logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 
Aktualności – list ws. wywiadu udzielonego przez prof. Hartmana - List otwarty do ministra zdrowia prof. dr. hab. n. med. Jana Duławy Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

List otwarty do ministra zdrowia prof. dr. hab. n. med. Jana Duławy

Pan
Dr Bartosz Arłukowicz
Minister Zdrowia

Szanowny Panie Ministrze,

Miałem dzisiaj okazję zapoznania się z wywiadem pana profesora Jana Hartmana zatytułowanym „Kodeks etyki lekarskiej to mieszanina frazesów”.

Nie jestem autorem ani współautorem tego Kodeksu. Zapewne udałoby się go jeszcze lepiej zredagować, może inaczej rozłożyć akcenty. Przede wszystkim jednak nie sądzę, aby jakikolwiek dokument mógł rozwiązać każdy problem etyczny, przed jakim staje lekarz. Pod tym względem polski Kodeks etyki lekarskiej nie odbiega od innych szeroko przyjętych dokumentów określających zasady etyki i profesjonalizmu, takich jak na przykład „Karta Lekarza”(1), opracowana przez jedne z największych organizacji lekarskich na świecie. Nie podoba mi się wiele zachowań moich kolegów, w tym obecna wśród niektórych lekarzy i menedżerów służby zdrowia brutalna konkurencja, którą słusznie krytykuje profesor Hartman. Nieraz się wstydziłem z powodu różnych zachowań, z którymi byłem konfrontowany. Uważam, że każdy głos służący poprawie praktyki klinicznej, w tym etyki zawodowej, jest bardzo cenny. Dawałem temu wyraz (2-5).

Jednak to, co wyprawia (to najłagodniejszy eufemizm, jako udało mi się znaleźć) pan profesor Hartman nie tylko przekracza granice przyzwoitości i dobrego smaku, ale przede wszystkim uniemożliwia podjęcie merytorycznej dyskusji. Dawno nie spotkałem się z takim nagromadzeniem pychy, arogancji i lekceważenia.

Nie byłby to powód niepokojenia Pana Ministra, ponieważ prawo do mówienia i pisania nieprawdy oraz głoszenia najbardziej bezsensownych poglądów należy do najlepiej chronionych praw obywatelskich w naszym kraju. Nie ma wątpliwości, że przysługuje ono również profesorowi Hartmanowi. Problem polega jednak na tym, że o ile mi wiadomo, pan profesor został powołany przez Pana Ministra do komisji, która ma się zajmować wypracowaniem standardów etycznych dla pracowników ochrony zdrowia.

Profesor Hartman zaczyna obiecująco, mówiąc: „Gdybyż to było takie proste?” oraz wskazuje na „upowszechnienie etosu lekarza jako kogoś, kto raczej służy pacjentom i opiekuje się nimi, niż sprzedaje swoje umiejętności”. Taka postawa jest mi bliska i uważam, że zasługuje na upowszechnienie. Nie wiem tylko, czy dobrze pana profesora zrozumiałem.

W dalszej części wywiadu następuje jednak niezwykłe nagromadzenie półprawd, przeinaczeń i zwykłej nieprawdy, a przede wszystkim inwektyw, np.: „Jest też dowodem głupoty, bo nawet niezbyt rozgarnięty człowiek pojmie?, „Witaj w feudalnej krainie bufonady i hipokryzji Synku”, „mowa dla picu”, „bełkot”, „żenujące”. Tak, żenujące.

Żenujące jest również, że pan profesor przyłącza się do chóru krytyków preambuły konstytucji RP, podważając, a nawet ośmieszając takie uniwersalne wartości, „wywodzone z różnych źródeł” jak: prawda, sprawiedliwość, dobro i piękno. Nawiasem mówiąc, nie miałbym nic przeciwko, gdyby ktoś zaproponował roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo. Podobnych przykładów błyskotliwej erudycji można podać więcej. Jednak ze sposobu narracji pana profesora można wyciągnąć wniosek, że nie oczekuje on podjęcia dyskusji.

Dlatego list adresuję do Pana Ministra. Trudno bowiem dyskutować z właścicielem prawdy objawionej. Nie wiem, kto i kiedy mu tę prawdę objawił, ale nie życzę sobie, aby pan profesor Hartman uczył mnie etyki mojego zawodu. To, co dla niego jest „sytuacją trywialną”, dla mnie i dla moich kolegów codziennie jest dramatycznym, często tragicznym, bo nierozwiązywalnym problemem m.in. etycznym, który mimo wszystko rozwiązywać muszę. Z wdzięcznością przyjmę każdą pomoc, ale nie wyobrażam sobie, aby udzielić mógł jej ktoś, kto okazuje mi pogardę i uważa mnie za nadętego głupca. Dlatego powołując się na przywołane w wywiadzie cnoty odwagi etycznej i powagi prawdomówności, domagam się od Pana Ministra, aby uniemożliwił panu profesorowi Hartmanowi podejmowanie prób majstrowania przy jakimkolwiek dokumencie związanym z moją pracą, a szczególnie z etyką lekarską. Żadnego zła nie da się uleczyć większym złem.

Z poważaniem
Jan Duława

PS
Jeszcze słowo o Nauczycielu. Rozumiem, że pan profesor Hartman jest mistrzem dla samego siebie. Ja ciągle czuję się czeladnikiem i, choć zdarzało mi się z moim Mistrzem nie zgadzać, jestem gotów na każdy sposób okazywania mu głębokiej wdzięczności i nie przeszkadza mi, jeżeli z tego powodu ktoś nazwie mnie synkiem (6).

Piśmiennictwo:

  1. Karta Lekarza. Zasady wykonywania zawodu lekarza w nowym tysiącleciu. Medycyna Praktyczna, wydanie specjalne 4/2002 (http://www.mp.pl/etyka/kartalekarza).
  2. Duława J.: Czy można rozwiązać nierozwiązywalne? Gazeta Lekarska, 2010, nr 12, str. 12-14.
  3. Duława J.: Kilka uwag nt. opieki zdrowotnej. Gazeta Lekarska, 2011, nr 11, str. 20-21.
  4. Duława J.: O asymetrii rozumienia. Kilka luźnych uwag nt. kryzysu zaufania. Gazeta Lekarska, 2012, nr 4, str. 52-53.
  5. Duława J.: Powołanie i poczucie obowiązku. Gazeta Lekarska, 2013, nr 2, str. 34 oraz nr 5 str. 50-51.
  6. Duława J.: Dusza mistrza – szkic do studium przypadku. Medycyna Praktyczna, 2010, nr 1, str. 124-128

Prof. dr hab. n. med. Jan Duława jest prorektorem ds. nauki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, kierownikiem Kliniki Chorób Wewnętrznych i Metabolicznych, konsultantem wojewódzkim ds. chorób wewnętrznych dla województwa śląskiego.

 

Zaloguj się aby komentować.