logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 63 gości 
Wywiad „Medium” - Chciałbym zamienić system ochrony zdrowia w służbę zdrowia Drukuj
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Chciałbym zamienić system ochrony zdrowia w służbę zdrowia

Magdalena Janiszewska: Panie Doktorze, jak to się stało, że „uwiódł” Pana świat wielkiej polityki?

Konstanty Radziwiłł: W przestrzeni publicznej, w „przedsionku” polityki jako ekspert, recenzent i krytyk podejmowanych przez polityków decyzji jestem od dawna. W końcu przyszedł czas na wzięcie osobistej odpowiedzialności za otaczającą rzeczywistość. Zwłaszcza że, nie popadając w pychę, czuję się do tego dobrze przygotowany.

Dr n. med. Konstanty Radziwiłł - Jest jednym z czołowych działaczy samorządu lekarskiego. Wielokrotnie plasował się w I dziesiątce w plebiscycie Listy Stu najbardziej wpływowych osób w polskiej ochronie zdrowia. W tegorocznych wyborach parlamentarnych uzyskał mandat senatora VIII kadencji. Startował z ramienia PiS jako kandydat bezpartyjny. 16 listopada 2015 r. odebrał nominację na ministra zdrowia w rządzie Beaty Szydło. Przyszedłem z krótką misją – chciałbym zamienić system ochrony zdrowia w służbę zdrowia – zapowiedział po zaprzysiężeniu. Z nowym szefem resortu zdrowia dr. n. med. Konstantym Radziwiłłem rozmawia redaktor Magdalena Janiszewska. (Fot. z archiwum NIL)M.J.: Spodziewał się Pan, że wejdzie w skład gabinetu premier Szydło?

K.R.: Prawdę mówiąc, gdy zdecydowałem się na kandydowanie do senatu, a następnie zostałem zaproszony do prac programowych Prawa i Sprawiedliwości w dziedzinie zdrowia, coraz więcej osób zaczęło typować mnie na to stanowisko. Ale oczywiście samo zaproszenie do wejścia w skład rządu ze strony pana prezesa Kaczyńskiego i pani prezes Szydło była dla mnie ogromnym przeżyciem.

M.J.: Jest Pan świadom, co Pana czeka? Zwykło się mówić, że jeśli lekarz-polityk decyduje się na stanowisko ministra zdrowia, musi się liczyć z nagłym spadkiem popularności. Nie martwi Pana to?

K.R.: Może zabrzmi to trochę patetycznie, ale nie wszedłem do polityki dla popularności czy zaszczytów, lecz z poczucia obowiązku i chęci służenia Ojczyźnie. Obiecując, że będę z siebie dawał wszystko, mam jednak nadzieję, że ostatecznie na takich stanowiskach liczy się nie bieżąca popularność, lecz osąd z dalszej perspektywy – niektórzy mówią o tym – historii.

M.J.: Podczas XI Forum Rynku Zdrowia mówił Pan o odejściu od składki zdrowotnej i zastąpieniu jej finansowaniem z budżetu państwa, a następnie w ciągu 2-3 lat dojściu do finansowania ochrony zdrowia na poziomie przynajmniej 6 proc. PKB. Skąd wziąć na to środki, biorąc pod uwagę ogromny deficyt budżetowy?

K.R.: Nie tyle jest to kwestia deficytu budżetowego co rozłożenia priorytetów. Nie należy zapominać o tym, że biorąc pod uwagę koszty (zwłaszcza koszty pośrednie) złej opieki zdrowotnej, wydatki na zdrowie to nie tylko koszt, ale także inwestycja. Nie mam wątpliwości co do tego, że o środki na ochronę zdrowia trzeba będzie walczyć z innymi ministrami. Skoro jednak inne kraje o podobnej zamożności mogą przeznaczać tyle na zdrowie, to i nas stać na to na pewno.

M.J.: Jakie jeszcze zmiany systemowe są w polskiej ochronie zdrowia niezbędne, wręcz konieczne? Zacznie Pan od…

K.R.: Lista jest długa. Sprawą o znaczeniu systemowym jest odejście od konkurencyjnego na rzecz koordynowanego sposobu funkcjonowania systemu, przejście od wynagradzania za procedury do płacenia za jakość i wyniki oraz wprowadzenie obywatelskiego (obejmującego wszystkich potrzebujących) uprawnienia do korzystania z publicznego systemu ochrony zdrowia. Oczywiście nie można zapomnieć o sprawach takich jak informatyzacja, kadry (wynagrodzenia, kształcenie), leki itd.

M.J.: Zamierza Pan wypełnić zadania, których realizację postulowała i postuluje Naczelna Rada Lekarska?

K.R.: Samorząd lekarski od dawna zabiega nie tyle o wąsko pojęty interes lekarzy, co o to, aby system ochrony zdrowia działał należycie, więc większość jego postulatów nie jest sprzeczna z interesem pacjentów. A sprawy takie jak np. przywrócenie stażu podyplomowego czy postulaty dotyczące kształcenia specjalizacyjnego i ustawicznego zmierzają oczywiście w stronę zapewnienia pacjentom bezpieczniejszej opieki zdrowotnej.

M.J.: A jednak interesy lekarzy oraz pacjentów nie zawsze są tożsame… Ma Pan pomysł na to, jak zadowolić i jedną, i drugą grupę?

K.R.: Dobry system kształcenia kadr medycznych, zapewnienie ich właściwej liczby, satysfakcja z warunków pracy i możliwości rozwoju zawodowego lekarzy z całą pewnością przyczyniają się do lepszej opieki nad chorymi. Trzeba jednak podkreślić, że w sytuacji jakiegoś konfliktu minister zdrowia jest strażnikiem prawidłowego funkcjonowania systemu zbudowanego dla dobra pacjentów.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Magdalena Janiszewska

Dr n. med. Konstanty Radziwiłł

Urodził się w 1958 r. we Wrocławiu. Ukończył Szkołę Podstawową nr 205 w Warszawie oraz stołeczne VI Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Reytana.

W latach 1977-1983 studiował na I Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Warszawie. Następnie specjalizował się w medycynie ogólnej i medycynie rodzinnej. W 2011 roku uzyskał stopień doktora nauk medycznych (tytuł pracy doktorskiej: „Ocena wielkości efektu placebo w leczeniu chorób alergicznych i astmy na podstawie metaanalizy opublikowanych wysokiej jakości badań skuteczności leków”).

Ponadto jest absolwentem podyplomowego studium ekonomiki zdrowia na Uniwersytecie Warszawskim oraz podyplomowego studium bioetyki na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Podczas studiów na warszawskiej Akademii Medycznej kierował Niezależnym Zrzeszeniem Studentów (1980-1981), był członkiem Krajowej Komisji Koordynacyjnej NZS, a po wprowadzeniu stanu wojennego uczestniczył w podziemnych działaniach tej organizacji. Był także działaczem Ruchu Wolność i Pokój. Po studiach najpierw był zatrudniony jako lekarz stażysta na warszawskim Ursynowie, a następnie jako lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. Pracował w stołecznym pogotowiu ratunkowym i był lekarzem zakładowym w przedsiębiorstwach przemysłowych. W 1996 roku został właścicielem niepublicznego zakładu opieki zdrowotnej.

Od początku lat 90. angażował się w prace samorządu lekarskiego. Od 2001 r. jest członkiem Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie, a od ubiegłego roku jej wiceprezesem. Delegat na Okręgowy Zjazd Lekarzy od 1993 r. (podobnie jak na Krajowy Zjazd Lekarzy). W latach 1997-2001 pełnił funkcję sekretarza Naczelnej Rady Lekarskiej, w latach 2001-2010 prezesa NRL, w latach 2010-2014 wiceprezesa NRL, a od 2014 roku sekretarza NRL. Jest ponadto członkiem Komisji Etyki i Komisji ds. Współpracy Międzynarodowej NRL, a także członkiem Kolegium Redakcyjnego „Gazety Lekarskiej”.

W latach 2002-2003 członek Komitetu Łącznikowego Europejskiego Forum Organizacji Medycznych i Światowej Organizacji Zdrowia (EFMA/WHO). W latach 2004-2005 przewodniczący Komisji Etyki i Kodeksów Zawodowych Stałego Komitetu Lekarzy Europejskich (CPME), w latach 2008-2009 wiceprezydent, a w latach 2010-2012 prezydent CPME.

W przeszłości wykładał w Szkole Wyższej Przymierza Rodzin w Warszawie, był asystentem w Katedrze i Zakładzie Medycyny Rodzinnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz ekspertem Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Współzałożyciel Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”, a następnie jego wiceprezes.

Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi (2004) i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2009), laureat nagrody m.st. Warszawy (2015).

Wywodzi się z rodu książęcego Radziwiłłów. Jest wnukiem Konstantego Mikołaja Radziwiłła (niegdysiejszego właściciela Zegrza). Żonaty. Ma 4 córki i 4 synów.

 

Zaloguj się aby komentować.