logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 25 gości 
Variola vera: „Witamy się bez podawania rąk” Drukuj
Ocena użytkowników: / 24
SłabyŚwietny 

„Witamy się bez podawania rąk”
Epidemia ospy prawdziwej we Wrocławiu

Podczas upalnego „lata stulecia” 1963 roku mieszkańcy Wrocławia musieli podjąć walkę z bardzo groźną chorobą, największą epidemią czasów współczesnych w Europie1. Ospę prawdziwą (variola vera) sprowadził do stolicy Dolnego Śląska z Dehli 43-letni oficer służb specjalnych BJ. Od momentu pierwszego zachorowania do ujawnienia choroby (15 lipca) minęło aż 47 dni, podczas których zainfekowanych zostało jeszcze 6 osób. W tym czasie każdy z nich mógł zarazić ogromną liczbę osób.

Dr Małgorzata Skotnicka-Palka historyk, absolwentka Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Pracę doktorską „Społeczna aktywność inteligencji polskiej w dwudziestoleciu międzywojennym w świetle wybranych źródeł”, napisaną pod kierunkiem prof. dr hab. Grażyny Pańko obroniła w 2008 roku. Jej zainteresowania badawcze koncentrują się wokół problemów historii XX wieku – zwłaszcza dotyczących zagadnień społecznych okresu międzywojennego – oraz dydaktyki historii. Od 2006 roku stale współpracuje z Zakładem Dydaktyki Historii i Wiedzy o Społeczeństwie Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego prowadząc zajęcia z dydaktyki historii i wiedzy o społeczeństwie. Wspólnie z dr Barbarą Techmańską organizuje i pełni rolę sekretarza naukowego cyklu międzynarodowych konferencji naukowych „Edukacja-Kultura-Społeczeństwo”, które dotychczas odbyły się w Zamku Czocha (2010), w Łagowie Lubuskim (2011) i w Krzyżowej k. Świdnicy (2012), a także współredaguje tomy pokonferencyjne. Władze miasta, służby medyczne i sanitarne od razu przystąpiły do akcji. Zamknięto trzy szpitale: Szpital MSW przy ul. Ołbińskiej, Miejski Szpital Zakaźny przy ul. Piwnej oraz Miejski Szpital im. Rydygiera przy ul. Rydygiera, w których przebywali pierwsi chorzy i w których mogły pojawić się nowe przypadki vv. 17 lipca ogłoszono we Wrocławiu stan alarmowy, o czym poinformowano mieszkańców miasta w lakonicznym komunikacie.

Rada Przeciwepidemiczna opracowała niezbędne rozporządzenia oraz plan zwalczania epidemii. W tym celu powołano 10 zespołów: Kontaktów Ospowych, Diagnostyki i Konsultacji, Kwarantanny, Izolatoriów, Spraw Gospodarczych i Finansowych, Transportu i Łączności, Opieki nad Rodzinami Osób Izolowanych, Szczepień, Zespół Szpitala Szczodre oraz Zespół Dezynfekcji2.

19 lipca, przewodniczący Prezydium Rady Narodowej m. Wrocławia prof. Bolesław Iwaszkiewicz powołał Komitet Koordynacyjny, od którego decyzji nie było odwołań, dzięki czemu Rada Przeciwepidemiczna zyskała sojusznika, który miał nieograniczone możliwości działania3. Z Gdańska zaś przyjechali specjaliści, którzy mieli doświadczenie w leczeniu ospy. Byli to dr Andrzej Gajda z Kliniki Chorób Zakaźnych, który w 1962 roku kierował akcją likwidacji ospy w Gdańsku, a także prof. Wiktor Bincer – kierownik Kliniki i Katedry Chorób Zakaźnych4.

W pierwszym dniu epidemii za najważniejsze uznano:

a) izolowanie chorych i osób, które miały z nimi kontakt. W tym celu utworzono szpitale ospowe oraz izolatoria;

b) podjęcie akcji masowych szczepień przeciwospowych5, którą rozpoczęto 17 lipca, informując o tym wrocławian poprzez komunikaty zamieszczane, m.in. w prasie. Początkowo zwolniono ze szczepienia osoby przewlekle chore, kobiety do piątego miesiąca ciąży oraz noworodki. 1 sierpnia, wraz ze wzrostem zachorowań, wprowadzono przymus szczepień. Uznano, że konieczność uchronienia się od zagrożenia przeważa nad przeciwwskazaniami6. W efekcie zaszczepiono 98% wrocławian7.

Początkowe działania były chaotyczne, szybko jednak ustalono najważniejsze sprawy i przystąpiono do zwalczania vv. Każdy zgłoszony przypadek podejrzenia ospy musiał być sprawdzony przez lekarza konsultanta. Gdy jechali oni do pacjenta zakładali ubranie ochronne złożone z białych płóciennych spodni i bluzy, czepka, okularów ochronnych, rękawic i wysokich gumowanych butów. To powodowało, że nazywano ich „przebierańcami”, „kolędnikami”, „kaskaderami”, „pajacami”, „Judymami okresu epidemii”. Ich diagnozę uznawano za ostateczną, niepodlegającą dyskusji. Kiedy stwierdzili przypadek ospy lub ją podejrzewali, wówczas kierowali chorego do szpitala ospowego, podejrzanego o chorobę – do izolatorium, przypadki niejasne pozostawiali w domu, zalecając kolejną konsultację. Konsultanci decydowali też o postępowaniu wobec osób, które miały kontakt z chorym8. Osoby mające bezpośrednią styczność z chorym na ospę (kontakty I rzędu) poddawano szczepieniu i izolacji. Zaś osoby, które miały styczność z grupą kontaktów I rzędu (kontakty II rzędu) poddawano szczepieniu i stosowano wobec nich pięciodniowy nadzór sanitarny. Osoby te mogły wykonywać swoje obowiązki, chodzić do pracy9.

SZPITALE OSPOWE

22 lipca utworzono szpital ospowy w Szczodrem. Jego kierownikiem została dr Alicja Surowiec10. Był on otoczony płotem, na którym wywieszone zostały kartki z napisem Uwaga! Choroba zakaźna. Wstęp wzbroniony! Szpital podzielono na trzy odrębne oddziały. W ich obrębie każdy pokój stanowił osobne miejsce izolacji. Pacjenci nie mogli z nich wychodzić pod żadnym pozorem. Chorzy z objawami ospy przebywali na oddziale pierwszym, na którym leczeni byli około 36 dni, aż do momentu odpadnięcia strupów. Obok innych leków podawano im z bardzo dobrym skutkiem surowicę wyprodukowaną z krwi osób niedawno zaszczepionych. Następnie chorzy byli przenoszeni na oddział drugi, gdzie przebywali 4 dni. Tu codziennie kąpali się w 0,5% roztworze nadmanganianu potasu, tym samym środkiem co godzinę płukali usta i gardło. Jeśli nie mieli żadnych klinicznych objawów ospy, mogli opuścić szpital11.

26 lipca szpital w Szczodrem został zapełniony. Władze, przewidując, że może dojść do takiej sytuacji, już wcześniej przystąpiły do organizacji nowego szpitala ospowego w budynku Wojewódzkiego Szpitala Dermatologicznego w Prząśniku k. Legnicy, którym kierowała dr Barbara Tarkowska, później zaś dr Julita Rek. Funkcjonował on podobnie jak szpital w Szczodrem12. Szczególnym zaś miejscem był oddział dziecięcy, na którym przebywało 15 dzieci (9 dziewczynek i 6 chłopców). Najmłodsze dziecko miało 5 miesięcy, najstarsze 12 lat13.

Chorzy na ospę pochodzili z różnych środowisk, wykonywali różne zawody, byli w różnym wieku (najmłodszy pacjent miał 5 miesięcy, najstarszy – 83 lata). Największą grupę zarażonych tworzyli pracownicy służby zdrowia (lekarze, pielęgniarki, salowe). Więcej chorowało kobiet niż mężczyzn14.

IZOLATORIA

Izolatoria były miejscem odosobnienia osób zdrowych, które miały kontakt z chorymi na ospę prawdziwą (kontakty I rzędu). Było to miejsce ściśle zamknięte, ogrodzone drutem kolczastym, otoczone posterunkami MO. Zaczęto je organizować od chwili wykrycia zarazy. Dwa największe powstały w Praczach Odrzańskich (kierował nim dr Jerzy Wolański) oraz na Psim Polu (kierowany przez dr. Zbigniewa Horę15). Oprócz nich utworzono też kilka mniejszych.

Izolatorium w Praczach Odrzańskich trzeba było tworzyć od podstaw16. Budynek uporządkowano, podzielono na oddziały i pododdziały, w których umieszczano osoby, kierując się zbliżoną datą kontaktu. Ustalono plan dnia obejmujący godziny pobudki i ciszy nocnej, posiłków, badań lekarskich, zabiegów. Wprowadzono dyżury lekarskie i pielęgniarskie. Codziennie wszystkim izolowanym mierzono temperaturę ciała, sprawdzano stan błony śluzowej gardła, skórę, konsultowano też inne dolegliwości. W razie najmniejszych wątpliwości kierowano do izolatki. Początkowo podopiecznym wystarczał spokojny kąt w pokoju, łóżko i pełen talerz. Z czasem wymagania wzrosły. Pojawiły się prośby o fryzjera, skargi na jakość posiłków, a nawet pytanie o to, kiedy dostarczona będzie szafa grającą17.

W izolatorium na Psim Polu powstał hymn, który śpiewany był przy wszystkich ważnych okazjach:

Na Psim Polu dość wesoło,
Dzieci kręcą się wokoło,
Zewsząd płynie radość, śpiew,
Czas nikomu się nie dłuży,
I tak płynie dzień za dniem.

Refren:

Kwarantanna, kwarantanna,
Tam przyjemnie i wesoło płynie czas.
Za drutami kolczastymi,
Do kwarantanny na Psie Pole jedź choć raz,
Bo tam jesteśmy wciąż blisko nieba,
Gdzie szumią drzewa i zboża łan
I cóż więcej do szczęścia trzeba,
Gdy dość jest chleba i kawy dzban…18

Do izolatoriów trafiali ludzie z różnych środowisk. Zdarzali się tacy, którzy wszczynali awantury, kradli, przemycali alkohol. W izolatorium w Praczach Odrzańskich banda nożowników napadła na lekarzy i pielęgniarki. Na Psim Polu pijane prostytutki nago biegały po korytarzach, urządzając strip-tease19. Dla takich osób przygotowano karne izolatorium w Miejskiej Izbie Wytrzeźwień przy ul. Sokolniczej. Zarządzał nim Leopold Arendt. Kierownicy izolatoriów otrzymali wyjątkowe uprawnienia pozwalające im skierować tu na kilka dni lub rzadziej na cały okres kwarantanny osoby szczególnie uciążliwe. Czyniono to w wyjątkowych przypadkach, kiedy prośby i perswazje nie skutkowały. Później czekało ich kolegium orzekające lub wyroki sądów20.

ŻYCIE W MIEŚCIE

Epidemia w znacznym stopniu wpłynęła na życie Wrocławia. W pozornie normalnym otoczeniu pojawiły się niespotykane dotychczas obrazy: klamki owinięte gazą, szpitale otoczone posterunkami i odgrodzone od ulicy drewnianymi barierkami, samochody przewożące ludzi i sprzęt medyczny, unoszący się w każdym budynku zapach chloraminy i lizolu, które służyły do dezynfekcji21, w wielu miejscach wywieszony był komunikat: „Witamy się bez podawania rąk” 22.

Władze zdecydowały o zamknięciu granic państwa na odcinku województwa wrocławskiego z Czechosłowacką Republiką Socjalistyczną i Niemiecką Republiką Demokratyczną dla ruchu turystycznego i małego ruchu przygranicznego. Rozpoczęto także kontrolę zaświadczeń o szczepieniu osobom wjeżdżającym i wyjeżdżającym z Wrocławia, bez którego nikt nie mógł przejechać granic miasta23.

EPILOG

10 sierpnia zdiagnozowano vv u 17-letniego ucznia JE. i odnotowano go w rejestrze chorych pod numerem 99. Był to ostatni przypadek ospy we Wrocławiu, w następnych dniach nowych zachorowań nie stwierdzono24. 19 września dr Jerzy Rodziewicz oraz dr Andrzej Ochlewski podpisali dokument, w którym ogłosili: „Wrocław z dniem 19 września 1963 roku miastem wolnym od ospy naturalnej”. Decyzje podjęto po otrzymaniu wyników z Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie i uzgodnieniu z Departamentem Sanitarno-Epidemiologicznym Ministerstwa Zdrowia. Zarządzenia przeciwepidemiczne straciły moc25.

Epidemię zlikwidowano w rekordowym tempie, po 25 dniach od jej wykrycia. Była ona jedną z ostatnich epidemii ospy w historii medycyny.

9 grudnia 1979 roku Światowa Komisja do Potwierdzenia Wykorzenienia Ospy ogłosiła, że ospa zastała zwalczona na świecie26. Zaś 8 maja 1980 roku Światowe Zgromadzenie Zdrowia w Genewie potwierdziło to historyczne wydarzenie, oświadczając, że ludzkość wygrała walkę z ospą prawdziwą, likwidując wszystkie jej ogniska na świecie27.

Małgorzata Skotnicka-Palka

PRZYPISY:

  1. J.B. Kos, Epitafium dla ospy, Wrocław 1991, s. 171.
  2. K. Kąkolewski, Czarna Pani, [w:] „Świat”, R. XIII, nr 37 (634), 15 września 1963, s. 5.
  3. J.B. Kos, op. cit., s. 28.
  4. G. Trzaskowska, Epidemia czarnej ospy we Wrocławiu w 1963 roku: działania władz, akcja szczepień, funkcjonowanie szpitali ospowych w Szczodrem i Prząśniku oraz izolatoriów, Wrocław 2008, s. 11.
  5. J.B. Kos, op. cit., s. 17-18.
  6. „Gazeta Robotnicza”, nr 178 (4675), 30 lipca 1963, s. 2
  7. „Gazeta Robotnicza”, nr 197 (4694), 21 sierpnia 1963, s. 3.
  8. G. Trzaskowska, op. cit., s. 23-24; J.B. Kos, op. cit., s. 133-138.
  9. G. Trzaskowska, op. cit., s. 30-31.
  10. Ibidem, s. 26.
  11. Ibidem, s. 27.
  12. Ibidem, s. 29.
  13. J.B. Kos, op. cit., s. 121.
  14. Ibidem, s. 67.
  15. Z. Hora, Variola Vera, Wrocław 1982, s. 39.
  16. J.B. Kos, op. cit., s. 32-33.
  17. Ibidem, s. 41-49.
  18. K. Kąkolewski, op. cit., s. 6.
  19. Ibidem, s. 6.
  20. Z. Hora, op. cit., s. 133.
  21. J.B. Kos, op. cit., s. 25.
  22. „Gazeta Robotnicza”, nr 177 (4674), 29 lipca 1963, s. 4; K.. Kąkolewski, op. cit., s. 5.
  23. „Gazeta Robotnicza”, nr 185 (4682), 7 sierpnia 1963, s. 2.
  24. Z. Hora, op. cit., s. 135-136.
  25. „Gazeta Robotnicza”, nr 223 (4720), 20 września 1963, s. 1.
  26. J.B. Kos, op. cit., s. 180.
  27. Z. Hora, op. cit., s. 159.


BIBLIOGRAFIA:

Źródła

  1. „Gazeta Robotnicza”, 1963, nr 169-225.
  2. „Słowo Polskie”, 1963, nr 170-211.
  3. Kąkolewski Krzysztof, Czarna Pani, [w:] Świat, XIII, nr 37 (634), 15 września 1963, s. 4-7.

Opracowania

  1. Ambroziewicz Jerzy, Zaraza, Warszawa 1965.
  2. Hora Zbigniew, Variola Vera, Wrocław 1982.
  3. Kos Jerzy Bogdan, Epitafium dla ospy, Wrocław 1991.
  4. Sobków Michał, Ospa we Wrocławiu, Wrocław 2000.
  5. Trzaskowska Grażyna, Epidemia czarnej ospy we Wrocławiu w 1963 roku: działania władz, akcja szczepień, funkcjonowanie szpitali ospowych w Szczodrem i Prząśniku oraz izolatoriów, Wrocław 2008.

 

 

Zaloguj się aby komentować.