logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 89 gości 
Pomrók salonów Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

W przeddzień kanonizacji Jana Pawła II wrocławski Stary Ratusz, a dokładnie Galeria Sławnych Wrocławian, wzbogaciła się o kolejne popiersie. Papież, który był honorowym obywatelem Wrocławia, gościł w naszym Ratuszu w czasie Kongresu Eucharystycznego w roku 1997 i spotkał się w nim z ówczesnym prezydentem naszego kraju Aleksandrem Kwaśniewskim oraz elitami akademickimi i samorządowymi Wrocławia. Odsłonięcie popiersia naszego Papieża odbyło się w wyjątkowo skromnej obsadzie, gdyż wszyscy „wielcy” naszego miasta pojechali do Rzymu na kanonizację. Samo popiersie, wykonane z przepięknego białego marmuru przez Tomasza Rodzińskiego, jest trzydziestym już popiersiem naszej wrocławskiej Walhalli i powstało z inicjatywy wieloletniego dyrektora Muzeum Miejskiego dr. Macieja Łagiewskiego, który przed 17 laty oficjalnie otworzył naszą Galerię Wybitnych Wrocławian. Było w niej wtedy zaledwie 7 rzeźb. Warto przypomnieć, że w chwili obecnej w galerii jest też kilka popiersi lekarzy, a mianowicie: Jana Mikulicza-Radeckiego, Ludwika Hirszfelda, Wiktora Brossa, Albert Neissera. Czekamy na następnych wielkich.

Na początku maja Aula Leopoldyńska gościła Hansa Gerta Potteringa, byłego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego i profesora Uniwersytetu w Osnabrűck. Otrzymał on doktorat honoris causa naszego Uniwersytetu za działalność w obronie praw człowieka, niezależnie od tego, czy były one naruszane w Czeczenii, Chinach czy też w Guantanamo. Za wybitne zasługi w rozwijaniu stosunków polsko-niemieckich oraz działalność na rzecz integracji polski z Unią Europejską otrzymał też Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi RP. Nasz uniwersytet promuje w ten sposób wybitnych polityków i podnosi swoją rangę.

Kilka dni później uniwersytet stał się ponownie areną wielkich wydarzeń. W Oratorium Marianum miało miejsce uroczyste odsłonięcie barokowych fresków, na sklepieniu tej przepięknej sali. W czasie wojny zostały one kompletnie zniszczone przez bombę. Szczęśliwym trafem zachowała się kolorowa dokumentacja zniszczonych malowideł, które przedstawiały wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny. Rekonstrukcji, a właściwie namalowania obrazów od nowa podjął się znany drezdeński malarz Christoph Wetzel, który ma za sobą podobne działania w drezdeńskiej Frauenkirche i pałacu w Pakoszowie w Kotlinie Jeleniogórskiej. Artysta ponad rok spędził pod sufitem auli, gdzie w pozycji leżącej zagospodarował 220 metrów kwadratowych i zrobił to w sposób imponujący, nie ustępując w niczym starym mistrzom. Fundusze na rekonstrukcję przekazała Fundacja im. Roberta Boscha i rząd Republiki Federalnej Niemiec, a inspiratorem całego przedsięwzięcia był prof. Norbert Heisig. Ten urodzony przed wojną we Wrocławiu emerytowany obecnie lekarz przed 12 laty założył Niemiecko-Polskie Towarzystwo Uniwersytetu Wrocławskiego, którego cała działalność skierowana jest na wspieranie różnych poczynań uniwersytetu. Warto tu wymienić: renowację Portalu Cesarskiego, ufundowanie pomnika wielkiego śląskiego poety doby romantyzmu Josefa Eichendorfa w Ogrodzie Botanicznym, fundowanie corocznej nagrody naukowej Leopoldina i wiele innych. Inauguracja w Oratorium połączona była z koncertem Towarzystwa Chopinowskiego z Hamburga. Młodzi artyści zaprezentowali się znakomicie, a brawurowo wykonany Polonez As-Dur Chopina wypełnił wnętrze Oratorium dźwiękami, które w tej sali rozbrzmiewały przed wielu, wielu laty. Prof. Heisigowi przyznano za całokształt działalności Nagrodę Kulturalną Śląska. Zostanie ona wręczona właśnie w tej sali muzycznej, która dzięki niemu nabrała dawnego blasku i świetności.

„Kryminalny Wrocław” to tytuł wystawy tylko dla dorosłych, która gości od połowy maja we wrocławskim Arsenale. Inspiracją do otwarcia wystawy były nieznane zbiory Katedry Medycyny Sądowej naszego UM. Pokazana została dokumentacja fotograficzna, oryginalne preparaty medyczne i dawne narzędzia zbrodni. Na osobach niezwiązanych z medycyną wystawa robi duże wrażenie. Na otwarciu było wyjątkowo wielu medyków, z czołówką medyków sądowych z całej Polski. Wszystkich „zakasowała” była szefowa naszej medycyny sądowej prof. Barbara Świątek, która w czerwonym kostiumie wyglądała wprost rewelacyjnie. Zachęcam do zobaczenia naszych medycznych zbiorów, które wyjątkowo rzadko można zobaczyć w salach muzealnych, a paniom życzę takiej formy jak prof. Świątek.

Wasz Bywalec

 

Zaloguj się aby komentować.