logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 118 gości 
Z polityką w tle – optyka młodego medyka - SOR i system ratownictwa pod lupą Sejmu. Czy znaleziono lekarstwo na braki systemu? Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

SOR i system ratownictwa pod lupą Sejmu. Czy znaleziono lekarstwo na braki systemu?

To półrocze upłynęło w Sejmie pod znakiem intensywnych prac legislacyjnych w obszarze ochrony zdrowia. Skutki wprowadzanych właśnie reform dotkną wiele dziedzin, jednak szczególnie mocno odbiją się na funkcjonowaniu SOR-ów i całego systemu ratownictwa medycznego. Kluczowe dla zrozumienia nadchodzących zmian są dwa akty prawne – uchwalona w Sejmie 21 lutego nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, a także ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym, która weszła w życie 26 czerwca 2018 roku.

Wrócą „ostre” i „tępe” dyżury

PIOTR LIPIŃSKI W 2017 r. ukończył Wydział Lekarski Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Obecnie pracuje w Dolnośląskim Centrum Onkologii we Wrocławiu. Przewodniczący Komisji ds. Zdrowia i Spraw Społecznych w Radzie Osiedla Huby. Aktywista stowarzyszenia OK Wrocław. (Fot. z archiwum autora)Najważniejszym założeniem zmian jest optymalizacja działalności SOR i szpitali. Powraca podział na tzw. „tępe” i „ostre” dyżury. Nie wszystkie szpitale tak jak dziś będą musiały być 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu gotowe na przyjęcie każdego rodzaju pacjenta. Zamiast tego podzielą się one pracą według harmonogramu przygotowanego przez wojewodę w porozumieniu z dyrektorem oddziału wojewódzkiego NFZ. Opisane zmiany mają złagodzić narastający kryzys kadrowy w polskich szpitalach. NFZ nie chce bowiem płacić lekarzom za dyżury, zwłaszcza, że oferowane stawki w sytuacji niedoboru specjalistów osiągają coraz wyższe poziomy. Te ostatnie w szczególnie deficytowych specjalizacjach poza dużymi miastami potrafią sięgać nawet kilkuset złotych za godzinę. Jest to prosta konsekwencja faktu, że Polska ma najniższą liczbę lekarzy na 1000 mieszkańców w Unii Europejskiej (2,4 do średniej 3,8).

W myśl urzędników szpitale dyżurujące w danym dniu na „ostro” będą miały większe niż dziś wymogi obsady i do nich będą kierowane wszystkie karetki z rejonu, za czym zgodnie z obietnicami mają pójść także dodatkowe środki z NFZ. Szpitale pracujące na „tępo” nie będą musiały trzymać w gotowości np. obsady bloków operacyjnych, ponieważ ustawodawca założył, że dyżury te będą pełnione przez lekarzy pod telefonem. Na „ostro” pracować w nowym systemie mają przede wszystkim szpitale o wyższym poziomie referencyjności.

NFZ liczy na porządek i oszczędności

Rząd argumentuje zmiany chęcią ograniczenia marnotrawstwa środków, powołując się szczególnie na przykłady dużych miast, gdzie potrafi dyżurować kilka oddziałów jednej specjalności jednocześnie. Urzędnikom zależy także na oszczędnościach na szpitalach powiatowych, gdzie dyżurują bloki operacyjne przy konieczności wykonywania zabiegów, czasem tylko raz na kilka dni. Reforma ma zakończyć również sytuację, w której karetka z pacjentem odbija się od drzwi kolejnych szpitali, ponieważ harmonogram ma jasno ustalić jednostki odpowiedzialne za przyjmowanie na „ostro”. Organizacyjnie nowe przepisy są realną ulgą dla dyrektorów placówek, stąd poparcie ustawy m.in. przez Polską Federację Szpitali.

Konieczność, ale nie bez ryzyka

Podział dyżurów i zmniejszenie ich obsady odsuwa bez wątpienia w czasie organizacyjne załamanie systemu z powodu niedoboru lekarzy, stąd z perspektywy narodowego płatnika jest on organizacyjną koniecznością. Nie możemy jednak zapomnieć o wynikających z tego rozwiązania wyzwaniach i zagrożeniach. Reforma odbędzie się bowiem kosztem dalszego zwiększania obciążenia lekarzy pracą, aby w praktyce zminimalizować nie tylko przestoje, ale również czas na odpoczynek i sen w trakcie dyżuru.

Jest to działanie doraźne, które nie zmniejsza konieczności wdrożenia gruntownych reform. Te ostatnie wymagają jednak zwiększenia nakładów na zdrowie do proponowanego przez protestujące rok temu zawody medyczne poziomu co najmniej 6,8% PKB. Tymczasem dziś nie są realizowane nawet zapisy porozumienia protestujących z rządem, kiedy to w tym roku do systemu powinno trafić 4,86% PKB, czyli według prognoz Ministerstwa Finansów 105,07 mld zł. Mimo to w ustawie budżetowej przewidziano na ten cel zaledwie 97,8 mld zł, co jest efektem wyliczenia procentu PKB nie w stosunku do prognoz na bieżący rok, ale danych GUS za okresy poprzedzające.

Dla pacjenta niewiele się zmieni?

Z perspektywy jakości opieki nad pacjentem warto zwrócić uwagę, że o ile na dyżurach oddziałów zabiegowych resort może dokonywać optymalizacji obsady, o tyle pracownicy SOR są już obecnie przepracowani i podział dyżurów na tym odcinku nie wygeneruje nowych rezerw kadrowych. Wszystko wskazuje na to, że po reformie na wszystkich 232 SOR-ach w kraju dalej będzie, niestety, panowała obecna dziś atmosfera przeciążenia obowiązkami. Trzeba także pamiętać, że jedną z bolączek oddziałów ratunkowych jest chroniczny niedobór miejsc dla przekazywanych pacjentów na innych oddziałach szpitalnych, szczególnie neurologicznych, kardiologicznych i internistycznych. W tym obszarze także niewiele się zmienia, a niedawne nowe standardy obsady pielęgniarskiej doprowadziły do likwidacji ponad 3,5 tysiąca łóżek w całym kraju, szczególnie na oddziałach dla szpitali mniej dochodowych, w tym kluczowej dla SOR – interny.

Teoria może rozbić się o praktykę

Aby reforma nie zakończyła się organizacyjnym niepowodzeniem, wojewodowie będą musieli dołożyć wielu starań, żeby harmonogram dyżurów został rozpisany racjonalnie. Największe obawy płyną spoza dużych miast, gdzie sieć szpitali jest znacznie uboższa i wyłączenie części placówek z dyżurowania może wpłynąć na ograniczenie dostępu pacjentów do świadczeń. Kolejnym wyzwaniem jest także dopilnowanie, aby rzeczywiście informacja o podziale obowiązków była przejrzysta. Choć urzędnicy liczą, że dzięki zmianom pacjenci przestaną być odsyłani do innych placówek, to jednak praktyka lat poprzednich była zgoła odmienna. Przypomnijmy sobie głośną sprawę z 2014 roku z Wrocławia, kiedy w wyniku podziału dyżurów neurochirurgicznych na „ostre” i „tępe” jeden ze szpitali odmówił przyjęcia i odesłał 8-letniego pacjenta do odległej o kilkaset metrów placówki, gdzie niestety dziecko zmarło. Wybuchła afera, którą media żyły przez wiele dni. Podobnych przypadków, zwłaszcza neurochirurgicznych, na przestrzeni lat w kraju było jednak znacznie więcej, co przyczyniło się do wprowadzenia obecnego obowiązku dyżurowania każdej placówki. Skuteczność funkcjonowania nowego systemu zależeć zatem będzie przede wszystkim nie od samych zapisów ustaw, ale od zdrowego rozsądku i organizacyjnej sprawności jednostek odpowiedzialnych za układanie harmonogramów i przepływ informacji.

Elektroniczny system triage’u dostępny online

Na tym jednak zmiany się nie kończą. System czeka także dalsza centralizacja. Szpitalne oddziały ratunkowe będą podlegały nowym zasadom segregacji pacjentów, które zostaną ujednolicone w całym kraju. Największą rewolucją będzie elektroniczny system kolejkowy TOP SOR, podobny do tego funkcjonującego np. w ZUS. Podzieli on pacjentów na kategorie: czerwoną, pomarańczową, zieloną i niebieską. Na SOR-ach pojawią się automaty generujące kolorowe opaski z numerem w kolejce. Równocześnie na specjalnych monitorach będą » podawane informacje o numerze aktualnie obsługiwanego pacjenta w każdej kategorii triage’u, aktualna liczba pacjentów oczekujących oraz szacunkowy czas oczekiwania. Informacje o wielkości kolejek i czasie oczekiwania będą miały być dostępne również w Internecie. Wielogodzinne czasy oczekiwania podane z wyprzedzeniem mogą zniechęcić do wizyty na SOR część pacjentów z kategorii niebieskiej – pacjentów niewymagających udzielenia pomocy w ramach oddziału ratunkowego. Nowy system ma uporządkować kwestie informowania pacjenta, aby zapobiec nerwowości oczekujących. I tu jednak pojawiają się głosy specjalistów, czy ścisła numeracja chorych nie doprowadzi do napięć na tle pierwszeństwa w kolejce nowo przybyłych pacjentów z bardziej priorytetowych kategorii triage’u.

Od 1 października triage w nowym systemie ma być obowiązkowy w szpitalnych oddziałach ratunkowych w podmiotach leczniczych, dla których podmiotem tworzącym jest minister, uczelnia medyczna albo samorząd województwa. Dla pozostałych SOR-ów okres przejściowy upływa 1 stycznia 2021 r.

Ratownictwo nie dla podmiotów prywatnych

Obok zmian w SOR priorytetem dla rządu jest także upaństwowienie ratownictwa medycznego. Z tego powodu od 1 kwietnia z systemu zniknęli prywatni dysponenci 135 karetek, którzy organizowali 9% pracujących zespołów. Politycy argumentują, że pozostałe służby ratownicze – Państwowa Straż Pożarna oraz Policja – są formacjami o charakterze publicznym, a ich działalność jest gwarantowana przez państwo. Urzędnicy liczą, że upaństwowienie będzie sprzyjało inwestycjom w infrastrukturę oraz wzmocni powiązania z organami samorządu odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo zdrowotne obywateli.

Rząd wierzy, że w tym przypadku „państwowe jest lepsze”, ponieważ firmy prywatne nie są związane żadnym zobowiązaniem do realizacji świadczeń ratowniczych i w każdej chwili mogą zrezygnować z działalności na danym terenie. Stanowić to ma realne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. W działaniu tym rząd wspiera Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Ratownictwa Medycznego. Związkowcy wierzą, że ratownictwo nie może być nastawione na zysk i narzekają, że firmy prywatne zatrudniają ratowników na umowy śmieciowe. Entuzjazmu resortu i związkowców nie podzielało w toku prac wiele innych podmiotów. O ograniczeniu swobody prowadzenia działalności gospodarczej mówiło zarówno Rządowe Centrum Legislacji jak i UOKiK. Rada Legislacyjna przy Prezesie Rady Ministrów uznała uzasadnienie zmian za niewystarczające, ponieważ nie wykazano istotnie, że „dotychczasowy model jest nieskuteczny i nie przynosi pożądanych efektów”. Podstawowym problemem upaństwowienia ratownictwa jest bowiem to, że mimo wieloletniej praktyki opisywane przez resort zagrożenia w sposób istotny nie występowały. Decyzja zdaje się być w tym obszarze podyktowana w znacznej mierze przesłankami ideologicznymi. Outsourcing usług medycznych jest powszechny tak na zachodzie, jak i w wielu polskich szpitalach. Retoryka, którą posłużono się w celu upaństwowienia ratownictwa, mogłaby z powodzeniem zostać podciągnięta pod upaństwowienie POZ-ów, czy prywatnych praktyk lekarskich, ponieważ w uzasadnieniu do ustawy znalazł się argument, że obecność podmiotów prywatnych: „Stwarza to bezpośrednie ryzyko zaistnienia sytuacji, w której dysponent prywatny uzależniać będzie realizację świadczeń ratowniczych od uzyskania kontraktu w satysfakcjonującej go wysokości”.

Podsumowanie

„Ostre” i „tępe” dyżury, elektroniczny system triage’u na SOR i upaństwowienie ratownictwa medycznego wpłyną istotnie na zmiany w realizacji świadczeń z zakresu medycyny ratunkowej w Polsce. W działaniach resortu przejawiają się trendy w kierunku centralizacji, ujednolicania i zwiększenia bezpośredniej kontroli państwa nad systemem ochrony zdrowia. Wiele ze zmian jest organizacyjną koniecznością, a system informowania pacjentów bardzo potrzebny, te jednak opisane zmiany służą bardziej utrzymaniu stabilności systemu, niż istotnej poprawie jakości opieki nad pacjentem i polepszeniu warunków pracy personelu. W tych ostatnich obszarach większość pracy do wykonania wciąż pozostaje przed nami, dlatego Ministerstwo Zdrowia wciąż nie może przysłowiowo spocząć na laurach.


Piotr Lipiński

Źródła:

http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20190000399

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/druk.xsp?nr=2137

http://oipip.elblag.pl/wp-content/uploads/2015/07/OSR-19.pdf

Publicystyka:

https://www.politykazdrowotna.com/43727, topsor-okres-przejsciowy-na-wdrozenie-systemu-i-zmiany-w-finansowaniu

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ratownictwo-medyczne-upanstwowienie-konstanty,232,0,2239208.html

https://businessinsider.com.pl/firmy/nacjonalizacja-systemu-ratownictwa-sejm-przyjal-ustawe/sejecqd

https://www.prawo.pl/zdrowie/coraz-blizej-narodowe-ratownictwo-medyczne,261733.html

https://www.prawo.pl/zdrowie/upanstwowienie-ratownictwa-medycznego-po-1-kwietnia-2019-r,392997.html

https://podyplomie.pl/aktualnosci/05782,skoro-lekarze-sa-drodzy-ograniczmy-dyzury