiego Towarzystwa Onkologicznego). Na dane finansowe nałożono dane jakościowe. Wnioski były jednoznaczne: nieprawidłowa organizacja opieki powoduje obniżenie jakości diagnostyki i leczenia, pogorszenie wyników leczenia, a także marnotrawienie pieniędzy, których pula i tak jest dość mała. Te zbyt niskie fundusze wydajemy nieefektywnie i nie kontrolujemy, jak są wydawane. W mojej ocenie pilotaż jest próbą rozwiązania tych problemów.

Jednym z ważnych celów pilotażu jest analiza szczegółowych danych dotyczących realizacji planu leczenia w oparciu o mierniki, które są częścią rozporządzenia oraz o kosztach » realizacji procedur. Obecnie w systemie mamy ogromną liczbę danych, które nie są analizowane pod kątem jakościowym. Nikt nie analizuje, np. dlaczego została podwójnie rozliczona dana procedura lub dlaczego rozliczono procedurę pacjentowi niezgodnie ze wskazaniami. W tym kontekście to jest jedno z najtrudniejszych zadań, które przewiduje pilotaż. Oczywiście takich słabych punktów jest wiele, jak we wszystkich pionierskich projektach. Musimy mieć świadomość, że to pierwszy taki program wprowadzający zmiany w wielu aspektach: jakości, procesu, organizacji i analizy.

M.O.-B.: Całkowity koszt programu to 48 mln zł. Porozmawiajmy o szczegółach finansowych przedsięwzięcia…

A.M.: Z realizacji pilotażu będzie wynikało wiele dodatkowych zadań, m.in. konieczność obsługi onkologicznej infolinii i wynagrodzenia dla jej pracowników, zatrudnienia dodatkowego personelu, w tym koordynatorów procesu leczenia (osoba przypisana do danego pacjenta), analityków, wynagrodzenia dla członków konsyliów lekarskich, koszty administracyjne, koszty szkolenia z zakresu ścieżek pacjentów onkologicznych oraz ich wdrożenia, materiałów edukacyjnych, itp. Musimy pamiętać, że jest to ogromne przedsięwzięcie, w które będzie zaangażowanych kilkanaście szpitali i zapewne kilkaset osób personelu medycznego.

M.O.-B.: Co oznacza program dla lekarzy onkologów i lekarzy POZ?

A.M.: Lekarze z bardziej doświadczonych ośrodków będą mogli konsultować przypadki z innych szpitali, położonych dalej od miast wojewódzkich i rekomendować zastosowanie najlepszej dla pacjenta terapii. Celem sieci onkologicznej jest ujednolicenie standardów leczenia, które będzie możliwe dzięki szkoleniu lekarzy na temat ścieżek leczenia pacjenta oraz konsultowaniu planów leczenia. Co ważne, szpitale i lekarze zachowują autonomię podejmowania decyzji – pilotaż ma umożliwić wzajemną wymianę wiedzy. W obliczu niedoborów kadrowych ważna jest „dywersyfikacja” tego, co w onkologii najważniejsze, czyli doświadczenia.

WARTO WIEDZIEĆ

Sieć onkologiczna to nic innego jak integracja opieki onkologicznej, którą zapewnią współpracujące ze sobą szpitale. W ramach sieci zapewnimy pacjentom – co najważniejsze, niezależnie od miejsca zamieszkania – dostęp do najnowocześniejszego leczenia, opartego o aktualne wytyczne. Rozwiążemy w końcu problem związany z „zagubieniem” pacjenta w systemie.

Pilotaż zakłada, że obejmie tylko nowe rozpoznania onkologiczne. Każdy z pacjentów, który trafi do ośrodka włączonego do sieci onkologicznej zostanie poinformowany o tym, że może wziąć udział w pilotażu. Oczywiście zgodnie z prawami pacjentów może odmówić wzięcia udziału i nie zgodzić się np. na leczenie w ośrodku, w którym osiąga się najlepsze wyniki leczenia. Kolejnym źródłem informacji będzie wojewódzka infolinia onkologiczna.

 

Ważnym elementem pilotażu będzie również skoordynowanie profilaktyki onkologicznej i zebranie większej liczby danych, o tym, czy się badamy, jak często, w kierunku jakich nowotworów. Wyłonimy grupy z potencjalnym ryzykiem i obejmiemy je szczególną opieką w przyszłości, wykorzystamy call center, aby skontaktować się bezpośrednio z pacjentem i poinformować o niezbędnych badaniach profilaktycznych, które powinien wykonać (ankieta dotycząca profilaktyki). Kolejnym krokiem jest zintegrowanie całej służby zdrowia wokół pacjenta onkologicznego – zaczynając i kończąc na POZ.

M.O.-B.: Na jakim obecnie jesteście etapie jako jednostka koordynująca? Gotowi do wyzwań?

A.M.: Jesteśmy gotowi w zasadzie od 1 października. Gotowe są już najważniejsze elementy pilotażu, w tym call center, prowadzimy już negocjacje ze szpitalami w zakresie podpisania porozumień o współpracy, prowadzimy robocze warsztaty, np. z pulmonologami w zakresie ścieżki pacjenta z rakiem płuca, jesteśmy przygotowani pod względem informatycznym do agregacji i analizy danych spływających o realizacji tych ścieżek. Obecnie czekamy na to, aż rozporządzenia wejdą w życie.

M.O.-B.: W jaki sposób dowiedzą się o programie pacjenci w trakcie leczenia i nowo zdiagnozowani? Co zyskają chorzy? Czy potrzebna jest edukacja potencjalnych pacjentów w tym względzie?

A.M.: Pilotaż zakłada, że obejmie tylko nowe rozpoznania onkologiczne. Każdy z pacjentów, który trafi do ośrodka włączonego do sieci onkologicznej zostanie poinformowany o tym, że może wziąć udział w pilotażu. Oczywiście zgodnie z prawami pacjentów może odmówić wzięcia udziału i nie zgodzić się np. na leczenie w ośrodku, w którym osiąga się najlepsze wyniki leczenia. Kolejnym źródłem informacji będzie wojewódzka infolinia onkologiczna. Ma to ułatwić pacjentom umawianie i odwoływanie wizyt, dostęp do informacji o wynikach leczenia, o ośrodkach diagnostycznych i leczniczych w pobliżu zamieszkania (certyfikowanych przez sieć onkologiczną). Infolinia obejmie wszystkie ośrodki w regionalnej sieci. Jak wynika z doświadczeń pacjentów – niedoinformowanie jest jednym z głównych powodów braku poczucia bezpieczeństwa i dyskomfortu pacjentów. Infolinia zostanie uruchomiona, kiedy projekt rozporządzenia wejdzie w życie.

Dziękuję za rozmowę