logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 71 gości 
Na Cito Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

ALE TO JUŻ BYŁO,
czyli refleksje na koniec roku

Pieniędzy na utrzymanie lecznictwa w dzisiejszym kształcie i na dzisiejszym poziomie nie ma i nie będzie. Uważam, że znaleźliśmy się w sytuacji, w której nie wolno już ani chwilę zwlekać z określeniem poziomu państwowej gwarancji bezpieczeństwa zdrowotnego. Trzeba jasno ustalić, na co pacjenci mogą liczyć bezpłatnie, a za co będą musieli zapłacić. A zatem przed nami debata – związki zawodowe, środowisko medyczne, parlament, rząd.

Czytając powyższe słowa większość z Nas uzna, że opisują one sytuację, jaka panuje w ochronie zdrowia w końcu roku 2012. I tu drogi Czytelniku (chyba) małe zaskoczenie, bo zacytowane słowa wypowiedział przed... 20 laty ówczesny minister zdrowia dr Władysław Sidorowicz. Pochodzą one z wywiadu opublikowanego w marcowym wydaniu „Medium" (nr 3/1992).

W pewnym sensie oznacza to, iż zmarnowano ostatnie 20 lat i postulatów byłego ministra zdrowia nie zrealizowano. Ba, powiem więcej, nie zrealizowano apeli, stanowisk czy uchwał lekarskiego samorządu. Wszak debata nad określeniem tzw. koszyka świadczeń medycznych gwarantowanych, czy powtarzany jak mantra przez samorząd lekarski i grona eksperckie postulat zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do co najmniej 6% PKB, trwa i trwa. Co gorsze, jej końca nie widać. Wydaje się, że najbardziej poszkodowani i najmniej winni zaistniałemu bałaganowi w ochronie zdrowia są nasi pacjenci.

Polacy pracują, szczególnie w ostatnich latach, nadzwyczaj ciężko. Płacą też składki i mają prawo wymagać, aby Państwo zapewniło im bezpieczeństwo zdrowotne. Szkoda, że mimo upływu 20 lat tego bezpieczeństwa nadal na co dzień nam brakuje.

Szanowne Koleżanki i Koledzy! Koniec roku to dobry czas na wzajemne składanie życzeń. Życzę Wam wszystkim – lekarzom oraz naszym pacjentom, aby spełniły się słowa z piosenki Andrzeja Sikorowskiego:

„Ale to już było i nie wróci więcej
I choć tyle się zdarzyło to do przodu
Wciąż wyrywa głupie serce”.

Życzę Wszystkim, aby to co niedobre w ochronie zdrowia, a więc permanentne niedofinansowanie, niedostatki leków, kolejki w przychodniach i szpitalach, stało się tym co bard określił słowami: „ale to już było i nie wróci więcej". Życzę, aby „rwące do przodu serce” biło w Nas ze zdwojoną energią i zachęcało lekarzy do codziennej, oddanej i profesjonalnej pracy dla dobra Naszych pacjentów.

Igor Chęciński

 

Zaloguj się aby komentować.