logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 100 gości 
Zdrowie i medycyna - Muzyka – nośnik emocji Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Muzyka – nośnik emocji

Od pewnego czasu na spotkaniach Klubowych u Medyków, organizowanych przez Stowarzyszenie Lekarzy Dolnośląskich, oprócz prezentacji wybitnych przedstawicieli wrocławskiej medycyny i twórców kultury Dolnego Śląska, obecna jest muzyka wykonywana przez artystów z Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego. Mieliśmy okazję wysłuchać geniuszy muzyki światowej. Niektórzy z nas pytali, dlaczego? Dlatego, że muzyka jest czymś więcej niż tylko źródłem przyjemności. Jest językiem, który pozwala nam porozumiewać się między sobą (i to niezależnie od wieku). Wytwarza ponadto krąg empatycznej wspólnoty.

Badania neurobiologów dowodzą, że muzyka, niezależnie od zdolności muzycznych i poznawczych, wywołuje podobne reakcje słuchaczy. Stanowi najbardziej bezpośrednią formę komunikacji i ważny element życia każdego z nas, tak samo ważną, jak język czy gesty. Muzyczny dialog sprawia, że zbliżamy się do siebie, wzmacniamy więzy, które leżą u podstaw naszej egzystencji. Dźwięki wpływają na nastrój i procesy fizjologiczne człowieka bardziej niż słowa, dodają zapału i energii, uspokajają, stymulują do działania.

Dr n. med. Wiesław Prastowski specjalista chorób wewnętrzych, wiceprezes Stowarzyszenia Lekarzy Dolnośląskich i Wychowanków Medycyny Wrocławskiej (Fot. z archiwum Medium)Od zarania dziejów starano się wyjaśnić, dlaczego muzyka ma na nas tak wielki wpływ. Doszukiwano się źródeł jej pochodzenia, uznając ją – od daru niebios po narzędzie diabła, od tworu matematycznego po efekt uboczny języka. Wszechobecność muzyki stanowi jedną z największych tajemnic, jakimi istota ludzka została obdarzona. Od lat 50. ubiegłego wieku starano się wyjaśnić moc muzyki, porównując ją do mowy, bowiem rozumienie ich obu wymaga rozpoznawania dźwięków. Kora słuchowa, czyli obszar mózgu odpowiedzialny za słyszenie jest zaangażowana w przetwarzanie podstawowych aspektów muzyki (częstotliwość i głośność), a sąsiadujące z nią obszary przetwarzają bardziej złożone jej cechy, takie jak harmonia i rytm. Wiadomo, że zarówno muzyka jak i język mają swoją gramatykę, której zasady określają, jak należy łączyć słowa lub akordy, frazy stworzone z melodii lub prozodii w większe całości.

Badania neurobiologów z ostatnich lat wskazują, że muzyka pobudza obszary mózgu zaangażowane w rozumienie języka i posługiwanie się nim, w tym ośrodki Broki i Wernickiego, które znajdują się w lewej półkuli mózgu. Można przypuszczać, iż składnia muzyczna, określająca kolejność akordów we frazie, powstała na bazie mechanizmów związanych z gramatyką języka. Muzyka angażuje również inne rejony mózgu odpowiedzialne za emocje takie jak: strach, radość i smutek. Stwierdzono, że uszkodzenie jądra migdałowatego zakłóca odczuwanie strachu w odpowiedzi na usłyszaną piosenkę, a także smutek. Można powiedzieć, że tak jak język ułatwia prowadzenie dialogu na poziomie semantycznym, tak muzyka wydaje się pośredniczyć w wiarygodnej komunikacji emocjonalnej. Jako nośnik emocji jest bardzo przydatnym elementem życia grup i społeczności spajającym więzi między jej członkami.

Badania ostatnich lat wykazują, że muzyka pobudza motoryczne obszary mózgu, prawdopodobnie ma związek z przetwarzaniem rytmu. Aktywuje się obszar przedruchowy mózgu oraz móżdżek, który koordynuje ruchy fizyczne, bowiem rytm i ruch mogą wspólnie rezonować. Muzyka działa na nas częściowo dlatego, że gdy słyszymy melodię, jesteśmy w stanie dostosować się do niej. Wiemy w jaki sposób, powinniśmy ułożyć mięśnie, by wydać dźwięk, który właśnie usłyszeliśmy. Wykorzystywanie w ostatnich latach technik radiologicznych z użyciem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego i pozytonowej tomografii emisyjnej pozwoliło wykazać te aktywne obszary mózgu, które reagują na akordy, ale nie reagują na słowa. Obszarem tym okazała się górna bruzda skroniowa – część powierzchni mózgu w pobliżu uszu, która reaguje na niewerbalne dźwięki parajęzykowe, takie jak ruchy oczu i ciała.

Tworząc muzykę, ludzie komunikują się i współpracują ze sobą, niejako ćwiczą aktywności i funkcje społeczne. Ważny jest również efekt psychologiczny – wywoływanie uczucia przyjemności poprzez wydzielanie w mózgu dopaminy pojawiającej się w jądrze półleżącym w układzie limbicznym wpływającym na motywację i kontrolę zachowania. Integralny z tym pozostaje układ nagrody, który wykształcił się, aby zwiększać szanse przeżycia i rozmnażania oraz aby zaspokoić popędy (pozwala nam rozpoznawać, które czynności są korzystne, a które nie). Pobudzany jest przez dopaminę nazywaną hormonem szczęścia. Stąd ten nagły przypływ energii i szczęścia, gdy słyszymy swój ulubiony utwór muzyczny.

Muzyka dociera do wszystkich komórek naszego ciała. Wpływa na funkcjonowanie narządów wewnętrznych, poprzez twór siatkowaty – na nasze mięśnie, poprzez podwzgórze w mózgu – na pracę przysadki mózgowej. Ta stymulując wydzielanie hormonów, oddziałuje na nasz temperament, sposób zachowania i usposobienie, ale może także wspomagać metody leczenia i rehabilitacji. Muzykoterapia staje się w medycynie coraz bardziej powszechna, bo pozbawia stresu związanego z przeżywaniem nieszczęścia choroby i jej leczeniem. Słuchając muzyki, poznajemy sekrety uzdrawiających dźwięków, zbliżamy się do siebie i do tego, co boskie.

Wiesław Prastowski

 

Zaloguj się aby komentować.