logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 48 gości 
Pakiet antykolejkowy - Zmiany, zmiany I CO DALEJ? Drukuj
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Zmiany, zmiany
I CO DALEJ?

Pakiet kolejkowy i onkologiczny Ministerstwa Zdrowia budzi wiele kontrowersji. Niestety, bywa tak, jak w opowiadaniu o przedwojennym gospodarzu, który zakupił na aukcji pięknego ogiera…

– Ten to ma szczęście – zazdrościli mu okoliczni gospodarze. Aż pewnego dnia coś spłoszyło zwierzę na pastwisku. Ogier przeskoczył ogrodzenie i uciekł.
– Jakie nieszczęście cię spotkało, ty to masz pecha – współczuli mu szczerze znajomi.
– Szczęście lub nieszczęście. Pożyjemy, zobaczymy – odpowiadał gospodarz. Po jakimś czasie ogier wrócił i przyprowadził ze sobą kilka klaczy.
– Ty to masz szczęście – mówili mu inni. – Jesteś w czepku urodzony. Kupiłeś jednego konia, a masz ich teraz kilka.
– Szczęście lub nieszczęście. Pożyjemy, zobaczymy – odpowiadał gospodarz. Młodszy syn zapragnął dosiąść jednego z przyprowadzonych koni. Zwierzę okazało się niesforne i po krótkim galopie zrzuciło jeźdźca na ziemię. Chłopak upadł i złamał sobie nogę.
– Ale masz pecha. Takie nieszczęście – współczuli mu sąsiedzi.
– Szczęście lub nieszczęście. Pożyjemy, zobaczymy – odpowiadał gospodarz. Tuż przed wybuchem wojny w wiosce zarządzono mobilizację i wszyscy młodzi zostali wcieleni do wojska. Syn gospodarza, z uwagi na złamaną nogę, pozostał w domu. Szczęście to czy nieszczęście? Z wojny wróciło do wioski zaledwie kilku młodych chłopców.

Wojciech Krówczyński – wykładowca i konsultant w zakresie zarządzania i marketingu medycznego, certyfikowany coach ICC, autor licznych publikacji w czasopismach stomatologicznych z zakresu komunikacji z pacjentem, marketingu i nowoczesnego zarządzania. Związany z branżą medyczną od 1989 roku. Kontakt z autorem: 
 <script language='JavaScript' type='text/javascript'>
 <!--
 var prefix = 'mailto:';
 var suffix = '';
 var attribs = '';
 var path = 'hr' + 'ef' + '=';
 var addy56408 = 'wojciech' + '@';
 addy56408 = addy56408 + 'krowczynski' + '.' + 'pl';
 document.write( '<a ' + path + '\'' + prefix + addy56408 + suffix + '\'' + attribs + '>' );
 document.write( addy56408 );
 document.write( '<\/a>' );
 //-->
 </script><script language='JavaScript' type='text/javascript'>
 <!--
 document.write( '<span style=\'display: none;\'>' );
 //-->
 </script>Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
 <script language='JavaScript' type='text/javascript'>
 <!--
 document.write( '</' );
 document.write( 'span>' );
 //-->
 </script> (Fot. z archiwum autora)Każda zmiana niesie za sobą szanse i zagrożenia. Dobrze, jeśli konstruktywna krytyka zamierzeń i wcześniej naniesione poprawki uchronią pacjentów przez niedorzecznościami przepisów. Jeśli jednak nie mamy na to większego wpływu, to warto śladem gospodarza zastanowić się, co dobrego wynika z tej sytuacji dla mnie i moich pacjentów. To bardzo trudne pytanie, gdyż prawie zawsze będąc sfrustrowanymi, koncentrujemy się na negatywnych stronach naszej osobowości. Często towarzyszy nam poczucie bezradności. Pojawiają się myśli: nie chcę, mam tego dość, koniec z tym.

Szukanie pozytywnych aspektów zmiany to proces następujący po pierwszej, bardzo silnej frustracji blokującej często zdrowy rozsądek. Brak racjonalnego oglądu tego, co się wokół nas dzieje i zawężony obraz innych możliwości to rzecz normalna i każdy przez to przechodzi. Niezwykle ważna jest świadomość tego procesu. Konstruktywizm przychodzi znacznie później, a my wiedząc o nim, możemy ten proces znacznie przyspieszyć. Mechanizm taki dotyczy również naszych pacjentów, reagujących zwiększoną agresją lub apatią na wprowadzane zmiany, które jak w przytoczonej we wstępie historii, mogą być korzystne albo też i nie. Zmiany nie są złe, bo wyzwalają w każdym z nas nowe możliwości i dają szansę do zmierzenia się z czymś innym niż dotychczas. Byleby nas nie przerosły. O to trzeba zadbać i wcześniej się do tego przygotować. Dlatego niezwykle ważne są wszelkie inicjatywy podejmowane przez Naczelną Izbę Lekarską, reprezentującą interesy lekarzy. Istotne jest jednak także poszukanie zaplecza w nas samych oraz w zespole, z którym współpracujemy: w przychodni, szpitalu czy swojej praktyce. Dużą zmianę stanowi na przykład wprowadzanie elektronicznej dokumentacji medycznej, na razie w szpitalach i dużych centrach medycznych. Miejmy nadzieję, że wdrożony system rozwiąże wiele problemów związanych z rejestracją, ewidencją, kolejnością i powtarzalnością zabiegów. Jest to duża zmiana i trzeba się umieć do niej dopasować, zaadaptować własne rozwiązania. Rynek informatyczny, nowe programy komputerowe, inicjowane przez wielkie korporacje, owocują wieloma aplikacjami łamiącymi monopol wiedzy wielkich wybrańców. Są one użyteczne i powstały jako odpowiedź na indolencję czy indoktrynację tych, którzy mając władzę, dyktują warunki funkcjonowania na rynku. Czerpmy z wprowadzanych zmian to, co korzystne dla nas i naszych pacjentów. Szukajmy wokół siebie osób myślących podobnie jak my i korzystajmy z takich form nacisku medialnego jak „Medium”. Warto, by środowisko lekarskie Dolnego Śląska mówiło jednym głosem, a zarazem, wzorem powojennych profesorów, radziło sobie w nowych sytuacjach. Pomyślmy o tym, że im też, tuż po wojnie, nie było łatwo, a pomimo to wychowali rzeszę wspaniałych lekarzy i ustanowili dla medycyny polskiej światowe standardy. Obecni lekarze także mają szansę stać się wzorem dla innych i tym samym wzmacniać lekarską reputację. Na pewno dobrym efektem nowych propozycji przepisów kolejkowych jest dyskusja w tym zakresie. Co dalej? Pożyjemy, zobaczymy.

Wojciech Krówczyński

 

Zaloguj się aby komentować.