Na Cito

logowanie



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 80 gości 
Na Cito Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

PREZES NFZ JACEK PASZKIEWICZ (nareszcie) ODCHODZI

Niewątpliwie wiadomością miesiąca maja, która zelektryzowała w ostatnich dniach nie tylko środowisko lekarskie, jest wniosek Ministra Zdrowia Bartosza Arłukowicza skierowany do Premiera Donalda Tuska o odwołanie z funkcji prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia doktora Jacka Paszkiewicza. Co ważne, wniosek ten pozytywnie zaopiniowała Rada Funduszu (7 głosów popierających odwołanie, 1 głos przeciwny). To zaś pozwala oczekiwać rychłej decyzji Premiera w sprawie dymisji Prezesa.

26 maja Konwent Prezesów Okręgowych Izb Lekarskich przyjął z satysfakcją wniosek Ministra podkreślając, że jest on zgodny z powszechnym oczekiwaniem środowiska lekarskiego, wyrażonym m.in. w apelu Naczelnej Rady Lekarskiej z 13 stycznia br. Można więc stwierdzić, iż po raz kolejny, po lutowej nowelizacji ustawy refundacyjnej, samorząd lekarski stoczył zwycięski bój. Okazujemy się zatem skuteczni w działaniu i zaprzeczamy tezie, że „psy szczekają, a karawana jedzie dalej”. Co w mojej opinii jednak ważniejsze, krytyka działań Prezesa Paszkiewicza nie pochodzi wyłącznie ze środowiska samorządu lekarskiego. Jak stwierdził Dariusz Sarti – ekspert pracodawców RP – ta decyzja wisiała w powietrzu, bo poczynania Paszkiewicza były szkodliwe. Zdaniem Wiceminister Zdrowia Agnieszki Pachciarz –„murowanej” kandydatki, która zastąpi dr. Paszkiewicza – lista grzechów Prezesa jest długa. Jednym z zasadniczych zarzutów Ministerstwa Zdrowia jest to, że resort zgłaszał uwagi np. do zarządzeń NFZ, te nie były jednak w ogóle uwzględniane. Wszczęcie 9 postępowań administracyjnych wobec Prezesa Funduszu to dowód, że Ministerstwo Zdrowia uważa Jego działania za nieprawidłowe. Część z nich dotyczy np. zmian wprowadzonych przez NFZ w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS). Swoistego smaczku w kontekście sprawy wezwania przez samorząd lekarski do niepodpisywania aneksów do umów na leki refundowane dodaje stwierdzenie Pani Minister cytuję: „Te relacje (między NFZ a MZ) nigdy nie były łatwe. Ze swojej strony resort zdrowia zgłosił uwagi do zapisów, jakie znalazły się w umowach. Niestety nie zostały uwzględnione przez Prezesa Funduszu”.

Dwa z postępowań zostały już umorzone, bo Prezes NFZ uwzględnił w końcu zarzuty ministerstwa. Ciekawie brzmią propozycje przyszłej pani prezes dotyczące zmian w funkcjonowaniu Funduszu – ograniczenie kompetencji Funduszu i sprowadzenie go głównie do roli płatnika, a nie regulatora rynku. W chwili obecnej mamy bowiem do czynienia z bardzo dziwną konstrukcją prawną. Za ustalanie listy świadczeń, za które płaci NFZ, odpowiada resort zdrowia, ale już za wycenę poszczególnych procedur Fundusz – czyli płatnik. Taka sytuacja jest nie do przyjęcia. Obiecuje ona również zwiększyć swobodę decyzyjną poszczególnych oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia.
Widać więc jak na dłoni, że wreszcie komuś chce się chcieć – Ministrowi Arłukowiczowi i Pani Wiceminister Pachciarz. A czas na zmiany jest najwyższy. Polski system opieki zdrowotnej jest jednym z najgorszych w Europie. Tak wynika z raportu ośrodka analitycznego „Health Consumer Powerhouse”. Ranking obejmuje 33 kraje, Polska zajęła 27. miejsce. Chodzi o Europejski Konsumencki Indeks Zdrowia, międzynarodowy ranking badający jakość usług medycznych. Autorzy raportu brali pod uwagę kilka czynników – prawa pacjenta i dostęp do informacji medycznej, listy oczekujących na zabiegi, wyniki leczenia, profilaktykę, ofertę świadczeń oraz dostęp do leków. Polska, która spadła o jedno miejsce w porównaniu z poprzednim rankingiem, pilnie potrzebuje reform – napisali eksperci. Arne Bjornberg, jeden z autorów raportu przyznał w rozmowie z Polskim Radiem, że jest jedna tylko rzecz, za którą należy nam się pochwała. Polski system jest bardzo dobry jeśli chodzi o leczenie chorób serca – Polskę wyróżnia niska umieralność na zawały serca. Natomiast problemy to: zbyt długie oczekiwanie na zabiegi – średnio kilka miesięcy. Tymczasem w krajach, które wiodą prym pod tym względem, na zabieg czeka się kilka tygodni. Problemem jest też system finansowania szpitali i zarobki lekarzy. Polscy lekarze powinni być wynagradzani w godziwy sposób, żeby nie musieli pracować po godzinach w prywatnych klinikach, tylko w szpitalach, gdzie są zatrudnieni – podkreślił ekspert.

Do powyższego rankingu jakości świadczonych usług medycznych odniósł się również Minister Arłukowicz. Cytuję: „To jest ranking, który bardzo niepokoi. Pokazuje on, iż mimo wzrostu nakładów finansowych na służbę zdrowia to jakość się nie poprawia. Jedną z moich ambicji jest to, żeby w sposób rzetelny wyjaśnić i dociec, dlaczego system „dostaje” finanse, a jakość jest nadal niska.

Panie Ministrze! Życzymy sukcesu w wyjaśnieniu przyczyn takiej sytuacji i my lekarze służymy naszą pomocą.

Igor Chęciński

 

Zaloguj się aby komentować.